Strona główna • Fińskie Skoki Narciarskie

Ambitne cele Anttiego Aalto po kontuzji

- Chciałbym zrobić krok naprzód względem ubiegłej zimy i zbliżyć się do czołówki - zapowiada w rozmowie z naszym serwisem bojowo nastawiony Antti Aalto, który rywalizację w Pucharze Świata rozpocznie od wizyty w Ruce. Absencja Fina w Wiśle wynikała z kontuzji kostki, której doznał on na ostatniej prostej przygotowań do zimy.


- Podczas treningu nieco uszkodziłem kostkę, przez co musiałem odpuścić wiślańską inaugurację. W tym czasie skupiałem się na treningu i powrocie do pełnej sprawności - mówi 24-latek, który pierwsze próby po przerwie wykonał w Taivalkoskim, a w miniony weekend wygrał mistrzostwa Finlandii w Rovaniemi. 

- Teraz nie doskwiera mi już ból. Wszystko jest w porządku, więc jestem gotowy do rywalizacji - mówi najlepszy przedstawiciel Suomi minionego sezonu.

- Dobrze rozpocząć sezon przed własną publicznością. W Ruce jest bardzo zimowo, więc to dobre miejsce do zainaugurowania startów na śniegu - zaznacza Aalto.

- Mówiąc o minionej zimie, mam powody do zadowolenia. Głównie za sprawą życiowych wyników osiąganych w Pucharze Świata. Oczywiście, nadal mam spore rezerwy i jestem w stanie skakać lepiej. Moim celem jest wskoczenie na nieco wyższy poziom niż w poprzednim sezonie - zapowiada podopieczny trenera Lauriego Hakoli, którego najlepszym wynikiem w elicie jest 6. miejsce wywalczone w Niżnym Tagile, gdzie skoczkowie pojawią się już za tydzień.

- Skoki nie są teraz popularną dyscypliną w Finlandii. Być może było tak jeszcze kilka lat temu, choć teraz znów pojawia się nieco większe zainteresowanie - zauważa olimpijczyk z Pjongczangu.

- Słyszałem na swój temat pochlebny opinie, ale nie chcę narzucać na siebie zbyt dużej presji. Chciałbym zrobić krok naprzód względem ubiegłej zimy i zbliżyć się do czołówki, a do czego czerpać możliwie dużą przyjemność ze skakania na nartach. Traktuję sport poważnie, ale nie zapominam też o chwilach relaksu, które od czasu do czasu są istotne - kończy 25. skoczek poprzedniej edycji Pucharu Świata.

Korespondencja z Ruki, Tadeusz Mieczyński i Dominik Formela