Sundal po sobotniej dyskwalifikacji w Wiśle. „Muszę to po prostu zaakceptować"
- 2026-08-02 00:15
Kristoffer Eriksen Sundal
fot. Tadeusz Mieczyński
Prawdopodobnie największym pechowcem sobotniego konkursu Letniego Grand Prix mężczyzn w Wiśle był Kristoffer Eriksen Sundal. Reprezentant Norwegii pierwotnie zajął w zawodach 6. miejsce, jednak w trakcie drugiej serii jury wszczęło dochodzenie związane z jego pierwszym skokiem. Ostatecznie, skoczek z Oslo został zdyskwalifikowany z powodu nieprzepisowego mechanizmu paska bezpieczeństwa w wiązaniu.
Norweg w swoich sobotnich skokach konkursowych w Wiśle lądował na 122. oraz 130. metrze. Tuż po zakończeniu sobotnich zmagań Sundal został zapytany o to, jak doszło do otrzymania przez niego dyskwalifikacji.
– To właściwie całkiem proste. W pierwszej serii miałem pewne trudności z założeniem paska bezpieczeństwa w wiązaniu, więc poprosiłem o pomoc przedstawicielkę FIS, która była na górze skoczni. Powiedziała jednak, że nie może mi pomóc, i że muszę po prostu ruszać. Posłuchałem jej i pojechałem bez tego mechanizmu – tak jak mi powiedziano. Już po finałowym skoku dowiedziałem się, że zostałem z tego powodu zdyskwalifikowany. To kiepskie uczucie – wyjaśnił Norweg.
25-latek podkreślił również, że w obliczu trudności z zamontowaniem mechanizmu bezpieczeństwa w wiązaniu szukał pomocy w rozwiązaniu tej kwestii: – Zapytałem, czy ktoś pomoże mi założyć ten mechanizm paska – dlatego, że jest gorąco; miałem na sobie rękawice, a są to drobne elementy – śrubka jest mała. Więc miałem z tym pewne trudności. Usłyszałem odmowę, a potem musiałem już ruszać, ponieważ światełko na rozbiegu miało wkrótce zmienić się na kolor żółty. Gdybym wiedział, że grozi mi dyskwalifikacja, poczekałbym nawet dłużej, ponieważ żółte światło świeci się 60 sekund. Próbowałem zamontować ten mechanizm. Cóż... Uważam, że było to niepotrzebne. Wydaje mi się, że zrobiłem to, co mi powiedziano, i zakończyło się to dyskwalifikacją. Jednak na szczęście nie otrzymałem jakiegokolwiek rodzaju sankcji. Żadnej kartki; żadnej żółtej kartki czy czegoś takiego – po prostu zostałem zdyskwalifikowany z tego konkursu, co jest kiepską sprawą.
Norweski skoczek przyznał także żartobliwie, że gdyby w sytuacji, jaka go spotkała, otrzymałby jakąś karę, prawdopodobnie rozstałby się ze skokami narciarskimi. Dodał on zarazem: – Byłoby to zdecydowanie zbyt niesprawiedliwe. Czuję, że to sytuacja trochę na granicy – i choć jest to niesprawiedliwe, muszę to po prostu zaakceptować.
W rozmowie z Sundalem pojawił się również wątek skoków, jakie oddawał na Skoczni im. Adama Małysza. Jak Norweg ocenił te próby?
– Wynik jest... Wynik byłby taki, jaki by był. Jestem tu, żeby sprawdzić pewne rzeczy – jak spisuję się na rozbiegu; jaka jest moja prędkość na tle reszty stawki, i jaki jest ogólny poziom. Więc przynajmniej udało mi się uzyskać część odpowiedzi, po które tutaj przyjechałem – powiedział.
Czy to, jak podopieczny trenera Rune Velty zaprezentował się podczas sobotniego konkursu w Wiśle, jest takim porównaniem formy z innymi zawodnikami, którego sam się spodziewał?
– Tak, w zasadzie nie miałem czasu, aby dokładnie przeanalizować listę wyników, ale wydaje mi się ona normalna. Wszystko się zgadza. Czuję, że oddałem skoki na 65 do 70 procent swoich możliwości i byłbym klasyfikowany jakoś w granicach 6. miejsca. Dla mnie ma to sens – stwierdził.
Na koniec rozmowy 25-letni skoczek został zapytany również o swoją popularność, którą zdobył wśród polskich kibiców od czasu zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Wówczas Sundal toczył w konkursach indywidualnych zacięte boje o medalowe lokaty z Kacprem Tomasiakiem. Czy Norweg zauważa taką rozpoznawalność swojej osoby i rodzaj swoistej rywalizacji z reprezentantem Polski?
– Dla mnie nie ma tu żadnej rywalizacji. Kacper skakał dobrze w tych dwóch konkursach. Na normalnej skoczni olimpijskiej postanowiłem naprawdę źle wylądować, natomiast na dużej skoczni był po prostu – nie pamiętam dokładnie... – o 2 lub 3 pkt. lepszy. Myślę, że jest to czysty przypadek. On był chyba czwarty, a ja trzeci. Albo odwrotnie – nie pamiętam, ale różnica była niewielka. Nie odczuwam żadnej rywalizacji, choć zauważyłem, że ludzie to dostrzegli i moje nazwisko jest trochę częściej wspominane w Polsce. Jest to fajna sprawa. Podoba mi się to. Mamy 1 sierpnia, a na skoczni jest mnóstwo ludzi. To dobrze – podsumował norweski skoczek.
Korespondencja z Wisły, Wojciech Skucha
-
ms_ profesor
@Arturion
On chyba miał na myśli to co było po pierwszej serii, ale i tak dziwne by było gdyby nie pamiętał kto był wtedy wyżej po pierwszej serii, ale przyznam się, że ja sam tego nie pamiętam xd no ale Sundal raczej by tego nie zapomniał.
-
Arturion profesor
@Kolos
Odwołanie NOR nic by nie dało.
To byłą DSQ "zamrożona", żeby zobaczyć, czy należy po drugiej serii "odmrozić". ;-) -
Arturion profesor
@ms_
O tym nie pamiętaniu to właśnie przykład poczucia humoru Sundala.
Nie pamięta, czy zdobył medal olimpijski? ;-) -
ms_ profesor
Sundal dobrze mówi, takie dyskwalifikacje są bez sensu, na poważniejsze rzeczy FIS przymyka oko, a za takie "[***]ły" dyskwalifikują zawodnika i to jeszcze po zakończeniu drugiej serii za skok z pierwszej serii. Coś Norwegowie nie mieli wczoraj szczęścia do Wisły, to znaczy Kvandal załatwił trener, a ona go posłuchała zamiast skoczyć więc nie powinna mieć do nikogo pretensji i z tego co widziałem w wywiadzie z nią to nie ma, ale Sundal jest ewidentnie pokrzywdzony i to już nie pierwszy raz, w minionym sezonie też dostał jakąś absurdalną dyskwalifikację na początku sezonu w Lillehammer jeśli dobrze pamiętam.
Ale zdziwiłem się jak powiedział, że nie ma żadnej rywalizacji (dobrze, że to nie było o LGP w Wiśle xd) między nim a Tomasiakiem, nawet nie pamięta, a może nie chciał pamiętać albo wyparł z pamięci kto był 3 a kto 4 błędnie mówiąc początkowo, że to on był 3, a Tomasiak 4 xd -
Kolos profesor
@Arturion
Pytanie o tempo jury, czemu było tak ślimacze. W drugiej serii wszczęli śledztwo za uchybienie sprzętowe z pierwszej serii?
No i Norwegowie powinni się odwoływać... -
Arturion profesor
Czyli pani z FIS go wrobiła, dobrze, iż zrozumiał, że tak właśnie miało być. ;-)
(gość ma fajne poczucie humoru)
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).

























Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się