Sentymentalny powrót i bliskie spotkanie Stocha z igelitem. Polacy trenują w Oberhofie

  • 2022-08-04 14:20

Czołowi reprezentanci Polski rozpoczęli obóz treningowy w Turyngii. Jednym z uczestników zgrupowania w Oberhofie jest Aleksander Zniszczoł, który na najbliższe dni dołączył do ekipy Thomasa Thurnbichlera.

Przełom lipca i sierpnia to intensywny czas dla polskich skoczków narciarskich. Po sprawdzianie przed własną publicznością, którym była inauguracja Letniego Grand Prix w Wiśle, Biało-Czerwoni udali się do Skandynawii. Zawodnicy z kadr narodowych A i B pracowali nad fazą lotu w tunelu aerodynamicznym w Sztokholmie, natomiast w tym tygodniu wyjechali do Niemiec.

- Po lotach w tunelu aerodynamicznym, wróciliśmy na skocznię - informuje Kamil Stoch za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na początku października minie piętnaście lat od jego pierwszego triumfu w Letnim Grand Prix, co miało miejsce właśnie w Oberhofie. Finałowy lot na 140. metr do dziś pozostaje oficjalnym rekordem obiektu w warunkach letnich. Od tego czasu skocznia im. Hansa Rennera (HS140) przeszła znaczącą modernizację, stając się nowoczesną areną do całorocznych treningów skoków narciarskich. Przebudowie poddano także Rennsteig-Schanze (HS100), na której w marcu odbył się finał Pucharu Świata kobiet.

Stoch, który wraz z Dawidem Kubackim prowadzi w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix, wspomniał także o drobnych problemach podczas sierpniowych zajęć w Oberhofie. - W środę blisko spotkałem się z igelitem. Zaliczyłem pierwszą glebę w sezonie. Mam nadzieję, że ostatnią. Nic wielkiego się nie stało. Trochę się potłukłem, trochę naciągnąłem kark, ale jestem w stanie kontynuować treningi - przekazał 35-latek kibicom, zapewniając o niegroźnych skutkach wywrotki.

Trzykrotny mistrz olimpijski przy okazji interakcji z fanami podkreślił zalety niedawnych ćwiczeń w szwedzkim tunelu aerodynamicznym. - Taki tunel to super trening lotu. Normalnie na skoczni mamy tylko kilka sekund, a w tunelu nawet kilka minut. W takim czasie można wiele spróbować i przekonać się, czy to działa. Wierzę, że taki trening przyczyni się do uzyskiwania lepszych odległości - pisze reprezentant Polski, który w Wiśle po raz dwunasty w karierze cieszył się z indywidualnej wiktorii w Letnim Grand Prix.

Na nadchodzący weekend zaplanowano następne zawody w Courchevel. We Francji nasz kraj będą reprezentować Maciej Kot, Stefan Hula, Jarosław Krzak, Klemens Murańka i Adam Niżnik, dla którego będzie to debiut w omawianym cyklu. Kubacki i Stoch - mimo absencji - mogą być pewni zachowania żółtych plastronów co najmniej do 17 września, kiedy Rasnov będzie trzecim przystankiem Letniego Grand Prix 2022.

W Oberhofie - wraz z kadrą A - trenuje także Aleksander Zniszczoł, który wyróżnia się dobrą formą od początku przygotowań do zimy. Reszta Polaków w najbliższą sobotę sprawdzi się w Szczyrku, gdzie aktualnie trwa zgrupowanie kadry B i młodzieżowej, w ramach tegorocznej edycji Memoriału Olimpijczyków.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (10059) komentarze: (18)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Julixx05 weteran
    @Arturion

    albo o przystojnym młodzieńcu

  • wiola4697 weteran

    Trzymamy kciuki. Udanego zgrupowania

  • Arturion weteran
    @Rawianek

    Ale i Babiarz trochę się zmieni. Na pewno nie będzie już mówił o "latającym Cestmirze".

  • Rawianek początkujący
    @HAZARD

    Szczerze mówiąc moim zdaniem Babiarz do komentowania się nie nadaje w koło macieju to samo. Mógłby jakieś ciekawostki mówić itp.

  • HAZARD weteran

    Od Babiarza to akurat każdy jest lepszy, żaden wyczyn.

  • placek08 bywalec
    @Arturion

    Nowy trener ma za zadanie zarówno przywrócić świetność naszej kadrze tu i teraz, co jest osiągalne przez dotarcie do naszych mistrzów, jak i zadbać o kadrę w dłuższej perspektywie, co z kolei wymaga spojrzenia na młodzież.

  • Pavel profesor
    @alelesz22

    Za to Szaranowicz miał stałe teksty w stylu "mistrz świata juniorów sprzed x lat Andreas Wank" lub "losowy Koreańczyk z hundziu-mundziu" do tego niesamowite opowieści o "złamanym Uladze" oraz spotkania w saunie/hotelu/autobusie/samolocie. Dobry był przy komentarzu kluczowych skoków Polaków, ale cała reszta relacji to dno.

  • alelesz22 bywalec
    @HAZARD

    Już chyba wolę Szaranowicza niż Babiarza. Słuchanie komentarza Babiarza jest dla mnie osobiście męczące i denerwujące. Do tego mnóstwo błędów. Gość ma teksty w stylu „ Najmniejszy w stawce Yukiya Sato”.

  • Lataj weteran
    @HAZARD

    Gorszy był pod względem błędów Babiarz.

  • HAZARD weteran
    @Kolos

    Jeśli ktoś lubi komentarz, który polega na fajnym głosie, laniu wody, opowiadaniu bajek czy ewentualnie niezłym budowaniu emocji to dla takiego kogoś Szaran może być najlepszym komentatorem. Ja wolę merytoryczny komentarz, nacechowany małą ilością błędów, bo takie kocopoly jakie Szaranowicz walił to od razu wyczuwam i jakoś nie sprawia mi przyjemności słuchanie tego.

  • Lataj weteran
    @Arturion

    Ale wcześniej liczyło się "tu i teraz" i nadal się posiłkujemy emerytami, a przecież oni nie będą skakać wiecznie. Trzeba wprowadzać młodszych na wyższy poziom.

  • Kolos profesor
    @Pavel

    Oczywiście, że był. Przynajmniej do pewnego czasu. W każdym razie mamy prawo do takiej opinii.

  • Arturion weteran
    @Lataj

    Nie powinniśmy się skupiać na żadnej wymianie pokoleniowej, bowiem Thurn tego nie robi i nie zamierza. Ma, i chce. przywrócić blask polskim skokom i pracować dla lepszej przyszłości. Ale to nie jest żadna "wymiana pokoleniowa". Bo ta, obecnie, dała by nam wyłącznie serię porażek i ich gorzki smak na przyszłość.

  • Lataj weteran

    Czyli nic poważnego. Nie to co latem zeszłego roku. Rytm przygotowań nie powinien być specjalnie zaburzony. Nie wpadajmy jednak przed zimą w hurraoptymizm, za to powinniśmy się skupić na tym, jak Thurnbichler promuje wymianę pokoleniową.

  • Lataj weteran
    @HAZARD

    Raczej kciuki.

  • Pavel profesor
    @Adam90

    Nie, nie był.

  • Adam90 weteran
    @HAZARD

    cóż jedni go lubią drudzy go nie lubią i tak najlepszy był Szaranowicz ;)

  • HAZARD weteran

    "Trzymajmy ręce za naszego skoczka". :D Ah młody Seba był tak samo irytujący jak Babiarz.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl