Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Po Włoszech i Austrii - Zakopane

Polscy skoczkowie po obozie przygotowawczym w Villach i Val di Fiemme powrócili do kraju. Nie oznacza to jednak, że w Polsce Adam Małysz wraz z kolegami będą odpoczywać. W Zakopanem, pod czujnym okiem Heinza Kuttina kontynuują przygotowania do przyszłego sezonu.

Po treningach za granicą Adam Małysz informuje, że atmosfera w kadrze jest bardzo dobra. Wielki wpływ ma na to zróżnicowanie treningów, a także fakt, że austriacki trener szybko znalazł wspólny język ze swoimi podopiecznymi. Mimo, że lider polskiej kadry poznał już metody szkoleniowe Heinza Kuttina, nie śpieszy się do porównywania treningów u obecnego i poprzedniego opiekuna kadry - Apoloniusza Tajnera. "Tego nie można oceniać w kategoriach gorzej, lepiej. Trener Tajner miał swój styl i sposób pracy, trener Kuttin ma swój" - mówi najlepszy z polskich skoczków.

Małysz jest za to skłonny wyjaśnić fakt tak wczesnego rozpoczęcia cyklu przygotowawczego. Jako jeden z powodów wymienia testowanie nowego sprzętu. W chwili obecnej Adam trenuje na nartach marki "Elan" i jak podkreśla - jeżeli okaże się, że narty są dobre, na pewno będzie na nich skakał.

Nasz reprezentant jest bardzo zadowolony z dotychczasowych przygotowań do sezonu 2004/2005. Zdaje sobie jednak sprawę, że aby osiągnąc optymalną dyspozycję wiele rzeczy musi poprawić. Jednym z nich jest moment wyjścia z progu. Drugim, poprawienie stylu V - "za szeroko prowadzę narty i tyły mi się krzyżują" - mówi Małysz.

Mimo, iż Małysz nie faworyzuje trenera Kuttina w porównaniu z "Polo" Tajnerem, cały czas chwali sobie jego metody treningowe. Nasz najlepszy skoczek zwierza się, że znużenie i zwątpienie jakie towarzyszyły treningom z Tajnerem to już przeszłość. Po rozpoczęciu przygotwań pod okiem Kuttina motywacja wróciła. "Myślę, że teraz będzie już tylko lepiej" - dodaje Adam.

Problemy natury czysto fizycznej ma natomiast Mateusz Rutkowski. Mistrz świata juniorów waży bowiem 65 kg, co dla skoczka jego wzrostu nie jest wynikiem najlepszym. Obiecujący, polski skoczek zapewnia jednak, że będzie pracował nad swoją wagą. Okazję do "zbicia" paru kilogramów będzie miał w niemieckim Hinterzarten, gdzie polska kadra wyjeżdza już w niedzielę.

Na podstawie: PS, SE