Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Nowy projekt Adama Małysza wstrzymany do czasu wyborów w PZN

W połowie kwietnia mieliśmy poznać nazwiska osób, które wzmocnią struktury skoków narciarskich w Polskim Związku Narciarskim. Projekt prezesa Adama Małysza będzie musiał jednak poczekać. Zarząd PZN uznał, aby o podpisaniu kilkuletnich kontraktów zadecydowały nowe władze związku, które zostaną wybrane podczas czerwcowych wyborów.

Przypomnijmy, iż podczas finałowego weekendu Pucharu Świata w Planicy, prezes PZN Adam Małysz zapowiedział niespodziankę, w postaci osoby z zagranicy, która dołączy do naszego sztabu i będzie odpowiedzialna m.in. za struktury systemu szkoleniowego w skokach narciarskich. Dziennikarz Sport.pl, Jakub Balcerski ujawnił, iż najprawdopodobniej chodzi o byłego trenera naszej kadry, Stefana Horngachera. Pojawiały się też głosy, że w Polsce pozostanie Michal Dolezal, który przez ostatnie dwa sezony był osobistym trenerem Kamila Stocha. "Orzeł z Wisły" miał ponadto być w rozmowach z innymi osobami.

Prezes PZN zapowiadał, iż nazwiska zakontraktowanych osób poznamy w połowie kwietnia. Dodatkowo zaznaczał, iż w podobnym terminie zadecyduje o swoim ubieganiu się o reelekcję, niejako przyznając, iż jego start w wyborach może być zależny od sukcesu jego projektu.

W czwartek dowiedzieliśmy się, że ogłoszenie nazwisk nie nastąpi w najbliższym czasie. Zarząd PZN miał postanowić, iż podpisanie kilkuletnich kontraktów nie powinno mieć miejsca na dwa miesiące przed wyborem nowych władz związku.

- Sytuacja jest taka, że w ostatnich tygodniach prowadziliśmy intensywne rozmowy. Przygotowałem nowy plan, nową wizję i porozumieliśmy się z kluczowa osobą, która widziałem w tym projekcie. On jest gotowy do pracy, mamy zbieżne wizje - poinformował prezes PZN, Adam Małysz.

- Jednak w sporcie, tak jak w życiu, pewnych procedur nie przeskoczę. Jako związek jesteśmy dwa miesiące przed wyborami. Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz - dodaje czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

- Argumentacja jest taka, że byłoby nie fair wobec następców, gdyby obecny zarząd podpisywał wieloletnie kontrakty na chwilę przed końcem kadencji. Ja to stanowisko szanuję od strony formalnej, choć nie ukrywam, że jako człowiek sportu wolałbym działać już dziś, bo w skokach każdy tydzień zwłoki może być widoczny zimą - przyznaje czterokrotny medalista olimpijski.

Ewentualna zmiana decyzji może nastąpić 22 kwietnia, podczas najbliższego zebrania Zarządu PZN. Wybory nowych władz zarządzono z kolei na 13 czerwca. Adam Małysz wciąż nie zadeklarował, czy będzie ubiegał się o drugą kadencję na stanowisku prezesa związku.