„Nie będę nakręcał się na niesamowite skoki” – Kamil Waszek gotowy na debiut w Wiśle
Przed skoczkami inauguracja Letniego Grand Prix 2026. W gronie Biało-Czerwonych powołanych na tę imprezę znalazł się 19-letni Kamil Waszek, dla którego będzie to premierowy start w zawodach tej rangi.
Kamil Waszek, podobnie jak reszta kadrowiczów powołanych na konkursy w Wiśle, w piątek miał okazję sprawdzić obiekt im. Adama Małysza podczas nieoficjalnej serii treningowej.
– Oddawałem dobre i całkiem równe skoki. Detale mi niekiedy uciekają. Trzeba się na tym skupić i będzie dobrze. Przed zawodami nie ma sensu poprawiać dużych rzeczy, żeby nie zmienić swojego czucia. Można zająć się tylko drobnymi korektami – odparł w rozmowie z dziennikarzami po zakończeniu piątkowych zajęć.
Wokół 19-latka z Goleszowa narasta w ostatnich tygodniach duże zainteresowanie medialne. Jak młody zawodnik reaguje na to, że staje się coraz bardziej rozpoznawalnym sportowcem?
– Myślę, że normalnie. Nie próbuję nienadmiernie czytać na swój temat. Tylko jak widzę gdzieś jakieś wzmianki o mnie, to po prostu delikatny uśmiech się pojawia na twarzy i przewijam dalej – wyznaje Waszek.
Dla podopiecznego Wojciecha Topora sobotni konkurs w Wiśle będzie debiutem w zawodach najwyższej rangi, a co za tym idzie pierwszą próbą startu przed kilkutysięczną publicznością.
– Jestem ciekawy, na ile moja głowa wytrzyma w tych zawodach. Nigdy wcześniej nie startowałem w konkursach z tyloma kibicami, z tak głośnym dopingiem. Nie będę się nakręcał na niesamowite skoki. Zrobię swoje i zobaczymy, co z tego będzie – wyjawił reprezentant Polski.
Swoje miejsce w kadrze B zawodnik odnalazł bardzo szybko, na co wpływ ma dobra atmosfera w zespole. Waszek bardzo dużo czasu spędza w pokoju Jakuba Wolnego, z którym połączyła go m.in. wspólna pasja do simracingu.
– Kuba jest moim coachem wyścigowym, uczy mnie tego. Ja jestem w tym świeży, a on już przejeździł trochę na symulatorze i udziela mi porad – tłumaczy skoczek, zaznaczając, że pomoc starszego kolegi dotyczy także warstwy sportowej: – Doświadczenie na pewno mu nie brakuje, więc jego wskazówki są cenne.
Start w zawodach rangi Letniego Grand Prix to dla utalentowanego Polaka także okazja do rywalizacji i bliskiego spotkania z wieloma znanymi zawodnikami, chociażby z Simonem Ammannem.
– Gdy na niego patrzę myślę sobie, że chciałbym skakać jak on w przeszłości. Troszeczkę się stresuję towarzystwem takich legend jak Simon. Groźnie wygląda, więc odpuszczam podbijanie do niego – przyznaje żartobliwie na koniec Kamil Waszek.
Sobotnie zawody mężczyzn w Wiśle ruszą o godzinie 17:30. Oficjalny trening zaplanowano na 15:00. Waszek pokaże się wiślańskiej publice z trzecim numerem startowym.