Paweł Wąsek z życiowym wynikiem w Grand Prix. "Trzeba pracować nad telemarkiem"

  • 2022-09-17 23:50

Paweł Wąsek w sobotę po raz pierwszy w karierze stanął na podium zawodów najwyższej rangi, czyniąc to dwukrotnie. Najpierw w premierowym konkursie duetów, a następnie przy okazji indywidualnych zmagań w Rasnovie (HS97). W obu przypadkach była to druga pozycja.

- To był bardzo intensywny dzień... Za nami dużo gonitwy i bardzo mało czasu na to, by między konkursami cokolwiek zjeść. Trzeba było jechać na górę skoczni na konkurs indywidualnyPierwszy raz udało mi się stanąć na podium Letniego Grand Prix. Za mną bardzo udany dzień - podkreśla Paweł Wąsek, który awansował na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej tegorocznej edycji zawodów najwyższej rangi na igelicie. 23-latek traci do liderów tylko 38 punktów.

Konkurs indywidualny padł łupem Rena Nikaido z Japonii. Wąsek stracił do niego niespełna punkt, choć w obu seriach lądował zdecydowanie dalej. - Punkty za styl zawsze są ważne, szczególnie na tak małych skoczniach. Wiadomo, że wielu zawodników skacze w jedno miejsce, przez co punkty za wiatr i styl mogą zdecydować o kilku pozycjach w górę, bądź w dół - analizuje członek kadry narodowej A.

Wąsek po raz pierwszy rywalizował w Rumunii w 2014 roku. W 2020 i 2021 roku skakał tutaj w Pucharze Świata. - Przy okazji ostatnich wyjazdów nie do końca dogadałem się z tym obiektem. W piątek miałem jeszcze trochę problemów, ale po analizie skoków przyszedłem z właściwą wizją, która zadziałała. Dogadałem się w tym roku ze skocznią w Rasnovie - kontynuuje zadowolony olimpijczyk z Pekinu.

Jak zawodnik z Ustronia ocenia nową konkurencję w skokach, którą była potyczka duetów? - Fajne! Coś się zmienia w naszych skokach, coś nowego. Oceniam ten format pozytywnie - przyznał przed kamerą Skijumping.pl.

Polacy nie wystartują w niedzielnym mikście. W tym czasie będą wracać do ojczyzny. Jakie wnioski Wąsek zabiera do kraju? - Trzeba dalej pracować nad telemarkiem <śmiech>... Ten weekend da dużo motywacji, by dalej pracować - kończy.

Korespondencja z Rasnova, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (12747) komentarze: (16)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion weteran
    @alo

    Z tym, że akurat Zniszczoł może się przydać w innym konkursie bardziej.
    Jeszcze nie musimy wystawiać maksymalnej reprezentacji. Możemy pokombinować.

  • Arturion weteran
    @alo

    Juroszek albo Hula. Albo i Murańka nawet. Nie wiem. Mam nadzieję, że Thurn wie.

  • alo profesor

    Według mnie skład na Hinzenbach powinien być taki: Stoch,Żyła,Kubacki,Wolny,Zniszczol, Wąsek, Juroszek.
    Ale pewnie Juroszka nie dadzą

  • Kolos profesor
    @Lataj

    Przecież napisałem, że Wąsek jest z Ustronia tj. tam mieszka

  • Lataj profesor
    @Robert Johansson252

    Nie śledziłem ani jednego, ani drugiego konkursu na bieżąco, a podstawą mojego stwierdzenia była ich organizacja tego samego dnia.

  • Robert Johansson252 profesor
    @Lataj

    Ten drugi konkurs to była loteria i Habdasa najpewniej zwiał jakiś podmuch

  • Lataj profesor
    @kibicsportu

    Myślę, że w drugim zabrakło wytrzymałości fizycznej, a to najmłodszy ze skoczków.

  • kibicsportu profesor

    Myślę, że w Rasnovie można było się też porównać na tle Austriaków, którzy po części byli w najmocniejszym składzie. Nie było tylko Hayboecka, Aschenwalda i Krafta. A od tej pierwszej dwójki to i Zniszczoł potrafił skakać lepiej w Stams.
    Więc myślę, że akurat u nas to dobrze wygląda.

  • kibicsportu profesor
    @Lataj

    W sumie racje. Tutaj ważniejsza jest walka o limit. Ja bym brał Habdasa. W pierwszym konkursie w Stams był 12, w drugim jakieś problemy miał, ale na skocznie w Hinzenbach pasuje idealnie.

  • Adrian AZ weteran

    To co zauważyłem przy skokach Wąska to bardzo dobre prędkości najazdowe. W obu konkursach pod tym względem lepszy od niego był jedynie Dominik Peter. Widać więc, że praca z Thurnbichlerem w kwestii pozycji najazdowej przynosi efekty. Tym bardzie jestem ciekaw jego występów w Hinzenbach i Klingenthal, gdzie powinna już przyjechać większość światowej czołówki i będzie jakiś punkt odniesienia, który umożliwi bardziej obiektywne ocenienie formyZ

  • Lataj profesor
    @Kolos

    A może mieszka w Ustroniu? O Andrzeju mówi się, że to skoczek z Dzianisza, a urodził się w Zakopanem.

  • Lataj profesor
    @kibicsportu

    Ja bym zamienił Zniszczoła na Murańkę, by nie tracić okazji na punktowanie w LPK. Dużo wyżej jest Olek, a oddelegowanie Klemensa nie będzie się liczyło z utratą szansy na dodatkowe miejsce na zawody w Wiśle.

  • Roxor profesor

    Nie oglądałem konkursu, ale cóż, gorsze lądowania przytrafiają się też największym. Jednak obok Stocha, to właśnie Wąsek jest najładniej skaczącym stylowo zawodnikiem naszej reprezentacji.

  • Kolos profesor

    Zawodnik z Cieszyna czy z Ustronia? Komentatorzy mówili o Ustroniu. Jednak moim zdaniem bardziej się liczy miejsce faktycznego zamieszkania a nie urodzenia, bo często z miejscem urodzenia nie ma się nic wspólnego.

    Także Paweł Wąsek jest raczej z Ustronia.

  • kibicsportu profesor

    Trener Thurnbichler miał rację, że Wąsek skacze bardzo dobrze. Chociaż szkoda tego pierwszego skoku w indywidualny, bo trochę zepsuł na progu, ale mimo i tak nieźle. W drugiej serii najlepsza nota.
    Tak w ogóle można powiedzieć, że nasi na tle Austrii dobrze wyglądają.
    Wąsek lepszy od Horla, Tschofeniga, Fettnera i Hubera. Zniszczoł w PK lepszy od Hayboecka, Aschenwalda. Czyli najmocniejsi zawodnicy z Austrii, jedynie nie wiadomo jak Kraft skacze. Więc to dobrze wróży. Poza tym Wąsek skacze zdecydowanie lepiej na tym etapie sezonu niż rok temu. Widać, że praca z Thurnbichlerem mu służy.

    Fajnie, że Stoch i Kubacki utrzymali prowadzenie w LGP. Cały czas mam nadzieję, że w końcu Stoch wygra LGP.

    Nie wierzę, że to powiem, ale Hula powinien jechać do Hinzenbach. Idealnie nadaje się na takie skocznie.
    Myślę, że skład na LGP w Austrii to: Stoch, Żyła, Kubacki, Wolny, Wąsek, Hula, Zniszczoł.

  • Arturion weteran

    Człowiek dowcipny.
    "Dogadałem się w tym roku ze skocznią w Rasnovie".
    A skoro zna języki skoczni, to liczmy na więcej! Bo i tu powinien być drugi (ale za Zograsiem).

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl