„Niesamowicie dobry czas” – Geiger o erze Horngachera

  • 2026-04-04 17:30

Siedem sezonów trwała współpraca Stefana Horngachera z niemieckimi skoczkami narciarskimi. Austriacki szkoleniowiec po olimpijskiej zimie zakończył pracę z kadrą Niemiec, a medialne doniesienia łączą go z dyrektorskim stanowiskiem w Polskim Związku Narciarskim. Na zakończenie wspólnej drogi ten okres podsumował jeden z liderów zespołu Horngachera – Karl Geiger.

– Dzięki, Steff, za ostatnie siedem lat. Za twoje niestrudzone zaangażowanie, codzienną motywację oraz jasne, nastawione na rozwiązania podejście. I to wszystko przez tak długi czas – pisze Karl Geiger w mediach społecznościowych.

33-latek z Oberstdorfu pod okiem Horngachera został mistrzem świata w lotach narciarskich, sześciokrotnym medalistą mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym i dwukrotnym medalistą olimpijskim. W tym czasie 39 razy stanął na podium Pucharu Świata, w tym trzynastokrotnie na najwyższym stopniu. Ostatnia zima była najgorsza w wykonaniu tego duetu. Geiger na podium stanął tylko w Willingen, a sezon zakończył na 28. pozycji w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ponadto nie pojechał na igrzyska do Włoch.

– Razem przeżyliśmy wzloty i upadki, świętowaliśmy zwycięstwa i radziliśmy sobie z porażkami. Niezależnie od sytuacji zawsze byłeś obecny, dawałeś z siebie wszystko i szczególnie w trudnych momentach nigdy nie wahałeś się nas wspierać oraz robić wszystkiego, by znów było lepiej. Dzięki twojej skrupulatnej pracy i technicznemu spojrzeniu ogromnie się rozwinąłem. Jestem ci za to naprawdę wdzięczny – zwraca się publicznie Geiger do Horngachera.

– Dziękuję za wspólnie spędzony czas, intensywne treningi, niezliczone dni zawodów oraz wiele legendarnych wieczorów z muzyką. To był niesamowicie dobry czas, który sprawiał ogromną radość. Życzę ci wszystkiego najlepszego w nadchodzących wyzwaniach i w przyszłości. Do zobaczenia – dodał Bawarczyk.


Dominik Formela, źródło: instagram.com/karl.geiger
oglądalność: (6640) komentarze: (22)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Tomek88 profesor

    Bez wątpienia to były udane lata dla Niemców. Zabrakło wygranej KK i TCS, ale pod jego wodzą przywozili medale IO, MŚ, MŚ w lotach, stawali na podium TCS, Raw Air, Pucharu Narodów. Ten ostatni sezon też ukoronował w piękny sposób złotem Raimunda na NH podczas igrzysk

  • TandeFan23 profesor
    @Adam90

    Dokladnie.
    Turniej Czterech Skoczni z nami dwa z Niemcami zero, Krysztalowe Kule z nami jedna z Niemcami 0,Raw Air z nami dwa z nimi 1.
    Igrzyska-z nami na jednych igrzyskach zloto i braz ,z nimi na dwoch igrzyskach zloto i dwa brazy.
    MS z nami na dwoch dwa zlota,srebro i braz z nimi na trzech zloto, trzy srebra i dwa brazy.
    Mimo tego ze prowadzil nas znacznie krocej wcale nie zdobyl wiecej trofeow.

  • Adam90 profesor
    @Kornuty

    Ale z Niemcami jakos mial mniejsze sukcesy niz z Polską

  • Horenn stały bywalec
    @AndiSkacz

    Porównaj sukcesy, bo Schuster deklasuje Horna w tym. Wiadomo był dużo dłużej, ale zaczyna się to srebrem Schmitta w 2009

  • Adam90 profesor

    A Niemcy dalej bez zwycięstwa turnieju czterech skoczni. Jaki ten czas dla nich dobry.

  • dervish profesor
    @Kornuty

    Tylko nie w historii DSV. ;)

  • Xander1 profesor

    Bardzo dobry czas dla Niemców, pełen sukcesów. Moze nie spektakularnych jak ze Stochem, ale nadal bardzo dobrych. Brak tylko sukcesu w TCS.

    Ale na pewno nie chcieli by się zamienić na wyniki orłów Maciusiaka

  • matematyk2 początkujący
    @saliens_fan

    "po za" zal...

  • Kornuty weteran

    Horn jest jednym z najlepszych trenerów w historii skoków narciarskich.

  • saliens_fan bywalec
    @Lataj

    Zgadza się. Tyle że w kontekście Horna to właśnie te dwa drugie Gaigera i Welli na TCSie.

  • TandeFan23 profesor
    @Lataj

    Freitag nie byl blisko Kuli. Trzymal sie Kamila tylko do igrzysk,a po igrzyskach Kamil rozjechal zarowno jego jak i reszte stawki. Podczas Raw Airu i w Planicy Freitag nie mial ze Stochem najmniejszych szans.
    Freund tez nie byl blisko wygranej w TCS. Po Oberestdorfie byl liderem dzieki szczesciu do warunkow,ale w Ga-Pa i Innsbrucku Pero wygrywal z dwucyfrowa przewaga i w Bischofschofen wystarczylo spokojnie to dowiezc.

  • Lataj profesor
    @saliens_fan

    Tak naprawdę Freitag raz i dwa razy Geiger byli blisko KK, a oprócz Wellingera w 23/24, bliski zwycięstwa w TCS-ie był też Freund.

  • saliens_fan bywalec

    Sukcesy w Niemczech... głównie na dużych imprezach ( docelowych). Nie było żadnego skoczka, który by utrzymał formę cały sezon. KK i Złoty Orzeł po za zasięgiem, choć raz było blisko. Po co to piszę? Sam trener nie wystarczy do sukcesu, potrzebni jeszcze odpowiedni sportowcy.

  • Lataj profesor
    @King

    Nawet od dawna w Niemczech nie było kogoś takiego jak Schmitt czy Weissflog. Ten drugi mógłby mieć jeszcze więcej, ale w karierze trafił na świetnych Austriaków, Bredesena z jednym znakomitym sezonem i legendarnego Nykanena.

  • Lataj profesor
    @AndiSkacz

    Nic nie szkodzi. Nie zdążyłem i tak ujrzeć pierwszego komentarza, zanim drugi się pojawił.

    Wesołych!

  • King profesor
    @Arturion

    Bo w Niemczech brakowało kogoś pokroju Stocha, a rzuciłbym tezę że nawet takich pokroju Żyły. Kubacki i Geiger to chyba podobny poziom mniej więcej.

  • Arturion profesor

    A jednak większe sukcesy miał u nas niż w Niemczech. Niech wróci do nich nawiąże. ;-)

    Wesołych Świąt światu całemu! :-)

  • atalanta weteran
    @AndiSkacz

    Ten gość się nazywa HoRngacher. Zdrabniamy to nazwisko do HoRni.
    Nie Hongacher - i nie Hongi.
    Wesołych Świąt. :)

  • solidrock bywalec

    Ten oszust na pewno ma za co mu dziękować.

  • AndiSkacz stały bywalec
    @Lataj

    Sorry lataj niechcący odpowiedział na twój komentarz. Nie był to komentarz do ciebie więc nie odbieraj tego do siebie.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl