Polacy liderami LGP. Kto wystartuje w kolejnych konkursach?

  • 2022-07-24 19:35

Reprezentacja Polski po raz trzeci w historii zajęła wszystkie stopnie podium zawodów z cyklu Letniego Grand Prix. Podobnie jak w 2020 roku, dominacja Biało-Czerwonych miała miejsce na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle. Po inauguracyjnym weekendzie fotel lidera klasyfikacji generalnej cyklu współdzielą Dawid Kubacki oraz Kamil Stoch, których nie zobaczymy w Courchevel.

Przed dwoma laty nasi skoczkowie dwukrotnie nie dopuścili zagranicznych oponentów do podium. Teraz, za sprawą skoków Kamila Stocha, Dawida Kubackiego i Jakuba Wolnego, wydarzyło się to po raz trzeci. - Nie wiedziałem o tym, ale taki start sezonu smakuje świetnie. Cały weekend był naprawdę dobry, to wszystko niesamowite. Jak pójdzie dalej? Przekonamy się - mówi trener Thomas Thurnbichler.

- Byłem pod wrażeniem postawy Jakuba Wolnego w ten weekend. W ostatnim czasie miał trochę problemów, był nieco zmęczony, ale niedzielny występ okazał się udany. Kamil Stoch zrobił krok do przodu względem soboty, a Dawid Kubacki prezentuje się na naprawdę wysokim poziomie. Paweł Wąsek wykonał zdumiewającą próbę w finale. Powiedziałbym, że to był skok na limicie, ale widziałem w nim pełne zaangażowanie i wszystko zadziałało naprawdę dobrze - kontynuuje Austriak.

- Musimy przeanalizować ten weekend. Co działało dobrze w szeregach reprezentacji? Jaki sposób pracy jest najlepszy dla każdego zawodnika? Zebraliśmy sporo doświadczenia, to były cenne lekcje - podsumowuje pierwsze konkursy w roli szefa Biało-Czerwonych.

Polacy pod nieobecność wielu skoczków ze światowej czołówki zdominowali rywalizację w województwie śląskim. - Nie możemy powiedzieć, że to nowy porządek świata skoków. Zabrakło tu najlepszych ekip, natomiast jako zespół zaliczyliśmy solidny występ przed własną publicznością. To dopiero lipiec i zobaczymy, co jeszcze wydarzy się przed zimą - tonuje nastroje Tyrolczyk.

Biało-Czerwoni już w poniedziałek wyruszą do Sztokholmu, gdzie będą ćwiczyli w tunelu aerodynamicznym. Na początku sierpnia Polacy mają wybrać się na zgrupowanie do Lillehammer. Trener po wiślańskich zawodach zapowiedział, że na następne zawody do Francji (7 sierpnia) polecą skoczkowie z grup bazowych, które w sezonie 2022/23 tworzą Stefan Hula, Jarosław Krzak i Klemens Murańka.

- Kadra A nie poleci do Courchevel. Rasnov jest niewiadomą, natomiast na pewno pokażemy się w Hinzenbach i Klingenthal. To będą ostatnie sprawdziany przed Pucharem Świata, po których będzie jeszcze nieco czasu, by wszystko dopracować - informuje szkoleniowiec.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (14005) komentarze: (35)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Raptor202 weteran
    @ZKuba36

    Zajmij się wreszcie tym trenowaniem kadry B i przestań chrzanić.

  • ZKuba36 profesor
    Do Redakcji. Pilne!

    Nie wytrzymałem. Panowie Redaktorzy, zapewne macie numery telefonów i w każdej chwili możecie zatelefonować do Małysza, Thurnbichlera lub Maciusiaka.
    Wszystko wskazuje na to, że Thurnbichler zaproponował skład na Courchevel a Małysz i Maciusiak to zaakceptowali.
    Austriacy zawsze olewali sezon letni i nic dziwnego, że Thurnbichler zaproponował skoczków, których nie ma na aktualnych listach WRL (za wyjątkiem Huli, który w Polsce zdobył 4 punkty i zajmuje 105 miejsce) PŚ.
    Austriacy nigdy nie mieli kłopotów z ew. zmniejszeniem limitu skoczków. Nam grozi, że jeżeli w Courchewel i Rasnowie nie wystąpi cała kadra B (trudno powiedzieć kto jest lepszy a kto gorszy), to może się okazać, że przy złej polityce startowej, spadnie nam do 5 a nawet 4 limit startowy na PŚ. Dlatego w Courchevel lub Rasnovie powinien wystąpić Wąsek, który aktualnie zajmuje 43 miejsce a tuż za nim jest kilku dobrych skoczków.
    Wyjątkowo w tym roku, po ostatnim fatalnym sezonie skoczków, LGP są najważniejszymi zawodami, abyśmy w PŚ mogli dojść do normalnego limitu. Jeżeli gdzieś nie wystawimy dobrych skoczków to tylko ułatwimy naszym rywalom wyprzedzenie Polaków.
    Proszę uświadomić to, zwłaszcza Thurnbichlerowi.

  • Arturion weteran

    No i w sumie można wysłać by też Leję. :-)

  • Lataj weteran
    @ZKuba36

    Hula jeździł w zeszłym sezonie z tego powodu, że często na jego miejsce brakowało lepszego skoczka. Do tego nie miał za bardzo z kim przegrać walkę o IO, bo do Zakopanego trwał okres kwalifikacyjny. W Pekinie nie wypadł najgorzej na NH, ale też bez szału, ale przegrał walkę o miejsce w składzie na konkurs na LH. Akurat absurdalne było powołanie na pierwszy konkurs RA po fatalnym tygodniu w Lahti, motywowane rzekomymi problemami logistycznymi. Gdybyśmy mieli lepszego trenera, zawodnik z problemami zaawansowanego wieku i nie o tak wielkim talencie jak Stoch czy Żyła nie wygrywałby tylu wycieczek.

    Jednak i tak uważam, że latem powinno się dawać wszystkim szansę. To nie jest ten okres w roku, w którym trzeba walczyć o jak najwięcej punktów. To okres testowy. Skład na Wisłę wynikał przede wszystkim z tego, że to był domowy konkurs i trzeba było się jakoś pokazać. Nie bronię Huli brania udziału w PŚ, jak faktycznie będzie lepszy od innych przed powołaniem, ale jak zawiedzie, miejsce raczej z nowym trenerem głównym zostanie od razu zajęte przez kogoś innego.

  • Arturion weteran
    @ZKuba36

    I widzisz. W sumie zgadzam się, ale jest też szansa, że trenerzy wiedzą, co robią.
    Trochę mnie Murańka niepokoi, ale oni i w tej sprawie wiedzą więcej... No i sam zawodnik.
    Zobaczymy.

  • ZKuba36 profesor
    @Lataj

    To jest bardzo zła decyzja, że Hula, Krzak i ew. Murańka zostali powołani do reprezentacji Polski na LGP w Courchevel.
    - Hula - polski skoczek nr 11, przez 2/3 ubiegłego sezonu jeźdźił na zgraniczne wycieczki, pod pozorem startowania w PŚ i na tych wycieczkach nie zdobył nawet 1. punktu. Skutecznie blokował miejsce innym, lepszym skoczkom. Niech startuje w PŚ, jeżeli sam wywalczy sobie miejsce z PK. Będą kłopoty aby zakwalifikował się do składu na PK.
    - Krzak - niech wywalczy miejsce w PK poprzez starty w FC.
    - Murańka może być w bardzo dobrej formie ale czy kontuzja już wyleczona?
    Podtrzymuję moją wcześniejszą propozycję składu aby pojechała na PŚ cała kadra trenera Maciusiaka i jeżeli w programie będzie (łącznie ze skokami treningowymi) 5 skoków to koniecznie, zwłaszcza Stękała i Habdas (ew. +Pilch) powinni zrezygnować z 1. skoku treningowego. Pięciu skoków nie wytrzymają kondycyjnie.
    Potrzebujemy wielu punktów do WRL a nie wiadomo który skoczek lepszy.

  • Arturion weteran
    @Lataj

    Coście się uparli na Murańkę. Narzekał na plecy.
    Ale, dobra tych trzech wymienionych. I tylko tych trzech? Szkoda by było.

  • Arturion weteran
    @ZKuba36

    Właśnie tak. Może jeszcze Krzak za kogoś, ale Murańka i Hula?

  • 23haze stały bywalec

    Na razie wszystko wygląda bardzo dobrze.

  • Fan Tkaczenki i Aalto weteran
    @zibip47

    A co ci nie pasuje?

  • zibip47 początkujący
    Zabrakło pieniążkow na tłumaczenie???

    A może w sytuacji gdy trenerem jest Austriak nie znający jęz polskiego zatrudnić dziennikarza znającego angielski, który to później przetłumaczy?

  • znawca_francuskiego doświadczony
    @Lataj

    Raczej tak. Tym bardziej że to nowa forma rozgrywania zawodów.

  • Lataj weteran
    @ZKuba36

    Jak nie ma onuc, powinno być łatwiej z WRL.

  • Lataj weteran
    @znawca_francuskiego

    Ciekawe, jak w Rasnovie będzie akurat z duetami. Czy uzbiera się ich 12?

  • Lataj weteran

    I dobrze, że da szansę Murańce i Huli. Krzak już skakał w Wiśle, ale jeszcze nie miał szansy się skompromitować przed własną publicznością. LPN nie jest priorytetem, a WRL, więc powinien się pojawić Kot, a brak kadry A nie będzie grał roli. Mógłby się jeszcze pojawić Zniszczoł i jeszcze ktoś z grupy: Stękała, Pilch, Habdas, Juroszek.

  • Pavel profesor
    @ZKuba36

    Z tymi nowymi zasadami WRL mamy w zasadzie klepnięty, byle coś tam uciułać w Niemczech i Austrii.

  • ZKuba36 profesor

    Moim zdaniem do Courchevel powinni polecieć skoczkowie, którzy mają już jakieś punkty do rankingu WRL, czyli: Kot, Zniszczoł, Juroszek, Habdas, Pilch i Stękała, bo grozi nam utrata możliwości wystawiania 6 skoczków w zawodach PŚ. Teraz, w okresie letnim, jest najlepsza okazja zwiększenia liczby punktów w rankingu WRL.

  • Adrian AZ weteran

    Dobra decyzja z odpuszczeniem Courchevel. To jest sezon letni, jest nowy trener, który musi mieć czas na wprowadzenie swoich metod treningowych. W takim momencie startowanie w zawodach tylko zaburza rytm treningowy. W Wiśle byliśmy gospodarzami, więc wiadomym było wystawienie najmocniejszego składu. Natomiast tu już jest co innego i Rasnov też można sobie odpuścić, zwłaszcza, że obsada będzie tam pewnie jeszcze gorsza, niż w Wiśle i Courchevel. Z kolei w Hinzenbach i Klingenthal obsada powinna już być dużo mocniejsza i tam będzie można realnie porównać formę Polaków ze światową czołówkę

  • znawca_francuskiego doświadczony

    Fajnie że skoczkowie z grup bazowych też dostaną szansę. W sumie dobre posunięcie żeby nasi najlepsi skoczkowie odpuścili sobie następny konkurs tym bardziej że jest tylko jeden. Rasnov pewnie też odpuszczą. Ciekawe jak będzie z obsadą. Niby Austria ma wystawić najmocniejszych.

  • Arturion weteran

    I dodam jeszcze, że zawsze byłem fanem Murańki, dlatego nie uważam za sensowne, by z bolącymi plecami gdziekolwiek startował, zwłaszcza latem.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl