„Zrobiłem bardzo fajną robotę” – Żyła po zajęciu 4. miejsca w Lake Placid

  • 2024-02-12 11:58

W niedzielnych zawodach Pucharu Świata w Lake Placid po raz pierwszy w tym sezonie dwóch reprezentantów Polski zakończyło rywalizację w czołowej „10”. Na dziewiątym miejscu – wraz z Kristofferem Eriksenem Sundalem – uplasował się Aleksander Zniszczoł, natomiast do końca w walce o podium liczył się Piotr Żyła. Ostatecznie 37-letni wiślanin zajął czwartą lokatę.

Na półmetku niedzielnej rywalizacji Żyła był nawet trzeci, po skoku na 125 metrów. W drugiej serii dwukrotny mistrz świata ze skoczni normalnej lądował 2 metry bliżej, co m.in. przy kapitalnym skoku na odległość 135 metrów w wykonaniu Philippa Raimunda okazało się niewystarczające do utrzymania miejsca na podium. Żyła stracił do niego 8,5 punktu. Drugie miejsce ex aequo zajęli Raimund oraz Lovro Kos, natomiast swój ósmy triumf w sezonie wywalczył Stefan Kraft.

Wynik osiągnięty przez Żyłę w drugim konkursie na 128-metrowym obiekcie Mackenzie Intervale Ski Jump jest najlepszym indywidualnym rezultatem polskiego skoczka w bieżącym sezonie PŚ. Czy 37-latek był zadowolony ze swoich niedzielnych skoków w Lake Placid?

– Jestem zadowolony. Zrobiłem bardzo fajną robotę – wszystko mi pasowało tak jak miało pasować. W końcu miałem też trochę „funu” ze skoków. Nie myślałem o tym czy mogę być piąty, dziesiąty, dwudziesty czy którykolwiek. Tylko po prostu skakałem dla samych skoków – ocenił wiślanin.

Reprezentant Polski przyznał również, że jego skoki były lepsze technicznie od prób oddawanych w sobotnim konkursie – zarówno w aspekcie wyjścia z progu, jak i samego lotu: – Wczoraj (w sobotę – przyp. red.) trochę spóźniałem, i to dość wyraźnie. A dzisiaj myślę sobie: co tam, jak się trochę wcześniej odbiję? I od razu było trochę więcej wysokości i rotacji – także naprawdę fajne skoki. Jestem zadowolony z dzisiejszego dnia i z pobytu w Ameryce w ogóle.

Szósty zawodnik klasyfikacji generalnej PŚ w sezonie 2022/23 przyznał również, że po kompletnie nieudanym weekendzie w Willingen, gdzie w sobotnim konkursie zajął 48. miejsce, a dzień później nie przebrnął kwalifikacji, rozmowa z trenerem Thomasem Thurnbichlerem i ponowna mobilizacja na końcówkę obecnego sezonu były mu potrzebne.

– Gdzieś w Willingen siadła mi motywacja. Miałem taki stan jak tutaj w zeszłym roku, że po prostu byłem zmęczony. Rozmawialiśmy z trenerem, żebym się zastanowił czy chcę tu przyjeżdżać czy nie – na takiej zasadzie, że jak tutaj pojadę, to na pewno nie z takim nastawieniem jak w Willingen. Tylko, że zrobię po prostu wszystko, co możliwe, żeby było dobrze. No i będę walczył tak jak umiem. Chwilę o tym myślałem i stwierdziłem: „Ja to lubię, jadę” – mówił m.in. Żyła.

W najbliższy weekend światowa czołówka przystąpi do pucharowych zmagań na kolejnym kontynencie – w Azji. Gospodarzem konkursów PŚ będzie tym razem Japonia i olimpijska skocznia w Sapporo. Żyła przyznał, że bardzo lubi ten kraj ze względu na wspomniane miasto, ale też chociażby kuchnię. Opowiedział także m.in., jak ważny w kontekście nadchodzących zmagań na skoczni Okurayama był tegoroczny wyjazd do Lake Placid.

– Skocznia skocznią, skakanie skakaniem. Tam też różnie bywa w tej Japonii, bo i śnieg kurzy, i wieje. Ale samo planowanie tego, kiedy spać; kiedy jeść; co jeść i gdzie, wygląda całkiem inaczej. Coś się dzieje. Ja lubię, jak się coś dzieje. Tutaj (w Lake Placid – przyp. red.) w zeszłym roku wszystko sobie też źle zaplanowałem, a w tym roku chciałem też po to tu przyjechać, żeby poradzić sobie z tą sytuacją. Nie jestem zwolennikiem zmiany czasu, ponieważ burzy mi cały rytm. A w tym roku czułem się tu wyjątkowo dobrze, także można powiedzieć, że to mój pewien sukces. Miałem taki sen, żeby fajnie się tu czuć. I wiadomo, że później, jak człowiek się dobrze czuje, to te skoki też wyglądają trochę lepiej – podsumował polski skoczek.

Korespondencja z Lake Placid: DominikFormela

 


Dominik Formela i Wojciech Skucha, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2160) komentarze: (11)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kibic_z_Mazowsza bywalec

    Oj Piotrek, Piotrek. Żeby tobie się częściej chciało....

  • Avengers123456msciciel doświadczony
    @Arturion

    Nie chce mi się, nie mam jeszcze aż takiej głowy, może w grudniu i styczniu.

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    Lepiej nie. Zrób z tego doktorat! :-)

  • Avengers123456msciciel doświadczony
    @Arturion

    Jeszcze bym wiele pisał, jest nawet o tym artykuł, jakie są siły na skoczka, dziś mi się już nie chce, jutro opiszę wszystko, co to wszystko oznacza.

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    W sumie dawno nie miałem do czynienia z abstrakcją na tym poziomie...
    Tę wiedzę powinien mieć ktoś w sztabie, a skoczkowie mają "nakurviać"!
    Wg wytycznych. ;-)

  • Avengers123456msciciel doświadczony
    Prawa skoczka w fizyce:

    R=1/2*S*S*V²*cR,
    P=*S*V²/2=P²+S*V²/2=Const,
    P=1/2*S*S*V²=CZ

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    Tu głównie liczymy na właściwy kąt odbicia. :-)

  • Avengers123456msciciel doświadczony
    @Arturion

    Sport z matematyką i algorytmu, przez m/s, prawem fizyki, astronomii, prawem czasu i przestrzeni, no i coś jeszcze, a matematyka rozszerzona lub stwierdzenie Pitagorasa, oraz pod jakimś kątem.

  • Arturion profesor

    "A dzisiaj myślę sobie: co tam, jak się trochę wcześniej odbiję?"
    Fajnie było, żeby Kamil też tak sobie pomyślał... I może jeszcze: "- Co mi tam, pojadę szybciej." :-)

  • Arturion profesor
    @dervish

    To jest sport. Nie matematyka. ;-)

  • dervish profesor

    Zrobiłeś fajną robotę ale jakie jest prawdopodobieństwo, że w kolejnym konkursie nie będziesz uklepywał buli albo nie wrócisz do dziadowania w okolicy 3 dziesiątki jak to robiłeś poza 2-3 wyjątkami przez praktycznie cały sezon? ;)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl