LGP w Courchevel: Daniel Tschofenig ponownie najlepszy

  • 2026-08-09 18:52

Daniel Tschofenig powtórzył sobotni sukces i wygrał niedzielny konkurs indywidualny Letniego Grand Prix na Tremplin du Praz (HS132) w Courchevel. Reprezentant Austrii poszybował na odległość 125,5 m oraz 128,5 m. Drugi był Philipp Raimund, a trzeci Stefan Kraft. Awans do finału wywalczyło dwóch Polaków - trzynasty Maciej Kot i dwudziesty piąty Aleksander Zniszczoł.

Daniel TschofenigDaniel Tschofenig
fot. Tadeusz Mieczyński
Philipp RaimundPhilipp Raimund
fot. Tadeusz Mieczyński
Stefan KraftStefan Kraft
fot. Tadeusz Mieczyński

Po pierwszej, loteryjnej serii w Courchevel liderem konkursu był Daniel Tschofenig (125,5 m). Sobotni triumfator zawodów wyprzedzał o 0,4 punktu Philippa Raimunda (123 m) oraz o 1 punkt Maximiliana Ortnera (130,5 m). Tuż za czołową trójką plasowali się Stefan Kraft (131,5 m), Valentin Foubert (122 m) i Gregor Deschwanden (125,5 m).

Siódme miejsce zajmował Stephan Embacher (132,5 m), ósmy był Naoki Nakamura (120 m), dziewiąty Marius Lindvik (129,5 m), natomiast dziesiąty Andreas Wellinger (127 m).

Awans do finału wywalczyło dwóch Polaków. Szesnaste miejsce na półmetku zajmował Maciej Kot (125,5 m). Dwudziesty trzeci był Aleksander Zniszczoł (113 m).

Na trzydziestej drugiej pozycji zawody ukończył Jakub Wolny (113 m), czterdziesty trzeci był Klemens Joniak (107 m), a czterdziesty szósty Kamil Waszek (88,5 m).

Pierwszą serię konkursową rozegrano z 15., 16. i 17. belki.

W serii finałowej Daniel Tschofenig uzyskał odległość 128,5 metra i odniósł drugie z rzędu zwycięstwo z przewagą 1,2 punktu nad Philippem Raimundem (132 m). Na najniższy stopień podium wskoczył Stefan Kraft (131,5 m), który wyprzedził Maximiliana Ortnera (135,5 m), Gregora Deschwandena (129,5 m) i Jonasa Schustera (131,5 m).

Na siódmej pozycji konkurs ukończył Marius Lindvik (127 m), ósme miejsce zajął Naoki Nakamura (134 m), dziewiąty był Stephan Embacher (126,5 m), zaś dziesiąty Andreas Wellinger (129,5 m).

Maciej Kot z wynikiem 127 metrów zanotował awans na trzynaste miejsce. Dwudziesty piąty był Aleksander Zniszczoł (107 m).

Rundę finałową, wielokrotnie przerywaną z powodu niekorzystnych warunków wietrznych, przeprowadzono z 16., 17., 18., 19. i 20. platformy.

Liderem Letniego Grand Prix pozostał Naoki Nakamura (292 pkt.), który wyprzedza Daniela Tschofeniga (200 pkt.) i Gregora Deschwandena (181 pkt.). Szesnasty jest Maciej Kot (64 pkt.), z kolei osiemnasty Kacper Tomasiak (62 pkt.).

W Letnim Pucharze Narodów na czele znajdują się Austriacy (822 pkt.) przed Japończykami (332 pkt.) i Szwajcarami (303 pkt.). Polacy z dorobkiem 190 punktów są na szóstym miejscu.

Kolejne zawody Letniego Grand Prix rozegrane zostaną za sześć tygodni, 19-20 września na Trambulinie Valei Carbunarii (HS97) w Rasnovie.

WYNIKI I KLASYFIKACJE:
Zobacz wyniki I serii konkursu >>>
Zobacz końcowe wyniki konkursu >>>
Zobacz protokół FIS z wynikami konkursu >>>
Zobacz aktualną klasyfikację Letniego Grand Prix >>>
Zobacz aktualną klasyfikację Letniego Pucharu Narodów >>>
Zobacz aktualny ranking WRL >>>

FOTORELACJA


Adam Bucholz, źródło: Informacja własna
oglądalność: (22602) komentarze: (110)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • fraki weteran
    @Alice01

    Wąsek ma na pewno większy potencjał.

  • Arturion profesor
    @Alice01

    Do zimy go podniosą.

  • Arturion profesor
    @fraki

    Z roczników 2000+ zostali przede wszystkim Jojkokrzaki i trzeba im poświęcić należytą uwagę.

  • Alice01 stały bywalec
    @fraki

    Straciliśmy całe pokolenie, oprócz Wąska, ale on też się marnuje, potencjał podobno ma większy

  • XaviSimons początkujący
    @Filigranowy_japonczyk

    Bawią mnie takie osoby które twierdzą że Tutuś zaczął niszczyć,on przyszedł gdy większość kadry miała swój łabędzi śpiew a Polska była już wtedy kolosem o glinianych nogach
    To już był czas gdzie jakby wpiął baterię w ziemniaka to by się cieszył że jest ok a tak w ogóle nie było.
    Takie są fakty,można się rozejść
    I nie mówcie że jest inaczej

  • fraki weteran
    @znawca_francuskiego

    Tak, praktycznie to z roczników 2000 + zostali marni, niepunktujący w FC Habdas i Marcin Wróbel, reszta to już 2005 +.

  • Pavel profesor
    @majkiel

    Zdecydowanie, a Estończycy i Kazachowie mają skoki na wyższym poziomie niż Słowenia.

  • majkiel weteran

    Maciej zajął wczoraj 13-te miejsce, podobnie jak Anna. Maciej jest 16-ty w klasyfikacji LGP, podobnie jak Anna.
    No to mamy skoki pań i panów na równym poziomie ;)

  • znawca_francuskiego profesor
    @fraki

    Chyba chciałeś napisać roczniki 2005+

  • Karpp profesor
    @Kolos

    Czyli wyszedł cały Piotruś. Dla polskich trenerów nie ma co wyciągać wniosków, loteria i sierpień. Dla austriackiego Horna zatrudnionego tu na lata- już można wyciągnąć wnioski, nie ma efektu 😂🤣

  • fraki weteran

    Jest szansa na dobrą zimę z punktami u Maćka i u Kacpra, co do reszty, to dłuuuga droga przed nimi, aby punktować w PŚ, bez czasem punktującego Kamila, może być ciężki sezon przed nami. Na siłę trenuje się Piotra i Dawida, zobaczymy, wolałabym, aby energię na treningi latem przeznaczać na roczniki 2000 i Młodszych.

  • Pavel profesor
    @XaviSimons

    Dobra kilka faktów o tym "betonowaniu". W ostatnim sezonie pracy Horngachera w generalce PŚ mamy:

    3. Stoch - 1349pkt
    4. Żyła - 1131
    5. Kubacki - 988
    22. Wolny - 328
    40. Hula - 69
    47. Kot - 25

    W PK najlepszy był Olo, który w PŚ zaliczył 5 startów i zdobył 0pkt, najlepsze miejsce 42. Drugi najlepszy w PK to Wąsek, w PŚ dostał szansę w 9 konkursach, zdobył 4pkt i 5 razy odpadł w kwalifikacjach. Kim miałeś tam rotować? Stennkim, który miał tyle pkt co Wąsek, ale w 7 startach więcej? Może Murańką, który uciułał 120pkt?

    Łatwo rzucić slogan "zabetonował", ale prawda jest taka, że zabetonowały takie, a nie inne wyniki. Z resztą przypadek Wolnego, który z roku na rok się rozwijał pokazuje, że jak młody skakał przyzwoicie to szanse dostawał. Z resztą Wąsek też zaczął iść w podobnym kierunku.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @XaviSimons

    "Horngacher zaczął niszczenie poprzez zabetonowanie składu na PŚ podczas swojej kadencji."

    Horngacher tak zniszczył nasze skoki, że za jego kadencji zdobyliśmy jedyne w historii Puchary Narodów i złoto MŚ ;). Te teksty o Hornie co zniszczył nasze skoki to mój drugi ulubiony populizm zaraz po tekstach o drugiej Finlandii.

    Jak już ktoś zniszczył nasze skoki to Thurnbichler, który latem 2023 zmasakrował Kubackiego, a jego smutny wynalazek z Czech rozwalił nam zaplecze.

    Tak więc panie Simons lepiej lecz kontuzje a nie pisz takich głupot ;).

  • Kolos profesor
    @jezrdna_AM

    Z tego trzy konkursy zostały wyznaczone przez wiatr ... Przecież to sierpień nie ma co wyciągać wniosków z tego.

    Ale zgadzam się, że efektu Horngachera jak na razie nie ma. Jeśli w zimie nie będzie lepiej, to on powinien być pierwszy do zwolnienia.

    Ale jakiekolwiek rozliczenia to dopiero zimą. Teraz dużo za wcześnie.

  • jezrdna_AM stały bywalec

    Po czterech konkursach LPŚ nie widać u naszych zawodników postępów ani wyników nowej myśli szkoleniowej.
    Jedynie Maciek Kot skakał stabilnie i powtarzalnie.

  • Skoczek2025 doświadczony

    Nie ma jeszcze co panikować co do Waszka, po prostu to nie jest jego profil skoczni, a dodatkowo w godzinie kiedy rozpoczynał się konkurs wiało w plecy a przy jego stylu wtedy jest ciężko odlecieć. I o ile w sobotę zjadła go trema to wczoraj trafił na fatalne warunki (21 pkt dodanych) jak miał z tego odlecieć? Na teraz powinien wystąpić na FC w Szczyrku żeby nabrać pewności siebie po słabszych startach. Jedyny plus dla nas z tych zawodów to solidny Maciek Kot.

  • Pavel profesor
    @Takanashi63

    Bla, bla, bla ;) Dużo pisaniny, dużo sloganów i dużo farmazonów, a konkretów brak. Magiczne "oskakiwanie buloklepów" na sztandarze. Vagul łącznie przez 3 sezony ma jakieś 12 konkursów PŚ zaliczonych, Frantz przed swoim pierwszym sezonem, w którym zaczął punktować miał 2 starty w PŚ, natomiast Aigro ma 27 lat więc siłą rzeczy tych występów nazbierał mnóstwo (Choi ma ich jeszcze więcej, mogłeś też go dorzucić, albo Muminowa). Prawda jest taka, że jak masz formę bliską punktów tylko palisz się w konkursie (jak np Waszek) to zaliczenie kilku startów może pomóc, natomiast jak masz formę na odpadnięcie w Q, to lepiej zaliczyć PK (nie wiem czy uwierzysz, ale tam też zawodnik poznaje inne skocznie, a nie tylko polskie). Ogólnie podawanie za przykład krajów, gdzie młodzi skaczą bo po prostu nie ma kto jest idiotyczne. W takim Kazachstanie multum startów zaliczył Nazarenko z Muminowem i przełożyło się to na nic

  • XaviSimons początkujący
    @Takanashi63

    Nic się nie zmieni dopóki w PZN będą ci sami ludzie, rączka rączkę myje i dlatego jest tak jak jest.
    Zobaczycie,zimą w PN wyprzedzi nas Szwajcaria lub Finlandia i z mitycznego TOP 6 robi się TOP 5.
    I to nie mój wymysł tylko absolutna prawda, to Horngacher zaczął niszczenie poprzez zabetonowanie składu na PŚ podczas swojej kadencji.
    Niektórzy dalej będą sądzić że jeszcze jest nadzieja ale jej nie ma.

  • Takanashi63 stały bywalec
    Nadal to samo

    Dosłownie nic się w tej kadrze nie zmieniło. Maciej Kot skacze na swoim już chyba ugruntowanym poziomie. Młodzież jak spróbowała innej skoczni to skacze w kratkę i się gubi (Tak to jest, jak się młodych nie brało na zawody, żeby się oskakali jak Wasiliew, Vagul, Frantz czy Aigro przez lata, żeby Żyła mógł sobie skoczyć 100 metrów w 1 serii). Nie uważam, żeby nasz sezon był inny niż poprzedni. Będzie Kacper na poziomie, Paweł z wyskokami i solidny Maciej. Bez Kamila nie będzie jeszcze tego czwartego, co wchodził do 2 serii. Skaczemy nadal bardzo źle. Przyszli najlepsi Austriacy, Niemcy i gdzie jesteśmy? Gadanie o tym, że lato nie oddaje realnego poziomu... To czemu nadal Kraft, Tschofenig, Deschwanden i inne Raimundy nadal skaczą? Ja rozumiem, czasem są skoczkowie, którzy się szykują typowo pod zimę, co widać często u Słoweńców, ale nadal ktoś będzie w stanie skakać na tym topowym poziomie. W słabo obsadzonym konkursie Oblak sobie poradził, a my? Świat nas w czymś wyprzedza. Nie wiadomo, czy to jest sprzęt, jakieś kwestie techniczne czy po prostu nie dysponujemy skoczkami/nasi skoczkowie są fatalnie prowadzeni w wieku młodzieńczym, że rok za rokiem zostajemy z tyłu i to nie za topowymi kadrami, tylko powoli wyskakują jacyś Estończycy, Bułgar i Finowie stają na podium, a po wielu latach prób na światowego skoczka wyskoczył Deschwanden. My natomiast tkwimy w bagnie po uszy. Musimy wyjść z tej bańki, Mamy tych samych ludzi w sztabach od 2015 roku z przerwą na Thurnbichlera, który został sam, a obowiązki dostawał z wszystkich kadr. Tu potrzeba wstrząsu i wizjonera, nie Dolezalów, Maciusiaków i Horngacherów. Trzeba szukać nowej miotły, bo i tak już nie mamy nic do stracenia. Naszych weteranów nie da się uratować, a młodzi poza Kacprem i Pawłem jeszcze nic nie osiągnęli, więc można ich budować. Tu aż się prosi o całkowicie nową myśl szkoleniową. Pertile też trochę nam zaszkodził tymi ograniczeniami, bo jak byśmy przez pół sezonu mieli 1 zawodnika w 2 serii, to może by się Małysz obudził wcześniej. Nie zapominajmy, że rok temu jeszcze naszą kadrę poza Kacprem lałoby ze 3 Rosjan, jakby mieli dopuszczenie, więc tym bardziej nasze wyniki są naciągane. Nie nastawiam się tej zimy na sukcesy...

  • p777 bywalec
    @DomenPrevcFan

    O ile dobrze liczę, to ostatnim "biorącym" jest Trunz, więc u Słoweńców są tylko Domen, Lanisek, Zajc i Oblak. Nawet jeśli coś pomyliłem, to przed Jancarem są jeszcze Ammann i Peier, czyli 4 i 5 Szwajcar, więc musiałbym się pomylić aż o trzech :p

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl