Strona główna • Niemieckie Skoki Narciarskie

Jeden lata, drugi kopie. Raimundów dwóch - skoczek i piłkarz

Piłkarska reprezentacja Niemiec, futbolowa potęga zza naszej zachodniej granicy, jest jednym z faworytów rozgrywanych w Ameryce Północnej Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. O tym, by zagrać kiedyś w biało-czarnym stroju marzy najbliższy kuzyn mistrza olimpijskiego w skokach Philippa Raimunda, Luca.

21-letni obecnie Luca Raimund już jako 18-latek zadebiutował w Bundeslidze w barwach VFB Stuttgart. 5 listopada 2023 roku wszedł z ławki w przegranym 0:2 meczu z 1. FC Heidenheim. Słusznej budowy (188 cm wzrostu)  ofensywny pomocnik lub napastnik miał już wtedy na swoim koncie występy w reprezentacji Niemiec do lat 18. By umożliwić sobie regularną grę, w 2025 roku przeszedł do drugoligowej Fortuny Düsseldorf, w barwach której w minionym sezonie rozegrał 15 meczów i strzelił jedną bramkę. Fortuna spadła do 3. Bundesligi, a Luca szukał sposobów na to, by pozostać na drugim poziomie rozgrywkowym. 

Przed kilkoma dniami podpisał kontrakt z VfL Osnabrück, do którego przeszedł na zasadzie wolnego transferu. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że pozyskaliśmy Lukę, zawodnika, na którego jest bardzo duży popyt. Luca wnosi dużą szybkość, atletyczną budowę ciała, jest wysoki i ma ogromny potencjał rozwoju. Jest wszechstronny i może grać zarówno na prawym, jak i lewym skrzydle, a także za napastnikami - wyjaśnił dyrektor ds. piłki nożnej VfL Osnabrück Joe Enochs. 

Obaj Raimundowie pochodzą z okolic Stuttgartu. Philipp urodził się Goeppingen w 2000 roku, Luca w Boeblingen w 2005. Piłkarz przyznał, że z zapartym tchem śledził rywalizację olimpijską na normalnej skoczni podczas igrzysk olimpijskich rozegranych minionej zimy i był zachwycony sukcesem swojego kuzyna. - Oczywiście napawa to ogromną dumą, gdy ktoś z rodziny odnosi taki sukces. Oglądając transmisję na żywo, rozmawiałem przez telefon z rodziną, która była pod skocznią. Radość była niesamowita - powiedział napastnik, dodając, że we wcześniejszej fazie sezonu musiał pocieszać krewniaka: - Pisałem do niego w okolicy Turnieju Czterech Skoczni. Był bardzo rozczarowany, że musiał walczyć z chorobą i że jego starania nie przyniosły spodziewanego rezultatu.

Philipp zapewne nie śledzi trwających mistrzostw świata. Przyznał bez ogródek, że nie jest fanem futbolu. - Piłka nożna w ogóle mnie nie interesuje i zupełnie nic dla mnie nie znaczy - powiedział w marcu 2024 roku w podcaście o sportach zimowych Sportschau. Dodał, że ma do tej dyscypliny wręcz "fundamentalną awersję".

Przypomnijmy, że dla starszego z Raimundów miniona zima była przełomowa w kontekście jego sportowej kariery. Oprócz wywalczonego na skoczni w Predazzo złotego medalu olimpijskiego, wygrał w Lahti swoje pierwsze zawody Pucharu Świata. Ogółem sześciokrotnie stawał na pucharowym podium, co przyniosło mu 7. lokatę w klasyfikacji generalnej, zdecydowanie najwyższą w karierze.