Nowy projekt Adama Małysza wstrzymany do czasu wyborów w PZN

  • 2026-04-16 14:03

W połowie kwietnia mieliśmy poznać nazwiska osób, które wzmocnią struktury skoków narciarskich w Polskim Związku Narciarskim. Projekt prezesa Adama Małysza będzie musiał jednak poczekać. Zarząd PZN uznał, aby o podpisaniu kilkuletnich kontraktów zadecydowały nowe władze związku, które zostaną wybrane podczas czerwcowych wyborów.

Przypomnijmy, iż podczas finałowego weekendu Pucharu Świata w Planicy, prezes PZN Adam Małysz zapowiedział niespodziankę, w postaci osoby z zagranicy, która dołączy do naszego sztabu i będzie odpowiedzialna m.in. za struktury systemu szkoleniowego w skokach narciarskich. Dziennikarz Sport.pl, Jakub Balcerski ujawnił, iż najprawdopodobniej chodzi o byłego trenera naszej kadry, Stefana Horngachera. Pojawiały się też głosy, że w Polsce pozostanie Michal Dolezal, który przez ostatnie dwa sezony był osobistym trenerem Kamila Stocha. "Orzeł z Wisły" miał ponadto być w rozmowach z innymi osobami.

Prezes PZN zapowiadał, iż nazwiska zakontraktowanych osób poznamy w połowie kwietnia. Dodatkowo zaznaczał, iż w podobnym terminie zadecyduje o swoim ubieganiu się o reelekcję, niejako przyznając, iż jego start w wyborach może być zależny od sukcesu jego projektu.

W czwartek dowiedzieliśmy się, że ogłoszenie nazwisk nie nastąpi w najbliższym czasie. Zarząd PZN miał postanowić, iż podpisanie kilkuletnich kontraktów nie powinno mieć miejsca na dwa miesiące przed wyborem nowych władz związku.

- Sytuacja jest taka, że w ostatnich tygodniach prowadziliśmy intensywne rozmowy. Przygotowałem nowy plan, nową wizję i porozumieliśmy się z kluczowa osobą, która widziałem w tym projekcie. On jest gotowy do pracy, mamy zbieżne wizje - poinformował prezes PZN, Adam Małysz.

- Jednak w sporcie, tak jak w życiu, pewnych procedur nie przeskoczę. Jako związek jesteśmy dwa miesiące przed wyborami. Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz - dodaje czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

- Argumentacja jest taka, że byłoby nie fair wobec następców, gdyby obecny zarząd podpisywał wieloletnie kontrakty na chwilę przed końcem kadencji. Ja to stanowisko szanuję od strony formalnej, choć nie ukrywam, że jako człowiek sportu wolałbym działać już dziś, bo w skokach każdy tydzień zwłoki może być widoczny zimą - przyznaje czterokrotny medalista olimpijski.

Ewentualna zmiana decyzji może nastąpić 22 kwietnia, podczas najbliższego zebrania Zarządu PZN. Wybory nowych władz zarządzono z kolei na 13 czerwca. Adam Małysz wciąż nie zadeklarował, czy będzie ubiegał się o drugą kadencję na stanowisku prezesa związku.


Adam Bucholz, źródło: informacja własna/PZN
oglądalność: (17471) komentarze: (120)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • cms weteran

    ADAM MAŁYSZ nie będzie się ubiegał o kolejną kadencję prezesa PZN - podaję Polsat Sport

    W sumie to już było wiadomo odkąd start zapowiedział Apoloniusz Tajner, podejrzewam, że będzie on jedynym kandydatem

  • fraki weteran

    Wg Polsatsport.pl "Trener polskich skoczków Maciej Maciusiak może prowadzić przygotowania do nowego sezonu od zaraz. Jego plan został zatwierdzony – to najważniejsza decyzja z czwartkowego posiedzenia zarządu PZN – dowiedział się Polsat Sport. Prezes Adam Małysz i jego ludzie nowym władzom pozostawili decyzję odnośnie zatrudnienia Stefana Horngachera w roli fachowca wspierającego sztab".

  • Sousuke stały bywalec
    @dervish

    Bardzo dobra wiadomość, duety są tragiczne do oglądania.

  • fraki weteran
    @jezrdna_AM

    To Balcerski na X sobie ubzdurał, że to Horngacher po wypowiedzi AM że to Ktoś z zagranicy i niestety działacze zaczęli reagować.

  • jezrdna_AM stały bywalec

    Wybitny skoczek, a obecny prezes to osoba, która dysponuje bardzo dużą wiedzą dotyczącą skoków narciarskich, a teraz po słabym sezonie, ma nową wizję uzdrowienia naszych skoków. Nawiasem mówiąc nie słyszałem z ust prezesa o zatrudnieniu Horngachera, więc w to nie wierzę.
    Nie znamy na dzisiaj szczegółów nowego projektu, natomiast wierzę w Adama Małysza, jego nowy projekt oraz pomysły, które chce wprowadzić w życie w nowym sezonie.

  • fraki weteran

    Zbigniew Czyż na X "Stefan Horngacher był przymierzany do pracy w PZN na cztery lata, do następnych zimowych igrzysk we Francji. W tym tygodniu miał się spotkać ze sztabem trenerskim w Krakowie".

  • ZKuba36 profesor
    @Piotr S.

    Wszystko jest proste jak budowa cepa. Jeżeli teraz nie będzie robiona ogólna wytrzymałość, czego nie robiono w ubiegłym sezonie, to o dobrej końcówce nowego sezonu możemy zapomnieć . Austriackie nieuki wbijały do głowy Panu Prezesowi, że najważniejsze są ćwiczenia siłowe i wytrzymałości nie wolno skoczkom trenować. gdyż ćwiczenia wytrzymałości są sprzeczne z ćwiczeniami siłowymi. Jest to prawda, ale NAUKOWCY na kursie dla wyróżniających się trenerów i instruktorów, na który mnie zaproszono, uznano, że w każdej dyscyplinie i konkurencji potrzebne są zarówno ćwiczenia siły jak również ćwiczenia wytrzymałości a od trenera zależy jakie proporcje zachować. Ustalono także, że w pierwszej kolejności należy poprawić ogólną wytrzymałość skoczka , a dopiero później trenować siłę. NIGDY ODWROTNIE!

  • Piotr S. weteran
    @ZKuba36

    Co do Horngachera też mam obawy czy to właściwy wybór, bo zabetonował kadrę A. On jest w takiej sytuacji, że może mieć oferty z kilku federacji nie tylko z polskiej. Mam wrażenie (obym się mylił), że nasz sztab szkoleniowy nie wie, dlaczego po igrzyskach zarówno Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak skakali gorzej. Może Kacper był za mocno eksploatowany. Wyniki są dużo gorsze niż w ostatnim sezonie Thurnbichlera. Bajki o gorszym sprzęcie nie kupuję bo Naito osiągnął dobre wyniki skacząc na pożyczonych nartach od Francuzów. Kto uwierzy, że Hektor Kapustik miał lepszy sprzęt niż np. Dawid Kubacki czy Olek Zniszczoł? Może nasi skoczkowie potrzebują kogoś bardziej stanowczego, kogoś kto potrafi ustawić ich do pionu? Maciej Maciusiak potrafił naprawiać zawodników, ale musi mieć asystentów, którzy będą wzbudzać szacunek u zawodników, a nie będą traktowani jak koledzy. Życie pokazało, że dobra atmosfera to za mało by odnosić sportowe sukcesy.

  • ZKuba36 profesor
    smary

    Gdzieś w Krakowie mieszka rekordzista Polski w zjeździe na nartach. Chyba AM coś o tym wie. Może warto nawiązać z nim kontakt i dowiedzieć się jakie smary są najlepsze i jak je zakupić. Coś obiło mi się o uszy, że najlepsze smary wykombinowali Japończycy a Norwegowie zawarli umowę, że nikt poza nimi nie będzie z nich korzystał. Nie wiem ile w tym prawdy.

  • ZKuba36 profesor
    @dervish

    Chyba zapomniałeś o pasjonującej walce i próbie ustanowienia rekordu IO w najdłuższym i najkrótszym skoku z kosztującego podobno ponad 1 milion PLN specjalnego samochodu?

  • ZKuba36 profesor
    @Piotr S.

    Ci trenerzy którzy szukają nowej pracy to właśnie tacy trenerzy i takich trenerów zatrudnia nasz "naukowiec" od treningów.
    Zacznijmy od Horna, którego chwali większość piszących. Zastanówmy się jakie sukcesy osiągnąłby Horn, gdyby przejął po Kruczku kadrę A? Poprawiłby Stocha, Żyłę i ..00. To Maciusiak dokonał rzeczy niemożliwej do wykonania. Wyrzuconych przez Kruczka z kadry A Hulę, Kota i Kubackiego w ciągu kilku miesięcy doprowadził do takiej formy, że Kruczek nie chciał ale musiał od czasu do czasu powoływać na zawody PŚ skoczków, których . Oczywistą oczywistością było powołanie MM na stanowisko trenera kadry A, ale powrócił do Polski, który "w nagrodę za wyniki" zdegradował trenera kadry B, chyba aby nie konkurował z Hornem. Nasz ukochany "naukowiec" powołał na trenera kadry B Mateję, który błyskawicznie rozwalił całą kadrę B. Aby nie było jakiegoś przypadku pozostałości po tej kadrze, po roku dokooptował do tej kadry Czecha, który dokładnie posprzątał.
    Horn regularnie powoływał na zawody byłych skoczków kadry B i stąd jego wielkie sukcesy. Później było coraz gorzej i w końcu trzeba było podziękować Hornowi. Najlepiej widać po osiągnięciach Kota. Ile punktów zdobył w ostatnim sezonie przed wyrzuceniem z kadry A, ile w sezonie z MM ile w 1 sezonie z Hornem i dalej w kolejnych sezonach. Kiedyś to zrobiłem.
    Czy Tomasiak był trenowany przez jakiegoś zagranicznego trenera? Czy ktoś przypuszczał, że wróci z 3 medalami IO?

  • Arturion profesor
    @dervish

    Chyba, żeby zacząć robić oddolnie alternatywne igrzyska... A przynajmniej zacząć o tym dyskutować.

  • dervish profesor
    @Arturion

    "Prognozowane zmiany są efektem próby wprowadzenia przez MKOl nowych dyscyplin do programu ZIO. Po tegorocznych igrzyskach pojawiały się informacje aż o pięciu kandydaturach - chodzi o: freeride na nartach i snowboardzie (zjazdy w naturalnym i stromym terenie), narciarstwo szybkie, telemark i cyclocross. Mówiło się także o wspinaczce lodowej i biegach przełajowych. Pojawiały się jeszcze plotki o przeniesieniu z programu letnich igrzysk do zimowych niektórych sportów organizowanych w hali, najgłośniej było o judo."

    Większości z tych dyscyplin "sportu" nie kojarzę. I jak te forsowane przez MKOL nowe dyscypliny pogodzić z również forsowaną przez MKOL zasadą by były one uprawiane w wielu krajach przez liczne populacje (koniecznie w MIKSTACH PŁCI), a nie tylko w kilku miejscach na świecie? ;)

    Świat od dłuższego czasu staje na głowie. Niedługo cały ten zideologizowany sport fiknie koziołka z powodu zalania mózgu ideologiczną krwią.

  • Arturion profesor
    @dervish

    No to trzeba rozbudować MŚ, nie ma wyjścia.

  • dervish profesor

    "Następny sezon bez duetów w kalendarzu. Pertile tłumaczy, dlaczego z nich zrezygnował
    Jednocześnie w roboczej wersji kalendarza kolejnego sezonu Pucharu Świata nie ma ani jednego konkursu duetów. Po okresie promowania tego formatu przez Sandro Pertile i FIS, teraz mógłby się odbyć prawdopodobnie tylko w Wiśle, w przypadku skoczkiń. I dla naszej kadry z pewnością wygodniej byłoby zebrać na te zawody dwu-, a nie czteroosobowy skład.

    Zamiast duetów są za to w programie PŚ po cztery konkursy drużynowe i mikstów.

    I w braku zawodów duetów w kalendarzu PŚ można już upatrywać pewnego kierunku działań, podejmowanych wobec planów MKOl-u. Sandro Pertile tłumaczy nam to jednak w nieco inny sposób. - Jesteśmy na początku kolejnego cyklu olimpijskiego i chciałbym w pewien sposób naciskać mniejsze lub pośrednie nacje w kierunku wsparcia rozwoju zawodników. Jeśli w kolejnych latach pozostawimy tylko konkursy duetów, powstanie ryzyko stworzenia dla krajowych federacji strefy komfortu. Będą pracować tylko na rzecz dwóch najlepszych zawodników, a myślę, że dla każdej kadry celem powinno być stworzenie zespołu składającego się z przynajmniej czterech-sześciu konkurencyjnych skoczków"

  • dervish profesor
    @dervish Ideologia "górom"

    Trzeba zrobić tez miejsce na takie dyscypliny jak: drużynowe plucie na odległość (oczywiście miksty) ;)

    "Prognozowane zmiany są efektem próby wprowadzenia przez MKOl nowych dyscyplin do programu ZIO. Po tegorocznych igrzyskach pojawiały się informacje aż o pięciu kandydaturach - chodzi o: freeride na nartach i snowboardzie (zjazdy w naturalnym i stromym terenie), narciarstwo szybkie, telemark i cyclocross. Mówiło się także o wspinaczce lodowej i biegach przełajowych. Pojawiały się jeszcze plotki o przeniesieniu z programu letnich igrzysk do zimowych niektórych sportów organizowanych w hali, najgłośniej było o judo.

    Nowym dyscyplinom trzeba zrobić miejsce nie tylko w programie imprezy, ale także jej budżecie. To wydarzenia, które mają ograniczyć koszty, a jednocześnie być widowiskowe. Priorytet to zrównoważenie w kwestiach środowiskowych, finansowych, a przede wszystkim wspomniana PROMOCJA RÓWNOŚCI PŁCI"

  • dervish profesor
    @dervish Ideologia zwycięży??

    "Dyrektor PŚ Sandro Pertile potwierdził, że planowane ograniczenia mogą dotknąć także skoków narciarskich. Działacze są tego świadomi, ale starają się myśleć pozytywnie - choć to naprawdę fatalne wieści dla dyscypliny.

    Ich propozycja dla MKOl idzie w przeciwnym kierunku - chodzi o dodanie do programu igrzysk konkursu drużynowego kobiet - zapewne rywalizacji duetów. Jednak przedstawiona w Pradze koncepcja MKOl sugeruje zupełnie inny scenariusz."

    "- MKOl działa w celu zapewnienia równości płci w konkretnych dyscyplinach. FIS myśli optymistycznie o wprowadzeniu konkursu duetów pań, skoro o medale rywalizują tak mężczyźni. Problem w tym, że MKOl chce zmniejszać liczbę wydarzeń w dyscyplinach, które już znajdują się w programie igrzysk. Dlatego bardziej prawdopodobne jest pozbycie się konkursu duetów mężczyzn. Wtedy jedynymi zawodami drużynowymi w skokach pozostałyby miksty, a więc zawody łączące rywalizację kobiet i mężczyzn. To zdecydowanie w zgodzie z wizją MKOl-u - mówi nam jeden z wysoko postawionych działaczy w świecie skoków."

  • dervish profesor

    Tymczasem zanosi się, że pomysly Pertile który dodatkowo nie potrafi wykorzystać atutów które niewatpliwie ma FIS w rozmowach z MKOL prawdopodobnie zbierze kolejne krwawe żniwa.
    "Dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile potwierdził, że skoki narciarskie mogą dotknąć zmiany planowane przed kolejnymi zimowymi igrzyskami olimpijskimi. Międzynarodowy Komitet Olimpijski chce wyrzucenia z programu części konkurencji. Jedną z opcji jest rezygnacja - już za cztery lata we Francji - z konkursu duetów."

  • Piotr S. weteran
    @TandeFan23

    jako prezes tak, ale nie jako trener.

  • TandeFan23 profesor
    @Piotr S.

    Boniek jak na standardy PZPN byl bardzo dobrym prezesem. Co do Laty zgoda. Taki sam nieudacznik jak Kulesza.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl