"To cud, że w ogóle tutaj skaczemy" - szef zawodów w Planicy odpiera zarzuty

  • 2024-03-23 18:01

- To mały cud, że w ogóle tutaj skaczemy - powiedział szef zawodów w Planicy Aljoša Dolhar, dając do zrozumienia, że przygotowanie skoczni w tym roku było jeszcze trudniejsze niż zazwyczaj.

- Tegoroczna realizacja była prawie niemożliwa do przeprowadzenia, to prawdziwy mały cud, że w ogóle można tutaj skakać  - tłumaczył słoweński działacz, odnosząc się do zarzutów o przygotowanie skoczni, na której doszło od piątku do sporej liczby upadków.-  Na szczęście nasz ośrodek wykorzystał prawdziwie zimowe dni, które trwały do 15 stycznia, aby wyprodukować wystarczającą ilość śniegu na skoczni. Po 15 stycznia nie było to już możliwe. Potem też było dużo pracy do wykonania, bo takiego śniegu nie da się już obrabiać maszyną, więc nasi chłopcy musieli włożyć w to dużo ciężkiej pracy. Pracują codziennie od rana do wieczora, aby przygotować skocznię do stanu, w jakim obecnie się znajduje. 

Jak przyznaje Słoweniec organizatorzy liczyli się z tym, że konkurs drużynowy zostanie ograniczony do jednej serii. - Takie właśnie były prognozy i się sprawdziły. Wiedzieliśmy, że musimy się spieszyć z tą serią, bo jak już nadejdzie ten zbyt silny wiatr, to już nie przestanie wiać. Tak też się stało, na szczęście wszystko udało nam się przeprowadzić i zrealizowaliśmy pierwszą rundę, zanim wiatr się nasilił. Cieszymy się, że kolejny konkurs za nami, przykro mi tylko z powodu upadku Timiego, mam nadzieję, że wszystko będzie z nim dobrze. Nie sądzę, abyśmy mogli zrobić coś, co zapobiegłoby jego upadkowi. Dostałem od Timiego informację zwrotną, że niezgrabnie podszedł do lądowania. W nocy spodziewamy się deszczu i śniegu, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby rano być gotowym do przeprowadzenia finałowych zawodów. – podsumował szef zawodów w Planicy. 

Wspomniany upadek Zajca prawdopodobnie nie pociągnie za sobą poważnych konsekwencji. - W zasadzie nic mi nie jest, wydaje mi się, że nie stało się nic złego. Otrzymałem cios w biodro, łopatkę i ramię. Myślę, że wszystko będzie dobrze, ale to był mój ostatni skok w tym sezonie - wyjaśniał skoczek.


Adrian Dworakowski, źródło: Zurnal24.si
oglądalność: (6569) komentarze: (17)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lizakowaty stały bywalec
    @SzeskaFanStocha

    W tym roku zawodnicy dużo pewniej lądowali skoki 240+ w Vikersund. Tylko Olek miał problemy przy lądowaniu na takiej odległości, a Huber 247,5 wylądował na lajcie.

  • SzeskaFanStocha bywalec
    @Fan_ekipy_pod_narty

    Może wcześniej też się dało a to sławne uderzenie głową w zeskok krafta po locie na 249m z zeszłego roku to jego wina?

  • Fan_ekipy_pod_narty doświadczony
    @sorantor250

    Da się w Planicy ale przy normalnym zeskoku.
    Zeskok nie był ruszany od 2015 roku.
    W Vikersund też się da od tego roku. Mam przynajmniej takie wrażenie bo Huber ustał z łatwością 247,5

  • sorantor250 weteran

    ależ oni zepsuli te mamuty.. w obecnej sytucji chyba NIGDZIE nie da się ustać skoku na 250metrów.

  • Kuba_23 doświadczony
    @Mucha125

    Pewnie nigdy

  • Ondraszek stały bywalec

    Może jednak powinni w Planicy położyć igielit?

  • Mucha125 profesor

    A kiedy Włoch się poda do dymisji?

  • Kuba_23 doświadczony
    @equest

    Jeździ ratrak cały czas patrząc na kamerkę

  • ms_ doświadczony
    @placek08

    To samo sobie pomyślałem, ani słowa nie powiedział o upadku Bresadoli, który jak już wiemy niestety zerwał więzadła, tylko martwił się o swojego rodaka Zajca, które w sumie nic wielkiego się nie stało. Co go jakiś Włoch obchodzi, ważny jest tylko Słoweniec.

  • Luk profesor
    @luki2662

    Podczas zawodów we Wiśle również pojawiał się brudny śnieg i to jeszcze całkiem niedawno ;)

  • ASJ_212 bywalec

    Tymczasem w Planicy już sypie śnieg

  • equest profesor

    Co oni tam ratraka nie mają?

  • sorantor250 weteran

    Polacy mają zadziwiające szczęście do kontuzji, albo bardzo odporne organizmy. Przecież mogło paść np na Stocha albo Żyle, a to byłby dla nich bezapelacyjnie koniec kariery.

  • luki2662 stały bywalec

    Bajki. Kto pamięta czasy starej Velikanki i finałów gdzie na zeskoku pojawiał się brudny śnieg?

  • ASJ_212 bywalec

    Miejmy nadzieję, że jutro nikt nie upadnie

  • placek08 doświadczony

    No tak, zerwane więzadła Bresadoli, uszkodzone Nousiainena, wycofanie Tkachenki - to nic. Szkoda tylko Timiego Zajca i powinniśmy się cieszyć, że skaczą.
    Tyle się w poprzednich sezonach mówiło o "safty first", a potem wychodzi ponad 160m w Willingen, średnia jednej kontuzji na dzień w Planicy i wszystko jest fajnie.

    "Zapewne wielu z Was zginie ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów".
    - A̶l̶j̶o̶š̶a̶ ̶D̶o̶l̶h̶a̶r̶ ̶S̶a̶n̶d̶r̶o̶ ̶P̶e̶r̶t̶i̶l̶e̶ Lord Farquaad.

  • Sweet weteran

    Jeśli pada ostro deszcz i nawierzchnia ma być gorsza niż dzisiaj to konkurs powinien zostać odwołany bez żadnej próby jego rozegrania, bo to byłaby próba ale wyśrubowania jeszcze bardziej rekordu kontuzji w sportach zimowych w sezonie 2023/2024.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl