Twardosz w grze o podium Grand Prix. „Jestem z siebie dumna, będę walczyć"

  • 2026-10-23 17:21

Anna Twardosz przystąpi do sobotniego finału Letniego Grand Prix w Klingenthal z matematyczną szansą na triumf w tegorocznym cyklu. Do prowadzącej Emy Klinec traci 71 punktów. W piątkowych kwalifikacjach Polka zajęła dziesiątą pozycję po skoku na 127 metrów, choć wcześniejsze próby treningowe na Sparkasse Vogtland Arenie (HS140) dostarczyły jej sporo nerwów.

W treningach Twardosz uzyskała 115,5 oraz 97 metrów, zajmując odpowiednio 19. i 44. miejsce. Szczególnie druga próba wpłynęła na jej nastawienie przed kwalifikacjami.

– Zestresowałam się. Chyba nikt nie lubi skoków z takimi turbulencjami. Przed kwalifikacjami pojawił się więc lekki strach, ale na szczęście udało mi się oddać najlepszy skok tego dnia – usłyszeliśmy od Twardosz.

Problemy w drugim skoku treningowym zaczęły się jeszcze na rozbiegu.

– Pozycja dojazdowa nie była taka, jak trzeba. Byłam za bardzo złożona klatką piersiową, biodra miałam za wysoko i poleciałam do przodu, na szczupaka. Skok do basenu – opisywała barwnie nieudaną próbę.

W kwalifikacjach Polka poradziła sobie znacznie lepiej. Udany skok ucieszył ją również ze względu na trudności, jakie w przeszłości sprawiał jej ten obiekt.

– Mnie ten skok się podobał i jestem z niego zadowolona. Cieszę się, ponieważ dla mnie to trudna skocznia. Chyba trochę siedziało mi w głowie, że nie potrafię tutaj dobrze skoczyć. Fajnie, że powoli zaczyna to wyglądać lepiej – przyznała. – Starałam się w ogóle zapomnieć o tym, co działo się podczas treningu i pozwolić, żeby mięśnie zadziałały automatycznie.

Trzecia pozycja w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix – pod nieobecność Yuki Ito z Japonii – oznaczała dla Twardosz przedostatni numer startowy w kwalifikacjach. Pytana o występ w końcówce stawki i kibiców czekających na autografy, mówiła o satysfakcji, ale też o kolejnych ambicjach.

– To fajne uczucie. Liczę, że w niedalekiej przyszłości też będę startować pod koniec stawki, ale będzie się to przekładało również na miejsce w czołówce wyników. Do tego dążę. Jestem z siebie dumna i będę walczyć w sobotę – zapowiedziała.

Twardosz do sobotnich zawodów podchodzi z przekonaniem, że jest lepiej przygotowana do rywalizacji w Klingenthal niż podczas poprzednich wizyt w Saksonii. Do tej pory jej najlepszy rezultat to 19. pozycja sprzed roku.

– Czuję się najlepiej przygotowana ze wszystkich dotychczasowych startów tutaj. Zresztą od pewnego czasu z roku na rok mam poczucie, że jestem przygotowana lepiej niż wcześniej. Liczę, że nadal będę podnosiła swój poziom – podsumowała.

Sobotni konkurs kobiet rozpocznie się o 11:15. Twardosz zachowuje szansę na odrobienie 74 punktów straty do Słowenki Emy Klinec i zwycięstwo w całym cyklu. Realniejszym celem wydaje się jednak zachowanie pozycji na podium, co byłoby historycznym wydarzeniem dla kobiecych skoków narciarskich w Polsce.

Korespondencja z Klingenthal, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2441) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kornuty weteran

    Wejście do dziesiątki zimą? Nierealne marzenie.

  • Bluchaman stały bywalec

    Pani Twardosz jutro walczymy o podium nie tylko końcowej klasyfikacji, ale i o podium w konkursie. Wierzę że jest Pani w stanie powalczyć, bo wiemy że treningi to jedno a konkurs to drugie. A Pani jak Kacper Tomasiak najlepsze co zostawia zawsze na konkurs. Więc Pani Twardosz jutro do boju.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl