Strona główna • Japońskie Skoki Narciarskie

Ren Nikaido nadal nie opuścił Dubaju

Wszystko wskazuje na to, że pucharowy weekend w Lahti (6-8 marca) będzie kolejnym, podczas którego nie zobaczymy w akcji Rena Nikaido. Multimedalista tegorocznych igrzysk olimpijskich wciąż przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA), gdzie utknął w ubiegłym tygodniu podczas przesiadki w drodze z Azji do Europy.

Od minionego weekendu niewiele zmieniło się w kontekście sytuacji Nikaido, który z powodu problemów logistycznych nie stawił się na rozbiegu Kulm podczas zawodów Pucharu Świata w lotach narciarskich. 24-letni reprezentant Japonii w środę opublikował wpis w mediach społecznościowych, z którego wynika, że nadal przebywa w jednym z dubajskich hoteli. Trafił tam w ubiegłym tygodniu z międzynarodowego portu lotniczego w tym mieście po incydencie, w wyniku którego rannych zostało kilka osób. Przypomnijmy, że wstrzymanie, a następnie poważne ograniczenie ruchu lotniczego jest skutkiem działań wojennych prowadzonych w rejonie Zatoki Perskiej.

Problemy Nikaido zaczęły się przed tygodniem, kiedy odwołano jego lot z Tokio na Stary Kontynent. Powodem była usterka samolotu, na którego pokładzie miał znaleźć się wraz ze swoim kolegą z reprezentacji – Tomofumim Naito. Jak ustaliliśmy, Nikaido nie był w stanie przebookować biletów w taki sposób, by dotrzeć do Europy razem z rodakiem. Trzykrotny medalista olimpijski z Predazzo musiał obrać alternatywną trasę prowadzącą przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Skoczkowi nie udało się jednak opuścić Bliskiego Wschodu, zanim ZEA stały się celem odwetowych ataków Iranu, prowadzącego wojnę ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

Choć w przypadku Nikaido priorytetem pozostaje jego bezpieczeństwo, każdy kolejny opuszczony konkurs oddala go od podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2025/26. Mimo absencji na Kulm Japończyk utrzymał trzecią pozycję – z przewagą 102 punktów nad Austriakiem Danielem Tschofenigiem. W Lahti przeprowadzone mają zostać dwa konkursy indywidualne. Do końca zimy łącznie pozostało ich osiem.

Międzynarodowy Port Lotniczy w Dubaju (DXB) do tej pory nie wrócił do normalnej pracy i wciąż funkcjonuje w bardzo ograniczonym zakresie.