Zniszczoł punktuje w Courchevel. „Zrobiłem postęp w swojej technice”

  • 2026-08-09 08:58

Kolejnym przystankiem cyklu Letniego Grand Prix jest Courchevel. To właśnie na skoczni Tremplin du Praz Aleksander Zniszczoł wywalczył najlepszy jak do tej pory rezultat w letnich zmaganiach. Polak ukończył sobotnią rywalizację na 24. miejscu.

Początek zmagań we francuskim Courchevel Aleksander Zniszczoł może zaliczyć do udanych. Polak osiągnął najlepszy jak dotąd rezultat tego lata – 24. miejsce, po skokach na odległość 120 i 115 metrów.

– Myślę, że małym pozytywem są punkty, a nie po raz kolejny 31. miejsce. Wiem, że zrobiłem postęp w swojej technice i z tego jestem zadowolony. W Wiśle nie wyszło tak, jak chciałem. Kontynuuję swoją pracę, choć nadal nie jest idealnie czy perfekcyjnie. Od tego są te zawody, żeby dobre skoki oddawać również podczas rywalizacji – podsumował swój występ we Francji.

– Ta skocznia nie wybacza błędów. Szczególnie jak wieje mocno, czy wieje po prostu z tyłu – dodał. 

32-latek w rozmowie z portalem Skijumping.pl przyznał, że tegoroczny sezon przygotowawczy nie należy do najprostszych. Zapewnił jednak, że wraz z trenerami stara się przepracować jak najlepiej ten czas i przygotować się na nadchodzącą zimę.

– Myślę, że jestem w takiej optymalnej dyspozycji na ten okres roku. Chciałbym zbudować i wygenerować jeszcze więcej mocy. Mamy dopiero początek sierpnia i o to chodzi, żeby być troszeczkę zmęczony. Zazwyczaj bywało tak, że na początku lata skakałem bardzo dobrze. Potem przychodziło Grand Prix, czy połowa lata — sierpień, to gdzieś się to wszystko zaczynało rozjeżdżać. Myślę, że to jest dobry okres, żeby pracować i się napędzać – stwierdził.

Zniszczoł ma za sobą okres, w którym potrafił regularnie włączać się do walki o czołowe lokaty Pucharu Świata. Ostatni raz na podium zawodów najwyższej rangi stanął w marcu 2024 roku w Planicy, zajmując 3. miejsce w konkursie lotów narciarskich. Z kolei w Letnim Grand Prix po raz ostatni znalazł się w czołowej trójce w 2023 roku w Szczyrku, gdzie uplasował się na 2. pozycji. 32-latek wierzy, że jest w stanie ponownie nawiązać do najlepszych skoków z tamtego okresu.

– Na pewno da się skakać tak, jak wtedy. Nawet jeżeli staram się patrzeć na wideo i szukać tych luk, to przy pierwszych skokach tego lata czułem się, jakbym w ogóle uczył się skakać totalnie od podstaw. Gdzieś już te punkty zaczepne szybciej udało mi się złapać i sklejać wszystko w całość – powiedział.

W 2030 roku kompleks skoczni Tremplin du Praz ponownie stanie się areną olimpijskiej rywalizacji. Dla Aleksandra Zniszczoła ewentualny występ w Courchevel oznaczałby debiut na zimowych igrzyskach olimpijskich.

– 2030? To jest filozoficzne pytanie wybiegające daleko naprzód. Nie jestem w stanie na to pytanie teraz odpowiedzieć – skwitował temat.

Korespondencja z Courchevel, Dominik Formela


Oliwia Dela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5642) komentarze: (1)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Postęp jest. Teraz trzeba postąpić dalej. :-)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl