„To musi być ostrzeżenie”. Norweski dwugłos w sprawie przyszłości skoków na igrzyskach

  • 2026-10-09 17:13

Czy skoki narciarskie podzielą los kombinacji norweskiej i znikną z programu igrzysk olimpijskich? Były mistrz olimpijski w dwuboju Joergen Graabak uważa taki scenariusz za bardzo realny. Odmiennego zdania są jednak Jan-Erik Aalbu i Johann Andre Forfang.

7 lipca 2026 roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) poinformował, że kombinacji norweskiej zabraknie na Igrzyskach Olimpijskich Alpy Francuskie 2030. Taki ruch naturalnie wpływa także na pozycję skoków narciarskich, o czym alarmował dyrektor sportowy Austriackiego Związku Narciarskiego, Mario Stecher. W podobnym tonie wypowiedział się także w wywiadzie dla norweskiej telewizji TV2 Joergen Graabak.

– Głównym problemem jest to, że utrzymanie skoczni jest drogie, a wysiłek związany z ich utrzymaniem dla jednej dyscypliny opłaca się mniej niż dla dwóch. To musi być ostrzeżenie – analizuje złoty medalista olimpijski z Soczi i Pekinu.

Przeczytaj także: Olimpijski cios w kombinację. Skoki narciarskie też mogą go odczuć

Inne wypowiedzi płynące z Norwegii w tym temacie mają jednak bardziej optymistyczny wydźwięk. Johann Andre Forfang zwrócił uwagę na popularność skoków wśród sportów zimowych.

– Skoki narciarskie należą na igrzyskach olimpijskich do dyscyplin, które wzbudzają największe zainteresowanie na świecie – zauważa 31-latek.

Dyrektor sportowy norweskiej kadry, Jan-Erik Aalbu, również nie uważa usunięcia skoków z olimpijskiego programu za realne zagrożenie. Jednocześnie wyraża nadzieję, że decyzja podjęta przez MKOl wobec kombinacji norweskiej nie oznacza końca tej dyscypliny.

– Chodzi o uwagę. Jeśli uda się utrzymać kombinację norweską przy życiu, to przecież nie jest to koniec świata. Mówimy tutaj o dwóch tygodniach raz na cztery lata – stwierdza Aalbu.

W 2030 roku olimpijskie skocznie w Courchevel będą arenami zmagań wyłącznie przedstawicieli skoków narciarskich. Na francuskich obiektach zaprezentuje się po 50 kobiet i mężczyzn. Do konkurencji obecnych już podczas igrzysk Mediolan-Cortina 2026 dołączono także konkurs duetów kobiet.


Szymon Kołtun, źródło: krone.at + TV2
oglądalność: (1160) komentarze: (14)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @dervish

    No i sport zespołowy: walka na śnieżki.
    (reguły do ustalenia)

  • Kolos profesor

    Najbliższe IO:

    2030 Francja (Coruchevel)
    2034 USA (Salt Lake City wł.Park City)
    2038 najpewniej Szwajcaria (Engelberg)
    2042 najpewniej Japonia (Sapporo).

    Wygląda na to, że na najbliższe prawie dwie dekady nie będzie ciśnienia na to żeby się pozbyć skoków z kalendarza IO.

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Tylko czy później weźmie zimowe IO ktokolwiek kto nie ma zaplecza ku temu? Bo wygląda, że raczej będziemy się obijać po dobrze znanych ośrodkach sportów zimowych, chyba, że za IO się wezmą jakieś Arabie Saudyjskie lub coś w tym stylu. Ale póki co zrezygnowali oni z zimowych igrzysk azjatyckich więc raczej się nie zanosi by mieli startować po ZIO....

    Większym problemem może być chęć przy oszczędzenia na igrzyskach, a wtedy nie pomoże, że organizator ma skocznie narciarskie.

  • Kolos profesor
    @Alice01

    10 lokata to taka prawie czołówka więc chyba nie tak źle z tą popularnością skoków w ramach IO.

  • dervish profesor
    @Pavel

    Zrobią to ponieważ trzeba będzie wygospodarować miejsce na zawody w... artystycznym żuciu gumy balonowej albo w lepieniu bałwana.

  • Mucha125 profesor

    Czy skoki są zagrożone tak. Czy należy je ratować? Tak. Włoch musiałby się ogarnąć i zmienić zasady gry.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Alice01

    No właśnie, o ile skoki jeśli chodzi o najbliższe lata są bezpieczne, bo Francuzi, Amerykanie i Szwajcarzy tak później mogą pojawić się problemy, z resztą pewnie już wkrótce rozpocznie się dyskusja "po co budować na Igrzyska tak drogie obiekty jak skocznie tylko dla jednej dyscypliny".

  • Pavel profesor

    Zapewne prędzej czy później usuną skocznie normalna z racji cięcia kosztów i logiki.

  • Alice01 stały bywalec

    Skoki na Igrzyskach średnio zajmują 10. miejsce pod względem oglądalności na świecie, więc nie byłabym taka pewna na miejscu Forfanga

  • dervish profesor
    @m_s

    Kolos wierzy w orzeczenia jakiejś skorumpowanej pseudo komisji, a głuchy jest na głosy fachowców, skoczków, trenerów i w ogóle ludzi pracujących przy skokach narciarskich. Nie słucha co mówią o tej aferze skoczkowie niemieccy, austriaccy czy patrząc bliżej np. Adam Małysz, Stefan Hula i inni ;)

  • m_s profesor
    @Kolos

    Nie wiedział, dokładnie tak samo jak pewien austriacki malarz z wąsem nic nie wiedział o holokauście ;)

  • Kolos profesor
    @dervish

    Forfang jest i był niewinny. O niczym nie wiedział. Potwierdził to FIS który przeprowadził dochodzenie w tej sprawie.

    Gwoździem do trumny skoków są przeliczniki i zbyt duża przewaga Austriaków.

  • Kolos profesor

    Aalbu dobrze mówi, że świat się nie kończy na IO. Tym niemniej powsciągnąłbym optymizm. W samej Norwegii zainteresowanie skokami mocno spadło.

  • dervish profesor

    Aalbu i Forf czyli para oszustów wypowiada się o zagrożeniach dla dyscypliny skoki narciarskie w sytuacji kiedy to oni są największym zagrożeniem. Ich akcja podczas MŚ i reakcja po "załapaniu złodzieja za rękę" to milowy kamień i jeden z najsolidniejszych gwoździ do trumny tej dyscypliny sportu.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl