Reset Timiego Zajca. „Zaczynamy od zera”
Timi Zajc okazał się jednym z największych rozczarowań sezonu olimpijskiego. Mistrz świata z 2023 roku w rozmowie ze słoweńskimi dziennikarzami otwarcie mówi mentalnych trudnościach poprzedniej zimy. 26-latek z imprezy czterolecia wrócił bez zdobyczy medalowej, a w Pucharze Świata ani razu nie stanął na podium, co przydarzyło mu się po raz pierwszy od sezonu 2020/21.
O Słoweńcu najgłośniej zrobiło się podczas niemieckiej części 74. Turnieju Czterech Skoczni. W Oberstdorfie Zajc wywalczył 2. miejsce, jednak po zakończeniu konkursu został zdyskwalifikowany z powodu zbyt długich nogawek kombinezonu – przekroczenie wyniosło 3 milimetry. Konsekwencją była żółta kartka.
Trzy dni później, podczas noworocznego konkursu w Garmisch-Partenkirchen, Słoweniec ponownie naruszył przepisy. Tym razem kontrolerzy FIS wykryli zbyt długie nogawki – o 4 milimetry – jeszcze przed oddaniem skoku. Drugie przewinienie oznaczało czerwoną kartkę, a w konsekwencji wykluczenie Zajca z dalszej części Turnieju Czterech Skoczni i przymusową absencję podczas zawodów w Innsbrucku oraz Bischofshofen.
– To był trudny sezon – nie ukrywa Zajc w rozmowie z siol.net.
Dla Słoweńca kolejnym bolesnym momentem były styczniowe mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Jeden z najwybitniejszych lotników ostatnich lat w rywalizacji indywidualnej zajął dopiero 20. miejsce. Jeszcze większy niedosyt pozostawił konkurs drużynowy. Słoweńcy bronili mistrzowskiego tytułu, ale już na początku zawodów znaleźli się w bardzo trudnym położeniu. Wszystko za sprawą kuriozalnego zdarzenia z udziałem Domena Prevca, któremu tuż przed skokiem z wieży obiektu w Oberstdorfie osunęły się narty. W efekcie nie mógł oddać swojej próby, a reprezentacja Słowenii straciła cenne punkty w pierwszej części rywalizacji.
Osłody nie przyniosły też igrzyska olimpijskie – trzecie w karierze 26-latka. Zajc na normalnym obiekcie otworzył trzecią dziesiątkę, a na dużym nie dostał się nawet do finałowej „30”. Takimi występami nie dał on argumentów swoim szkoleniowcom, aby otrzymać szansę startu w konkursie drużyn mieszanych czy w zmaganiach duetów.
– Pod koniec właściwie już tylko czekałem, aż to się skończy. Teraz jest znacznie łatwiej, zaczynamy od zera. Dość szybko zostawiłem to za sobą. Do nowego sezonu podchodzę z czystą głową. Wprowadziliśmy tylko niewielkie zmiany. Myślę, że będzie lepiej niż przed rokiem – zakłada Zajc, który w Pucharze Świata 2025/26 został sklasyfikowany na 27. pozycji z dorobkiem 260 punktów. Była go jego najgorsza zima od sezonu 2020/21.
Przypomnijmy, że Zajc to jeden z siedmiu skoczków, których trener Robert Hrgota powołał do kadry narodowej A na sezon 2026/27. Jego kompanami w zespole są Ziga Jancar, Lovros Kos, Anze Lanisek, Zak Mogel, Rok Oblak i Domen Prevc.