Mika Kojonkoski o reprezentacji Finlandii: W ciągu czterech lat chcemy wrócić na szczyt

  • 2022-07-26 00:58

Umiarkowanie zadowolona może być ekipa fińska ze startu w Wiśle otwierającego nowy cykl olimpijski. Ten ma być dla reprezentacji Suomi absolutnie wyjątkowy. Tak przynajmniej twierdzi Mika Kojonkoski, który po latach wrócił na łono macierzystego związku narciarskiego w charakterze menedżera-koordynatora i ma ambicję przywrócić Finlandii przynajmniej część dawnego blasku.

Przed kolejnym sezonem mocno rozrósł się sztab szkoleniowy reprezentacji Finlandii, który ponadto stał się mocno międzynarodowy. Za jego największe wzmocnienie Kojonkoski uważa Holendra Perre'a Hartmanna, z którym pracował wcześniej przy chińskim projekcie. -  Pierre pełnił różne role trenerskie; jako szkoleniowiec regionalny w Niemczech, drugi trener w Chinach i główny  w Korei. Jest młodym, inteligentnym i zmotywowanym facetem, który zdobył już duże międzynarodowe doświadczenie i jest głodny nowych wyzwań – mówi Kojonkoski.

Bezpośrednim asystentem Janne Väätäinena jest ponadto Słoweniec Andraz Pograjc, a fizjoterapeutą jego rodak Bostjan Achacic. Kwestiami sprzętowymi zajmują się Jouni Kaitainen, Janne Happonen i Francuz Frederic Zoz. - Narty, wiązania, kombinezony są integralną częścią rozwoju sportowego. Naprawdę trzeba być w tym zakresie konkurencyjnym, by walczyć o powrót do czołówki - podkreśla Kojonkoski.

A takie są właśnie ambicje legendarnego fińskiego szkoleniowca. W ciągu czterech najbliższych lat ekipa Suomi będzie jego zdaniem znów liczyła się w walce o najwyższe cele. - Oczywiście nasz cel jest niezwykle trudny do osiągnięcia. Ale trzeba do tego dążyć i wysoko zawieszać sobie poprzeczkę. Trzeba być w tym odważnym. To co sobie zakładamy, nie jest wcale nierozsądne. A czy realne, pokaże czas. My w każdym razie w to wierzymy. Tak naprawdę przez ostatnie dziesięć lat nie cofnęliśmy się w rozwoju w kwestiach szkoleniowych. Po prostu staliśmy w miejscu, gdy inni szli zdecydowanie do przodu. Teraz czas ponownie włączyć się do tej walki - konstatuje menedżer fińskich skoków. 

Kojonkoski był obecny w Wiśle podczas weekendowych zawodów Letniego Grand Prix. Był świadkiem życiowego letniego startu Niko Kytosaho, który w sobotę uplasował się na wysokiej 10. pozycji (w niedzielę był 12.), a jeszcze w minioną środę podczas lokalnych niemieckich zawodów w Berchtesgaden zajął dopiero trzecią pozycję, przegrywając z Jannim Reisenauerem i Markusem Rupitschem. -  Wynik jest naprawdę dobry, zwłaszcza patrząc na to, jak wyglądały moje skoki, z których nie mogę być do końca zadowolony. Wiele jest jeszcze do zrobienia. Na treningach wygląda to dużo lepiej - powiedział po sobotnich zawodach cytowany przez stronę swojej federacji.


Adrian Dworakowski, źródło: Yle.fi
oglądalność: (10123) komentarze: (18)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj weteran
    @Farek

    Domen może kiedyś miał, ale przez ostatnie lata nie. Stoch też czasami wyciąga przyzwoite prędkości na progu, ale nie zawsze i nie zawrotne. U Graneruda to *było* kiedyś, a u Ammanna prawidłowy telemark nie jest normą. Aby uwierzyć, że Peier w lotach się wyrobi, muszę zobaczyć wynik oficjalnej serii treningowej/próbnej albo lot.

  • Farek bywalec
    @Lataj

    Przebojowy początek zimy u Domena już był, Stoch miał przyzwoite prędkości w Wiśle, Granerud latał kiedyś prosto, być może Peier się kiedyś wyrobi a nawet Ammanowi zdarzają się przyzwoite lądowania. Gorzej co prawda z Koudelką, i Lundby, ale cuda się zdarzają, nie?

  • Oczy Aignera profesor
    @Lataj

    Przebojowy początek zimy Domena już był. Chyba miałeś na myśli lato.

  • Arturion weteran
    @Arturion

    Jeśli byśmy mieli stracić miejsce w TOP6 to prędzej obstawiałbym Finów, niż onuce. Szwajcarzy raczej nam nie zagrożą.

  • Arturion weteran
    @Raptor202

    Teraz tak wygląda. Ale w skokach sytuacja potrafi zmienić się szybko. Choćby wspomniany Merilainen może się rozwinąć, a są i inni, mu podobni (znaczy, te nieloty, które mogą się rozwinąć).

  • Aalto mistrzem początkujący

    My dyskutujemy tutaj o tym za ile sezonów i czy w ogóle Finowie wrócą do dawnej formy, ale cieszmy się że starają się coś robić każda mniejsza lub większa rzecz po to by stać się mocniejszym się liczy. Spójrzmy na Czechów kilka sezonów temu regularnie pokonywali Finów, a teraz nawet ciężko im wystawić drużynę co i tak jest już rzadkością, więc kto wie może w tym sezonie lub kolejnym Finlandia pojawi się w TOP 5 drużynówki. Szczerze bardzo im tego życzę nawet ze względu na to, że skoki po prostu potrzebują tego kraju.

  • Raptor202 weteran

    Nawet gdyby, załóżmy, udało mu się tych trzech solidnych skoczków wprowadzić do czołówki, to co dalej? Chcą zbudować silną reprezentację, gdy bezpośrednie zaplecze kadry PŚ stanowią takie nieloty jak Heikkinen, Merilainen i Kavilo?

  • Arturion weteran
    @Lataj

    "którego nazwy nie wolno wymawiać".
    Nie tyle nie wolno, co nie wypada.
    A z resztą się zgadzam, z tym wyjątkiem, że mówisz o rzeczach możliwych. A i sukcesy Finlandii, za dwa, trzy sezony są możliwe też.

  • Adam90 weteran
    @Cinu

    No może dla Ciebie znaczy a dla mnie nie :)

  • Cinu profesor

    "Wiesz to ,ze przegrawyją z Ahonenem nie znaczy ,ze nie mają solidnej młodzieży." - no właśnie znaczy. Jeśli nie potrafisz wygrać z 44 letnim dziadkiem będącym od kilku lat na emeryturze to jesteś cienki. On już w ostatnich sezonach kariery był słabym skoczniem a co dopiero teraz...

  • Adam90 weteran
    @Lataj

    Wiesz to ,ze przegrawyją z Ahonenem nie znaczy ,ze nie mają solidnej młodzieży. U nas na razie młodzi mają parasol ochrony bo chronią ich Stoch czy Kubacki w razie wpadki :). MIstrzostwa kraju rządzą się jakoś innymi prawami wiec trudno wskazac jak jest u Finów faktyczne. Ahonen juz nie skacze no nie wiem zobaczymy

  • Lataj weteran
    @Adam90

    Nie dałbym tak wielu szans na dogonienie nawet nas z wiecznie ciągnącymi kariery Kubackim, Stochem i Żyłą. U Suomi nie widać nawet na horyzoncie solidnej młodzieży (bo przegrywają ze starym Ahonenem), a u nas jeszcze jakieś nadzieje są.

  • Cinu profesor

    Finowie mogą sobie zatrudniać dobrych fachowców do sztabu, ale nie przeskoczą faktu, że nie za bardzo mają z kogo wybierać. Aalto to solidna firma, ale czy jest w stanie jeszcze podnieść swój poziom? Najmłodszy już nie jest. Kytosaho i Nousiainen poczynili w ostatnich latach spore postępy, tego drugiego paradoksalnie napędził koronawirus. I na tym w zasadzie ich potencjał się kończy. Nie widać szerokiej ławy młodzieży, a jak jest to przegrywa z dziadkiem Ahonenem na mistrzostwach Finlandii. Gdzie im do Austriaków, Słoweńców, Norwegów, Niemców czy nawet Polaków. Niestety Finowie padli ofiarą samonapędzającego się koła upadku skoków. Żeby coś trwałego z tego wyszło potrzebna jest praca od podstaw. Niemniej życzę im powodzenia bo skoki potrzebują mocnych Finów.

  • Adam90 weteran
    @janbombek

    w to jeszcze nie uwierzę, ale wrócą do czołowej 6 :). No bo jednak Stoch, Kubacki Żyła wiecznie nie będą skakać to im łatwo będzie nas wyprzedzić.

  • janbombek doświadczony
    @Adam90

    Niewykluczone, że zastąpią nas w "wielkiej szóstce".

  • Vow_Me_Ibrzu stały bywalec

    Nie da się ukryć, że brakuje tych specyficznie brzmiących imion i nazwisk w czołówce. Zawsze jakoś godzili zwaśnionych kibiców, do Finów nikt poza posłanymi w swoim czasie masowo do diabła żołnierzami sowieckimi niczego nie ma, więc zawsze można było trzymać za nich kciuki na zasadzie, że jeśli już nasz nie ma wygrać, niech zrobi to właśnie Fin. No i symptomatyczne, że Kojonkoski pełni rolę nie bezpośrednio trenerską...

  • Adam90 weteran

    powodzenia. Prędzej uwierzę ,ze Finowie wrócą do czołówki niz nasi młodzi zaczną skakać na podium. Za bardzo się porownujemy do Finów nie wiedzieć czemu. Finowie od zawsze byli czołówce, a my mielismy jednego zawodnika wygrywającego czyli Małysza..

  • Lataj weteran

    Podniesienie poziomu fińskiej reprezentacji wcale nie brzmi tak nierealnie, a zwłaszcza, że teraz nie ma reprezentacji z kraju, którego nazwy nie wolno wymawiać. Ale prędzej niż w powrót do regularnych podiów Finlandii uwierzę w anorektyczkę Lundby, przebojowy początek zimy Domena, lotnika Peiera, stabilnego w locie Koudelkę, prosto latającego Graneruda, demona prędkości Stocha i poprawnie lądującego Ammanna.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl