Stefan Horngacher: Razem wygrywamy i razem przegrywamy

  • 2018-02-20 17:50

Za nami ostatni akcent igrzysk w Korei Południowej związany ze skokami narciarskimi. Najlepsze drużyny poniedziałkowych zawodów odebrały już medale, a Stefan Horngacher podsumował wydarzenia, które dały Polsce historyczny krążek olimpijski.

- Mamy to! To był niesamowity konkurs drużynowy. Wielu pewnie oczekiwało czegoś więcej, bo po pierwszej rundy różnice w czołowej trójce były minimalne. W drugiej rundzie Norwegowie trochę odjechali, więc została walka pomiędzy Niemcami a Polską. Wypadliśmy w niej bardzo dobrze, ponieważ zespół Wernera Schustera walczył z nami do ostatniego skoku, w którym przechylili szalę na swoją stronę. Najważniejsze jest to, że skończyliśmy na podium, a kwestia tytułu olimpijskiego rozstrzygnęła się po kapitalnym boju trzech nacji. Akceptujemy brąz i jesteśmy szczęśliwi.

- Finałowa próba Andreasa Wellingera nie była perfekcyjna, o czym wiedział sam zawodnik. Pomyślałem, że to dla nas spora szansa, ale Kamil skoczył jeszcze gorzej niż Niemiec. Odbicie z progu było wykonane zdecydowanie za późno. Razem wygrywamy i razem przegrywamy. To zmagania zespołowe. Każdy stara się robić to, co umie najlepiej. Uważam, że brąz to super sprawa dla Polski. Kamil jest tylko człowiekiem. Zacięcie walczył o indywidualne złoto na dużej skoczni i tym razem, być może, nieco zabrakło mu energii.

- Maciej Kot i Stefan Hula znacznie poprawili się w drugiej serii. To były wartościowe skoki. Dawid Kubacki był wprost niesamowity w konkursie drużynowym. Zwłaszcza w pierwszej rundzie. Takiego Dawida chciałbym oglądać częściej. Medal i zapas punktowy nad pozostałymi ekipami muszą radować. Jesteśmy w gronie najlepszych ekip świata.

- Po tych zawodach czuję się znacznie lepiej niż po indywidualnych, kiedy byłem wykończony. Wiem, że to już koniec zmagań skoczków podczas XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu. Przez kilka dni nie muszę o tym myśleć, więc czas na chillout. Każdemu członkowi naszej drużyny należy się piwo za wykonaną pracę. Raz jeszcze pokazaliśmy charakter.

- Środa będzie wolna, a w czwartek wracamy do Europy. Przed kolejnymi zawodami Pucharu Świata będziemy chcieli odbyć trening na skoczni, ale jeszcze nie wiem czy będzie to Wisła, a może Zakopane. Wszystko zależy od warunków atmosferycznych i stopnia przygotowania skoczni.

- Nie chcę teraz poruszać tematu mojej przyszłości. Usiądziemy, a następnie porozmawiamy z Apoloniuszem Tajnerem oraz Adamem Małyszem. Czas na negocjacje dopiero nadejdzie.

Korespondencja z Pjongczangu, Dominik Formela

FOTORELACJA


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (9944) komentarze: (56)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • yyy profesor


    (...), tak jakby wyniki w kombinacji Norweskiej ( po co ten sport w ogóle istnieje), były lepsze przed przyjściem Tajnera albo przed przyjściem Małysza. W Polsce za mojego 28 letniego życia nie było dobrego biegacza Narciarskiego, a Małysz nagle ma go wyczarować w Kombinacji norweskiej.

    Nie macie o niczym zielonego pojęcia, ale będziecie zawierać durne głosy w tematach których nic nie rozumiecie. Wiecie możecie sobie przeglądać cyferki, statystyki, wklejać tu je analizować, podniecać się nimi, czytać artykuły i komentarze, ale to nie czyni z was ekspertów/.

    [Moderowany (21254) / 2018-02-22 09:23:21]

  • RET_RET doświadczony
    @HAZARD @HAZARD

    Po pierwsze, jak słusznie napisał madrek, acka palnął głupotę. Beznadziejne jest nawoływanie zawodników do nieposłuszeństwa wobec trenera.

    Po drugie, kto powiedział, że Małysz nie zajmuje się kombinacją norweską? Zatrudnienie na trenera Danny'ego Winckelmanna jest - podobnie jak zatrudnienie Horngachera - inicjatywą Małysza. Poza tym Winckelmann w wywiadach podkreśla, że Małysz im bardzo pomaga.

    Po trzecie - może tak na początek odrobinę zaufania do trenera? Słowiok zajął nalepsze miejsce na IO dla Polski od 1994. Marusarz biegł jako ostatni z Polaków, na 45 miejscu, miał małe szanse na poprawę tej pozycji. W dodatku trener nie zdjął go z trasy znienacka, tylko zaplanował z góry zdjęcie go z niej po pierwszym okrążeniu. Sam zawodnik mówił w wywiadzie, że szkoda, że on by powalczył, ale uśmiechał się i wyglądał na zadowolonego, z czego wnoszę, że była to taka deklaracja "na alibi", żeby dobrze wypaść w oczach kibiców (takich jak Ty, HAZARD) i ew. kolegów (że nie jest mięczakiem itd.). Tymczasem - nasi kombinatorzy w drużynówce mają szansę wywalczenia miejsca w "ósemce" najlepszych, co zapewniłoby im stypendia sportowe. Sądzę, że to nie do pogardzenia w tak marnie opłacanym sporcie, jak KN. Czy nie mam racji???

  • Aaabbbb weteran
    @ZXCVBNM_9999 @zxcvbnm_9999

    Dalaj Lamie być może nie chodzi o pieniądze. Teraz Stefan wie, że ma wszystkie karty w ręku i od Niego zależy gdzie i za ile pójdzie. Może się zgodzić na trochę niższą kasę w zamian za jakieś obietnice czy swobodę działania, ale jeśli nie ma żadnych osobistych wycieczek do władz austriackiego związku, a kasa i warunki pracy będą dużo lepsze niż u nas - pójdzie tam.
    Dlatego twierdzę, że Panowie A+A mają bardzo trudne zadanie. Zapunktują u mnie bardzo, jeśli Stefan zostanie.

  • Pavel profesor

    Jeżeli byłbym Horngacherem, całkiem abstrahując od "dobra polskich skoków" i kwestii patriotycznych, jako że siłą rzeczy Austriak raczej względem Polski ich nie ma, to po otrzymaniu propozycji od Austrii bez wahania bym tam poszedł. Dlaczego? Sprawa jest banalna, Stefan ma markę i w razie oferty, PZN i jego austriacki odpowiednik będą się licytować co pozwoli trenerowi wynegocjować kontrakt jaki tylko chce, a obawiam się, że nie mamy takich możliwości jak rodacy Schlierenzauera.

    Kolejna sprawa, perspektywy, mieliśmy jedną z najstarszych drużyn na IO, zaplecze nie pokazuje nic, kompleksy treningowe, poza małymi wyjątkami, praktycznie u nas nie istnieją. Nijak nas z Austrią porównać nie można. Z której strony nie patrzeć jest to idealny moment na zmianę pracodawcy.

    Osobiście bardzo bym chciał, aby Horngacher został w Polsce, ale jak pisałem wyżej, oferta z Austrii może być nie do odrzucenia. Pożyjemy, zobaczymy.

  • ZXCVBNM_9999 weteran
    Ja myślę, że Horngacherowi nie chodzi o pieniądze

    Tylko usiądą do rozmowy i on postawi swoje oczekiwania:
    -Albo zostaję i inwestujecie w zaplecze, albo dalsza moja praca nie ma sensu.
    Myślę, że po prostu będzie chciał zmian na zapleczu bo wtedy jego praca w Polsce ma perspektywy. Jeśli nic się nie zmieni, on po prostu porzuci pracę tutaj.

  • cocok stały bywalec
    @erytrocyt_ka @erytrocyt_ka

    Hmnn, ale to jest artykuł sprzed 2 dni, gdzie jest napisane, że Kuttin ma poparcie Prezesa na konkurs drużynowy. A po konkursie były kolejne wypowiedzi Prezesa, że Kuttin zostaje do końca tego sezonu, ale potem będą myśleć. No nie wiem, w to poparcie Krafta też mi się chce średnio wierzyć. Zobaczymy.

  • madrek doświadczony
    @HAZARD @acka

    Sorry, ale napisałeś głupotę. Relacja trener-zawodnik jest jak relacja generął-żołnierz. Rozkazy trzeba wykonywać zawsze, nawet jeśli wydają się głupie i nieuzasadnione.

  • acka stały bywalec
    @HAZARD @acka

    No i to też jeden z powodów, dlaczego trenerzy-frustraci pomiatają zawodnikami, traktują ich jak śmiecie. Bo zawodnicy dają się tak traktowac. Kto nie umie walczyć o swój honor, nie da rady także w rywalizacji. Sport wyczynowy to zajęcie dla śmiałych i "pozytywnie bezczelnych" - bez tego nie ma sukcesu....

  • acka stały bywalec
    @HAZARD @HAZARD

    No cóż,
    to też jeden z problemów naszych zawodników - ta wieczna nieśmiałość... I w walce z rywalami, i w stosunku do trenerów i działaczy. Rywali trzeba szanowac, ale jak coś się trenerom i działaczom absurdalnego we łbach narodzi, czasem warto powiedzieć po prostu: sp..., to ja biegam i to mój bieg....

  • Mc15011 doświadczony
    @erytrocyt_ka @Maradona

    Jak mają nie stawiać w Austrii na narciarstwo alpejskie skoro tam jest najwięcej zawodów PŚ zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn, mając absolutnie największą gwiazdę czyli Marcela Hirschera, mistrza wygrywania olimpijskich szans czyli Mathiasa Mayera, wielką zawodniczkę Annę Veith, no i oczywiście mając tradycje? Skoki narciarskie w Austrii zawsze były na drugim miejscu. Austriacy na Olimpiadzie w 2010 roku jeśli chodzi o skoki nie odczuli takiej klęski jaką odczuli w narciarstwie alpejskim - tam wywieźli zaledwie 4 medale w tym zaledwie 1 złoty i co gorsza te wszystkie medale wywalczyły tylko kobiety. Tym bardziej, że oni w tej dyscyplinie na Olimpiadzie zdobyli łącznie ok. 130 medali. Natomiast w obecnych skokach austriackich jest niestety źle i nie wiem czy to jest kryzys przejściowy. Bo jeżeli Kuttin popełnia te same błędy co z naszą reprezentacją w 2006 roku to niestety ale tego człowieka Austriacy muszą się pozbyć i to czym prędzej. Tym bardziej, że w przyszłym roku w Seefeld/Innsbrucku są MŚ i Austriacy będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony.

  • madrek doświadczony

    Pozostanie Kuttina na stanowisku byłoby dla nas fantastyczną wiadomością. Nie dość, że oznaczałoby to, że Horngacher prawdopodobnie przedłuży kontrakt, ale na dodatek osłabiałoby Autriaków. Brak zmiany na stanowisku trenera w Austii to zapewne koniec kariery Schlierenzauera, chyba, że znalazłby on sobie trenera indywidualnego.

  • erytrocyt_ka profesor
    @cocok

    'W Austrii szef skoków Schroecksnadel nie przewiduje zwolnienia #Kuttin na rok przed #Seefeld2019. Obecny trener na ten moment ma też wsparcie #Hayboeck i #Kraft. Czy to oznacza, że uratuje stanowisko?????
    #skijumpingfamily'

    I jeszcze tutaj: https://www.skispringen.com/olympia-nicht-einmal-mittelmass-oesv-coach-heinz-kuttin-kritisiert-seine-athleten/

  • Mc15011 doświadczony

    Razem wygrywamy i przegrywamy... tak naprawdę warto popatrzeć na nasze zaplecze. Przykro mi bardzo ale nasze zaplecze wygląda bardzo blado i co gorsza ja mówiłem już o tym prawie 1,5 roku temu, że z miesiąca na miesiąc nasze skoki będą upadać co raz niżej. Nikt nie chciał mnie słuchać - taki macie oporny słuch, a to jest tłumacząc to humanistycznie, kardynalny błąd rzeczowy. No a teraz macie to delektowanie się sukcesem naszej kadry A. Niestety ale w pierwszej kolejności trzeba przygotować taczki trzem ludziom z kadry B. Radkowi Żidkowi, Robertowi Matei oraz Marcinowi Bachledzie. To oni doprowadzili do tego, że z limitu 8 skoczków jaki mieliśmy jeszcze do końca 2016 roku (o ile mnie pamięć nie myli) w CoC spadł nam do zaledwie czterech (!!!) skoczków. Teraz mamy obecnie pięciu zawodników w CoC ale to wciąż za mało. Idziemy do Fis Cup. A tam jest jeszcze większa kompromitacja. Nie ma o czym mówić, jeżeli u siebie w domu na 20 skoczków zaledwie czterech wchodzi do 30-tki. Za granicą też Polacy skaczą nie lepiej. Zresztą dopóki ryba śmierdzi od głowy. Mam tylko nadzieję, że Tajner wykona jeszcze jedną rzecz, a właściwie dwie. Czyli zatrzyma Horngachera na stanowisku trenera kadry A skoczków oraz PRZEPROSI NASZE ZAWODNICZKI co jest jego za****** obowiązkiem i wtedy może odejść z prezesury. Wracając do zaplecza to trzeba dmuchać i chuchać na Tomka Pilcha. Widać że ten chłopak ma potencjał by zostać wielkim skoczkiem - tak jak jego wujek. Oby tylko nie doznał jakieś ciężkiej kontuzji - tylko o to się strasznie boję.

  • cocok stały bywalec
    @erytrocyt_ka @erytrocyt_ka

    Skąd masz taką informację? Kraft popiera? Dziwne. Odejście Kuttina to numer jeden w prasie austriackiej.

  • staskiel początkujący
    kadra B

    Nie wiem ale mysle ze po sezonie wkoncu trzeba wziac sie za kadre B i nie udawac ze nic sie nie dzieje , bo Tajner niestety ale teraz za bardzo delektuje sie sukcesami naszych skoczkow zamiast te pracowac nad aby wciaz szkolic nasza mlodziez zeby byla jakas kontynuacja , nie wiem szkoda naszych perełek z 2014 r, tej naszej czworki taki potencjal i zamrnujemy to??

  • wiatrhula111 doświadczony
    @HAZARD @Xander1

    Mimo wszytko Cieślar fatalnie skacze z biegiem,nie jest najgorzej,a tutaj oddał chyba najlepszy skok w roku.

  • Stoszek profesor

    Jak Kraft i Hayboeck go popierają czyli liderzy to Kuttin zostanie

  • Aaabbbb weteran
    @dervish @dervish

    Aaa okej :).
    Nie ma to jak klasyka :)

  • dervish profesor
    @dervish @Aaabbbb

    Ty wskazałeś a ja skopiowałem od Ciebie bo spodobał mi się Twój wpis. :)

  • Aaabbbb weteran
    @dervish @dervish

    Bad boys, bad boys, whatcha gonna do...? ;)

    Wskazaliśmy ten sam cytat :)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl

  1. Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
  2. Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
  3. Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
  4. Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Do komentowania bieżących wydarzeń na skoczni oraz luźnych pogaduszek służy nasz czat. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
  5. Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
  6. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl.
  7. Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email, gadu-gadu lub inne środki komunikacji.
  8. Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
  9. Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
  10. Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
  11. Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
  12. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
  13. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania użytkowników, których nazwy (ksywki) zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
  14. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
  15. Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
  16. W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
  17. W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).