Strona główna • Skocznie Narciarskie

Wieści ze świata skoczni narciarskich #18

Ostatnie dni i tygodnie przyniosły szereg wydarzeń na europejskich skoczniach narciarskich – od zakończenia modernizacji legendarnej Bloudkovej Velikanki w Planicy, przez rozbiórkę historycznej skoczni w Kuopio, po hokejowe widowisko planowane w Bischofshofen i niepokój o los francuskiego Chaux-Neuve po decyzji MKOl dotyczącej kombinacji norweskiej.

Od zakończenia sezonu zimowego duża skocznia w Planicy, Bloudkowa Velikanka, była niedostępna dla skoczków. Wszystko za sprawą gruntownego remontu zeskoku. Wiosną i wczesnym latem wymieniano drewnianą podstawę znajdującą się pod igelitem, która została uszkodzona przez wilgoć. Prace zostały ukończone w ubiegłym tygodniu i obiekt znów jest dostępny dla zawodników. 

"Skocznie narciarskie to żywa infrastruktura, która wymaga regularnej konserwacji i stałej opieki. Dlatego przez cały rok poświęcamy im dużo uwagi, by były gotowe na nowe sportowe historie i największe osiągnięcia" – napisano na instagramowym profilu NC Planica.

 
Krajobraz kultowego ośrodka narciarskiego Puijo w Kuopio został uszczuplony o rozebraną wiosną i wczesnym latem skocznię K-90. Po jej zlikwidowaniu konieczna jest wymiana sieci elektrycznej i wodociągowej, co w praktyce oznacza, że wyłączone z użytku zostały dwie inne skocznie, K-120 i K-65. Nie wiadomo jak długo potrwa ten stan rzeczy, ale całkiem możliwe, że obiekty nie będą dostępne do późnej jesieni. 
 
Całkowity koszt likwidacji skoczni wyniósł 940 000 euro. W miejscu wieży najazdowej, ma powstać taras widokowy, zeskok będzie pokryty trawą. W tej chwili znajdują się na nim zwały piasku, na którym pracują dwie koparki. Ulewne deszcze, które miały miejsce w ubiegły weekend spowodowały problemy, gdy piasek i masy gleby rozsypały się na zbocza sąsiednich skoczni. Zeskok dużej skoczni został natychmiast oczyszczony w poniedziałek, a zeskok skoczni K-65 zostanie oczyszczony w późniejszym terminie.
 
 
Słynna skocznia w BIschofshofen imienia Paula Ausserleitnera wieńcząca co roku Turniej Czterech Skoczni 30 i 31 stycznia 2027 roku stanie się areną meczów hokeja na lodzie. Na zeskoku obiektu powstanie lodowisko, a na nim rozegrany zostanie turniej Mountain Classic. W sumie odbędą się cztery mecze, w tym hitowy pojedynek Red Bull Salzburg z Black Wings Linz. 
 
Pomysł na to niezwykłe wydarzenie zrodził się w głowie Klubu Narciarskiego Bischofshofen, który jest współorganizatorem wydarzenia wraz z Ligą Hokeja na Lodzie. Menedżer ligi, Christian Feichtinger, powiedział gazecie „Kleine Zeitung”, że jest entuzjastycznie nastawiony do tej koncepcji: „Liga jest zaangażowana w organizację tzw. wydarzeń specjalnych i chce dotrzeć do osób spoza swojej głównej grupy docelowej oraz zwiększyć rozpoznawalność marki.
 
Wydarzenie będzie mogło obejrzeć 8000–9000 widzów. Co więcej, lodowisko pozostanie otwarte przez kilka tygodni po zakończeniu imprezy i będzie dostępne bezpłatnie dla szkół, klubów i innych chętnych. Prezes klubu narciarskiego, Manfred Schützenhofer, dostrzega ogromny potencjał w „Mountain Classic”: „Dzięki naszemu projektowi otwieramy nowy rynek i oczywiście liczymy również na pozytywny odzew ze strony wczasowiczów i turystów z naszego regionu”.
 
Warto tylko dodać, że mecze hokeja na skoczni w Bishofshofen nie będą wydarzeniem bez precedensu. W lutym 2024 roku hokeiści rywalizowali na wybiegu skoczni w Klingenthal. Na przeciwko siebie stanęły wówczas drużyny z 2 ligi niemieckiej i czeskiej ekstraligi.
 
 
Do grona ośrodków obawiających się o swoją przyszłość po decyzji MKOl-u skreślającej z listy olimpijskich dyscyplin kombinację norweską dołączyło Chaux-Neuve. W tym francuskim mieście znajduje się skocznia HS118 będąca w przeszłości wielokrotnie gospodarzem zarówno Letniego Grand Prix jak i Pucharu Świata w kombinacji norweskiej, a także kilka mniejszych skoczni. Na tym obiekcie wychowały się tak wielkie postacie zimowego dwuboju jak: Fabrice Guy, Jason Lamy-Chappuis czy Sylvain Guillaume. - Mam nadzieję, że federacja nadal będzie finansować nasz ośrodek. Będziemy starać się utrzymać nasze struktury. Ale jeśli zabraknie pomocy finansowej, będzie to oznaczać koniec naszej kombinacji norweskiej" – mówi Stéphane Invernizzi, lokalny działacz, nie ukrywając swojego strachu o przyszłość tamtejszych obiektów.

 

Skocznie narciarskie zazwyczaj kojarzą się z odważnymi lotami skoczków, ale tym razem areną niezwykłego wyczynu stały się dla kolarstwa trialowego. Japończyk Tomomi Nishikubo dokonał pierwszego w historii zjazdu tyłem ze skoczni narciarskiej, utrzymując rower wyłącznie na przednim kole. Do próby doszło 27 maja na olimpijskiej skoczni w Hakubie. O całym wydarzeniu poinformowano jednak dopiero w ostatnich dniach. Nishikubo pokonał 136,6 metra zjazdu o nachyleniu 37,5 stopnia, wykonując przez cały czas niezwykle trudny trik „fakie nose manual”, czyli jazdę do tyłu z zachowaniem równowagi jedynie na przednim kole. Podczas przejazdu rozpędził się do ponad 60 km/h, a równowagę utrzymywał przez około 35 sekund. Spektakularny wyczyn został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa w dwóch kategoriach. Japończyk ustanowił rekord najstromszego zjazdu wykonanego w technice „fakie nose manual” oraz rekord najdłuższego przejazdu w tej konkurencji na skoczni narciarskiej.