„Mogę zaangażować energię w życie klubu” – Kamil Stoch o nowych zadaniach
- 2026-08-29 16:20
Kamil Stoch
fot. Tadeusz Mieczyński
Kamil Stoch zakończył karierę, ale nie rozstał się ze skokami narciarskimi. Dziś coraz częściej pojawia się na treningach KS Eve-nement Zakopane, pomaga klubowym szkoleniowcom i zdobywa pierwsze doświadczenia po drugiej stronie sportu. Podczas Blachotrapez Pucharu Tatr opowiedział nam o swojej nowej roli, niedoszłym pożegnalnym skoku i tym, czy w przyszłości widzi siebie jako trenera.
Skijumping.pl: Kacper Tomasiak, trzykrotny medalista olimpijski, był jednym z obserwatorów tegorocznej odsłony Pucharu Tatr w Zakopanem. Jest taka fotografia z pierwszej edycji tej imprezy, z 2018 roku. Jedenastoletni Kacper stoi na podium, a ty wręczasz mu nagrody.
Kamil Stoch: Super, że ta historia zatacza koło i tak naprawdę toczy się dalej. Nie zatrzymuje się, bo z wielką przyjemnością tworzymy nową historię. Cieszę się, że mamy tutaj kolejną edycję tych zawodów. Piękna pogoda, zawodnicy dopisują, sponsorzy dopisują, kibice dopisują. Jest dobrze.
W tym roku możesz przeżywać Puchar Tatr zupełnie inaczej niż jeszcze jako czynny zawodnik. Nie musisz już myśleć o kolejnym treningu czy zgrupowaniu.
To prawda. Dzisiaj jestem już w innej roli i zupełnie inaczej mogę te zawody przeżywać. Byłem tutaj jeszcze przed ósmą rano. Cieszę się, że mogę w pełni uczestniczyć w organizacji i dzięki temu jeszcze lepiej przeżyć te zawody.
Jan Galica w rozmowie z kanałem „W Sporcie” powiedział, że zostałeś trenerem KS Eve-nement Zakopane, co obiegło sportowe media w całym kraju. Jaka dokładnie jest dziś twoja rola w klubie?
Nie oglądałem tego wywiadu z Jaśkiem, chociaż nagłówki gdzieś mi się przewinęły. Z doświadczenia wiem, że media czasami lubią do dwóch słów dopowiedzieć trzy zdania. Prawda jest taka, że rzeczywiście pomagam naszym trenerom klubowym podczas treningów. Chętnie jeżdżę, obserwuję i patrzę, jak to wszystko się rozwija. Jeżeli trzeba, wychodzę na wieżę, czy to z najmłodszymi, czy ze starszymi. Wszystko zależy od tego, gdzie akurat potrzeba dodatkowych rąk do pracy.
Nie jestem jeszcze trenerem na pełny etat. Śmieję się, że na razie jestem na bezpłatnym stażu, ale lubię to. Cieszę się, że mogę być bliżej tego wszystkiego, obserwować, jak to funkcjonuje, a przy okazji zdobywać doświadczenie. Znam skoki od podszewki, ale od tej drugiej strony – z perspektywy zawodnika. Bycie organizatorem, trenerem czy opiekunem to dla mnie coś nowego i tego również trzeba się nauczyć.
Wielu z nas myślało, że latem oddasz pożegnalny skok podczas Pucharu Tatr, spinając karierę klamrą. Czy taki scenariusz kiedykolwiek był brany pod uwagę?
Tak, był taki pomysł. To było nawet moje marzenie, żeby zakończyć przygodę ze skokami właśnie podczas Pucharu Tatr. Myślałem sobie, że wystartuję z dzieciakami, nawet jako przedskoczek, i będzie to moje pożegnanie. Później okazało się jednak, że nie wyglądałoby to tak, jak sobie wyobrażałem. Nie byłoby tak, że po prostu przychodzę, skaczę, odpinam narty i mówię: „dziękuję”. Wiązałyby się z tym pewnie inne obowiązki wobec mediów, kibiców i całej otoczki.
Kiedy spojrzeliśmy na to, jak wyglądało moje pożegnanie w Planicy, doszliśmy do wniosku, że nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego zakończenia. Byli tam ludzie, którzy przez lata za mną jeździli, kibicowali mi i chcieli zobaczyć moje ostatnie zmagania w Pucharze Świata. Cała oprawa, atmosfera i emocje, które przeżyłem podczas tamtego konkursu, nie mogłyby się już powtórzyć ani być lepsze. Dlatego zdecydowaliśmy, że tamto zakończenie uznajemy za oficjalne, a Puchar Tatr odbędzie się już bez mojego udziału.
Skoki narciarskie nie są zatem niczym jazda na rowerze? Po kilku miesiącach przerwy powrót na rozbieg nie byłby już czymś, co można zrobić zupełnie spontanicznie?
Trochę tak jest. Przez pierwszy miesiąc czy półtora jeszcze ciągnęło mnie na skocznię, ale im więcej tygodni mijało, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że trzeba byłoby od nowa podjąć trening w tym kierunku. Jestem takim zawodnikiem, że jeżeli mam już iść skakać, to chciałbym zrobić to naprawdę dobrze, daleko i z wielką przyjemnością. Nie interesuje mnie pójście na skocznię tylko po to, żeby zjechać i zrobić to byle jak.
A jeszcze gdyby się okazało, że po kilku miesiącach z marszu skoczyłbym dobrze, to co wtedy <śmiech>? Jeszcze zacząłbym się zastanawiać, po co mi to. Może lepiej już zostawić tak, jak jest <śmiech>… Dobrze mi z tym.
Mimo zakończenia kariery pozostajesz bardzo blisko skoków i wyraźnie przeżywasz to, co dzieje się na skoczni. Jak dziś wygląda twoja relacja z dyscypliną, której podporządkowałeś większą część życia? Czy skoki w pewnym sensie złamały ci serce?
To temat na inny czas, na spokojne podsumowanie tego, co działo się na przestrzeni całej mojej kariery. Nie mogę powiedzieć, że nienawidzę skoków. Kocham ten sport, zawsze go kochałem i pewnie zawsze w jakiś sposób przy nim pozostanę.
Teraz nadal mogę być bardzo blisko skoków i robię to z własnej woli. Nikt mi tego nie każe. Nie jestem nigdzie zatrudniony. Jeżdżę na treningi, bo chcę. Sam wstaję i chcę pojechać, oglądać trening oraz być blisko naszego klubu. Po prostu chcę to robić i dobrze mi z tym.
Kacper Tomasiak wspominał, że już podczas pierwszej edycji Puchar Tatr wyróżniał się tym, co działo się wokół samej rywalizacji. Mam na myśli dodatkowe atrakcje. Na ile od początku zależało wam, żeby stworzyć imprezę wykraczającą poza zwykłe zawody dla dzieci?
To przede wszystkim zasługa organizatorów, którym z całego serca dziękuję. Moim marzeniem było stworzenie zawodów, na które dzieci będą chciały przyjeżdżać i które zachęcą je do uprawiania skoków narciarskich. Chcieliśmy pokazać im ten sport z trochę innej perspektywy – że to nie jest tylko harówa i wyjazdy z domu, ale również piękna przygoda i możliwość świetnego spędzenia czasu.
Zależało nam też na rodzinnej atmosferze, dlatego chcieliśmy stworzyć piknik dla rodziców i całych rodzin. Dzięki sponsorom mamy również różne atrakcje dla dzieci i możliwość spędzenia czasu na wiele sposobów. Fajnie, że może to być taki dzień, który zachęca młodych ludzi do uprawiania skoków narciarskich. O to właśnie chodziło.
Jak z twojej perspektywy rozwija się dziś KS Eve-nement Zakopane? Ostatnie wyniki młodych zawodników, między innymi podczas FIS Cupu w Szczyrku, pokazują, że klub zaczyna być coraz mocniej widoczny także sportowo.
Co będę tutaj bajki opowiadał? Jest super. Naprawdę jestem dumny z tego przedsięwzięcia. Na początku miałem pewne obawy. Nie wiedziałem, jak to wszystko się rozwinie, czy będziemy mieli wystarczająco dużo siły, czasu, energii i możliwości, żeby powstało z tego coś dobrego. Okazało się, że znaleźli się ludzie, którzy chcieli się zaangażować. Trener Andrzej Zarycki wykonał niesamowitą pracę, bo na początku w dużej mierze był z tym wszystkim sam i musiał prowadzić dzieci.
Był też Adam, brat mojej Ewy, który od początku wykonywał ogromną pracę organizacyjną i zajmował się dokumentacją. No i była Ewa, która rzuciła pomysł, napędziła wszystko i dawała mnóstwo energii, żeby podtrzymywać wiarę, że kiedyś uda się to zrealizować.
Ja tak naprawdę przychodzę teraz trochę na gotowe, ale jestem im za to bardzo wdzięczny. Gdybym miał teraz po prostu siedzieć w mieszkaniu i nic nie robić, chyba dostałbym „kota”. Mogę zaangażować swoją energię w życie klubu. To dla mnie naprawdę piękna perspektywa i bardzo się tym cieszę.
Praca z dziećmi wymaga nie tylko wiedzy o skokach, ale też odpowiedniego podejścia. Jak odnajdujesz się w tej części roli trenera?
Trzeba wszystkiego po trochu. Czasami trzeba młodzież zdyscyplinować, czasami poklepać po plecach, zmotywować, a czasami sprowadzić na ziemię. To jest sport i różne rzeczy się w nim dzieją, szczególnie w przypadku dzieci.
Mam jednak tę komfortową sytuację, że nie jestem od razu wrzucony na głęboką wodę. Nie zostałem sam z koniecznością organizowania wszystkiego i uczenia dzieci od podstaw. Mamy świetnych trenerów – Andrzeja, Tomka i Monikę, a ja jestem teraz przede wszystkim do ich pomocy.
Powiedziałem im: „Słuchajcie, jestem tutaj. Mówcie mi, co mam robić”. Będę wykonywał te zadania, a jednocześnie uczył się, obserwował z boku i zdobywał doświadczenie. Może w przyszłości, kiedy oni pójdą do kadr narodowych i będą trenować najlepszych zawodników, ja będę mógł prowadzić klub.
W sporcie dziecięcym trudno przewidzieć, kto za kilka lat będzie osiągał największe sukcesy. Co twoim zdaniem jest najważniejsze, żeby młody zawodnik z potencjałem nie zgubił się po drodze?
Nie mam pojęcia. To pytanie zadaje sobie pewnie większość trenerów i specjalistów: jak sprawić, żeby zawodnik, który już w najmłodszych latach wykazuje pewne predyspozycje, prawidłowo się rozwinął i później osiągał dobre wyniki?
To bardzo złożone. Po pierwsze, sam zawodnik musi wykazywać inicjatywę i wiedzieć, czego chce. Z drugiej strony rodzice nie mogą być przesadnie ambitni, przymuszać go do czegokolwiek czy dokładać kolejnych zajęć, bo szczególnie na początku bardzo łatwo dziecko zniechęcić.
Później dużo zależy też od środowiska, w którym zawodnik się wychowuje i rozwija, oraz od ludzi, których ma wokół siebie. Jest bardzo dużo czynników wpływających na rozwój. Widzę jednak, że wśród tej młodzieży i tych dzieci jest potencjał. Potrzeba też trochę szczęścia, żeby wszystkie te elementy odpowiednio się poukładały.
Patrząc na atmosferę tegorocznej edycji, udało się chyba stworzyć wydarzenie, do którego wszyscy uczestnicy i kibice chcą wracać.
Właśnie o to chodziło. Cieszę się, że mogliśmy stworzyć coś takiego. Miejsce, do którego ludzie będą chcieli przyjeżdżać, wracać i w którym będą się dobrze czuli.
Z Kamilem Stochem – w Zakopanem – rozmawiał Dominik Formela
-
pawelas2301 doświadczony
@mortyr
Tak ale zwłaszcza ze Stochem ciągnięcie go w tydzień w tydzień w dzień startowy za dniem startowym za te sentymentalne zwierzenia to się przejadło i na pewno takie coś ze Dominik jeździ w kółko nie jest za dobre. To samo się wydarzyło z Kacprem Merkiem. Nie wiem czemu zrezygnowali z niego w Eurosporcie ale w pewnym momencie był przesyt jego. I to nie jest wina samych reporterów ale polityki stacji
-
mortyr stały bywalec
@pawelas2301
Ale w sumie to wina dziennikarza, że jacyś ludzie są zazdrośni? To jakiś jego problem, bo nie rozumiem.
Mi to nigdy nie przeszkadzało, ta koleżeńska forma wywiadów. Bardziej mi przeszkadzała treść, bo jak nie szło, to co tydzień te same pytania czemu nie idzie i czemu nie idzie. Wcale się nie dziwiłem postawie Stocha, bo będąc zdołowanym własnymi wynikami też miałbym dość tych pytań. -
pawelas2301 doświadczony
@Dudu7
Niby tak, ale wiesz. Kibic nie ma mieć poczucia zazdrości dziennikarzowi, że ma lepszą relacje ze skoczkiem tylko ma być twoim korespondentem.
B - trochę się to przejadło bo Formela jeździ że skijumping bite 10 lat i robi wywiady tylko on. Marcin Hetnal czy główny naczelny tego portalu Tadeusz Mieczynski mimo że robi zdjęcia od juz uznajmy 20 lat to jednak nie odbija się to az tak mocno. Dominik już czasami wchodzi na taki poziom refleksji na które się nie powinno wchodzić. Z Kamilem niech już sobie robi co chce bo nie Kamil skończył ale zostało jeszcze kilku skoczków starszego pokolenia, które powinno robić wywiady z innymi reporterami. Z młodzieżą może robić Dominik bo relacja jest świeża.
Natomiast jak Dominik mówi w 3 serii że żona go pyta czy musisz być na tych każdych zawodach. On mówi - no muszę kto będzie robił wywiady?
No to kurde... Serio? Taka polityka jest słaba by to jedna osoba w kółko jeździła -
Lataj profesor
@ms_
A jeszcze wcześniej bana za teksty, które obrażają gejów przy okazji artykułu o coming oucie Stękały
-
ms_ profesor
@Arturion
Ale za samo pisanie w trakcie jazdy bana nie dostał (chyba xd) tylko za prowokowanie do kłótni.
-
Arturion profesor
Tymczasem w klubie Eve-nement.
- Mógłby Kamil poskakać jeszcze...
- Powinien. Teraz nie skacze, więc chodzi w nerwach i do wszystkiego się przypierdziela...
;-) -
-
ms_ profesor
@TandeFan23
Andi to też zapewne dawny sledzik. W artykule o Nice Prevc napisał, że będzie na miesięcznej delegacji w Bukareszcie, ale pracodawca zgodził się, żeby sobie pojechał w sobotę i niedzielę do Rasnova na skoki i dał mu wolne xd Sledzik za to przechwalał się często gdzie on niby jest jako kierowca ciężarówki, zresztą jego ostatnie komentarze po których dostał później bana to były te przechwałki i zachęty, żeby ktoś, chyba @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak spotkał się z nim podczas PŚ w Wiśle na jakimś parkingu na cepeenie czy coś w tym stylu xd
-
Lataj profesor
@TandeFan23
To ciekawe z Elsą. Na konkurencyjnej stronie napisali komentarz o sporządzeniu odpowiedniej dokumentacji dla służb, które można powiadomić o internautach, naruszających prawo. Na Skijumping.pl nikt nie próbował czegoś podobnego zrobić, tj. zgłosić do odpowiednich służb działalność tego trolla? Regulamin strony mówi o tym, że użytkownik może ponieść odpowiedzialność karną/cywilną, jak tylko złamie prawo, a także o tym, że administracja ma dostępny adres IP i może go przekazać tymże służbom.
-
mortyr stały bywalec
@Arturion
Semiona mi akurat szkoda. Irytował mnie niezmiernie do momentu aż napisał poważny komentarz i przyznał się do celowego trollowania. Wtedy całe ciśnienie ze mnie zeszło i nawet go polubiłem ;)
-
-
TandeFan23 profesor
@Sigmusiaxd
Swoja droga ciekawe gdzie sie sledzik podzial. Nieczesto ktos na forum znika bez sladu. Nawet jak dostal bana to by wrocil z innym kontem tak jak wracal Krafti.
Patrzac na wpisy sledzika w sprawie Rosji i Ukrainy nie trzeba byc detektywem Odlotowo by stwierdzic ze sledzik to nie ja. Pavel albo trolluje albo wyjatkowo brakuje mu czuja. -
Sigmusiaxd weteran
@Arturion
i nagle to wszystko to śledzik i zrobił swoją rodzinkę żeby wszyscy go popamiętali 🤣
-
Sigmusiaxd weteran
@TandeFan23
fajnie mnie do teraz reklamuje na X że jestem tobą. aż ludzie zaczynają mnie obserwować 🤣
-
TandeFan23 profesor
@Arturion
Szczerze. Zaczalem miec to wiadomo gdzie. Trzy dni temu bodajze napisalem ze to moj finalowy wpis i od tamtej pory sie nie udzielam.Zreszta Krafti i Krul Kasty tez napisali ze sie wycofuja. Wieniawa niech pisze sam ze soba.
Lataj
Wedlug Wieniawy ja mialem 15 kont. XD Bylem Filigranowym,Odlotowo,Kulasem, Sigmusiaxd i wieloma innymi.
Na naszej stronie Pavel usilnie chce ze mnie zrobic sledzika. -
Lataj profesor
@TandeFan23
A Wieniawa nie zaśmiecała? Sama wykazywała grafomanię, szereg zaburzeń psychicznych (mitomanię, zaburzenia osobowości, psychopatię), hipokryzję albo pisała bez najmniejszego związku z tematem. To ewidentnie LTA. Całe szczęście, że jutro szkoła i spakuje się.
Przypominam, że zawsze miałem tu tylko jedno konto. By mnie wziąć za Bluchamana/Helmutka to trzeba mieć niesamowity talent. -
Arturion profesor
Za to na czacie przy okazji Pucharu Tatr dwukrotnie cię obraził jakiś Barszcz, którego z niewiadomych powodów hejtował gdzie indziej Wieniawa. Ze stylistyki wynikało, że to znów on. ;-)
-
TandeFan23 profesor
@Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak
Jestem daleki od obrazania cie .Moze wbijasz mi szpileczki,ale tobie tez jeszcze brakuje do obrazenia mnie.
Ja nigdy pierwszy nie atakuje. Na tamtej stronie tez zawsze pisalem po jego prowokacji. To samo z Wieniawa.Na 50 jego komentarzy przypadal moj jeden.A wiele razy hejtowal mnie ostro.
Jestem przekonany ze Andi Skacz to udajacy grzecznego Krafti,ale na razie nic obrazliwego o mnie nie napisal,wiec ja na niego tez nie. -
Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor
@TandeFan23
Oj ktoś tu nie trzyma ciśnienia z tęsknoty. Tylko mnie tu nie zwyzywaj. Różnica między użytkownikami jest taka, że ty tylko piszesz o tym swoim Kraftim. Po prostu jest to komiczne a czasami żenujące szczególnie patrząc na to co tam sobie wypisywaliście. Całe szczęście skijumping.pl jest wolne od takiej agresywnej nawalanki.
-
TandeFan23 profesor
@Arturion
Wiele lat temu byl taki troll na Youtubie bodajze co nazywal sie Krul Kasty i uprawial trollografie. Widac ktos postanowil oddac mu hold.
Ale dzialal w slusznej sprawie. Nie atakowal moderacji, nie atakowal mnie,ani ciebie. Odpuscil nawet Fantastiemu .
Atakowal tylko Wieniawe ktory spamowal 50 komentarzami jeden pod drugim i zasmiecal strone.
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).
























Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się