Adam Małysz nie wystartuje w wyborach na prezesa PZN

  • 2026-04-22 21:18

Adam Małysz nie będzie ubiegał się o reelekcję na stanowisku prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. "Orzeł z Wisły" potwierdził swoją decyzję w rozmowie dla Polsatu Sport po środowym zebraniu zarządu PZN.

- Moja decyzja jest na nie - stwierdził Adam Małysz, zapytany o start w wyborach na prezesa PZN. Wciąż aktualny przewodniczący tłumaczył swoją decyzję między innymi rozbieżną z zarządem wizją funkcjonowania związku.

Zapytany, czy istnieje możliwość powrotu na fotel dyrektora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej, czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli odpowiedział: - Na razie się nad tym nie zastanawiałem, mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia.

- Przede wszystkim mamy kluczowe umowy do podpisania. Tego najbardziej się obawiałem, że nie zdążymy do czerwca, ale udało się. Będziemy podpisywać dwie nowe umowy - jedną do przedłużenia i drugą całkiem nową. Tutaj nie ma co czekać na nowy zarząd. Myślę, że obecny zarząd zgodził się w 100 procentach z tym, że umowy muszą być podpisane, bo to jest dla dobra sportu - zapowiada "Orzeł z Wisły".

- Tak jak mówię, mam jeszcze sporo do zrobienia do samego końca wyborów. Jest jeszcze przeszło półtora miesiąca, więc muszę wszystko usystematyzować, zrobić tak, jakbym dalej był prezesem, bo nim jestem. Jest jeszcze sporo rzeczy. A swoje plany gdzieś tam na pewno mam na przyszłość - dodał czterokrotny mistrz świata w skokach narciarskich.

Adam Małysz został wybrany na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego w 2022 roku, zastępując na tym stanowisku Apoloniusza Tajnera. W trakcie jego czteroletniej kadencji sukcesy międzynarodowe odnosili m.in. Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek (medaliści ZIO Mediolan-Cortina 2026), Piotr Żyła i Dawid Kubacki (medaliści MŚ Planica 2023) oraz Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski (medaliści snowboardowych MŚ w 2023 i 2025 roku). Ostatnie miesiące stały jednak pod znakiem sporów o kadrę na igrzyska z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosławem Piesiewiczem, oraz braku zgody zarządu PZN na zatrudnienie osób z zagranicy w celu wzmocnienia struktur skoków narciarskich przed wyborami nowych władz związku.

W sobotę w rozmowie z Eurosportem start w wyborach na prezesa PZN zapowiedział Apoloniusz Tajner, który pełnił już tę rolę w latach 2006-2022: - Zdecydowałem, że będę kandydował na prezesa PZN. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - powiedział były trener reprezentacji Polski, a obecnie poseł na Sejm RP: - Nie patrzę na to, co robią inni. Przy propozycji kandydowania na prezesa PZN zastanawiam się, co ja mogę wnieść pozytywnego, nie oglądając się na innych. Trzeba patrzeć w przyszłość. Generalnie jednak powstał w związku chaos. Myślę, że stąd wzięła się inicjatywa, żeby zwrócić się do mnie i zaproponować powrót.

Jak wspomniał w rozmowie z Polsatem Sport urzędujący prezes PZN, Adam Małysz, podczas środowego zebrania zarząd związku dał zielone światło trenerowi Maciejowi Maciusiakowi i sztabom szkoleniowym na rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu. O zakontraktowaniu m.in. Stefana Horngachera zadecydują już nowe władze. Wybory odbędą się 13 czerwca.


Adam Bucholz, źródło: Polsat Sport/Eurosport/informacja własna
oglądalność: (13514) komentarze: (133)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • passenger_krytyk stały bywalec

    Czyli wróci beton z Tajnerem na czele...

  • Arturion profesor
    @Bluchaman

    "zupelnie niepotrzebnie kontynuuje kariere skoczka narciarskiego."
    Jest bardzo dobrym uzupełnieniem pierwszego składu, a może nawet w nim powinien być. Zwłaszcza, gdyby forma poszła w górę. Nie ma powodu, żeby teraz kończył, chyba, że całkiem zawali sezon.

  • Sigmusiaxd weteran
    @Kornuty

    Czyli nie powinien Horngachera zatrudnić? Tego życzysz polskim skokom?

  • Bluchaman bywalec

    A ja prezesa widzę w Macieju Kocie, moze jeszcze nie teraz ale za pare lat. Zobaczycie ze bedzie z niego dobry prezes. Teraz mógłby też kandydować, świeże pomysły itp, ale niestety zupelnie niepotrzebnie kontynuuje kariere skoczka narciarskiego.

  • Adam90 profesor
    @Introverder

    A ja chciałbym zeby jakiś fachowiec na to stanowisko przyszedl. A ci dwaj juz byli

  • Kolos profesor
    @kolesio

    Aż tak źe nie jest.

  • Introverder profesor

    Nie wiem jak Wy, ale jeśli to Tajner miałby zmienić Małysza, to ja wolę żeby Adam został na stanowisku..

  • kolesio weteran
    @Kolos

    ...tak, wiem. I te dwa dominujace z dziewięciu nieustannie , niemal od zawsze, zapewniają nam festiwal niekończących się kwasów... kwaśniejszych od nakwaśniejszej kwaśnicy.

  • Kornuty weteran

    Małysz odchodzi i nie powinien podejmować żadnych decyzji dotyczących przyszłości naszych zimowych sportów. MM powinien odejść. Fuksy na Olimpiadzie to nie jego sukces. To sukces Topóra.

  • Lataj profesor

    Jestem już bardziej pewien niż wcześniej, że Sejm był dla Polo taką poczekalnią, aż będzie mógł kandydować ponownie na prezesa PZN. Jak wiemy, że Małysz nie chce kandydować ponownie, bo funkcja była dla niego męcząca, były sprzeczki z działaczami i zapewne ma dość układów.

    À propos działaczy, przez zwlekanie z podpisaniem nowego kontraktu na asa z zagranicy mogą już go stracić, jak się zniecierpliwi. Ale znając ich inteligencję, oni by się zdziwili, dlaczego nie chciał tej posadki. Dlatego też uważam, że powinien być górny limit wieku dla działacza - do emerytury, a jak mowa o facecie, to 65 lat, a w ciągu roku od dnia urodzin wypad. Wtedy by dziadki mieli spokój albo by dorabiali jako pomoc w sklepie.

  • Kolos profesor
    @Hipek

    W sumie Horngacher nic nie musi. Z aktywnego trenowania i tak zrezygnował. A w Niemczech zawsze może liczyć na posadę za biurkiem, ale i tak nie jakąś kluczową, wysokiego szczebla więc zawsze będzie mógł zrezygnować. No i spokojnie może czekać do czerwca.

  • Pavel profesor
    @Lataj

    Był taki kawał:

    98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
    Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
    - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
    Doktor myśli chwilę i mówi:
    - Niech pan pozwoli, że opowiem panu historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
    - Nie - odpowiada staruszek.
    - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
    - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
    - I do tego punktu właśnie zmierzałem.

  • Hipek początkujący

    Nie sądzę żeby Horngacher czekał do końca czerwca, bo jak nic z tego nie wyjdzie, to zostanie bez niczego. Wszystkie związki, kadry będą już poukładane, kontrakty popodpisywane, pozostanie mu brać cokolwiek i rozglądać się (jak to już raz zrobił w 2018 r u nas). On teraz nie ma wyjścia, musi szukać innej roboty.

  • Lataj profesor
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    W sumie to możliwe. Najstarszy ojciec w księdze rekordów Guinnessa miał 92 lata w momencie narodzin swojego dziecka, a nawet mówi się o Hindusie, który miał 94 lata. Wielu w ich wieku ma już prawnuki, a oni mieli dopiero zaczynać przygodę z rodzicielstwem.

  • Arturion profesor
    @acka

    Polityka "potrafi uczynić człowieka człowiekowi wilkiem."

    Gorzej, sprowadza go do poziomu orwellowskiej owcy.
    ("cztery nogi dobrze! Dwie nogi źle!")

  • acka profesor
    @TandeFan23

    Problem w tym, że posad do obsadzenia w administracji centralnej i samorządowej, spółkach skarbu państwa, związkach i komitetach jest grubo ponad 100 tysięcy. Tymczasem poprzednia partia Prawdziwych Patriotów to raptem 40 tysięcy, obecna partia Jedynych Prawdziwych Europejczyków - to raptem 10 tysięcy zaprzysiężonych. Łapanka zatem na stanowiska polega na tym, że przedtem do Prezesa, teraz do Kierownika (obydwaj jak na demokratów dziwnie wodzowsko-autokratyczni są) - przychodzi zaufany totumfacki i mówi: Prezesie/Kierowniku, u nas w Partii nikogo nie mamy, ale Towarzysz Iksiński zna kogoś, który zna kogoś, kto podobno się zna - na tym. I stąd się biorą różne dziwne kariery. Teraz trwa wykopywanie i prokuratorowanie Onych, zastępowanie ich Naszymi. Po nieuchronnej zmianie władzy (nawet pewien Węgier ją oddał, a tak się bano, że nie) - Oni wrócą i wykopią oraz sprokuraturują Naszych. Stary schemat: a było to tak - bociana dziobał szpak, potem była zmiana i szpak dziobał bociana. Chyba, że wróci Prawo Tow. Gomułki: "Raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy" i Prawo Tow. Cyrankiewicza : "Kto podniesie rękę na władzę, władza mu tę rękę odrąbie". A ponieważ jeśli chodzi o jakość i dojrzałość demokracji zbliżamy się nieuchronnie do standardów PRL, nie jest to takie nieprawdopodobne. Nic w historii nie dzieje się dwa razy tak samo, ale podobnie - i owszem. Dlatego chociaż tutaj nie politykujmy, bo polityka już wyskakuje z lodówki, odpływu zlewozmywaka i z toalety. Mało jej nam, jeszcze tu ją wprowadzacie? Polityka najbardziej chyba ze wszystkich aspektów życia - potrafi uczynić człowieka człowiekowi wilkiem.

  • Arturion profesor

    Cóż, większość komentatorów zakłada, że Tajner będzie nowym prezesem.
    Ale tu Tatrzanie mogą spłatać figla... ;-)

  • Sigmusiaxd weteran

    Decker Dean zakończył karierę. Kolejny amerykański skoczek rzuca skoki. Chociaż szczerze. Ja się spodziewałem, że szybciej skończy karierę.

  • Kolos profesor
    @kolesio

    To by było bez sensu wobec faktu, że sporty zimowe pod opieką PZN to w 90% tylko dwa województwa Śląsk i Małopolska. I one mają swoje lokalne związki narciarskie (odpowiednio Śląsko-Beskidzki i Tatrzański związek narciarski).

    W ogóle PZN ma 9 okręgowych związków w swoim składzie, ale to te dwa są zdecydowanie dominujące.

  • Hipek początkujący
    @Karpp

    "Namawiała mnie do tego grupa delegatów" - to już właściwie wszystko wiemy.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl