Błędy projektowe opóźniają modernizację skoczni w Hinterzarten

  • 2020-10-14 20:05

Wbrew niedawnym doniesieniom, przebudowa obiektu w Hinterzarten nie przebiega zgodnie z harmonogramem. Błędy poczynione na etapie projektowym sprawiły, iż ponowne otwarcie skoczni znanej głównie z zawodów Letniego Grand Prix nastąpi w dużo późniejszym terminie, niż planowano.

Problemy pojawiły się w poprzednim tygodniu podczas wznoszenia elementów stalowej konstrukcji wieży. Okazało się, że połączenie stalowych dźwigarów z istniejącą klatką schodową ze względu na różnice w wymiarach jest niemożliwe.

- Wystąpiły nieoczekiwane problemy techniczne. Odpowiedzialne za modernizację biuro architektoniczne poinformowało, że w trakcie obecnie postępujących prac budowlanych wykryto różnice wymiarów w obszarze łączącym nową konstrukcję stalową z istniejącą klatką schodową. Przyczyny powstania różnic są analizowane przez architektów i geodetów. Niezbędne są korekty, po których dokonaniu konieczne będzie ponowne przeprowadzenie testów statycznych. Dopiero wówczas firmy realizujące inwestycję będą mogły kontynuować swoje działania - czytamy w oficjalnym komunikacie prasowym włodarzy areny. 

Szef lokalnego komitetu organizacyjnego, Klaus-Michael Tatsch, wyraża spore ubolewanie wobec zaistniałego faktu. - Ta sytuacja jest dużym ciosem. Nie tylko dla Hinterzarten i jego społeczności, lecz również dla naszej bazy federalnej - twierdzi.

Nie oszacowano jeszcze dodatkowych kosztów, które będą musiały zostać poniesione. W czwartek przedstawiciele biura architektonicznego mają spotkać się z właścicielami kompleksu, by wstępnie przeanalizować możliwe rozwiązania. - Dopiero po spotkaniu będę w stanie powiedzieć o konkretnych przyczynach powstałej sytuacji, jej konsekwencjach, ewentualnych rozwiązaniach i kosztach - kontynuuje Tatsch.

Wiadomość o opóźnieniach w modernizacji Rothaus-Schanze nie jest pozytywna w perspektywie najbliższego sezonu zimowego. Hinterzarten miało w planach organizację konkursów z cyklu Pucharu Świata pań w dniach 30 i 31 stycznia 2021 roku. 

- We wrześniu wolontariusze włożyli naprawdę mnóstwo pracy przy odnawianiu odeskowania zeskoku. Miało to miejsce jeszcze przed rozpoczęciem właściwych robót budowlanych. Proces przebudowy trwał, prace szły pełną parą. Plany dotyczące organizacji zawodów FIS były dopięte na ostatni guzik - przyznaje z rozgoryczeniem Tanja Metzler, prezes klubu narciarskiego w Hinterzarten.

Zgodnie z pierwotnymi planami, w grudniu bieżącego roku zmodernizowana Rothaus-Schanze miała być już dostępna dla sportowców. Najnowsze wieści niemal całkowicie wykluczają możliwość ponownego otwarcia obiektu położonego w Badenii-Wirtembergii jeszcze w tym roku.


Piotr Bąk, źródło: Facebook Skispringen Hinterzarten/badische-zeitung.de
oglądalność: (2586) komentarze: (5)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kolos profesor
    @Pavel

    Jednak nie zbadanie gruntu a rozminięcie się z wymiarami dwóch elementów (z których jeden cały czas istniał i trzebabyło tylko dostosować do niego drugi) to zupełnie co innego.

  • Pavel profesor
    @Kolos

    W Wiśle też nie zbadali gruntu pod budowę i przez to koszty wzrosły diametralnie. Takie rzeczy się zdarzają.

  • Kolos profesor
    @O co chodzi jakby

    Ja się zastanawiam co robili ci architekci, że się tak pomylili z czymś tak nieskomplikowanym. Ale przynajmniej dzielnie zauważyli, że wymiary nie pasują... Szkoda tylko, że tak późno...

    I pomyśleć, że takie rzeczy w Niemczech...

  • Domin10 weteran

    Pata i Mata z sąsiadów, oraz pana Wiesia z Blok ekipy pewno zatrudnili i takie są skutki

  • O co chodzi jakby stały bywalec

    Słynna niemiecka "precyzja". Oni już nawet w samochodach klasy premium typu Mercedes S klasy instalują tablety działające z 2s opóźnienia, jak w zabawkach manty za 100zł, więc nic dziwnego że nawet przebudowę skoczni potrafią spierniczyć.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl