FIS zmienia zasady, a Słowenka wskazuje problem
Jak informowaliśmy przed kilkoma dniami, od sezonu 2026/27 w kobiecych skokach narciarskich będzie funkcjonował nowy system kwot startowych. W Pucharze Świata ma występować mniej zawodniczek, a większego znaczenia nabierze całoroczny ranking obejmujący punkty zdobywane latem i zimą. Głos w tej sprawie zabrała Taja Bodlaj, która zwraca uwagę na trudne położenie zawodniczek wracających po poważnych kontuzjach.
Od sezonu 2026/27 FIS wprowadza w kobiecych skokach system kwot startowych oparty na Liście Alokacyjnej. W podstawowym wariancie punktem odniesienia będzie czołowa „45” tego zestawienia, tworzonego na bazie wyników z ostatnich siedmiu periodów Letniego Grand Prix i Pucharu Świata. Przy wyliczaniu limitów pod uwagę branych będzie maksymalnie pięć najlepszych zawodniczek z danego kraju, co oznacza, że podstawowa kwota reprezentacji będzie mogła wynieść najwyżej pięć miejsc. Dodatkowe miejsca – aż do maksymalnego limitu siedmiu zawodniczek – będzie można uzyskać dzięki wynikom w Pucharze Interkontynentalnym oraz sukcesom na mistrzostwach świata juniorów. Podczas wybranych weekendów łączonych z mężczyznami zasady będą jednak bardziej restrykcyjne – wówczas przy wyliczaniu kwot pod uwagę brana będzie czołowa „35” Listy Alokacyjnej. Osobny system przewidziano dla kobiecego Turnieju Czterech Skoczni, gdzie wystąpić ma 40 skoczkiń wyłonionych na podstawie rankingu po zawodach w Engelbergu, bez dodatkowych miejsc i kwot krajowych.
Przeczytaj także: Nowy system kwot startowych w skokach kobiet
Taja Bodlaj niemal cały poprzedni sezon spędziła poza skocznią z powodu kontuzji kolana. Aktualnie niespełna 21-letnia Słowenka trenuje już na pełnych obrotach, ale zmiany w systemie kwot startowych kobiet sprawiają, że najbliższe miesiące będą dla niej szczególnie istotne. Po długiej przerwie będzie musiała szybko odbudować pozycję rankingową, aby ponownie liczyć się w walce o miejsce w składzie reprezentacji Słowenii na zawody Pucharu Świata.
– Trochę dziwne jest to, że po sezonie straconym przez kontuzję nie ma żadnego specjalnego statusu dla zawodniczek wracających po urazie. Ale nic nie jest jeszcze stracone. Wiem że muszę wystartować we wszystkich zawodach i zdobyć odpowiednią liczbę punktów, aby znaleźć się w czołowej 45., a nawet 35. rankingu. Tylko wtedy będę mogła zimą startować w Pucharze Świata. Taki jest system i musimy się do niego dostosować. Moim zadaniem jest skupienie się wyłącznie na skokach – mówi dwukrotna złota medalistka zimowych igrzysk olimpijskich młodzieży sprzed dwóch lat w rozmowie z siol.net.
Wypowiedź Bodlaj wymaga jednak doprecyzowania. Nowe limity nie oznaczają, że miejsca w Pucharze Świata będą przyznawane zawodniczkom imiennie – podstawowe kwoty nadal dotyczą reprezentacji. Dla Słowenki pozycja w okolicach czołowej „45”, a podczas części weekendów nawet „35” Listy Alokacyjnej FIS, ma jednak bardzo praktyczne znaczenie. Po sezonie straconym przez kontuzję musi odbudować ranking, aby zwiększyć szanse Słowenii na szeroką kwotę, a przede wszystkim ponownie stać się oczywistą kandydatką do miejsca w kadrze jeżdżącej na Puchar Świata.
Przypomnijmy, iż Bodlaj ze względów zdrowotnych straciła niemal cały sezon olimpijski. Z uwagi na długotrwałe dolegliwości bólowe w kolanie sztab szkoleniowy kobiecej reprezentacji Słowenii podjął decyzję o skierowaniu zawodniczki na zabieg.
– Lekarze zdecydowali się na zabieg operacyjny: połączenie artroskopii kolana i niewielkiego otwartego zabiegu z szyciem uszkodzonego przyczepu ścięgnistego. Taja przeszła operację pomyślnie i powinna wrócić na skocznię za kilka miesięcy – informowali przedstawiciele Słoweńskiego Związku Narciarskiego we wrześniu ubiegłego roku.
Ostatecznie Bodlaj zdążyła wykurować się na tyle szybko, aby spróbować swoich sił w finałowej fazie kobiecego Pucharu Świata 2025/26. Na przełomie lutego i marca dostała szansę w Hinzenbach, Lahti oraz Oslo, gdzie łącznie zdobyła szesnaście punktów w sześciu startach.
W słoweńskiej kadrze liczą na to, że w Pucharze Świata będzie występować możliwie jak najwięcej reprezentantek tego kraju. Wprowadzenie nowych kwot sprawia jednak, że o szeroki skład trzeba będzie walczyć nie tylko zimą, ale już podczas letniej części sezonu. Grand Prix kobiet 2026 będzie składać się z siedmiu konkursów indywidualnych i mikstu. Rywalizacja rozpocznie się 1 sierpnia w Wiśle, a zakończy 25 października w Klingenthal, podobnie jak w przypadku mężczyzn.