„Ten obiekt nie wybacza błędów”. Maciej Kot najlepszym z Polaków w Courchevel

  • 2026-08-09 09:05

Maciej Kot okazał się najlepszym z Polaków podczas sobotniego konkursu Letniego Grand Prix w Courchevel, zajmując 15. miejsce. Choć wynik nie daje powodów do euforii, doświadczony reprezentant Polski dostrzega wyraźny postęp i deklaruje, że wraz ze sztabem szkoleniowym skupia się na konsekwentnym budowaniu formy w kierunku zimy.

Kot w sobotniej rywalizacji na Tremplin du Praz uzyskał 119 i 123,5 metra, czyniąc postęp w stosunku do rozegranych o poranku serii treningowych. W nich uplasował się kolejno na 25. i 18. pozycji.

– Jestem zadowolony z pracy, bo to były moje dwa najlepsze skoki dzisiaj. Pewne elementy udało się poprawić od porannych skoków treningowych. Kiedy przychodzą zawody, idziemy w kierunku mniejszej kontroli, a większej swobody. Myślę, że dzisiaj to dobrze zagrało zarówno z perspektywy mentalnego przygotowania, jak i samej techniki skoku. W końcu znalazłem odpowiednią pozycję najazdową, co daje mi więcej luzu na rozbiegu. Wtedy łatwiej mi wykonać kolejne elementy skoku. Potrzeba mi po prostu trochę prób na dobrym poziomie, aby ten schemat zapamiętać i złapać automatyzm. Powoli staramy się wykorzystywać rezerwy, pamiętając jednak o zachowaniu cierpliwości i konsekwencji w działaniu, bo formę przygotowujemy na zimę – podsumowuje sobotnie zawody we Francji Kot.

Ubiegłotygodniowe zawody w Wiśle przyniosły byłemu triumfatorowi Letniego Grand Prix 16. i 18. lokatę. Sobotni konkurs odbył się jednak przy znacznie mocniejszej obsadzie, zatem odbiór wyniku jest tym bardziej lepszy w oczach reprezentanta Polski.

– W Wiśle te miejsca w pierwszej dwudziestce nie do końca dobrze smakowały, bo wiedziałem, jaka była konkurencja. Stać mnie było na dużo więcej, co pokazałem w kwalifikacjach. Dzisiaj obsada była prawie tak mocna jak w Pucharze Świata. Można było sprawdzić swoją formę z najlepszymi Austriakami, Niemcami czy Norwegami. Nie wyglądało to źle, choć oczywiście cały czas trochę brakuje mi do tych zawodników. Nawet zwycięstwo z Janem Hoerlem pokazuje jednak, że jeżeli dopracujemy pewne elementy, jesteśmy w stanie nawiązać walkę z najlepszymi – zaznacza.

Jak co roku, przy okazji pobytu we Francji, dużą część skoczków i obserwatorów zwraca uwagę na specyfikę olimpijskiej skoczni z 1992 roku. Co takiego charakterystycznego zawiera w sobie zatem Tremplin du Praz, na której Kot wygrywał w 2016 roku?

– To jest zupełnie inna skocznia rano w porównaniu do tego, co dzieje się po południu. Stąd cały czas nie do końca rozumiemy ideę porannych treningów czy kwalifikacji, a potem robienia zawodów wieczorem bez serii próbnej. To stwarza też dużą trudność dla młodych zawodników, którzy nie mają tego doświadczenia i nagle ten obiekt wydaje się im zupełnie inny w tych odmiennych warunkach. Mnie to tak bardzo nie przeszkadza. Wolę tu skakać wieczorem, bo z doświadczenia wiem, jak ten skok powinien wyglądać, żeby dać sobie szansę walki o dobre miejsca. Wiadomo, że poranne skakanie jest łatwiejsze, kiedy wieje mocno pod narty. Wystarczy być trochę bardziej agresywnym, skakać ofensywniej i przy odrobinie szczęścia skoki są dalekie. Nawet w tych porannych skokach trzeba mieć jednak w głowie to, co dzieje się po południu. To jest skocznia, na której trzeba zebrać doświadczenie. W sytuacji, kiedy rozbieg jest ustawiony nisko, a wiatr wieje w plecy, ten obiekt nie wybacza błędów – analizuje podopieczny Macieja Maciusiaka.

Obiekt w Courchevel w najbliższych latach przejdzie gruntowną modernizację w związku z przygotowaniami do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2030. Będzie to zarazem pierwsza renowacja skoczni od czasu jej budowy z myślą o olimpijskiej rywalizacji w 1992 roku.

– Pamiętam swój pierwszy przyjazd tutaj, pewnie z 18 lat temu. Praktycznie wszystko związane ze skocznią wyglądało wtedy tak samo. Po jakimś czasie odnowiono tylko ten pawilon na dole. Z jednej strony szkoda, że ten obiekt zostanie zmieniony, a z drugiej to już przestarzała skocznia, która wymaga remontu. Miejmy nadzieję, że charakter i wyjątkowość tego obiektu zostaną zachowane. Liczę, że uda mi się jeszcze skoczyć na tym nowym obiekcie – wyznaje reprezentant Polski.

Po dotychczas rozegranych konkursach Letniego Grand Prix 2026 Maciej Kot zajmuje 17. miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 44 punktów. W niedzielę będzie miał okazję do poprawy swojej pozycji. O 10:30 rozpoczną się kwalifikacje, z kolei o 18:00 drugi konkurs LGP mężczyzn w Courchevel.

Korespondencja z Courchevel, Dominik Formela


Szymon Kołtun, źródło: Informacja własna
oglądalność: (9649) komentarze: (1)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Fakt, że robienie treningów w zupełnie innych warunkach niż konkurs, to nonsens.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl