Adam Małysz nie wystartuje w wyborach na prezesa PZN
Adam Małysz nie będzie ubiegał się o reelekcję na stanowisku prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. "Orzeł z Wisły" potwierdził swoją decyzję w rozmowie dla Polsatu Sport po środowym zebraniu zarządu PZN.
- Moja decyzja jest na nie - stwierdził Adam Małysz, zapytany o start w wyborach na prezesa PZN. Wciąż aktualny przewodniczący tłumaczył swoją decyzję między innymi rozbieżną z zarządem wizją funkcjonowania związku.
Zapytany, czy istnieje możliwość powrotu na fotel dyrektora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej, czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli odpowiedział: - Na razie się nad tym nie zastanawiałem, mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia.
- Przede wszystkim mamy kluczowe umowy do podpisania. Tego najbardziej się obawiałem, że nie zdążymy do czerwca, ale udało się. Będziemy podpisywać dwie nowe umowy - jedną do przedłużenia i drugą całkiem nową. Tutaj nie ma co czekać na nowy zarząd. Myślę, że obecny zarząd zgodził się w 100 procentach z tym, że umowy muszą być podpisane, bo to jest dla dobra sportu - zapowiada "Orzeł z Wisły".
- Tak jak mówię, mam jeszcze sporo do zrobienia do samego końca wyborów. Jest jeszcze przeszło półtora miesiąca, więc muszę wszystko usystematyzować, zrobić tak, jakbym dalej był prezesem, bo nim jestem. Jest jeszcze sporo rzeczy. A swoje plany gdzieś tam na pewno mam na przyszłość - dodał czterokrotny mistrz świata w skokach narciarskich.
Adam Małysz został wybrany na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego w 2022 roku, zastępując na tym stanowisku Apoloniusza Tajnera. W trakcie jego czteroletniej kadencji sukcesy międzynarodowe odnosili m.in. Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek (medaliści ZIO Mediolan-Cortina 2026), Piotr Żyła i Dawid Kubacki (medaliści MŚ Planica 2023) oraz Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski (medaliści snowboardowych MŚ w 2023 i 2025 roku). Ostatnie miesiące stały jednak pod znakiem sporów o kadrę na igrzyska z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosławem Piesiewiczem, oraz braku zgody zarządu PZN na zatrudnienie osób z zagranicy w celu wzmocnienia struktur skoków narciarskich przed wyborami nowych władz związku.
W sobotę w rozmowie z Eurosportem start w wyborach na prezesa PZN zapowiedział Apoloniusz Tajner, który pełnił już tę rolę w latach 2006-2022: - Zdecydowałem, że będę kandydował na prezesa PZN. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - powiedział były trener reprezentacji Polski, a obecnie poseł na Sejm RP: - Nie patrzę na to, co robią inni. Przy propozycji kandydowania na prezesa PZN zastanawiam się, co ja mogę wnieść pozytywnego, nie oglądając się na innych. Trzeba patrzeć w przyszłość. Generalnie jednak powstał w związku chaos. Myślę, że stąd wzięła się inicjatywa, żeby zwrócić się do mnie i zaproponować powrót.
Jak wspomniał w rozmowie z Polsatem Sport urzędujący prezes PZN, Adam Małysz, podczas środowego zebrania zarząd związku dał zielone światło trenerowi Maciejowi Maciusiakowi i sztabom szkoleniowym na rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu. O zakontraktowaniu m.in. Stefana Horngachera zadecydują już nowe władze. Wybory odbędą się 13 czerwca.