„Przypomina mi Karla Geigera” – Stefan Horngacher o Kacprze Tomasiaku
W Szczyrku trwa wiosenne zgrupowanie Biało-Czerwonych. W Beskidach obecny jest między innymi Stefan Horngacher, który w maju oficjalnie objął stanowisko koordynatora szkolenia w reprezentacji polskich skoczków narciarskich. Austriak w tym tygodniu udzielił wywiadu Eurosportowi. 56-latek podczas rozmowy z Mateuszem Kędzierskim odpowiedział między innymi na pytania dotyczące Kacpra Tomasiaka.
Kacper Tomasiak – urodzony w 2007 roku – to rówieśnik syna Stefana Horngachera, Amadeusa. Polak i reprezentant Niemiec przez lata mieli okazję mierzyć się na szczeblu dziecięcym oraz juniorskim. Co o najlepszym polskim zawodniku dziś sądzi austriacki trener, który po siedmiu latach wrócił do Polskiego Związku Narciarskiego?
– Znam i obserwuję go od dłuższego czasu. Medale igrzysk były dla niego czymś niesamowitym. Poza tym nadal twardo stąpa po ziemi i jest otwarty na trening. To nadal młody zawodnik i musimy być cierpliwi, rozwijając go krok po kroku. Bez pośpiechu i wielu zmian naraz – podkreśla Horngacher przed kamerą Eurosportu, tonując nastroje panujące wokół trzykrotnego medalisty tegorocznych igrzysk.
Aktualny mistrz Polski wielokrotnie udowadniał umiejętność mobilizowania się na najważniejsze skoki, a więc te w seriach ocenianych. Horngacher w rozmowie z Kędzierskim pokusił się o porównanie Tomasiaka do jednego ze swoich niedawnych podopiecznych, z którym w ostatnich latach osiągnął szereg sukcesów.
– Wiem, że Kacper mentalnie jest naprawdę silny, szczególnie podczas zawodów. Pod tym względem jest to dość wyjątkowy skoczek. W pewnym sensie przypomina mi Karla Geigera, który też potrafi wykrzesać podczas zawodów to, co najlepsze – uważa Horngacher.
Przeczytaj także: „Niesamowicie dobry czas” – Geiger o erze Horngachera
Tomasiak przy okazji niedzielnej rozmowy z naszym serwisem pokusił się o wyjaśnienie tej wyjątkowo pomocnej umiejętności.
– Nie jest tak, że się bardziej stresuję, ale czuję, że są ważniejsze zawody i pojawia się adrenalina. Nie tylko w trakcie samego skoku, ale też przed nim, kiedy zapina się narty i siada się na belce. Wtedy czuć większy przypływ adrenaliny, dzięki czemu bardziej można się zmobilizować i mocniej odbić. Po prostu da się skoczyć lepiej fizycznie. Bardzo często się zdarza, że to powoduje większe błędy w technice, ale u mnie takiego problemu nie ma. Dlatego to mi tak pomaga – podkreślił wicemistrz świata juniorów z Lillehammer.
Zgrupowanie w Szczyrku oznacza dla Kacpra Tomasiaka pierwsze skoki od bolesnego upadku na mamucie w Vikersund, który zakończył wspaniałą zimę 19-latka. Zawodnik z Bielska-Białej jest jednym z sześciu skoczków powołanych przez Macieja Maciusiaka do kadry narodowej A na sezon 2026/27. W grupie nominowanych znaleźli się też Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła.
Inaugurację Letniego Grand Prix 2026 zaplanowano na pierwszy weekend sierpnia. Areną zmagań będzie obiekt im. Adama Małysza. W Wiśle-Malince odbędą się dwa konkursy indywidualne. Puchar Świata 2026/27 ruszy 20 listopada w norweskim Lillehammer.