Sandro Pertile: "Lindvik i Forfang zapłacili rachunek"
Ostatni konkurs sezonu okazał się wielkim powrotem Norwegów. Zwyciężył Marius Lindvik a Johann André Forfang zajął trzecie miejsce. To właśnie oni byli głównymi bohaterami afery sprzętowej, która wstrząsnęła posadami skoków narciarskich podczas Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym w Trondheim.
W kontekście tak dobrego wyniku Norwegów, którzy przez większość sezonu spisywali się znacznie słabiej, niż zeszłej zimy, do momentu wykrycia oszustwa, nie mogło zabraknąć komentarza ze strony dyrektora pucharu świata, Sandro Pertile.
- Afera w Trondheim była dla nas wielkim wyzwaniem. Po tych wszystkich miesiącach jestem przekonany, że zachowaliśmy się właściwie. Tej zimy ten temat już nie był często podnoszony. Owszem, od czasu do czasu pojawiały się oskarżenia pod adresem różnych ekip kierowane z różnych stron. Ale ja jestem zadowolony, bo sezon przebiegł bez większych skandali.
Nie mogliśmy nie spytać dyrektora Pertile, czy uważa, że Norwegowie ponieśli odpowiednią i wystarczającą karę.
- Nie chcę komentować i oceniać wyroku komisji arbitrażowej. Ale jasno widzę, że dwóch zawodników zapłaciło cenę za swoje postępki. I teraz zachowują się tak, jak powinni. Po dzisiejszym konkursie powiedziałem Forfangowi: "Słuchaj Johann, ludzie popełniają w życiu błędy, ale najważniejsze jest, żeby się na tych błędach uczyć. To była naprawdę poważna, głęboka rozmowa. Zarówno Lindvik jak i Forfang ponieśli konsekwencje i rywalizują teraz sprawiedliwie. Myślę, że to jest lekcja odpowiednia dla nas wszystkich: możesz popełnić błędy w życiu, ale musisz wyciągać z nich odpowiednie wnioski. I tak stajesz się lepszym człowiekiem. To zresztą lekcja również dla mnie - zakończył dyrektor pucharu świata.
Korespondencja z Trondheim, Marcin Hetnał