Trener Topór o kadrze B i współpracy z Horngacherem. „Dogadujemy się bez słów"

  • 2026-08-01 00:03

Dziesięciu reprezentantów Polski wystąpi w sobotnim konkursie Letniego Grand Prix w Wiśle. Wśród nich znajdzie się również czterech przedstawicieli kadry B – Łukasz Łukaszczyk, Jakub Wolny, Kamil Waszek i Aleksander Zniszczoł. O dyspozycji tych skoczków oraz o oczekiwaniach przed konkursami na Skoczni im. Adama Małysza opowiedział opiekun zaplecza polskiej kadry, Wojciech Topór.

W porównaniu do ubiegłego sezonu, skład kadry B uległ kilku zmianom. Trener Topór został zapytany po piątkowych treningach w Wiśle o to, jak ocenia grupę zawodników przygotowujących się do nowego sezonu pod jego okiem: – Całkowicie nowa grupa zawodników, ale to taka mieszanka, którą właśnie zawsze lubię. Doświadczeni zawodnicy w połączeniu z młodością - to daje fajny efekt i fajnie też u nas funkcjonuje.

W kadrze B, prowadzonej przez trenera Topora w sezonie 2025/26, obecny był m.in. Kacper Tomasiak. Świetne występy w sezonie letnim, a przede wszystkim w sezonie zimowym, kiedy Bielszczanin zdobył trzy medale olimpijskie, sprawiły jednak, że błyskawicznie przeszedł on do kadry A. Trener Topór przyznał, że takie awanse jego zawodników do głównej kadry są naturalną koleją rzeczy: – Tak to funkcjonuje. Najlepsi idą w górę - ci, którzy najlepiej się prezentowali. Tak to jest. Taka jest nasza rola, my robimy swoje.

Opiekun zaplecza reprezentacji Polski został zapytany również o to, z czego bierze się harmonijny rozwój młodych zawodników takich jak Kacper Tomasiak, czy Kamil Waszek, który dzięki swojej postawie w ostatnich tygodniach dołączył do grona skoczków branych pod uwagę w kontekście startów w zawodach najwyższej rangi.

– Mogę się wypowiedzieć na temat mojego sztabu, dzięki któremu od paru lat wszystko nam fajnie gra. Dogadujemy się bez słów i każdy wie, co ma robić. I to funkcjonuje bardzo dobrze – wspomniał trener Topór.

Wiosną tego roku do reprezentacji Polski w roli koordynatora dołączył także szkoleniowiec Biało-Czerwonych w latach 2016-2019, Stefan Horngacher. Jak trener Topór i reszta sztabu dogadują się z austriackim trenerem, i czy w tej komunikacji odczuwalny jest pewien respekt?

– Jeżeli o nas chodzi. to nie ma strachu. Wręcz przeciwnie, bardzo zabiegaliśmy o to, żeby Stefan do nas dołączył, Bo wiemy, ile dobrego już zrobił u nas - jakie ma doświadczenie; jaką ma wiedzę, i w jak wielu rzeczach może nam pomóc. Ta współpraca wygląda bardzo dobrze. Dogadujemy się bez słów, i tak jak już wcześniej powiedziałem, fajne jest też to, że to nie jest osoba, która próbuje doradzać tylko zza biurka czy telefonicznie. Tylko jest ciągle z nami na wyjazdach – i też nie tylko przy kadrze A, ale tez doradza bardzo blisko przy kadrze B. Tak samo jest w kadrze juniorów i kobiet.– podkreślił trener polskiej kadry B.

W rozmowie trenera Topora z mediami pojawiło się również pytanie o to, czy jako trener ma plan na nowy sezon i wnioski na temat tego, czego zabrakło w polskiej kadrze minionej zimy, aby osiągała ona lepsze wyniki: – Wiadomo, że z każdego sezonu; po każdych zawodach, po każdym treningu wyciąga się wnioski. Takie większe przemyślenia miałem też po sezonie. Teraz nie będę może mówił o tym, bo raz, że musiałbym sobie to dobrze teraz przypomnieć, a nie będę zanudzał. Natomiast tak w skrócie, powiedziałbym, że dużo rzeczy wynikało też bardziej z indywidualnych problemów zawodników.

W kadrze B na sezon 2026/27 znalazło się m.in. miejsce dla młodszego z braci Tomasiaków - Konrada. 17-letni zawodnik LKS Klimczok Bystra trenuje na co dzień w szkole sportowej, natomiast jest on powoływany do kadry B na wybrane akcje. Jaki jest status tego skoczka?

– Jeżeli tylko jest możliwość i nasze kalendarze nie kolidują z kadrą juniorów, to jak najczęściej staramy się go zabierać. Ostatnio był też z nami w Wiśle na konsultacji krajowej przy kadrze B. Ale musimy patrzeć, żeby nie było też tego za dużo. Bo teraz był z nami w Wiśle, a później pojechał od razu do Predazzo. Tak więc musimy też mądrze dawkować resztę działań – wyjaśnił trener Topór.

W porównaniu z sezonem 2025/26, miejsce w kadrze A stracili Jakub Wolny i Aleksander Zniszczoł. Po piątkowych treningach w Wiśle trener Topór był zapytany o to, jak wyglądają obecnie ich skoki: – Powiedziałbym, że Kuba jest z Olkiem już na dość wysokim poziomie, zwyżkowym. Kuba szybciej „załapał" od początku lata i to wygląda dość solidnie. Wiadomo, ta forma lekko faluje. Natomiast „Olo" miał na początku troszkę więcej problemów - także problemów sprzętowych. Testowaliśmy inne buty, gdzie nie mógł tam sobie dojechać. Teraz każdy skok jeszcze nie jest w 100 procentach na takim super poziomie, ale już niektóre skoki na treningach wyglądają bardzo dobrze.

Wśród reprezentantów Polski, którzy zaprezentują się w sobotnim konkursie Letniego Grand Prix w WIśle, pojawi się także dwóch absolutnych debiutantów w zawodach najwyższej rangi – 19-letni Łukasz Łukaszczyk oraz niespełna 20-letni Kamil Waszek. Na co podczas zmagań na Skoczni im. Adama Małysza stać zdaniem trenera Topora tych zawodników?

 – Na dobre skoki. Kamil prezentuje się bardzo dobrze. Jeżeli powtórzy to w zawodach, to może być dobry wynik. Natomiast to jest tylko Grand Prix, celujemy w zimę. A Łukasz? Nie ma kwalifikacji (do sobotniego konkursu – przyp. red.) – to byłby może jakiś taki pierwszy cel. Jednak jeżeli zdobyłby tu punkty – bo też niektóre takie skoki już zaczynają mu wychodzić, to na ten moment byłby to dla niego wielki sukces – podsumował polski szkoleniowiec.

Korespondencja z Wisły, Dominik Formela


Wojciech Skucha, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2378) komentarze: (3)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @pawelas2301

    O to, by mógł odcisnąć łapkę przy skoczni w Wiśle. ;-)

  • pawelas2301 doświadczony

    O co temu Hornowi chodzi?

  • Arturion profesor

    Czyli Horn kadry pań też dogląda. :-)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl