"Nie byłem gotów, by zrezygnować" - Fannemel podejmuje walkę

  • 2022-05-04 10:15

- Teraz czuję się w dobrej formie fizycznej. Chodzi o pracę nad techniką i sprzętem - mówi Anders Fannemel na łamach Dagbladet. Norweg, który prawdopodobnie wypadnie z kadry narodowej, zamierza przepracować lato i jesień na pełnych obrotach. Zimowe owoce wykonanej pracy zdecydują o jego przyszłości w skokach narciarskich.

- Nie zniosę już takiej zimy, której doświadczyłem w ubiegłym sezonie. Mam nadzieję, że będę wystarczająco dobry, aby skakać w Pucharze Świata. Będę musiał dokonać realnej oceny w miarę zbliżania się sezonu - oznajmił Anders Fannemel w rozmowie z Dagbladet.

30-latek jest członkiem kadry narodowej nieprzerwanie od 2012 roku. Przy okazji wiosennego rozdania prawdopodobnie straci swoje miejsce w reprezentacji, co znacząco wpłynie na jego możliwości treningowe podczas letnich przygotowań do sezonu 2022/23.

Jak czytamy na dagbladet.no, Fannemel poinformował już o swoich zamiarach pozostania w sporcie Alexandra Stoeckla i Clasa Brede Braathena, czyli głównego trener i dyrektora reprezentacji. Drugi z nich, pytany o sprawę przez norweskiego dziennikarza, nie jest w stanie zagwarantować skoczkowi miejsca w zespole narodowym. - Zobaczymy, co będzie najlepsze dla Andersa. Razem z nim zastanowimy się nad przyszłością - mówi działacz.

Były rekordzista świata w długości skoku - powracający po wielomiesięcznej rehabilitacji - zaczął zimę czterolecia od występów pośród światowej elity. Punkty zdobył tylko raz, a przed Bożym Narodzeniem został wycofany z zawodów najwyższej rangi. Fannemel próbował swoich sił w Pucharze Kontynentalnym, ale i tam nie był w stanie nawiązać walki z najlepszymi. W efekcie kończył sezon jako przedskoczek podczas Raw Air i mistrzostw świata w lotach na Vikersundbakken.

- Musiałem uważać na kolano, ale nie byłem gotów, by zrezygnować - przyznaje zawodnik, który w marcu stawiał znak zapytania w kontekście nadchodzących miesięcy.

Fannemel to zespołowy mistrz świata z 2015 roku i złoty medalista MŚ w lotach w drużynie z 2016 roku. Norweg dwunastokrotnie stawał na podium Pucharu Świata, w tym cztery razy na jego najwyższym stopniu. Kariera zawodnika ze Skandynawii wyhamowała latem 2019 roku, kiedy doznał poważnej kontuzji kolana na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle.

- Do końca 2019 roku przeszedłem trzy operacje. W grudniu 2020 roku miałem ostatni zabieg. Minęło prawie dziesięć miesięcy, zanim mogłem zginać kolano tak bardzo, jak chciałem. Zmagałem się z bólem i problemami z mobilnością - wspomina.

Fannemel to ostatni z drużynowych mistrzów świata z Falun, który pozostał na placu boju. Ze skokami pożegnali się już Rune Velta, Anders Bardal i Anders Jacobsen.


Dominik Formela, źródło: dagbladet.no
oglądalność: (3857) komentarze: (6)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Romanow10 bywalec

    Nie mam gdzie dać ten komentarz, to dam tutaj.
    Oficjalnie w Kadrze A: Stoch, Kubacki, Żyła, Wąsek, Wolny

  • Arturion weteran

    Zawracanie d. Nie ma szans na więcej niż top-30, a w Norwegii to nie jest sukces.

  • Adam90 weteran

    typowe dla Norwegów nie ma podium nie skaczemy.

  • Skokownik stały bywalec

    Anders może i jest w dobrej formie fizyczno-technicznej, ale psychicznie jest jednak desperatem a kondycyjnie po wiślańskim urazie jest już zupełnie innym człowiekiem. Nie wróżę mu zbyt dobrze, ale zobaczymy. Dla mnie nie dawajmy Fannemela do kadry, będzie tylko zajmował miejsce dla Heggliego. Można jeszcze wycofać Haare, ale on jest jednak lepszy od Fannemela. Szkoda, że nie ma u nich kadry B.

  • Raptor202 weteran
    @Robert Johansson252

    Dzięki "profesorze". Bardzo cenna informacja, w końcu nikt nie oglądał skoków w minionym sezonie ani nie przeczytał artykułu.

  • Robert Johansson252 profesor

    Ten sezon zaczął przeciętnie, ale nie tragicznie - punktował nawet w Ruce. Potem przyszła drastyczna obniżka formy i zajmował ostatnie miejsca, albo się nie kwalifikował. Potem go nawet na Raw Air nie powołali w krajówce

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl