Turcy wznowili treningi na skoczni. "Oczekujemy od niego zwycięstw w Pucharze Świata"

  • 2022-07-30 17:47

Reprezentacja Turcji w składzie Fatih Arda İpcioglu, Muhammed İrfan Çintimar i Muhammed Ali Bedir w kończącym się tygodniu oddała swoje pierwsze skoki w okresie przygotowawczym do nowego sezonu. Z uwagi na to, że dwie największe skocznie w Erzurum są znów wyłączone z użytku, skoczkowie trenowali na obiekcie K-60. 

Birdal Öztürk, prowincjonalny dyrektor ds. młodzieży i sportu w Erzurum, który obserwował treningowe skoki Turków, robi sobie duże nadzieje w związku z przyszłością najlepszego z tamtejszych skoczków, rekordzisty kraju (196,5 m. w Planicy) Fatiha Ardy Ipcioglu, który posiada już w swoim dorobku punkty Pucharu Świata. - Dwukrotnie reprezentował nasz kraj na igrzyskach olimpijskich. Szczególnie dobrze zaprezentował się w Pekinie w 2022 roku. Wierzę, że pojedzie na kolejne zimowe igrzyska olimpijskie i przywiezie z nich złoty medal. Oczekujemy od niego zwycięstw w Pucharze Świata - przyznał odważnie turecki działacz. Dodał, że przy wsparciu ministerstwa sportu po raz kolejny naprawiane są dwie największe skocznie, na których w czerwcu doszło ponownie do osunięcia się ziemi.

- W tej chwili przebywamy już w Planicy na szkoleniu technicznym - mówi nam słoweński trener Nejc Frank, któremu znów przyszło pracować bez kontraktu. - Umówiliśmy się, że nową umowę zawrzemy na cztery lata, do kolejnych igrzysk olimpijskich. Oficjalnie mam ją podpisać po zakończeniu obozu w Słowenii, tj. 23 sierpnia. Mam nadzieję, że nasze wcześniejsze ustalenia okażą się wiążące. W każdym razie jesteśmy już w trakcie realizowania naszego programu przygotowań.

W planach reprezentacji Turcji są starty w zawodach Letniego Grand Prix począwszy od konkursów w Rasnovie w Rumunii, które zaplanowano na drugą połowę września. Na obecną chwilę uprawieni do startów w zawodach najwyższej rangi są Fatih Arda İpcioglu i Muhammed İrfan Çintimar. Prawo występu w Pucharze Świata i Letnim Grand Prix po ostatnim sezonie utracił za to Muhammed Ali Bedir, który, chcąc ponownie startować pośród elity, będzie musiał wywalczyć Punkty Pucharu Kontynentalnego. 


Adrian Dworakowski, źródło: Gazeta Pusula/informacja własna
oglądalność: (9699) komentarze: (39)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj weteran
    @Oczy Aignera

    Powiedziałem coś.

  • Lataj weteran
    @Man_of_the_Day

    Czech ma jeszcze problemy z infrastrukturą w swoim kraju.

    A, i na początku XXI w. jeszcze latały bardziej kombinezony niż skoczkowie. Oczywiście, jak ktoś wierzy w skoczka, to i on sam w siebie wierzy, ale wiara w złoto olimpijskie już jest odklejeniem. Można jeszcze wierzyć, że będzie oddawał skoki na miarę top 10, ale nie przesadzałbym z podium PŚ.

  • Arturion weteran
    @Oczy Aignera

    Turków z uprawnieniami jest dwóch.

  • Wojciechowski profesor
    @Man_of_the_Day

    A ktoś w 1999 mówił o złotym medalu dla Małysza? To porównanie jest dla mnie naprawdę osobliwe, nawet gdyby pominąć to, że wtedy naprawdę sprzęt odgrywał dużo mniejszą rolę niż dziś.

  • Oczy Aignera profesor
    @Lataj

    Dyrektor jeszcze pomyśli o drużynówce i wtedy będzie nadzieja na trzy medale dla Turcji.

  • Man_of_the_Day bywalec
    @Lataj

    Dlatego zasugerowałem, że kilka lat wstecz, kiedy Koudelka nie był jeszcze weteranem, ocena byłaby podobna.

    Poza tym dziś sukcesy odnoszą coraz starsi zawodnicy, a Kamil Stoch, będąc w zbliżonym do Czecha wieku i również po kontuzjach, wciąż sięgał po trofea.

  • Man_of_the_Day bywalec
    @Lataj

    "Cele zawodnik sam sobie powinien stawiać (...)"

    Jeśli sam sobie stawiasz cele, w pewnym momencie zaczniesz się zastanawiać, czy nie przeszarżowałeś; czy nie jesteś beztalenciem o zbyt wybujałych ambicjach. Jeśli natomiast usłyszysz, że ktoś oprócz ciebie widzi w tobie potencjał i wiąże z tobą duże nadzieje - zaczynasz naprawdę wierzyć.

    "Otóż ten zawodnik, o którym mówisz, miał atomowe wybicie, a dokonane przez trenera korekty opierały się głównie na timingu i sile wybicia."

    Takie proste. Tak niewiele brakowało. A przez lata nie wychodziło i sam Małysz nie wierzył, że wyjdzie.
    Juroszek też podobno ma atomowe wybicie.

  • Lataj weteran
    @Man_of_the_Day

    Wiek robi różnicę. Kontuzje również. A do tego to dwie różne epoki. Dziś ten sport jest o wiele bardziej zaawansowany niż na przełomie wieków. A Polak był raczej w przeciętnym wieku dla skoczka, natomiast Czech to już weteran.

  • Arturion weteran
    @Lataj

    No dobra, powiem wam. Ten Turek mówił to, ot tak, bo jest za tym, żeby dalej skakano w Turcji. Nie wierzył w ani jedno słowo swojej prognozy. Zadowoleni? ;-)

  • Arturion weteran
    @Lataj

    Spox. Macie zbiliżone szanse... ;-)

  • Lataj weteran
    @Man_of_the_Day

    Cele zawodnik sam sobie powinien stawiać, a o złotym medalu IO i zwycięstwach w PŚ wypowiadał się sam działacz. Cele powinny być jak najbardziej realne, np. punkty PŚ w II dziesiątce. Potem coraz wyższe.

    Otóż ten zawodnik, o którym mówisz, miał atomowe wybicie, a dokonane przez trenera korekty opierały się głównie na timingu i sile wybicia. W tamtych czasach skoczkowie po prostu bardziej jeździli po rozbiegu niż latali, a te prędkości "nieprarygodne" gwarantowały wysoką parabolę.

  • Man_of_the_Day bywalec
    @Wojciechowski

    Spodziewałem się takiego argumentu, dlatego natychmiast zaglądam za naszą południową granicę i wyciągam Romana Koudelkę, pięciokrotnego zwycięzcę konkursów PŚ. Czy osoba (trener, działacz lub sam zawodnik), która dziś albo kilka lat temu oświadczyłaby, że oczekuje od tego skoczka złotego medalu, zostałaby potraktowana dużo poważniej niż turecki dyrektor?

  • Lataj weteran
    @ZXCVBNM_9999

    Mówisz?

  • erobson początkujący
    @Pavel

    Racja, mają ruinę w Harrachovie i nic z tym nie robią :)

  • Wojciechowski profesor
    @Man_of_the_Day

    Piękna historia, tylko w 1999 ten gość ma za sobą trzy zwycięstwa w PŚ i bodaj dwa razy zakończył sezon w pierwszej dziesiątce. Coś chyba ta opowieść średnio pasuje – z całym szacunkiem – do Ipcioglu. :)

  • Man_of_the_Day bywalec
    ...

    A co turecki dyrektor miał powiedzieć? Że oczekuje skromnych punkcików i skoków zakończonych bezpiecznym lądowaniem?
    Aby osiągnąć coś w sporcie, trzeba sobie wysoko zawieszać poprzeczkę; stawiać cele, które wydają się znajdować wyłącznie w sferze marzeń. Uprawianie zawodowego sportu dla rozrywki, tylko po to, by statystować w zawodach najwyższej rangi - mija się z celem. Szkoda czasu i zainwestowanych środków. Co więcej, brak motywacji i wiary we własne możliwości to prosta recepta, by przedwcześnie zakończyć karierę.

    W 1999 roku pewien trener uwierzył w skoczka, w którego nie wierzył już nikt - włącznie z nim samym. Zawodnikowi, który swoje występy nierzadko kończył na bulach kolejnych skoczni, brakowało środków, by utrzymać rodzinę. Nosił się z zamiarem zakończenia swojej krótkiej przygody ze skokami i powrotu do wyuczonego zawodu. Kondycja dyscypliny w jego kraju również nie dawała nadziei na poprawę sytuacji: skromne finansowanie, sprzęt, do tego przestarzała infrastruktura, której większość obiektów bardziej pełniła rolę ciekawostek turystycznych niż realnego wsparcia dla garstki trenujących zawodników.
    I ten trener wymyślił sobie, a w zasadzie ubzdurał, że wprowadzi tego skoczka do czołowej dziesiątki Pucharu Świata, a następnie podejmą walkę o najwyższe cele. Pewnie wszyscy popukaliby się w czoło i żartowali o "odklejeniu" trenera, gdyby nie to, że o jego ambicjach nikt nie usłyszał, bo nikogo w kraju ten sport już nie interesował...

  • Arturion weteran
    @Pavel

    No to nie ma polemiki, bo się zgadzam. :-)

  • Pavel profesor
    @Arturion

    Polemizowałbym. Dam sobie rękę uciąć, ze jakby Czechom się zawaliła skocznia jak Turkom to zostawiliby ruinę i tyle, a ci coś tam lepią ciągle ;)

  • Arturion weteran
    @Adam90

    Turcy mają skoki głębiej niż Czesi. Nie ma żadnych marzeń, tylko głupie gadanie. Pewnie dla potencjalnej kasy.

  • ZXCVBNM_9999 profesor
    @Lataj

    Nie wygrasz, bo ja cię pokonam. Niebawem (tm) rozpocznę dynamiczne treningi, w planach mam współpracę z Maciusiakiem, a już w lutym wygram kilka konkursów PŚ. Jak szaleć to szaleć :)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl