Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Przymusowa przerwa Poli Bełtowskiej

Tylko dwie reprezentantki Polski pokażą się wiślańskiej publiczności podczas sierpniowej inauguracji Letniego Grand Prix na skoczni im. Adama Małysza (HS134). Wśród nich zabraknie Poli Bełtowskiej. Tegoroczna olimpijka od kilku tygodni pauzuje z powodu dolegliwości bólowych prawego kolana.

Przy okazji piątkowego komunikatu Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) dowiedzieliśmy się, że w zawodach Letniego Grand Prix kobiet w Wiśle-Malince swoich sił spróbują dwie Polki. Będą to Anna Twardosz, a także Kamila Karpiel, dla której będzie to pierwszy występ pośród elity od 2021 roku. Wśród powołanych zabrakło Poli Bełtowskiej. Wicemistrzyni kraju nie wystartowała też w Międzynarodowym Memoriale Olimpijczyków, który w połowie lipca odbył się w Szczyrku.

– Mam jeszcze chwilę wolnego, nie mogę skakać. W skrócie, mam lekko przeciążone kolano i ćwiczę delikatniej, ale zachowuję spokój – mówiła nam 19-latka podczas krajowych zawodów w Szczyrku, gdzie wspierała rywalizujące na skoczni koleżanki.

Bełtowska, dla której jest to pierwszy sezon w roli seniorki, tego lata oddała niewiele skoków.

– Po pierwszym skoku w sezonie letnim zaczęło mnie boleć kolano. Od tego czasu pobolewa cały czas. Nie udało mi się za dużo poskakać tego lata, może na dwóch obozach i to by było na tyle – dodała.

Dolegliwości bólowe kolan nie są niczym nowym w karierze Bełtowskiej, o czym mówi sama zawodniczka.

– Miewałam problemy z jednym i drugim kolanem w przeszłości, ale teraz dłużej boli to prawe. Zimą trochę dawało to o sobie znać, ale nie tak bardzo, żeby coś z tym robić – uzupełniła.

Co dokładnie dolega naszej skoczkini? To wyjaśnił nam Stefan Hula, asystent Marcina Bachledy w sztabie szkoleniowym kobiecej kadry narodowej.

– Nie mówimy o poważnej kontuzji, natomiast jest problem z podrażnionym ciałem Hoffy w stawie kolanowym. Przy przysiadach czy próbie zejścia do pozycji najazdowej cały czas ją to boli. Na ten moment lepiej odpuścić skakanie, nie ma sensu próbować na siłę. Była na konsultacji u specjalisty i teraz trzeba czasu, jak to wszystko będzie się rozwijać. Chcemy to wyciszyć, żeby do zimy się pozbierała – informuje nas Hula.

Bełtowska w poprzednim sezonie zaliczyła najlepsze wyniki w karierze. Jeden z konkursów Letniego Grand Prix w Wiśle zakończyła na dziesiątej pozycji, w Pucharze Świata w Falun zajęła czternastą pozycję, a w lutym zadebiutowała na zimowych igrzyskach olimpijskich.

Przeczytaj także: Debiutanci w kadrze Polski na LGP w Wiśle