Peier wciąż niegotowy na powrót do Pucharu Świata, zabraknie go w Ruce

  • 2022-11-18 00:21

0 punktów - tyle wynosi dorobek reprezentacji Szwajcarii po pierwszym weekendzie Pucharu Świata. Helweci w Wiśle osłabienie brakiem swojego lidera, Kiliana Peiera, odgrywali ledwie rolę statystów. Kontuzjowany brązowy medalista mistrzostw świata z Seefeld nie wzmocni swojej kadry także podczas zawodów w Ruce, które odbędą się w przyszły weekend. 

Jesienią 2020 roku najlepszy w ostatnich latach szwajcarski skoczek, Kilian Peier, zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Według licznych relacji stało się to w momencie, gdy osiągnął swą absolutnie życiową formę. Helwet po opuszczeniu jednej zimy w kolejną, 2021/22, wszedł z impetem. Zaskoczył licznych obserwatorów tym, jak szybko wrócił do wysokiej dyspozycji po kontuzji.

Zanotował bardzo dobry początek poprzedniego sezonu, a na swojej skoczni w Engelbergu był bardzo bliski podium, zajmując dwukrotnie czwarte miejsce. Im dłużej jednak trwał sezon, tym bardziej zaczęło mu brakować pary. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął i tak wysokie, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, szesnaste miejsce.

Od czasu zakończenia ubiegłego sezonu nie mieliśmy okazji widzieć Peiera na skoczni. Latem Szwajcar poinformował, że znów ma problemy zdrowotne. Zmaga się z zapaleniem ścięgna rzepki, czyli tzw. kolanem skoczka. Wyraził jednak nadzieję, że zdąży wykurować się do czasu inauguracji sezonu Pucharu Świata. W Wiśle jednak się nie pojawił, a w czwartek poinformował na swoim profilu na Instagramie, że opuści także konkursy w Finlandii.

- Niestety, wbrew temu co podpowiada mi serce, podjąłem decyzję, by nie uczestniczyć w zawodach Pucharu Świata w Ruce. Chcę zrobić wszystko we właściwy sposób i nie forsować swojego organizmu zbyt mocno już na początku dłuuugiego sezonu. Zdecydowałem więc, że wytrzymam jeszcze dwa tygodnie, aż uzyskam większą stabilność w kolanie. Mam nadzieję, a nawet jestem pewny, że uda mi się rozpocząć sezon w Titisee-Neustadt - napisał Szwajcar.

Przypomnijmy, że w tym roku w zawodach Pucharu Świata na pewno nie zobaczymy Simona Ammanna. Czterokrotny mistrz olimpijski zamierza pojawić się podczas międzynarodowej rywalizacji dopiero w drugiej części sezonu.

Oglądaj sporty zimowe (i nie tylko!) w kanałach Eurosportu >>


Adrian Dworakowski, źródło: Informacja własna
oglądalność: (3099) komentarze: (18)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion weteran
    @ZKlimowski

    Ponownie witamy w domu. ;-)

  • Lataj profesor
    @rybolow1

    Nikt nie wiedział, że teraz będą odpowiednie zimowe warunki, a zależało Wiśle na organizacji skoków bez konieczności produkcji sztucznego śniegu. Stwierdzili, że termin na początku listopada będzie bezpieczny, bo byłoby większe ryzyko wystąpienia przymrozków w okolicach Święta Niepodległości.

    Co jak co, ale nie mam problemów z nawierzchnią do lądowania. Dobrze się jednak oglądało te zawody.

  • ZKlimowski początkujący
    @rybolow1

    Nie ma czegoś takiego jak "igielit".

  • rybolow1 bywalec
    @kwak11234@wp.pl

    Zwłaszcza że z tym igielitem nie wyszło, patrząc na obecną pogodę w Polsce można było teraz zrobić inaugurację w Wiśle i w końcu byłyby normalne zimowe warunki

  • Arturion weteran
    @Lataj

    "Po tygodniu w Wiśle tyle samo punktów do PN ma... Finlandia".
    Tak. Ale wygląda, że coś tam drgnęło. Oczywiście 1000 pkt. raczej im nie grozi.

  • Arturion weteran
    @Lataj

    Tak, czy owak, obsada w Wiśle była maksymalna (z możliwych). U kobiet też.

  • Arturion weteran
    @Lataj

    Słusznie napisałeś: "Póki co".
    Liczę jednak, że Kazachstan naprawdę chce się w przyszłości liczyć w skokach. Doświadczeń już zebrali tyle, że mają co przemyśleć.

  • Lataj profesor
    @kwak11234@wp.pl

    Ale przyznasz, że każdy chciał się tam zaprezentować z jak najlepszej strony, tak? Te konkursy, jak każdy inny PŚ, zaliczają się do klasyfikacji PN, a nagrody są te same. Igelit zaliczono jednak w drodze wyjątku, a to miał być test, jeszcze zanim tego typu zawody staną się codziennością. Jednak nie ukrywam, że będzie różnica w Ruce.

  • kwak11234@wp.pl weteran
    @Lataj

    sezon sie zacznie w Ruce, skakanie w Wisle bylo dla zabawy, jak mozna igielity zaliczac do PS. Zobaczysz Ruke, a Wisla jaka bedzie to roznica

  • rybolow1 bywalec
    @Arturion

    W sumie Peierowi dojście do formy też długo zajęło
    Ale teraz ogólnie mają bardzo mało zawodników z prawem startu w PŚ, a np w sezonach 13/14 i 14/15 mieli dość duży wybór, byli przecież Kälin, Grigoli, Egloff, Karlen itp

  • Lataj profesor

    Na pewno nie jest jednym ze skoczków, na których ślub wpłynął pozytywnie. O ile u Kamila efekty były długofalowe, to u Schiffnera coś drgnęło tylko na chwilę. Jednak Peier znów ma pecha.

    Szkoda, że nadal go nie zobaczymy w Kuusamo, a może już w Wiśle by punktów natrzaskał, gdyby nie kontuzja. Oby jeszcze wrócił w Titisee. O ile Deschwanden się nie ogarnie, będzie nadal bryndza. Miałem jeszcze nadzieję, że Ammann pojawi się w krajówce, a w tej chwili Szwajcaria ma do dyspozycji tylko 6 skoczków. Jednak celem powinny być MŚ i loty. U Hauswirtha nadal brak przełamania, a Peter jest po kontuzjach. Trudno będzie o więcej niż 5 skoczków gospodarzy w Engelbergu.

    Po tygodniu w Wiśle tyle samo punktów do PN ma... Finlandia. A Kojonkoski zapowiadał 1000 pkt PN.

  • Lataj profesor
    @Arturion

    Póki co nie zmarnowali potencjału Daniła Wasiliewa. Raczej z jego formy (i loterii wietrznej) by wynikał wyższy wynik punktowy od Szwajcarii.

  • Arturion weteran
    @rybolow1

    Zaplecze Szwajcarskie jest młode, jak na dzisiejsze standardy dochodzenia do formy. Może coś z nich być, choć nie sądzę, by w tym sezonie. Ale Szwajcarzy na widowiskowy upadek sobie nie pozwolą, choć nie jest to dla nich istotny sport. Stać ich (zwłaszcza finansowo), by w tej ósemce prawie zawsze być (PN). Może w tym sezonie im się uda, ale też nie na pewno.

  • rybolow1 bywalec
    @Arturion

    Deschwanden może się ogarnąć, np sezon 14/15 też zaczął słabo a potem już było całkiem nieźle
    Ale możliwe, że za kilka lat Szwajcarzy się rozsypią jak Czesi, no chyba że Peter odpali się znikąd jak Peier

  • Arturion weteran
    @rybolow1

    Masz rację. Wszystko wskazuje, że jeśli coś mają ugrać, to w drugiej połowie, albo wręcz w końcówce sezonu. Chyba, że Deschwandem się ogarnie, a może.

  • Arturion weteran
    @kasztanowyskoczek

    Niby tak. Ale głównie dlatego, że Kazachowie marnują potencjał i kasę (a mają jedno i drugie).

  • rybolow1 bywalec

    W sumie kadra Szwajcarii się sypie, Peier kontuzjowany, Deschwanden bez błysku, Ammann odpuszcza, a Peter i Hauswirth coś się nie rozwijają

  • kasztanowyskoczek bywalec

    Czekam na powrót, bo większa liczba punktów Kazachstanu niż Szwajcarii brzmi śmiesznie

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl