Oficjalnie - małe skocznie w Calgary do rozbiórki!

  • 2018-12-25 01:02

Zapadły ostateczne decyzje dotyczące kompleksu skoczni narciarskich Alberta Ski Jump Area w kanadyjskim Calgary. Trzy najmniejsze obiekty K-63, K-38 oraz K-15 zostaną wyburzone do marca przyszłego roku. Konkretna data nie jest jeszcze znana. Utrata sportowej infrastruktury stawia w niebezpieczeństwie przyszłość młodych zawodników z Kraju Klonowego Liścia, którzy w celach treningowych będą musieli wyjeżdżać za granicę.

Sprawa związana z utrzymaniem kompleksu ciągnie się od kilku lat, a jego pogłębienie nastąpiło w 2015 roku, kiedy to po raz pierwszy WinSport, czyli organizacja zajmująca się administracją obiektu, poruszyła temat zamknięcia mniejszych skoczni. Na przestrzeni trzech lat podejmowano działania mające na celu pozyskanie sponsorów czy inwestorów, którzy odroczyliby zapadające na niekorzyść decyzje. Niewiele udało się zrobić, a największy problem stanowi finansowanie skoczni. WinSport twierdzi, że wysokie roczne koszty utrzymania, w wysokości ponad 400 000 $, nie mają uzasadnienia. Tym bardziej, że firma nie czerpie z zarządzania żadnych korzyści. Trzy lata temu Kanadyjska Fundacja Olimpijska przekazała 225 000 $ na pokrycie części kosztów związanych z prowadzeniem obiektu, ale ostatecznie pieniądze nie pomogły w uratowaniu małych skoczni. – Zrobiliśmy tyle, ile byliśmy w stanie, z finansowego punktu widzenia, aby te obiekty były otwarte przez ponad 30 lat – komentuje Dale Oviatt z WinSport.

Kompleks zbudowany specjalnie na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Calgary w 1988 r. jest o tyle kluczowy, że stanowi centrum szkoleniowe kanadyjskiej reprezentacji narodowej, na którym kształcą się młodzi adepci skoków narciarskich. Ten w Whistler, oddalony o blisko 900 km, posiada tylko skocznie o rozmiarach K-40 i K-90, co stanowić będzie ogromny problem w momencie wyburzenia omawianej infrastruktury. – 60-metrowa skocznia to kluczowy krok pośredni dla dzieci, które zaczynają przygodę z większymi obiektami. Jeśli nie masz 60-metrowej skoczni, prawie niemożliwe jest rozwijanie się, ponieważ następnym krokiem jest 90-metrowy obiekt – tłumaczy Mike Bodnarchuk, przewodniczący Alberta Ski Jumping and Nordic Combination. Problem dostrzegła także członkini tamtejszego klubu - Taylor Henrich, która otwarcie krytykuje podejmowane działania. – Operatorzy tych obiektów łamią mi serce i wzbudzają we mnie niepokój dotyczący młodszych pokoleń. Tego typu plany uderzą w najmłodszych i mogą na zawsze zamknąć drogę do ich marzeń o występie na igrzyskach olimpijskich. Utrata tych skoczni może oznaczać koniec tego sportu w Kanadzie. Moim zdaniem to błędna decyzja. Osoby za nie odpowiedzialne powinny się wstydzić! – grzmi olimpijka z Soczi i Pjongczangu. Pozostałe skocznie, K-89 i K-114, przez lata stanowiły arenę zmagań w Pucharze Kontynentalnym kobiet czy mężczyzn.

Altius Nordic Ski Club, który funkcjonuje w Calgary, jest ośrodkiem macierzystym wszystkich kanadyjskich zawodniczek startujących w FIS Cup. Te w ostatnim konkursie w Park City zajęły 4 czołowe lokaty. Klub liczy 70 członków, a większość z nich to dzieci rozpoczynające dopiero przygodę ze sportami zimowymi. 16 zawodników jest w drużynie prowincjonalnej, a 10 kwalifikuje się do kadry narodowej. Najlepsi kanadyjscy zawodnicy już teraz większość okresu przygotowawczego spędzają poza granicami kraju, a niedługo taki los czekać będzie również młodszych, którzy nie zawsze będą mogli pozwolić sobie na dalekie wyjazdy.

W listopadzie mieszkańcy Calgary podjęli również decyzję o braku zainteresowania organizowaniem Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku. Zawody w skokach narciarskich miały się jednak odbyć na kompleksie w Whistler, gdzie o krążki olimpijskie rywalizowano w 2010 roku.

Oficjalne zamknięcie małych obiektów to nie koniec problemów, z jakimi zmagają się skoki narciarskie w Calgary. Podjęta decyzja zbiegła się z usunięciem biura Stowarzyszenia Alberta Ski Jumping and Nordic Combination działającego przy organizacji WinSport, które musi opuścić pomieszczenia do 20 stycznia przyszłego roku. Grupa zostanie eksmitowana, a jej działacze nazywają sprawę wprost – "zostaliśmy wyrzuceni". – WinSport udowodnił, że nie gramy do jednej bramki. Zamierzają przekształcić Kanadyjski Park Olimpijski w park rozrywki i negują to, co uważamy za ich cel i ich obowiązek, czyli wspieranie sportu o wysokiej wydajności w Calgary – komentuje Bodnarchuk.

WinSport widzi jednak sprawę zupełnie inaczej i tłumaczy, że ich obowiązkiem nie było dbanie o popularyzację dyscypliny sportu w Kanadzie, co stanowić miało problem, a finansowe wspieranie obiektów. Stowarzyszenie odpiera zarzuty dotyczące braku zainteresowania sportem. – Żaden z największych klubów skoków narciarskich na świecie nie ma więcej niż 100 członków. W tej chwili mamy 70-80 zawodników w naszym klubie, więc zbliżamy się do rzeczywistej wydajności tego, co możemy zrobić – tłumaczy.

Konflikt między stronami trwa już jakiś czas i jest szeroko komentowany przez lokalne media, które co rusz wymieniają się kontrargumentami. Stowarzyszenie Alberta Ski Jumping and Nordic Combination ma za złe WinSport, że rozpowszechnia według nich nieprawdziwe informacje dotyczące zaniedbania skoków, co utarło się już w opinii publicznej, a poglądy powielają nawet politycy. – Z czasem zostały one zaniedbane, a teraz zamierzają je zamknąć, ponieważ nie warto płacić więcej pieniędzy. Możesz to zobaczyć, kiedy tam pójdziesz – wyjawia Sean Chu, radny miejski. Z takim stanem rzeczy oczywiście nie zgadza się grupa, która w dość prosty sposób wyjaśnia jak sprawa wygląda naprawdę. – Każdego roku odwiedza nas delegat techniczny z Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, który kontroluje te obiekty i przyznaje im homologację, co oznacza, że są bezpieczne i możemy ich używać w konkursach – informuje Bodnarchuk.

W kuluarach mówi się również o tym, że WinSport chce sprzedać ziemie, na której znajdują się mniejsze obiekty, za dużą kwotę i rozpocząć tam nową działalność. Stowarzyszenie szuka pomocy wśród władz, na razie z marnym skutkiem. – Kontynuujemy angażowanie wszystkich poziomów rządu. Mamy nadzieję, że zobaczą światło, ponieważ, szczerze mówiąc, byliśmy bardzo rozczarowani kompletnym i całkowitym brakiem informacji zwrotnych ze strony rządu federalnego. Porzucili nas na pastwę rekinów – rekinów z WinSportu – powiedział Bodnarchuk. Sytuacja wygląda źle, gdyż grupa musi opuścić budynek przed końcem stycznia, a póki co nie wiadomo dokąd miałaby się przenieść. Zapowiada jednak ciągłą walkę w mediach społecznościowych o samą organizację, a także przyszłość skoków narciarskich w Kanadzie.


Agnieszka Żarnowiecka, źródło: thegauntlet.ca + calgaryherald.com
oglądalność: (4840) komentarze: (13)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Bernat__Sola profesor
    @gosposia @RyoyuKobayashiFAN

    Przecież są Soukup, Maurer, Lauchlan itd. To nie tylko Boyd. Soukup nawet raz w kwalach w PŚ wystąpił w ubiegłym sezonie.

  • Bernat__Sola profesor
    @jma @jma

    A co mieli zrobić? Wyścig technologiczny trwa. Może Kanada jest bogata, ale związek już niekoniecznie.

  • jmc stały bywalec

    Zamykanie skoczni zawsze kibica skoków boli. Jednak likwidacja obiektów to efekt słabych wyników Kanadyjskich skoczków oraz brak siły i chęci aby tą sytuację zmienić. Kanadzie przydałoby się taki brat bliźniak Adama Małysza :)

  • Kolos profesor
    @gosposia @RyoyuKobayashiFAN

    Nie dla jednego zawodnika bo tam jest cały kilkudziesięcioosobowy klub ale faktycznie argument że to skocznię wżne dla kadry narodowej Kanady gdy tak kadra jest w zasadzie jednoosobowa mnie rozśmieszyło trochę.

  • RyoyuKobayashiFAN doświadczony
    @gosposia @gosposia

    Zgodzę się, dla jednego zawodnika, z całym szzacunkiem do Clowesa - trzymać cały kompleks to coś nie za bardzo. Ale na pocieszenie jednak mogli by wziąć i odpalić coś na nowy sprzęt - narty , google itd itd. Z pieniędzy jakie uzyskają na skupie złomu i metali kolorowych z rozebranej skoczni
    . Zawodnik nie bedzie wtedy do konca poszkodowany.

  • gosposia weteran
    nie ma sie co dziwić...

    Boyd-Clowes na takich skoczniach już nie skacze, a chodzą słuchy, że to żywcem ostatni kanadyjski Mohikanin skoków narciarskich.
    Zresztą. nawet jakby na takich skoczniach skakał, to dla jednego gościa nie będą przecież trzymać w gotowości kilku skoczni narciarskich.

  • Agent99 stały bywalec

    Wyburzanie skoczni to duża strata dla środowiska skoków, ale w szczególności jeśli sprawa się tyczy kraju takiego jak Kanada. Likwidacja skoczni w tym państwie to krok w tył i to duży jeśli chodzi o tamtejsze skoki. Ten krok może mieć kolosalny wpływ na przyszłość skoków kanadyjskich. To przykre, że zamiast wspierać skoki w krajach egzotycznych, zamiast popularyzować skoki, dochodzi do takich sytuacji.

  • tupoprawnyoptymista stały bywalec

    Wielka szkoda.

  • jma weteran
    Smutne i przykre

    Ale czy ta grupa pasjonatów nie ma sobie nic do zarzucenia? Czy zrobili wszystko, aby utrzymać skoki w Kanadzie na jako takim poziomie? Z perspektywy naszego kraju łatwo przedstawić sprawę tak. pazerni krwiopijcy chcą zlikwidować skoki w Kanadzie i zrobić skok na grunty. Ale na kontynencie amerykańskim ludzie są do bólu konkretni. Jeśli ktoś ma wywalać setki tysięcy dolarów dla grupki zapaleńców to będzie to robił jeśli są perspektywy sukcesu. Punkty w PŚ Boyd Clowesa to może z naszej perspektywy sukcesy (O jak fajnie Kanadyjczyk punktuje. Jest egzotyka) ale nie z punktu widzenia Kanadyjczyków. Gdyby jeszcze skoki były sportem masowym. Niestety jest to sport ekstremalny i pierwszym sitem jest pokonanie strachu u dziecka (małe piwo) i jego rodziców (większe piwo). Dlatego w całym kraju znajduje się 70 0sób uprawiających tę dyscyplinę. Utrzymanie trasy biegowej jest tańsze i biegać może każdy, zatem władze zawsze będą miały mocny argument, żeby nie wydawać mega dużej kasy (utrzymanie skoczni, szkolenie i sprzęt) dla małej grupki osób tylko sporo mniejsze dla dużej grupy - i w te sposób będą realizować cele utrzymania obiektów sportowych dla dzieci i młodzieży.

    No chyba, że Boyd Clowes wygra Turniej Czterech Skoczni albo zdobędzie złoto w Seefeld (no tu to chętnie bym odstąpił jedno złoto :))

    Realna przyszłość wygląda tak - kanadyjski związek połączy siły z amerykańskim na dobre i już wszystko będą mieli wspólne. Nie tylko głównego trenera ale i szkolenie dzieciaków.
    Daleka przyszłość? Skoki znikną z programu olimpijskiego :( ale ja mam nadzieję tego nie dożyję.

  • sosik333 doświadczony
    @RyoyuKobayashiFAN @RyoyuKobayashiFAN

    Dla każdego fana skoków informacja o likwidacji skoczni w kraju, w którym tradycja skakania zatarła się jest bardzo istotna i niemniej smutna. Może nie powinienem wypowiadać się za wszystkich, ale... takie jest moje zdanie.

  • pamki początkujący

    Młode panienki z Twojej okolicy szukają towarzystwa.

    www.romantica.1K.pl
    .,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.
    Zupełna anonimowość
    Darmowy dostęp, Setki ofert z całego kraju.

  • RyoyuKobayashiFAN doświadczony
    jak można zepsuć ogrom pracy jednym drobiazgiem! i to na dzień dobry! !

    Długi artykuł , dużo treści, a tytuł z tym wykrzyknieniem jakby był kierowany dla dzieci , lub nastolatek - uderzyć w emocje . Jakoś nie współ - odczuwam tej emocji , a czuję się nią zmieszany.
    Gdyby tytuł brzmiał tak
    "Oficjalnie - małe skocznie w Calgary do rozbiórki" lub od biedy
    "Oficjalnie - małe skocznie w Calgary do rozbiórki..."

    Rozumiem gdy była seria artykułów i ktoś ukazywał walkę o skocznie i jeszcze gdyby te skocznie były korzyścią dla Polakow. Wtedy i 3 wykrzyknienia bym zrozumiał.
    Są święta. Nie przekrzykujmy się. Wiadomość smutna ale nie powinna nas Polaków podburzać.
    Czym są te małe skocznie przy dajmy na to polskim FSO gdzie rozmontowano i wywieziono wszystkie maszyny.
    A to tylko kamyczek z tego ogródka . Ale to nie czas i temat na to
    Wszystkim życzę s p o k o j n y c h Świąt

  • bxi stały bywalec
    Skojarzenie

    Czytając powyższy artykuł myślę jak wiele Polsce dały sukcesy Adama Małysza oraz że nadeszły one w odpowiednim czasie. Pewnie powielilibyśmy los skoków w Kanadzie a może w tej chwili byśmy ją wyprzedzili w likwidacji skoków narciarskich w Naszym Kraju.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl

  1. Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
  2. Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
  3. Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
  4. Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Do komentowania bieżących wydarzeń na skoczni oraz luźnych pogaduszek służy nasz czat. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
  5. Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
  6. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl.
  7. Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email, gadu-gadu lub inne środki komunikacji.
  8. Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
  9. Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
  10. Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
  11. Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
  12. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
  13. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania użytkowników, których nazwy (ksywki) zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
  14. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
  15. Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
  16. W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
  17. W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).