Wielkanocny bój o rekord Wielkiej Krokwi

  • 2024-04-01 01:39

Choć Święta Wielkanocne przywołują wyłącznie wiosenne konotacje, to obchodzone są często tuż po zakończeniu zimy. Historia skoków narciarskich zna sporo przypadków, kiedy w czasie ich trwania zawodnicy rywalizowali na śniegu w różnej rangi zawodach.

Roman Gąsienica-SieczkaRoman Gąsienica-Sieczka
fot.
Wielkanoc na skoczni Wielkanoc na skoczni
fot. Eurosport

2 kwietnia 1956 roku, w lany poniedziałek, na Wielkiej Krokwi rozegrano świąteczny konkurs skoków. Ze zwycięstwa po skokach na 78 i 84,5 m cieszył się Roman Gąsienica-Sieczka, który wyprzedził Andrzeja Gąsienicę-Daniela i Andrzeja Krzeptowskiego. Najdalej latał Władysław Tajner (84,5 i 83,5), ale upadek w jednym ze skoków sprawił, że goleszowianin znalazł się za podium. Jeszcze lepszą odległość, 86,5 m, uzyskał skaczący tylko jako przedskoczek Stanisław Marusarz. To on już po zakończeniu rywalizacji zainicjował walkę o poprawienie rekordu skoczni, który wynosił 88 m i należał do NRD-owskiego skoczka Harry'ego Glassa.

- Rekord powinien wrócić w polskie ręce! - miał powiedzieć do swoich młodszych kolegów "Dziadek". Wyzwanie przyjęli dwaj najlepsi skoczkowie konkursu - Gąsienica-Sieczka i Gąsienica-Daniel. Pierwszy skakał jednak sam 43-letni Marusarz, który poleciał aż na 93 metra, ale wcisnęło go w zeskoku i musiał ratować się podpórką. Chwilę później rekord skutecznie zaatakował Sieczka, osiągając 89,5 m., jednak jego osiągnięcie aż o trzy metry przebija Daniel. Robi się coraz później i zimniej. Śnieg na rozbiegu zaczyna zamarzać, zwiększa się prędkość na najeździe. Marusarz ląduje na 91 metrze, włączający się do zabawy Józef Huczek osiąga 88,5 metra. 

- Na rozbiegu Krokwi pozostało już tylko dwóch zawodników - Daniel i Sieczka - pisał legendarny dziennikarz, redaktor Marian Matzenauer. -  Dwaj serdeczni przyjaciele mieli ze sobą stoczyć decydujący pojedynek o tytuł rekordzisty Krokwi. Sieczka wystrzela z progu jak z katapulty. Jego lot cechuje ogromny spokój i opanowanie, a wynik - nowy rekord skoczni - 93,5 m. - relacjonował. Daniel poleciał jeszcze o kilka metrów dalej, bo aż na 98 metr. Ale nie miał szans ustać tego skoku.

Ostatnim rekordzistą Krokwi przed przebudową został zatem Roman Gąsienica-Sieczka. Wówczas co do zasady nie dzielono rekordów skoczni na oficjalne i nieoficjalne. Rekordem był najdłuższy skok oddany na danym obiekcie bez względu na długość rozbiegu i na to, czy oddano go w treningu czy podczas zawodów. Wynik Sieczki jako najlepszy rezultat na Krokwi przetrwał pięć lat. Zimą 1961 roku najpierw Karl Schramm pofrunął na 98,5 m, a potem Nikołaj Szamow ze Związku Radzieckiego podczas Memoriału Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny uzyskał 99,5 i 100 metrów. 

Roman Gąsienica Sieczka był olimpijczykiem z Cortiny d'Ampezzo z 1956 roku. Zajął tam 25. miejsce. W zrobieniu dużej kariery przeszkadzały mu poważne kontuzje. Jedna z nich zakończyła jego sportowe życie. W 1957 roku na igelitowej skoczni w Harrachovie doznał katastrofalnie wyglądającego upadku. W jego wyniku musiał spędzić długie miesiące w klinice, gdzie amputowano mu stopę. Po rozbracie ze skocznią zajął się stolarką. Był też instruktorem gry na skrzypcach. Jego wychowankiem jest wokalista i lider zespołu Zakopower, a przy okazji również wielki fan skoków, Sebastian Karpiel-Bułecka.

Warto przypomnieć, że przed wojną trzykrotnie rekordzistą Krokwi był ojciec Romana, Stanisław Gąsienica-Sieczka. W 1929 roku podczas pozakonkursowej serii mistrzostw świata w Zakopanem uzyskał swój najlepszy wynik na tej skoczni, lądując na 66 metrze.

Przenieśmy się na koniec jeszcze na chwilę o kilka dekad do przodu. Ale pozostaniemy na tej samej skoczni. Sezon 1995/96 był pierwszym bardzo dobrym w wykonaniu Adama Małysza, który wygrał na zakończenie pucharowych zmagań na Holmenkollen, a całą zimę zakończył na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ale po konkursie w Oslo nie mógł jeszcze myśleć o odpoczynku, bo czekała na niego seria krajowych konkursów. 8 kwietnia w lany poniedziałek, na Wielkiej Krokwi rozegrany został świąteczny konkurs skoków narciarskich. Zwycięski okazał się oczywiście Małysz za sprawą prób na 115 i 118 metr, dzięki którym uzyskał notę 232,3 pkt. Dopiero po tych zawodach nastał dla Małysza czas wakacji. Za zarobione na skoczniach pieniądze sprawił sobie "powielkanocny" prezent, zamieniając swojego dwunastoletniego Fiata 126p na kupionego w Niemczech używanego, ale wymarzonego Volkswagena Golfa.

Czytaj też: Wielkanocny skandal na skoczni

Opracowano na podstawie:
W. Szatkowski: "Od Marusarza do Małysza"
 L. Fischer, J. Kapeniak, M. Matzenauer: "Kronika Śnieżnych Tras"
Źródła własne.


Adrian Dworakowski, źródło: Informacja własna
oglądalność: (22380) komentarze: (24)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @Kolos

    Podobno i w Planicy był kłopot w sobotę z powodu śmierci najbardziej kompetentnego człowieka w sprawach skoczni.

  • Kolos profesor
    @ASJ_212

    Dziwne. Jakaś tam osoba odchodzi z komitetu organizacyjnego i dlatego ma nie być PŚ w Japonii?

    Owszem, zdarza się i sam znam takiego przypadki, że organizacja czegoś leży na barkach jednej osoby i gdy tej osoby zabraknie to wszystko się "sypie" ale nie przesadzajmy, to nie jest Puchar Burmistrza Koziej Wólki tylko Puchar Świata. To nie padnie bo jednej osoby nie będzie.

    Wszystko jest kwestią chęci i decyzji administracyjnej Japończyków.

  • Arturion profesor

    A Biśla skończył dziś 33 lata. Tzw. "wiek Chrystusowy". Ciekawe, czy jeszcze na Wielkiej Krokwi zaszaleje w PŚ? :-)

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    Daj na hamulec. Te prawa są starsze niż Mojżesz.

    EDIT - A ich nieprzestrzeganie jest powszechne.

  • Avengers123456msciciel doświadczony

    Żydzi wszędzie muszą pchać swoje ręce, zapomnieli o prawach Mojżesza, nie zabijaj.

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    Nawet jednoznacznie mówił. Ale przywykłem, że FIS co innego mówi, co innego robi... ;-)

  • ASJ_212 bywalec
    @Arturion

    FIS jasno mówił, że szansa na ten Turniej w przyszłym sezonie jest mało realna, ale zobaczymy.

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    Bybym jednak za Szczyrkiem i II Turniejem PolSki.

  • ASJ_212 bywalec
    @kubilaj2

    Pewnie Klingenthal. No chyba, że ostatecznie uda im się w Sapporo.

  • kubilaj2 weteran
    @ASJ_212

    I co w zamian?
    Ałmaty? Szczuczyńsk?
    Czy po prostu zrobią Puchar Europy, dokładając KOLEJNĄ skocznię w Niemczech?

  • ASJ_212 bywalec
    @Wojciechowski

    Podobno problemem jest to, że osoba która najbardziej przykładała się do organizacji zawodów w Sapporo odchodzi z pracy

  • Wojciechowski profesor
    @m92

    Od dekad tam latają i teraz zaczęło komuś to przeszkadzać? To też jakiś Prima Aprilis?

  • m92 początkujący

    A tymczasem na Interii piszą że z kalendarza PŚ może wypaść Sapporo, z powodów organizacyjnych. Jako przyczynę podają konieczność długotrwałej podróży. Osobiście podejrzewam że chodzi też o adaptację zawodników i sztabów do strefy czasowej.
    No i w sumie dobrze, zgadzam się z ich argumentami. Poza tym, w związku z tym - skoro wypada jeden weekend - to może uda się powtórzyć Polski Turniej i tym samym dać drugą szansę Szczyrkowi?

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    Wiem, o czym mówisz, miałem sobie dwie pary spodni kupić, a na razie nie kupiłem żadnej. ;-)))
    Ale i z gołą d. będę latem skoki oglądał (jak ktoś potransmituje). :-)

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    A wiesz ile kosztuje wynajęcie skoczni, nawet nie normalnej? Zwłaszcza nadającej się do skoków teraz? Do tego targi z decyzyjnymi urzędnikami. A i zwodnicy nie przyjechaliby tylko dlatego, ich bardzo cenię i szanuję...
    Pożyczyć mógłbym, ale potem musiałbym oddać, a nawet i ty pewnie nie chciałbyś po 200 PLM miesięcznie? ;-)

    No i umówmy się, czasu na szukanie sponsorów (typu Orlen) już nie było. ;-)
    Liczyłem, że właśnie @Dziwaczka tym się zajmie, skoro to od głównie poarł na rozegranie Arturion Cup.*
    * - A co z Semion Cup? Też tu o takim czytałem? ;-)

  • Avengers123456msciciel doświadczony
    @Arturion

    Mogłem ci pożyczyć, więcej mam z jajek pieniędzy, choć teraz mam wydatki, bo siostra jeszcze miała imieniny, za tydzień babcia ma 90 lat, a za dwa tygodnie komunia u kuzyna, co tydzień coś mam, aż do lipca i to w tym jeszcze moje imieniny, dziś mi się dzieci rodziły, kluły mi się kurczaczki.

  • Arturion profesor
    @Avengers123456msciciel

    Pisałem ci. Winien @Dziwaczka, bo ja zebrałem ponad 800 PLN, a on nie dołożył tych paru brakujących baniek...
    Przyszło zaniechać rozmów z zawodnikami, a pieniądze wydałem na Święta! ;-)

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    W sumie jeszcze by mogli, tylko zdaje się, zawodników na urlopy rozpuścili....

  • Fan_ekipy_pod_narty doświadczony
    @blasphemer93

    Aha ciekawy przypadek xD

  • blasphemer93 stały bywalec
    @Fan_ekipy_pod_narty

    Chodzi o Ludwika Fischera. Byłego sędziego międzynarodowego i działacza w PZN i AZS Zakopane.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl