Słoweńcy składają odwołanie do FIS. Znamy treść oświadczenia

  • 2026-01-26 16:23

We wtorek Słoweński Związek Narciarski złoży odwołanie do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) w sprawie wydarzeń na 29. Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich Oberstdorf 2026. W niedzielnym konkursie drużynowym narty Domena Prevca w wyniku błędu samotnie zjechały po rozbiegu, zaś zawodnik po ponownym skompletowaniu sprzętu nie został już dopuszczony do oddania skoku w zakończonej kilka minut wcześniej pierwszej serii.

Pełna treść oświadczenia Słoweńskiego Związku Narciarskiego (SAS):

"Słoweński Związek Narciarski (SAS) złoży jutro oficjalne odwołanie do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) w związku z wczorajszym incydentem podczas konkursu drużynowego na Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich w Oberstdorfie.

Odwołanie składane jest w oparciu o przebieg wydarzeń oraz decyzje podjęte w trakcie zawodów, które zdaniem SAS budzą poważne wątpliwości co do równości warunków, konsekwencji w stosowaniu przepisów oraz przejrzystości procesu decyzyjnego w kluczowych momentach rywalizacji. Sytuacja ta miała bezpośredni wpływ na przebieg konkursu oraz zajęte przez zawodników miejsca, dlatego wymaga rzetelnej i profesjonalnej analizy.

Słoweński Związek Narciarski podkreśla, że zapewnienie uczciwej, bezpiecznej i równej rywalizacji stanowi fundament zaufania do skoków narciarskich oraz funkcjonowania międzynarodowych instytucji sportowych. Z tego względu SAS oczekuje, że FIS potraktuje odwołanie poważnie, merytorycznie oraz w pełnej zgodności z obowiązującymi regulacjami.

Jednocześnie SAS informuje opinię publiczną, że członkowie reprezentacji narodowej, sztab szkoleniowy oraz pozostali członkowie zespołu nie będą udzielać komentarzy w tej sprawie. Jakiekolwiek publiczne wypowiedzi w trakcie trwania procedury mogłyby wpłynąć na ocenę sytuacji oraz ostateczne decyzje właściwych organów.

Reprezentacja Słowenii wkracza teraz w kluczową fazę sezonu, obejmującą najważniejsze zawody oraz nadchodzące Zimowe Igrzyska Olimpijskie. W tym okresie zespół przede wszystkim potrzebuje stabilnego, spokojnego i skoncentrowanego środowiska, które umożliwi niezakłócone przygotowania oraz pełne skupienie na celach sportowych.

Celem odwołania nie jest domaganie się nadzwyczajnych środków ani angażowanie się w publiczną debatę, lecz uzyskanie jasnego wyjaśnienia podjętych decyzji, ochrona integralności rywalizacji oraz zapobieżenie podobnym sytuacjom w przyszłości. Słoweński Związek Narciarski będzie w trakcie całej procedury stał na straży interesów swoich zawodników oraz szeroko pojętej społeczności sportowej, pozostając jednocześnie otwarty na rzeczowy i konstruktywny dialog z Międzynarodową Federacją Narciarską i Snowboardową."


Adam Bucholz, źródło: Słoweński Związek Narciarski
oglądalność: (31530) komentarze: (56)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kolos profesor
    @Arturion

    U mnie też.

  • Arturion profesor
    @Kolos

    4.

  • Kolos profesor
    @MarcinBB

    Czytając takie wpisy mogę tylko załamać ręce...

  • MarcinBB redaktor
    @Lyseoko

    Brzmi dość logicznie.
    Jakby nie było, opieranie nart o śliski od padającego śniegu namiocik jest najgorszym możliwym pomysłem. Jak to mówią po angielsku "accident waiting to happen" czyli wypadek, który tylko czeka, by się wydarzyć. Jeśli Domen czekał na swoją kolej do kontroli, to nie miał żadnego powodu, by wypuszczać narty z rąk. Trzeba było je trzymać i oddać "trzymaczowi" gdy poprzedni skoczek zakończy swoją kontrolę i facet będzie mógł wziąć narty Domena.
    A już szczytem absurdu jest mówienie, że FIS powinien stawiać solidniejsze budki nad aparaturą do mierzenia kroku, bo wiadomo, że ludzie opierają o nie narty. To tak jakby się domagać od producenetów telefonów komórkowych, żeby były solidniejsze, bo czasem człowiek chce wbić gwóźdź, a nie zawsze ma pod ręką młotek. I pisać do Samsunga o odszkodowanie, jak podczas wbijania gwoździ zniszczymy telefon.
    Przecież do mierzenia kombinezonu chyba nawet żadna budka nie jest potrzebna. Przy ładnej pogodzie ustrojstwo do mierzenia mogłoby sobie stać luzem. Pewnie brezent na stelażu pojawił się po pierwszym przypadku, gdy kontrolera mocno przewiało albo przemókł od deszczu. I w ogóle solidność konstrukcji nie ma tu nic do rzeczy. Narty przewróciły się same, albo popchnął je wiatr, albo ktoś zawadził parasolką. Jakby zamiast namiociku był betonowy bunkier, stałoby się to samo.
    @rkskfbl
    Trochę racji masz. Ale jak obejrzysz sobie filmik na profilu yt Wiktora Pękali "Pierwsze loty mnie zawiodły" (od 10:50 a potem od 12 minuty) to zobaczysz, że przedskoczkowie podczas testów kładą narty na schodku tuż przed budką kontroli. Jedni robią to nierozsądnie, jak słusznie wytknąłeś, inni robią to w ten sposób, że zostawiają wolne miejsce na przejście przy barierkach a narty wystaja nad tory najazdowe. Można tam też zobaczyć inny sprytny sposób na zabezpieczenie swojego sprzętu.

    Natomiast na tym filmiku żadnego "skiboxu" nie widziałem. Może nie było go podczas tych testów a pojawił się na zawodach. A może przegapiłem.

  • Kolos profesor

    Proponuję ankietę z pytaniem:

    Twoim zdaniem czyja była wina w sytuacji z nartami Domena?

    1) Wyłącznie Domena
    2) Wyłącznie FIS
    3) I Domena i FIS ale bardziej Domena
    4) I Domena i FIS ale bardziej FIS
    5) I Domena i FIS całkowicie po równo

    Kto się opowiada za która wersją?

  • Kolos profesor
    @Lyseoko

    Tylko, że to nadal nie ściąga odpowiedzialności że strony FIS. Coś tu poszło nie tak bo narty same z siebie nie spadły. I wbrew MarcinowiBB - wypada zauważyć, że tam ludzie z ramienia FIS byli bo to były zawody organizowane przez FIS. I zupełnie umyli ręce od sprawy.

    Skądinąd wiemy, że Domen nie był jedynym który oparł w ten sposób narty a być może było to dość powszechne. Wiemy, że Domen nie złamał żadnego przepisu i nie został ukarany żadną dyskwalifikacją. Wg. Samego Pertile jedynym powodem nie dopuszczenia Domena był brak czasu i zakończenie serii przed dostarczeniem nart.

    No i jeszcze raz podkreślam, że poruszamy się się w sferze licznych niedomówień i różnych wersji zdarzeń.

    Bo twardym faktem jest tylko to, że narty zjechały z rozbiegu, same bez skoczka przypiętego do nich. I tylko to wiemy na pewno.

  • MarcinBB redaktor
    @TandeFan23

    To są skoki narciarskie, więc wszystko się może wydarzyć. Kwestia dyspozycji dnia, odporności psychicznej.
    Ale to chyba jedyny argument za tym, by Domen nie zdobył przynajmniej jednego medalu.
    Z całą pewnością Domen jest wybitniejszym skoczkiem, niż Jakub Janda i z całą pewnością jest teraz w znacznie lepszej formie, niż Janda wtedy. Nie widzę u niego żadnego kryzysu. Przydarzają mu się wpadki, jak każdemu. Obstawiałbym złoto na dużej, na normalnej będzie gorzej, może być nawet bez medalu. Ma już dwa tytuły mistrzowskie, widać, że presja rangi imprezy mu nie szkodzi, presja bycia liderem mu nie szkodzi. W drugiej serii drużynówki pokazał, że nawet największe zamieszanie, skandal i afera nie wpływa negatywnie na jego umiejętność skupienia się. Dla mnie jest murowanym faworytem.

  • Lyseoko bywalec
    @MarcinBB

    Andreas Bauer – techniczny delegat FIS – komentując sytuację wskazał, że Prevc mógł dać swoje narty osobie z personelu FIS albo umieścić je w specjalnym stojaku / „skiboxie” / miejscu przeznaczonym do trzymania sprzętu, zamiast opierać je luźno o zamek namiotu lub plandekę.

    Jest to przetłumaczona z niemieckiego wypowiedź z n-tv.de.

    Z tej wypowiedzi jasno wynika, że jest takie miejsce wyznaczone i przekazywanie nart osobie do podtrzymania to nie jedyna opcja. Nie zagłębiałem się, żeby szukać konkretnie tych przepisów albo zdjęć tego "boxa" no ale na logikę, jakby nie było takiego miejsca to chyba delegat FIS by o nim nie mówił, bo raczej łatwo by to skontrować przez Słoweńców

    A w mojej poprzedniej wypowiedzi chodziło mi oczywiście o tzw. "cherry picking"

  • Predator bywalec
    FIS

    Moim zdaniem powinno być wyznaczone miejsce do bezpiecznego odłożenia nart ba czas kontroli zawodnika i takie miejsce powinien zapewnić organizator.

  • rkskfbl stały bywalec
    @MarcinBB

    Powinien trzymać w rękach do góry jak na zdjęciach to robił Hoerl za nim. Położenie nart na schodkach przed sobą to bardzo zły pomysł, choćby ze względu na to, że narty mają z 2,5m, a obok był tłok i ludzie stali z parasolkami. Przecież ktoś mógłby się o nie przewrócić albo Prevc odwracając je mógłby kogoś uderzyć. Opieranie o ten lichy namiot było bardzo nieodpowiedzialne, ale kładzenie ich przed sobą byłoby równie lekkomyślne.

  • punca początkujący
    @Lyseoko

    Nic takiego przy budce nie widać. A to o ten moment chodzi.

  • TandeFan23 profesor
    @MarcinBB

    Mam do ciebie pytanie odnośnie Domena.
    Jeden z użytkowników chyba Kolos ale pewny nie jestem napisał że Domen może być drugim Jakubem Janda.To znaczy wygrany TCS,lider PS, zwycięstwa w konkursach.A na igrzyskach wiadomo jak.
    Osobiście uważam że nie można porownywac Jandy do Domena,bo Jakub dawał symptomy obniżki formy po TCS. 7 miejsce na lotach było ok,bo z Jandy był antylotnik jak z Kubackiego. Ale potem było 11 i 4 miejsce w Zakopanem, 8 w Willingen. Widać było że forma z Czecha uchodzi. U Domena symptomów kryzysu nie widać.
    Twoim fachowym okiem jak duże jest ryzyko że sytuacja z Janda z Turynu może mieć powtórkę.

  • MarcinBB redaktor
    @Lyseoko

    Fact-checking? Chyba chciałeś napisać fact-bending.
    Gdzie można znaleźć ten przepis o "luku bagażowym" o którym wspominasz?

  • Kolos profesor
    @MarcinBB

    Rozumiem, że nie wygodne tematy (dla swojej tezy) się pomija. W sumie FIS robi to samo. Zatem faktycznie w tym temacie nie mamy o czym dyskutować.

    Protokół rozbieżności jest za duży. A tej sytuacji i tak nic nie zmieni i nie naprawi...
    Niestety...

    A przepisu nie chce mi się wyszukiwać. Ktoś chyba cytował pod którymś Artykułem.

    W sumie to nie ma znaczenia czy taki przepis jest czy nie . W tej sprawie akurat niewiele to zmienia.

  • MarcinBB redaktor
    @Kolos

    Szanowny Piotrze.
    Stawiasz mnie tu w trudnej sytuacji. Nie chcę Cię zignorować, by było by to niegrzeczne, skoro piszesz do mnie imiennie.
    Nie widzę też sensu, by z Tobą dyskutować, bo... no nie ma to sensu. Żadnego. O czym wielokrotnie się przekonywałem.
    Zrobię tylko dwie rzeczy.
    Po pierwsze, grzecznie Cię poprosze byś zacytował mi ten istniejący rzekomo przepis, wedle którego "ma być osoba do trzymania sprzętu". I jeszcze fajnie by było, żeby przepis precyzował, że ten ktoś ma trzymać sprzęt, nie tylko wtedy gdy skoczek wchodzi do budki na pomiar kroku, ale zawsze, gdy ten skoczek sobie tego zażyczy. Napisz, gdzie można ten przepis znaleźć, w jakim dokumencie. A jeśli nie znajdziesz, to nie pisz publicznie, że taki przepis jest.
    Rozumiem, że jak by tak na raz chciało 15 skoczków, to psim obowiązkiem FISu jest zapewnienie 15 ludzi, którzy będą tym skoczkom trzymać narty jak oni będą siedzieć na schodkach? Albo grać w koci-koci-łapci, do czego im są potrzebne wolne ręce?
    Po drugie - serdecznie Cię pozdrawiam. Mam nadzieję, że będzie okazja porozmawiać pod jakimś ciekawym artykułem o historii skoków - na przykład. Na te tematy fajnie mi się z Tobą rozmawia.

  • Kolos profesor
    @Lyseoko

    W sumie na dobrą sprawę toy wiemy na pewno tylko tyle, że narty zjechały same po zeskoku.

    Cała reszta to domysły i plotki, często sprzeczne i po wielokroć zmienianymi szczegółami.

    Nie mamy nagrania zdarzenia bo FIS twierdzi, że tam nie było kamery, jakimś cudem nie mamy żadnego konkretnego świadka zdarzenia. A jedyny który wie wszystko (Domen) dostał zakaz rozmawiania o tym...

  • Kolos profesor
    @MarcinBB

    Tylko piszesz to tak jakby Domen zrzucił te narty czy coś. A przecież tak nie było. Nie można całej winy zrzucać na Domena. Po prostu nie można.

    Tu zawiódł FIS a raczej ich procedury czy tam niedoskonałość tych procedur. I przykre, że FIS się wypiera wszystkiego w tej kwestii (nawet od postawy fair Play) bo "za sprzęt odpowiada zawodnik".... To przykre...


  • MarcinBB redaktor
    @TandeFan23

    Życzę mu jak najlepiej. To fantastyczny skoczek i naprawdę podziwiam jego osiągnięcia.
    Ale dla mnie akurat najważniejsze jest, żeby nigdy już nie zrobił równie lekkomyślnej i niebezpiecznej rzeczy. Ani on, ani nikt inny. Wiele osób patrzy na niego jak na ofiarę tego nieszczęścia, bo nie dane mu było skoczyć w drugiej serii, przez co Słowenia straciła szansę walki o medal.
    Ja widzę, że ofiarą był tu przede wszystkim Lindvik, który przeżył stres na belce. I bardzo dobrze, że to była jedyna ofiara a koszt tak niski. Bo to się mogło potencjalnie skończyć jakimś nieszczęściem. A winę ponosi Domen, na co argumenty podałem w poniższym poście. Być może jako dziennikarz mam tu trochę inną optykę niż kibic, ale na powtórkach telewizyjnych widziałem, jak ta narta przelatywała i koziołkowała obok dwójki polskich fotoreporterów, kórzy stali przy barierce, oboje znam osobiście. Sam zresztą kilka razy w życiu stałem w podobnych miejscach.

  • Kolos profesor
    @Lyseoko

    Jeśli "mogą" to mogą a nie muszą. Skoro tak to inny sposób przechowania nie jest niezgodny z przepisami. Skoro tak - to winą Domena nie było postawienie nart w takim a nie innym miejscu. Tu kluczowe jest dlaczego spadły i w jakich okolicznościach. A jakoś o tym aspekcie się zapomina....

    Zresztą jest przepis o tym człowieku z obsługi który powinien być do trzymania nart. A skoro nie było, albo nie wyrabiał to jest to uchybienie że strony FIS (jeszcze nie wina), że nie było tej jakości obsługi jaka powinna być.

    Niezależnie od szczegółów - nie można zwalać całej winy na zawodnika "bo zawodnik odpowiada za sprzęt" więc my FIS nic nie musimy i za nic nie odpowiadamy....

  • Lyseoko bywalec
    @Kolos

    Jak dla mnie stosujesz tutaj typowy fact-checking. Są też przepisy, że narty mogą być zostawione w luku bagażowym na czas kontroli. Ale nikt z tej opcji nie korzysta bo wymaga więcej czasu.

  • Kolos profesor
    @MarcinBB

    Nie idź argumentacją FIS "zawodnik odpowiada za sprzęt" bo to tylko wygodny pretekst FIS-u do umywania rąk od wszystkiego i wypierania się jakiejkolwiek odpowiedzialności.

    Po za tym są przepisy które mówią, że ma być osoba do trzymania sprzętu.

    Inaczej co miał Domen zrobić z tymi nartami?

    Skądinąd wiadomo, że nie był jedynym który tak oparł narty. A być może była to dość powszechna praktyka.

    Po za tym że słów Pertile wynika, że jedyny powód nie dopuszczenia Domena do startu był upływ czasu tzn. na czas nie dowieźli tych nart (przed końcem pierwszej serii).

    Domen nie złamał żadnego przepisu i nie dostał żadnej dyskwalifikacji.

    Nie dopuszczenie Domena było czysto niesportowe i niesprawiedliwie. I nie ma tu jak bronić FIS-u...

  • TandeFan23 profesor
    @MarcinBB

    Obojętnie co się stało to już się nie odstanie. To była ''tylko'' drużynówka na MSwL. Gdyby coś takiego się stało w konkursie indywidualnym albo na igrzyskach to byłby naprawdę dramat.
    Najważniejsze by Domen zresetował głowę i ruszył dalej. Jeszcze sporo do wygrania w tym sezonie.I to znacznie ważniejszych trofeów.

  • Lyseoko bywalec

    Ja jeszcze spotkałem się z wypowiedzią (chyba Pertille), że do przechowania nart na czas kontroli jest dodatkowo coś w stylu "luku bagażowego". Dla mnie jest proste, to że skoro skoczkowie z niego nie korzystają z jakiegoś powodu (bo tak jest szybciej) to robią to własne ryzyko. Protest Słoweńców jedyne co może zrobić, to jeszcze bardziej usztywnić przepisy, ale może to i lepiej

  • MarcinBB redaktor
    @punca

    To zmienia postać rzeczy.
    Natomiast mi przyszło do głowy co innego.
    Wszyscy traktują stwierdzenie "nie było osoby, która miała trzymać jego narty", jako coś oczywistego.
    A ja się spytam - a dlaczego w ogóle ktokolwiek miałby skoczkowi trzymać jego narty? Po co, w jakim celu? Przepisy są takie, że zawodnik jest odpowiedzialny za swój sprzęt.
    Jest tylko jeden powód. Zawodnik musi wejść do budki na pomiar kombinezonu. A że w budce nie ma miejsca na narty to nie może wejść z nimi. I dlatego komuś je oddaje.
    Jak wiemy z relacji Wiktorów - Pękali i Fickowskiego - Domen oparł narty u budkę i usiadł sobie na schodku. Nie był kontrolowany, gdy narty stały oparte o ściankę i gdy spadały. Nie miał zatem powodu, by komukolwiek ich oddawać. A już na pewno nikt z osób przebywających na górze skoczni nie jest zobowiązany do trzymania skoczkowi nart, gdy ten chce sobie po prostu usiąść i mieć wolne ręce. Tak to rozumiem. A takim przypadku argumentacja Słoweńców "wina leży po stronie FIS, bo nikt mu nart nie trzymał" jest bez sensu. Równie dobrze mogliby twierdzić, że jak zapomniał nart zabrać z dołu, to wina FIS, bo nikt z FISu mu ich nie przywiózł. Jeszcze by się to jakoś kleiło, gdyby one się wywróciły, gdy był w budce. Ale on dopiero czekał na swoją kontrolę. Powinien je trzymać, bo nie miał żadnego powodu, by ich nie trzymać. Skoczkowie, nawet ci najwybitniejsi to nie są jacyś arabscy szejkowie albo angielscy lordowie, za którymi tragarze dźwigają ich sprzęt.
    Poza tym po prostu nie opierasz nart o lichą konstrukcję, śliską od śniegu, na górze skoczni. Ma Ci je ktoś trzymać, czy nie ma, nie robisz tego. Wystarczyło je położyć na schodku u swoich stóp. Podstawa BHP. Tak jak nie zostawiasz wózka widłowego bez zaciągniętego hamulca, nie stawiasz wiadra z zaprawą na samej krawędzi rusztowania i nie zdejmujesz osłony z maszyny w fabryce gdy ona pracuje. Domen ma 26 lat. Czy to na zawodach czy na treningach - musiał widzieć przewracające się narty dziesiątki razy. Ja nie jestem skoczkiem, a parę razy w życiu taką sytuację na skoczniach widziałem.

  • punca początkujący
    @MarcinBB

    Tak jak pisałam, to jest tłumaczenie zrobione przez chat gpt. Naprawdę nie ma co po nim oceniać tonu wypowiedzi czy doboru słów. Ale zrobiłam research dotyczący tego słowa i w połączeniu z "sem" oznacza raczej "kręcić się". Czyli powinno być, że ktoś "kręcił się z parasolką".

  • TandeFan23 profesor
    @DomenPrevcFan

    Z innej beczki. Jak pierwszy raz zobaczylem te fote to mnie rozwalila XD

    https://v.wpimg.pl/ODk3MjM1YCUKUTtZYkptMEkJbwMkE2NmHhF3SGIIfHITBn9dYlcmKA5BKBoiHyg2HkMsHT0fPyhEUj0DYkd-aw9aPhohUDZrDl4vDykeLiUIUStTegZiIQoDLkd5CCp9Rgt6CH0cLXMKUHVTegN8cV1Qbxc

  • DomenPrevcFan doświadczony

    Tak mnie wzięło na wspomnienia, bo ktoś też o to pytał. Domen bierze przykład nie tylko z Petera, będąc jak on dominatorem, ale również z Cene - Średni z braci miał podobną sytuację w Wiśle w 2017. Jemu wypięła się narta jak już był na belce i zjechała po rozbiegu. Była to w zasadzie tylko wina Cene, a mimo to sam Hofer szybko dostarczył mu tę nartę, a Słoweniec skoczył potem zupełnie poza kolejnością. Kiedyś się dało, choć i Cene numer startowy miał niższy...
    PS. Moje konto na tym portalu ma dziś pierwsze urodziny:) Szybko zleciał ten rok:)

  • Kolos profesor
    @punca

    Właśnie to moim zdaniem błąd. Liczyłem, że zaraz po zawodach Domen opowie wyczerpująco o wszystkim co zaszło. I wtedy byłoby wszystko jasne. A tak mamy niedomówienia, plotki co chwilę inne wersje zdarzeń itd.

    Z punktu widzenia interesu Słoweńskiego błąd. Złożyli protest ale bez konkretów i nic nie mówią po za tym. FIS zadowolony, że po cichu zamiotą sprawę. I tyle. Co ich zmusi do w miarę szybkiego rozpatrzenia protestu? Przecież nic. A im dłużej zależy tym bardziej ludzie zapomną o tym...

    Niestety Słoweński związek rozgrywa to wszystko nienajlepiej. I znów nic się nie zmieni..

  • Kolos profesor
    @Lyseoko

    No i nikt nie neguje, że Domen postawił narty w złym miejscu. Otwarte jest pytanie dlaczego tak się stało. A tu odpowiedzi brak.

    Domenovi niestety rodziny związek zabronił póki co publicznie o tym mówić, a FIS nigdy się nie przyzna do błędu...

    Więc niewiele wiemy na pewno....

  • Kolos profesor
    @Lyseoko

    Tak jak chora była sytuacja z Wąskiem, tak samo i ta z Domenem. Można jak FIS umyć od wszystkiego ręce i zasłonić się przepisami, że "formalnie wszystko jest cacy". Tylko co to ma wspólnego Z fair Play i uczciwą rywalizacją.

  • punca początkujący
    @Lyseoko

    Domen nic nie powie, bo slowenski związek jest mądrzejszy niż nasz i chroni zawodników. Przede wszystkim to na górze tej skoczni jest kamera, ale nagrania nie ma. To jeśli winny jest Domen, dlaczego nie mogą tego udowodnić nagraniem? Przecież ro jest kpina. Co więcej, ten Szwajcar od "nein, nein, nein" najpierw upierał się, że Domen sam zrzucił narty. I z tego co rozumiem, to dlatego orzeknięto jego winę. A jeszcze co do stawiania tam nart - nie ma tam innego miejsca, a przecież miejsce (I bezpieczeństwo!) zapewnia organizator. Na screen spocie u Balcerskiego widać Japończyków, który zrobił dokładnie to samo co Domen, tylko nart Japończyka nikt nie zrzucił.

  • Lyseoko bywalec
    @Kolos

    Skąd źródło tych informacji? Ja to widzę w ten sposób, że Słowenia stawia argument, że to nie Domen zrzucił te narty więc powinien skakać, ale nie przeczy że zostały postawione we wskazanym miejscu. Fis za to odrzuca ten argument, bo ważniejsze jest dla nich to, że narty stały w miejscu gdzie nie powinny i zostały tam postawione przez Domena (z jakiego powodu? Pewnie 100% pewności już nie będzie, ale finalnie to on je tam postawił, a nie powinien. Była teoria, że nie było osoby do trzymania nart, ale szybko została podważona przez zeznania grupy przedskoczkow, teraz narracja się zmienia, że był ktoś ale trzymał inne narty. Jeśli tak było, to w sumie co z tego? Ta osoba nie chciała wziąć nart od Domena? Jeśli tak to czemu Domen tego nie powie?)

    Nie bronie tego przepisu, ale skoro taki jest to nie można robić wyjątków, bo każdy wyjątek rodzi kolejny. Nagle skoczkowie widząc niekorzystne warunki z środka stawki będą mieli nieoczekiwane problemy, żeby skakać na koniec. Tego chcemy?

    Dlaczego Wąskowi kiedyś nie pozwolili skakać bo ktoś z obsługi mu buty zabrał? Była nawet wskazana osoba która to zrobiła, ale co z tego? Buty znalazły się w miejscu gdzie nie powinny z winy skoczka. Bardzo podoba sytuacja i widać konsekwencje w działaniu

  • acka profesor

    Wywiad Balcerskiego z szefem FIS Eliaschem. Paraliżujący niczym policyjny taser - każdą szarą komórkę mózgu kibica. Potencjał intelektualny Pana Eliascha - druzgocący. Szkoda, że już nie zajmuje się po prostu sprzedażą nart zjazdowych, to jedno mu wychodziło. Znajomość skoków, ich realiów i w ogóle realiów - miażdżąca intelektualnie. Już wiadomo jasno z wywiadu, że Sandro Pertile może ze skokami wyprawiać, co chce. Wystarczy, że czasem pokaże swojemu Prezydentowi 2 loty na 230 metrów - i pełne "uniesienie" ze śladem na śniegu. Ostrzegałem przed "górą" FIS kilkakrotnie, ten wywiad tylko to potwierdza. Pozostaje nam jedno: oglądać choć po parę fajnych skoków/lotów, jeśli się ich zbierze w konkursie, nie dziwić się niczemu, i - nie oczekiwać, że ktoś coś w skokach - w mitycznym FIS-ie - zmieni. FIS w skokach - to po prostu Pertile i basta!

  • Kolos profesor
    @the_foe

    I przedewszystkim to spóźnienie nie było z winy Domena tylko FIS.

  • Kolos profesor
    @the_foe

    Przecież zawsze tak było. Dopiero Pertile to zmienił.... W sumie nie wiadomo po co. Poczekanie kilku minut to elementarna sprawiedliwość by była, ale po co, lepiej zasłonić się przepisem, formalnościami i umyć ręce, cały FIS....

  • Kornuty weteran

    FIS zamiecie skandal pod dywan. Słoweńcy odpuszczą. Będzie po krzyku. Nika i Domen wygrają Puchary a Timi sam nic nie zdziała. Pertile do dymisji.

  • the_foe weteran

    Dla mnie Pertile i jego koledzy to antybohaterowie poprzedniego sezonu, ale teraz to co mieli innego zrobic? Przecież dopuszczenie Prevca do skoku bo "ma już narty" to, jakby powiedział Małysz, otwarcie puszki z Pandorą. Dlaczego od tej pory nie miałoby się czekać na każdego spóźnialskiego?

  • MarcinBB redaktor

    Nie chcę tu niczego przesądzać, mam tylko jedną drobną uwagę: "Ten człowiek pojawił się dopiero później przy namiocie, wymac h u j ą c parasolem na boki i strącając narty Domena".
    Każdy kto widział jak wygląda ta skocznia na górze, na przykład z kamerki na ciele Wiktora Pękali, wie, że tam nie ma miejsca na takie wymachiwanie i gdyby tylko ktoś próbował zachowywać się tak nieodpowiedzialnie, to reszta ludzi zrzuciła by takiego głupka z wieży na dół i nikt nigdy by go już tam nie wpuścił. Ten fragment jest eweidetnie podkoloryzowany, przez co mało wiarygodny.

  • Skokownik profesor

    Członkowie reprezentacji mają nie komentować, ciekawe czy Zajc utrzyma język za zębami...

  • szczurnik profesor

    "Nagrania pokazującego, co naprawdę się wydarzyło, jednak nie odnaleziono.”

    Czyli kamera była, ale ktoś wyłączył/usunął nagrania? Uuuu grubo to brzmi, całkiem w myśl mojej na wpół wypowiedzianej tezy.

  • Alberto bywalec

    Bardzo dobrze że piszą, muszą zostać wyciągnięte konsekwencje, ale obawiam się że FIS z tym nic nie zrobi. Sprawa może się skończyć w trybunale w Lozannie.

  • punca początkujący
    Stanowisko Petera Slatnara

    Pozwalam sobie wrzucić przetłumaczony przez chat gpt fragment artykułu z rtv slo:

    "Kontroler ze Szwajcarii miał własną wersję wydarzeń, inną niż przedskoczek. Uparcie powtarzał, że Domen uderzał nogą o podłoże (co robią wszyscy przed wpięciem nart) i że w ten sposób spowodował ich zsunięcie. Przepis mówi jednak jasno, że narty powinien trzymać wolontariusz. Domen przed kontrolą rozkroku został zmuszony oprzeć narty o ścianę namiotu, ponieważ na miejscu nie było wolontariusza, który mógłby je przytrzymać. Ten człowiek pojawił się dopiero później przy namiocie, wyma[***]ąc parasolem na boki i strącając narty Domna. Gdy zobaczył, że jedna z nart zaczęła się zsuwać, odwrócił się i jeszcze pogorszył sytuację, zahaczając je pośladkami – wtedy narty poleciały w dół rozbiegu – opisał dla Val 202 kontrowersyjne wydarzenia Peter Slatnar, właściciel firmy produkującej narty, także dla Prevca. Wydarzenia te rzucają bardzo ciemne światło na organizatorów oraz Międzynarodową Federację Narciarską FIS.

    Gdzie jest nagranie?

    Slatnar dziwi się, dlaczego nie sprawdzono nagrania z kamery znajdującej się na górze mamuta.
    „Po zebraniu oświadczeń przedskoczków w pewnym momencie przychylono się do słoweńskiego protestu, a następnie przegłosowano, że Domen nie może skakać w pierwszej serii. Nagrania pokazującego, co naprawdę się wydarzyło, jednak nie odnaleziono.”

    Cały artykuł w oryginale znajdziecie tu: https://www.rtvslo.si/sport/zimski-sporti/slatnar-opazil-zmagoslavni-izraz-na-obrazu-kontrolorja-prevc-zdaj-sem-te-pa-dobil/771320

  • Askame stały bywalec

    Smutne było Jak Domen ukłonił się Rokowi Oblakowi

  • punca początkujący
    @Skoczek2025

    Ale wtedy była to bardziej kwestia interpretacji. Tu mówimy o zaniedbaniach proceduralnych ze strony fisu. Mam nadzieję, że Słoweńcy nie odpuszczą i jeśli będzie trzeba, pójdą z tym wyżej.

  • Sigmusiaxd weteran

    Taki skandal nie może zostać pominięty! Brawo dla Słoweńskiego Związku Narciarskiego!

  • Tomek88 profesor

    FIS powie to i tamto, zapewni, że popracuje nad tym żeby w przyszłości unikać takich sytuacji i tyle. Mam nadzieję, że to zdarzenie rzeczywiście da im choć trochę do myślenia, bo to że coś takiego wydarzyło się na imprezie mistrzowskiej jest absurdalne

  • neonek2000 doświadczony
    @Tomczassty

    Sam fakt że dana organizacja/dyrektor musi się publicznie z czegoś tłumaczyć jest swego rodzaju celem takich protestów.

  • Skoczek2025 stały bywalec

    Myślę że nic z tego nie wyniknie. Podobnie jak z Zajcem-to odwołanie nie ruszy FIS.

  • Kolos profesor
    @AndiSkacz

    Miał być człowiek do pilnowania nart, nie było. Jest ciasnota przy kontroli, prowizoryczne budki, ktoś nie uważny strącił narty itd.

    Tu jest dużo procedur do poprawienia na przyszłość.

  • TheDriger profesor
    @Kolos

    Wyjaśnienia dlaczego podjęto taką decyzję a nie inną, nie wiem czego nie rozumiecie.
    No i kto wie, jeśli FIS sie zreflektuje to moze jakis hajs im sypnie w ramach zadośćuczynienia xd

  • szczurnik profesor
    @AndiSkacz

    Nie do końca, problem jest o wiele bardziej poważny, zacytuję: "skoro można wyeliminować zawodnika "przypadkowym" zabraniem butów albo "przypadkowym" zrzuceniem nart, to co broni opłacić pracownika na skoczni, by w ten sposób zdecydował o medalach? Kto zagwarantuje, że któryś z pracowników albo wolontariuszy właśnie nie odbiera solidnego przelewu z Norwegii?"

  • AndiSkacz stały bywalec
    @Christian

    Co tu zapobiegać jak narty postawisz źle to spadną a Pertile nie będzie biegł po rozbiegu krzycząc: Spadają narty! Narty spadają!

  • Kolos profesor
    @Christian

    Czyli właściwie nie wiadomo czego chcą? Uścisku dłoni prezesa i stwierdzenia tak, popracujemy nad procedurami na przyszłość ? To właściwie już zdeklarował Pertile bez odwołania...

  • Christian stały bywalec
    @Tomczassty

    Celem odwołania nie jest domaganie się nadzwyczajnych środków ani angażowanie się w publiczną debatę, lecz uzyskanie jasnego wyjaśnienia podjętych decyzji, ochrona integralności rywalizacji oraz zapobieżenie podobnym sytuacjom w przyszłości."

  • Tomczassty bywalec

    Teraz to i tak już musztarda po obiedzie

  • neonek2000 doświadczony

    Odwołanie jest jak najbardziej zasadne ✍️🇸🇮

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl