Strona główna • Igrzyska Olimpijskie

Nie będzie referendum. Prosta droga Szwajcarii do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich

W ostatni czwartek Szwajcarska Izba Reprezentantów, czyli jedna z izb tamtejszego parlamentu, zatwierdziła federalne wsparcie finansowe do 200 milionów franków szwajcarskich (247 milionów dolarów) przeznaczone na kandydaturę Szwajcarii do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2038. Jednocześnie zdecydowano, że nie zostanie przeprowadzone w tej sprawie referendum.

Szwajcaria znajduje się w fazie uprzywilejowanego dialogu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim, co oznacza, że jest jedynym kandydatem do organizacji zimowych igrzysk w 2038 roku. Jeżeli do lutego przyszłego roku spełni wszystkie wymogi formalne będzie niemal pewna przeprowadzenia u siebie imprezy czterolecia za 12 lat. Szwajcaria byłaby pierwszym państwem - gospodarzem w historii Ruchu Olimpijskiego. Igrzyska miałyby się odbyć w sposób zdecentralizowany na terenie czterech regionów językowych.

Według Estelle Revaz z Partii Socjaldemokratycznej Partii ten projekt "to znacznie więcej niż tylko sportowe przedsięwzięcie". - Daje to okazję do zaprezentowania naszego kraju całemu światu i wyróżnia się spośród poprzednich projektów olimpijskich jako skromne przedsięwzięcie. Szwajcaria może pokazać, że możliwe jest organizowanie igrzysk, które są inne – zarówno zrównoważone, jak i inkluzywne - twierdzi polityczka.

W ostatnich miesiącach część środowisk politycznych domagała się przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie igrzysk. Od 1980 roku Szwajcarzy trzykrotnie odrzucali w referendach pomysł organizacji igrzysk, dlatego perspektywa kolejnego głosowania budziła uzasadnione obawy zwolenników „helweckiej” kandydatury. Rino Buechel radny partii SVP mówił bez ogródek – Jeśli w grę wchodzi zaangażowanie rządu federalnego, obywatele muszą mieć możliwość wypowiedzenia się – podkreślał polityk.

Estelle Revaz wyraźnie zakomunikowała, że tym razem żadnego referendum nie będzie: - Takie głosowanie nie wpisuje się w nasz harmonogram. Nawet jeśli skorzystamy z wszelkich możliwych skrótów, nie da się przeprowadzić głosowania przed wiosną. Szwajcaria mogłaby oczywiście złożyć ofertę w późniejszym terminie, ale wówczas utraciłaby status uprzywilejowanego dialogu i musiałaby rywalizować z innymi kandydatami. Nie możemy sobie na to pozwolić.

Jednym z założeń szwajcarskich igrzysk jest to, by na ich okoliczność nie budować żadnego nowego obiektu. To założenie być może trzeba będzie zmodyfikować. Engelberg został wyznaczony jako miejsce rozgrywania zawodów w skokach narciarskich w ramach szwajcarskiej kandydatury. Miejscowość u podnóża góry Titlis od lat dysponuje dużą skocznią, na której regularnie odbywają się zawody Pucharu Świata. Problemem pozostaje jednak brak skoczni normalnej, która jest niezbędna do organizacji pełnego programu olimpijskiego.

Choć koncepcja igrzysk zakłada ograniczenie budowy nowych obiektów, w przypadku Engelbergu powstanie normalnej skoczni wydaje się konieczne. Władze lokalne rozważają różne opcje – od rozwiązań tymczasowych po budowę stałego obiektu. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że preferowana jest inwestycja długoterminowa.

Burmistrz Engelbergu, Mike Bacher, podkreśla, że gmina nie chce tworzyć infrastruktury wykorzystywanej jedynie przez czas trwania igrzysk. Nowa skocznia miałaby służyć także po 2038 roku i wpisywać się w strategię rozwoju turystyki. Dodatkowo już istniejąca duża skocznia w najbliższych latach będzie wymagała modernizacji, aby spełniać międzynarodowe standardy.

Również w ubiegłym tygodniu gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul uruchomiła komitet, który zbada, czy możliwe jest organizowanie zimowych igrzysk w Nowym Jorku i Lake Placid w 2042 roku. "Mediolan i Cortina pokazały ogromne możliwości, jakie niesie ze sobą ulokowanie igrzysk w więcej niż jednym ośrodku  – powiedziała Hochul. - Jest jasne, że mamy jedyną na pokolenie okazję, by zbudować coś na olimpijskim dziedzictwie Lake Placid, globalnej platformie Nowego Jorku oraz mocnych stronach, które czynią nasz stan wyjątkowym - dodała gubernator.