„Mam bardziej konsekwentny plan” – Piotr Żyła po zimie bez pucharowego podium

  • 2024-03-27 15:58

– Takie są skoki… Planica to zawsze stan umysłu. Czerpałem dużo frajdy i zabawy z tych skoków. Po prostu było fajnie! – wspomina Piotr Żyła, który przy okazji ostatniego konkursu sezonu zbliżył się do swojego najlepszego wyniku w sezonie 2023/24. Dwukrotny mistrz świata zajął na Letalnicy 5. miejsce, dając z siebie wszystko na finiszu zimy.

Najstarszy polski kadrowicz w minionym sezonie ani razu nie wskoczył na pucharowe podium. Najbliżej był w Lake Placid, gdzie w niedzielnych zawodach został sklasyfikowany na 4. pozycji. W najlepszej „10” znalazł się jeszcze na linii mety, zajmując 5. lokatę w Planicy.

– Nie zawsze było wszystko tak, jakbym chciał. Niektóre konkursy nie wychodziły tak, jak by miały wychodzić. Bywały lepsze dni, po czym traciłem energię i tak było w tym sezonie. W Vikersund byłem bardzo zmęczony, siadła mi motywacja. Dawno tak nie miałem, ale to było tylko na chwilę. Pomyślałem o Planicy, gdzie zawsze jest ciężko, ale jest fajnie! Cieszę się, że tu przyjechałem. Dwa razy 240. metrów i więcej? Tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć – zaznacza Piotr Żyła, który uplasował się na 25. miejscu w końcowym zestawieniu sezonu 2023/24. Podopieczny Thomasa Thurnbichlera łącznie zebrał 292 punkty.

37-letni reprezentant Polski zapewnia, że jest gotowy do kolejnych wyrzeczeń w kontekście zawodowego uprawiania skoków narciarskich.

– Lubię taki tryb życia, ale nie za dużo, bo trochę było tego za dużo. Lubię się ruszać i trenować, już kilka dni po Planicy pewnie wpadnie jakiś tenis czy piłka nożna. Do tego kupiłem sprzęt, by zrobić sobie przydomową siłownię. Powoli będę trenował, bo lubię to i to część mojego życia. Taki jestem. Póki co, niezmiennie mam plan i pomysł na siebie. Tym razem bardziej konsekwentny, bo w pewnym momencie zabrakło mi konsekwencji przed sezonem, ale wiadomo, że nie ma konsekwencji, kiedy człowiek jest zmęczony – kończy, nawiązując do intensywnego finiszu przygotowań do minionej zimy, co rzutowało na wyniki na arenie międzynarodowej.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (8175) komentarze: (44)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    Może się później gdzieś w necie znajdzie... ;-)

  • ASJ_212 bywalec
    @Arturion

    Na Amazon Prime Video więc możliwe, że trzeba będzie dostęp wykupić.

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    Może być fajny. A gdzie będzie?

  • ASJ_212 bywalec
    @Arturion

    Dokumentalny

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    Fabularny, czy dokumentalny?

  • ASJ_212 bywalec

    Do końca kwietnia ma być ogłoszone kto zostanie dyrektorem od skoków narciarskich ponieważ pod koniec kwietnia Kadry mają rozpocząć przygotowania

  • ASJ_212 bywalec

    W tym roku zostanie wyemitowany serial o polskich skoczkach.

  • Arturion profesor
    @ASJ_212

    "Umowa nie została przedłużona, była podpisana bez limitu czasowego."
    Sprytne. Mogą go wywalić w każdej chwili...

  • ASJ_212 bywalec

    Stefan Horngacher pozostanie trenerem niemieckich skoczków - mówi Horst Huettel. Umowa nie została przedłużona, była podpisana bez limitu czasowego.
    Szef niemieckich skoczków zdradza też, że nie złożył oferty Davidowi Jiroutkowi, który miał być kandydatem na trenera skoczkiń.

  • Arturion profesor
    @dervish

    Zdaniem "Masy" przez "Słowika" zresztą...

    @FJ - "Stary Muran z Masą".
    Chyba nie masz na myśli Klemensa Murańki? On by, podobnie jak Piotrek, od Peszki oberwał, a co dopiero od "Masy"...

  • Vanhalen stały bywalec
    @sorantor250 Przecież czy ma szansę czy nie to nie ma znaczenia

    Takie coś nie ma żadnego charakteru sportowego.
    To walka przygłupa ze skoków z przygłupem kopaczem która wygeneruje takie zainteresowanie motłochu, że zarobią po 2 bańki.
    Motywem przewodnim organizatora jest zestawienie dwóch prymitywów którzy lubią się chwalić zamiłowaniem do nadużywania alkoholu i myślą że to jest fajne.
    Po paru minutach koślawych ruchów jeden z tych amatorów (najpewniej anorektyk) zasymuluje uraz żeby nie uszkodzić sobie nic przed sezonem po czym powie to co zawsze, czyli że było nooo fajnie
    Motłoch będzie rozczarowany ale tylo trochę bo może coś tam na tiktoka sklei z tej naparzanki.

  • FJ stały bywalec
    @dervish -

    Dokładnie. Taki znany angielski snookerzysta Jimmy White, zrobił o coś takiego: https://przegladsportowy.onet.pl/snooker/szalenstwa-dzentelmenow-cialo-skradzione-z-kostnicy-24-kufle-piwa-i-glod/jgq3x00 więc kto powiedział, że nie można pałać się nekrofilią. Skoro granice we freakach i tak nie istnieją. :-)

  • dervish profesor
    @FJ

    No co ty? Walki z zaświatami ci sie zachciało?
    Jaki Pershing? Gostek w 1999 został zastrzelony w Zakopanem. ;)

  • FJ stały bywalec
    -

    Występy w walkach na galach, gdzie napieprzają się niedoszła synowa z teściową albo Stary Muran z Masą( Masa oddaj moją kasę z podatków na ochronę dla twojej persony, jesteś kpiną dla państwa polskiego w takiej sytuacji i niejedno przeskrobałeś, mając już tę niby nową tożsamość, btw.) Już nie wspomnę, że współwłaścicielem federacji jakiejś tam miał być też niejaki "Słowik". Tak ten "cudownie ułaskawiony", Słowik. Tylko że Stanowski narobił rabanu i Najmanowi nie pykło.

    Zróbcie następną walkę z Pershingiem, a co, skoro nie ma granic, no to jak iść na całość, to iść na całość.

    Cóż. Każdy określa swój poziom. Zwłaszcza, że kasa dla federacji Peszki prowadzi do ruskich. Ale czego się spodziewać po nim. Bo na pewno nie refleksji. Jak wtedy gdy robił podśmiechawki, gdy ruscy zestrzelili nad Holandią samolot. Zapewne nieświadomie. Bo chciał być śmieszny. Lub tak mu się wydawało, że będzie fajnie.

    W pupie mam jego pieniądze, które zarobił na skoczniach do tej pory i które może zarobić. Nie obejrzałem ani sekundy z tych freak fightowych gówien, bo mnie ustawki nie interesują i staram się mieć przynajmniej rozum i godność człowieka.

  • sorantor250 weteran
    @Arturion

    też uważam, że Piotrek nie ma żadnych szans. Żyła to wyluzowany chłopak z miękkim podejściem do życia, a Peszko.. cóż, kto się interesuje piłką te kilkanaście lat to wie, co Sławek odwalał "za młodu". jemu naprawdę blisko do przysłowiowego "boiskowego chuligana" który napierdziela się dla rozrywki po meczach, a jednak przysłowiowe "obicie" w jakichkolwiek walkach daje baaardzo dużą przewagę.

  • kamilgadomski91@interia.pl stały bywalec
    @Arturion

    Nie będzie.

  • Arturion profesor
    @Introverder

    "a Lisek to kawał chopa."
    No i Peszko też (w porównaniu z Żyłą).
    Wydaje mi się, że prawie piłkarz, nawet niewysoki (jednak sport kontaktowy) "nastuka" prawie każdego skoczka.
    Ale walki może nie być, jak @dervish napisał.

  • Introverder profesor
    @dejw

    "I niedługo potem do tego świata zawitał tyczkarz Piotr Lisek (medalista z MŚ, jakby ktoś nie znał, więc nie jakiś totalny no-name). Naj*bał jakiemuś durnemu dzbanowi w minutowej walce i wrócił do swojej głównej profesji.
    I z Żyłą pewnie pewnie będzie podobnie."

    Jest zasadnicza myślę różnica, iż Żyła z racji swojego zawodu raczej nie ma za dużo warstwy ochronnej tłuszczu i mięśni, a Lisek to kawał chopa czy chłop jak dąb.

  • dejw profesor

    Rok temu twierdziłem, że przyjęcie propozycji walki dla czynnego sportowca we freak-fightach to jest raczej definitywny koniec kariery.
    I niedługo potem do tego świata zawitał tyczkarz Piotr Lisek (medalista z MŚ, jakby ktoś nie znał, więc nie jakiś totalny no-name). Naj*bał jakiemuś durnemu dzbanowi w minutowej walce i wrócił do swojej głównej profesji.
    I z Żyłą pewnie pewnie będzie podobnie.
    Nie kumam fenomenu tego... sportu (?), czy też bardziej czystej rozrywki, ale jeśli i sam Żyła tego chce i trener i związek nie mają ku temu przeciwskazań, to niech się na*ierdala, skoro tłum chciałby to zobaczyć, a sakiewka przygarnie kilkaset najgrubszych banknotów w walucie EURO.

  • Arturion profesor
    @dervish

    xD
    To kariera Piotra na jakiś czas uratowana! ;-)
    Ale kasy szkoda... I jak ma teraz żyć? ;-)

    @Pavel
    "Co więcej to tak małe "kurczaki" że raczej krzywdy sobie zrobić nie powinny ;)"
    Peszkin to boiskowy zadziora, zaprawiony w bojach. Byłby zdecydowanym faworytem.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl