Sztuczna inteligencja w skokach? Maciej Kot dzieli się swoim pomysłem

  • 2026-02-02 17:20

Dla Macieja Kota weekend w Willingen był pełen upadków i wzlotów. Niedziela w jego wykonaniu wydawała się być znacznie lepsza, niż sobota. Gdy warunki w kwalifikacjach pomogły - potrafił je świetnie wykorzystać. Gdy jednak wiatr nie do końca sprzyjał, nie było już z czego odlecieć. Szczególnie w pierwszej serii zmagań wieńczących weekend na Muehlenkopfschanze - tam los przydzielił mu jedne z najtrudniejszych warunków dnia.

- No niestety, taki sport sobie wybraliśmy - przyznał Kot. - Warunki są mimo wszystko kluczowe. Ważne, by wszystko pomagało, a nie przeszkadzało. Po takim dniu trudno wyciągać pozytywne wnioski i myśleć optymistycznie. Emocje są, złość się we mnie gotuje. Ale jeśli spojrzeć na to chłodno - od soboty udało się poprawić pewne rzeczy, rozwiązać problemy. Próbkę tego pokazałem w kwalifikacjach, gdy warunki dopisały i w końcu nie wytraciłem prędkości za progiem. Poczułem, że mogę lecieć. Szkoda, że nie dało się tego przełożyć na konkurs.

W samym konkursie technicznie było nieco gorzej, choć - jak podkreślił zawodnik - mówimy tu o detalach.

- Ten skok był minimalnie gorszy. To już grzebanie w szczegółach. Przy podobnych warunkach jak w kwalifikacjach dałby dobre metry. Pojawiły się drobne błędy na końcu progu - może byłem zbyt agresywny, sylwetka była zbyt mocno z przodu. Ale taki był plan: być szybciej nad nartami, szybciej przelecieć. Generalnie to działało. To i tak był lepszy skok niż wszystkie próby dzień wcześniej. Po prostu nie wystarczyło.

Kot dokładnie opisuje też moment, w którym zabrakło noszenia.

- Po wyjściu z progu czułem, że to jest niezły skok, że jest szansa odlecieć. Nie było tego uderzenia w narty jak wcześniej, nie straciłem prędkości. Byłem nad nartami i myślałem: „okej, teraz mogę coś z tego zrobić”. Ale nad bulą poczułem, jak lot nagle „siada”. Jakby dziura w powietrzu. Spadłem i wiedziałem, że nic więcej nie jestem w stanie zrobić. Takie są skoki narciarskie.

Dużo u 34-latka w kontekście sportowym zmieniło się między sobotą a niedzielą. To nie był przypadek.

- Po sobotnim konkursie z Wojtkiem Toporem powiedzieliśmy sobie wprost, że było jak było. Złość sportowa była po obu stronach, ale od soboty wykonaliśmy dobrą pracę. Nie przyniosła efektu punktowego, ale to nie znaczy, że była bezwartościowa. Przeanalizowaliśmy skoki, wróciliśmy do rozwiązań, które działały.

Kot przyznał, że noc po sobotnim konkursie była praktycznie bezsenna. Analiza, wizualizacja, układanie w głowie każdego ruchu - to wszystko zajęło jego myśli.

- Często w skokach jest tak, że wiemy, co trzeba zrobić, ale zostaje pytanie: jak to zrobić - tłumaczył. - Widzimy efekt, który chcemy uzyskać: więcej rotacji zaraz za progiem, bycie nad nartami, zyskanie prędkości. Tylko jak do tego dojść? Poprzez poprawę pozycji najazdowej, inne rozpoczęcie ruchu, dodanie kierunku? Opcji jest mnóstwo - a trzeba też umieć wiedzieć, jak to zrobić i to sobie zwizualizować. Należy wybrać najważniejsze rzeczy, na których trzeba się skupić. Wiadomo, że podczas jednego skoku nie da się złapać kilku srok za ogon - że przypilnujemy dwóch rzeczy w pozycji, rozpoczęcia ruchu, zakończenia ruchu, timingu, sylwetki w locie i ułożenia rąk.

Zakopiańczyk - wielki fan sportów motorowych - pół żartem, pół serio zasugerował rozwiązanie bliźniacze do tego, co stosowane jest w Formule 1. Oczywistym jest, że analizy metodami obliczeniowymi ani sztuczna inteligencja nie zastępowałyby sztabu szkoleniowego, ale mogłyby pomóc w tym, co dla skoczka bywa najtrudniejsze - przełożeniu teorii na coś, co realnie pomoże w poprawie skoku.

- F1 ma swoje symulatory. Zamiast trenować na torze, wybiera się konkretny bolid, tor, ustawienia i szuka się idealnego przejazdu. W skokach można by zrobić coś podobnego, na przykład we współpracy z jakąś politechniką - mówił. - Należałoby wprowadzić dane: prędkość za progiem, kąty stawów na podstawie pomiarów z biomechanikiem. Wrzucasz to do programu, AI liczy i mówi na przykład: „cofnij kolana na rozbiegu”. To miałoby sens.

Pojawił się również wątek, który w innym momencie sezonu mógłby zostać odebrany jako krok w tył, ale w obecnym kontekście wybrzmiał raczej jak szansa na reset. Powrót Macieja Kota do Pucharu Kontynentalnego nie jest degradacją, lecz kolejnym etapem drogi. Nie oznacza to jednak zwolnienia tempa.

- Poprzez Puchar Kontynentalny będzie kolejna walka o miejsce w składzie na Puchar Świata już po igrzyskach, choć przede wszystkim wydaje mi się, że istotna będzie walka o poszerzenie kwoty startowej w PŚ. Wiadomo, że teraz weekend w Lillehammer nam uciekł i będziemy startować z poziomu zera, ale przy bardzo dobrych skokach mimo tej straty jesteśmy w stanie o to miejsce powalczyć. I to jest dla mnie osobisty cel na ten Puchar Kontynentalny. Nie mam nic przeciwko powrotowi do spokojniejszego skakania, gdzie nie ma takiej presji, nie ma tylu ludzi i całej tej otoczki medialnej. Czasami Puchar Kontynentalny pozwala po prostu odżyć. Dla niektórych zawodników to bywa trudne, jeśli nie idzie, ale ja myślę pozytywnie. Może to być dla mnie dobry czas, żeby trochę wyluzować, skupić się na tym, co ważne, popracować nad skokami - na skoczniach, które generalnie lubię - i wrócić silniejszym do Pucharu Świata.

W tym tygodniu ruszają igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Brązowy medalista w drużynie z roku 2018 przyznał, że bez wątpienia będzie kibicował i śledził losy wszystkich reprezentantów Polski - nie tylko skoczków narciarskich.

- Jesteśmy jedną drużyną i na pewno będę trzymał kciuki za naszych skoczków. Ale jestem też fanem sportu - Formuły 1, sportów zimowych, letnich igrzysk. Lubię te emocje. Oczywiście będę śledził skoki narciarskie, bo to moja dyscyplina, ale nie tylko. Jak tylko będzie czas, telewizor będzie włączony. Nawet podczas wyjazdów na Puchar Kontynentalny będziemy to wszystko śledzić. Kciuki będę trzymał za naszych reprezentantów. I nie mówię tu tylko o skoczkach. To mogą być udane igrzyska dla naszej reprezentacji - podsumował.

Korespondencja z Willingen, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (7305) komentarze: (59)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • szczurnik profesor
    @Kolos

    Dokładnie, Austria by robiła za białych ludzi, a pozostałe reprezentacje za "kolorowych", albo jeszcze kobiety :-) Już znamy te skłonności oraz upodobania algorytmów.

  • Arturion profesor
    @Skoczek2025

    Może i sztuczna, ale jednak inteligencja. Sprytnie wybrnęła! ;-)

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @grindavik

    Że musi popracować nad psychiką.

  • Kolos profesor
    @KapitanGrawitacja

    Raczej powód do nie rozregulowania się. Kot mógł się pokazać w treningach na tyle dobrze by załapać się do składu. A nie zrobił tego.

    Męczenie się na mamucie wyszłoby mu jeszcze na gorsze.

    I ok. Mógł wystąpić w tej nieszczęsnej drużynówce, ale czy trzy dodatkowe skoki cokolwiek by zmieniły? Nic.

  • Kolos profesor
    @IngemarMayr

    Ktoś by to AI i tak programował i nadzorował....Myślisz, że nie wprowadzono by w oprogramowanie AI uprzywilejowania konkretnych nacji czy nazwisk?

    Mimo wszystko lepiej jak za tym wszystkim stoją ludzie...

  • IngemarMayr bywalec

    AI powinna zastąpić sędziów. Skończyłyby się noty za reputację dla Krafta, Hörla, ostatnio Geigera

  • grindavik stały bywalec
    @Skoczek2025

    i co AI odpowiedziała?

  • saliens_fan bywalec

    Maciek powiedział o AI to czego nie można powiedzieć o MM i TT. Obaj "ciężką pracą". To powiedział taż Dawid w trzeciej serii, że trener nie liczył się zdaniem zawodników i z ich aktualną dyspozycją. Maćkowi chodziło o indywidualne podejście do zawodnika w kontekście danej skoczni a nie dążenie do schematycznie idealnego skoku. U każdego zawodnika będzie inaczej bo różnią się budową ciała i motoryką. Kota od lat skręca za progiem i od lat nie mógł tego wyeliminować, ale w tym sezonie zamiast pracować nad tym jak się tego pozbyć zaczął pracować nad tym jak to wykorzystać. Efekt? Najlepszy sezon od lat. AI miała by pomóc w tym kontekście, zamiast niezliczonej ilości skoków zmienionych o jeden detal symulacja czy akurat ten detal pomaga czy szkodzi.

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @kunegundek

    W studiu Eurosportu po niedzielnych kwali któryś z ekspertów , zapytał się AI co nie gra w skokach Kubackiego i co byś powiedział Dawidowi jakbyś był jego trenerem :).

  • Shoutaro doświadczony

    Myślałem, że Koteł chce, żeby sztuczna inteligencja za niego skakała xDDDDD

  • Wrotker początkujący
    Na razie to AI pisze posty Zniszczola na IG

    taki to jest gigant intelektu

  • Pavel profesor
    @kibicsportu

    Chłop jakoś swoje istnienie musiał uzasadnić, pytanie ile w tym prawdy, a ile chciejstwa ;) Zawodnicy jakoś nic nie wspominali o panu od tunelu ;)

  • Karpp profesor
    @Man_of_the_Day

    To, że TT musiał odejść to jasne, ale jak widać Kubacki, Stoch i inni dostali wszystko co chcieli a wyniki są słabiutkie. To jak się tak orientujesz to wyjaśnij mi czemu teraz jest tak samo źle? Choć przecież dostają taką ilość wskazówek jaką chcą 😅 Z tą różnicą, że wtedy wszytko zwalali na TT a teraz biorą odpowiedzialność na siebie, bo już głupio byłoby zwalać na swoich.
    Pamiętam jak rok temu pisałeś, że MM uważasz za dobrego trenera, to zweryfikuj mi tę wypowiedź teraz po roku. Zwłaszcza, że sam Maciusiak po tym jak zostawał trenerem mówił, że ogólnie trening i to całe przygotowanie było dobre tylko chodziło o wprowadzenie spokoju, dobrej atmosfery, kilku korekt itp. No i wprowadził Xd Sorry ale ja tu widzę gościa bez jakiekolwiek warsztatu, a naczytałem się przez lata od jego stronników, że takowy ma.

  • dervish profesor
    @Man_of_the_Day

    Do tezy wszystko pasuje. Stoch również. :)
    Kamil po prostu się zestarzał i podobnie jak praktycznie wszyscy nasi starsi zawodnicy jest wychowany w innej szkole. A w swoim prime potrafił wdrażać wskazówki Kruczka dosłownie z dnia na dzień ( na przykład w Soczi) co jest kolejnym dowodem na to, jak wybitnym skoczkiem był i jak wielkim talentem dysponował.
    A na starość okazało się, że nie jest w stanie gruntownie zmienić techniki, której kiedyś się nauczył i która przynosiła mu sukcesy przez całą karierę a dzis jest po prostu nieskuteczna. Kamil w odróżnieniu od Dawida sukcesy odnosił w dużo dłuższym okresie czasu. Tu rolę odgrywał rzadko spotykany talent, dzięki któremu stał się jednym z 3-4 najwybitniejszych skoczków w historii. Natomiast Dawid to głównie pracowitość (co nie znaczy, że Kamil to leń podobnie jak że Dawid nie ma talentu, bo ma tylko dużo mniej niż Stoch). Co do talentu to już kiedyś o tym pisałem. Wszyscy kadrowicze są utalentowani bo inaczej nie dostaliby się do kadry. Na tle tych, co do kadry nigdy się nie dostali - więc wszyscy są utalentowani. Jednak ich talent ma różne wartości. Dla jasności - kiedy ja piszę o talencie to mam na myśli tylko najwybitniejsze jednostki, których talent można określić jako rzadko spotykany lub wręcz niespotykany.

  • dervish profesor
    @kibicsportu

    Bo ten poprzedni sezon Wąska nie był taki słaby jak by wskazywały wyniki. Juz wtedy było widać, że skacze bardzo ładnie technicznie. Tylko odległości brakowało. Co do TT to Wąsek nie ukrywał, że współpraca z trenerem układała mu się bardzo dobrze.

  • kibicsportu profesor
    @Man_of_the_Day

    Co do Wąska, to pamiętajmy, że miał słaby drugi sezon za Thurna. Pamiętam, że Wąsek skakał tak dobrze w poprzednim sezonie, bo poprawił lot, a tutaj to chyba zasługa Arvida Endlera:

    Tutaj wypowiedź Endlera przed sezonem 24/25:
    – Chyba najwyraźniej efekt mojej pracy widać u Pawła Wąska, jeśli porównamy jego skoki w pierwszych zawodach Letniego Grand Prix i w kolejnych. Dużo pracowaliśmy wtedy nad fazą lotu, starałem się mu dać jak najwięcej wskazówek. Bardzo cieszyły mnie potem jego dobre wyniki i mam nadzieję, że miałem na to jakiś wpływ – dodaje specjalista ds. szkolenia fazy lotu.

    https://www.skijumping.pl/wiadomosci/35784/najwyrazniej-efekt-widac-u-pawla-waska-arvid-endler-dba-o-lot-polskich-skoczkow/

    Więc jak widać, to tak naprawdę może nawet nie być żadnej zasługi Thurna, że Wąsek tak dobrze rok temu skakał. Coś mi świta, że mówił wtedy Thurn, albo Wąsek, że skoki jego niewiele się różnią względem wcześniejszego sezonu, ale po prostu w locie dużo zyskiwał.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @dervish

    "Postęp, jaki zrobił Wąsek to raczej dowód na to, że wskazówki TT były prawidłowe."

    Prawidłowe w przypadku Wąska. Równie dobrze mogę powiedzieć, że regres, jaki zaliczyli pozostali zawodnicy, to dowód na to, że wskazówki TT były złe. Bilans wychodzi na minus.

    "Kubacki powiedział wprost: nie jest przyzwyczajony do takiej pracy, żeby naraz robić tak dużo. On woli powoli metodycznie po jednej wskazówce."

    To samo powiedział Kot w powyższym wywiadzie. To samo mówił też Stoch, któremu talentu chyba nie odmówisz?

    "W systemie austriackim (...) jest taka konkurencja, że przetrwają tylko tacy którzy potrafią szybko przyswajać wiele rzeczy jednocześnie (...)"

    Ty to wiesz, czy tylko tak to sobie wyobrażasz? :)

    "Kubacki w Austrii by przepadł. Nie dostałby tyle czasu co w Polsce."

    I co? Źle na tym wyszliśmy? :)

    "Teraz Dawid jest trenowany tak jak lubi i też wyników nie widać a nawet jest jeszcze gorzej niż za TT którego zresztą nie słuchał."

    Dawid zaprzeczył, jakoby nie słuchał trenera. Mówił, że był nastawiony sceptycznie, ale jako profesjonalista wykonywał polecenia TT.

    "Najbardziej utytułowany nie znaczy najbardziej utalentowany. Do tytułów można dojść różnymi drogami: pracowitością tak jak Dawid, dzieki fenomenalnym warunkom fizycznym tak jak Piotr albo dzięki talentowi i umiejętności szybkiego wdrażania w życie dobrych zmian proponowanych przez trenera, tak jak zrobił to Paweł."

    Tutaj znów wspomnę o Stochu. Czemu go nie wymieniłeś? :) Odpowiedź jest oczywista: bo nie pasuje do tezy.
    Swoją drogą odmawianie talentu Piotrkowi też jest dość oryginalną supozycją.

    "Jeżeli trener się myli to taki zawodnik jak Paweł te złe wskazówki także potrafi wdrożyć, ale efekt będzie taki jak te wskazówki. Od złego majstra nawet najzdolniejszy czeladnik niewiele dobrego się nauczy."

    Warto wspomnieć, że Wąsek u Thurna zatrybił dopiero w trzecim sezonie. Czy i Maciusiakowi powinniśmy dać tyle czasu? :)

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @kunegundek

    Nie uważam Thurna za złego trenera. Uważam go za trenera przyzwoitego. I TYLKO przyzwoitego - przynajmniej w kontekście tych peanów, które niektórzy do tej pory tutaj wypisują, wierząc, że austriacki paszport czyni cuda. Jego pierwszy sezon był dobry, to prawda. Ale potem było już tylko gorzej, a bilans trzech sezonów okazał się ujemny. Reasumując: gdyby nie było wspomnianych peanów, nie musiałbym wbijać Thurnowi szpilek.

    A tak swoją drogą zwróć uwagę, że to, co Ty zarzucasz mi w kontekście oceny pracy TT, można zarzucić też Tobie w kontekście oceny pracy Maciusiaka. Obecnego trenera atakujesz bowiem od samego początku, jeszcze zanim rozpoczął się sezon. W dodatku twierdzisz, jakoby jego zawodnicy nigdy nie zdobyli większej liczby punktów w PŚ, co nie jest prawdą, bo zapominasz chociażby o bardzo dobrym sezonie Stękały sprzed pięciu lat. A nie usprawiedliwia Cię chęć dążenia do równowagi wśród głoszonych tutaj opinii, bo Maciusiak jest dziś powszechnie znienawidzony :)

  • dervish profesor

    Patrzcie tylko: taki Fettner to idealny przykład tego co pisałem o systemie austriackim. Jest w wieku naszych Mistrzów, ale bardzo dobrze przystosował się do drastycznych zmian, jakie zaszły w skokach w ostatnich 3 sezonach. Przez całą karierę musiał być krok przed innymi uzdolnionymi kolegami z kadry. Tam jest taka konkurencja, że przetrwają tylko ci, co szybko potrafią sie przystosować do zmian. Nasi Mistrzowie są inni. Sa jak stare drzewa których sie nie przesadza. Dwa sezony wczesniej zmiany jakie wprowadził FIS doprowadziły do gwałtownego upadku naszych Mistrzów. Nagle przestała funkcjonowac wyuczona latami technika. Moze i mogliby sposobem Dawida "kroczek po kroczku" za dwa trzy sezony ponownie dostosowac technike do zmian ? Problem w tym, że oni za bardzo nie mają czasu bo ich kariery dobiegaja końca, a na dodatek, jak tu metodą kroczek po kroczku piąć sie w górę, jak w kolejnym sezonie następne drastyczne zmiany regulaminowe? Jeszcze do starych zmian sie nie dostosowali, a już trzeba skakac zupełnie inaczej.
    Cała zeszłosezonowa praca "kroczek po kroczku" poszła w diabły niczym forma Geigera i Wellingera, którym nagle zabrano spadochrony w kroczu. ;)

    Fettner mimo podeszłego wieku okazał sie odporny. Jak widać bardzo szybko dostosował się do wszystkich zmian. Po prostu ma tę umiejętność. Dzięki niej przetrwał w kadrze Austrii tyle lat, mimo że nigdy niczego wielkiego nie wygrał.

  • Lataj profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    A to TT nie chciał sam odejść z powodu niezadowalających go wyników?

  • Lataj profesor

    Każdy rozsądny człowiek powie, że nie można w całości się oddać sztucznej inteligencji, bo sama nie myśli, tylko opiera się na danych, na których została wytrenowana, a nawet sama popełnia błędy w ich przetwarzaniu. Dlatego każdego, kto twierdzi, że AI ma zawsze rację, uważam za idiotę. Na szczęście Kotowi daleko od takiego stanu rzeczy. Przekładając słowa IBM z 1979 na współczesność, "komputer nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności i właśnie dlatego powinien dokonywać decyzji zarządczych". A tak naprawdę całej pracy nie można powierzyć maszynie, tylko trzeba mieć znajomość tematu, by rozpoznać błędy i na ich podstawie wysnuć odpowiednie wnioski, zanim się wdroży pewne działania.

    Jak kiedyś pisałem, AI lepiej by oceniała skoczków od sędziów. Pięć osób na wieży, których zadaniem jest oceniać styl (i to oglądając przez okno i nie mając za wiele czasu, by zobaczyć skoki z powtórzenia), to relikt przeszłości, ale jak wiadomo, że w FIS rządzą leśne dziadki, to im na rękę, że takie samo rozwiązanie klepią przez lata. Jak się boją zmian, to nie muszą nic zmieniać i tak jest dla nich wygodnie. A nawet jak zastąpi się sędziów AI, nadal będą błędy, ale jestem przekonany, że byłoby ich mniej niż jakby nie było żadnych zmian. Mimo to uważam, że ktoś powinien nadzorować pracę modelu sztucznej inteligencji. Wystarczy do tego tylko jedna osoba. A przy budowie nowej skoczni nie potrzeba żadnej cholernej wieży, która generuje dodatkowe koszty. Proste, prawda?

  • dervish profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Nie wiedziałem , że masz taką fajną posadę. Jeżeli trenujesz beztalencia w Niemczech i jesteś z tego niezadowolony to Twój problem. ;)

    TT raczej czuje się nobilitowany faktem, że został zatrudniony przez DSV którą stać na zatrudnienie najlepszych dostępnych trenerów. To, że wybrali właśnie jego wiele mówi. Dostał buloklepów i proszę bardzo te buloklepy zdobywaja pod wodzą TT ekstramiejscówkę. Po prostu cuda niewidy. Taki buloklep w warunkach PŚ pozostaje buloklepem, ale jak widać TT zdołał wykrzesać z niego maksa jego możliwosci i okazało sie to wystarczające na wymagania PK.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @TandeFan23

    To, że Maciusiak jest beznadziejny, nie znaczy, że zwolnienie TT było złą decyzją.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @dervish

    "Niestety nasi kadrowicze z wyjątkiem Wąska nie chcieli go słuchać albo nie potrafili wdrożyć jego wskazówek w życie."
    Prawdziwy skokowy męczennik z tego Thurnbichlera, w Polsce nikt go nie słuchał, w Niemczech trenuję beztalencia. Niesamowitego pecha ma.

  • dervish profesor
    @Man_of_the_Day

    "To, że dawał dużo wskazówek, nie oznacza, że były one trafne."
    Nie oznacza też, że były nietrafne.
    Postęp, jaki zrobił Wąsek to raczej dowód na to, że wskazówki TT były prawidłowe.

    "To ja dziękuję za takie wskazówki, których nie potrafią wdrożyć nawet najbardziej utytułowani zawodnicy. Zresztą oni narzekali m.in. na to, że te wskazówki czasem wzajemnie sobie przeczyły."

    Co z tego wynika? Kubacki powiedział wprost: nie jest przyzwyczajony do takiej pracy, żeby naraz robić tak dużo. On woli powoli metodycznie po jednej wskazówce. W systemie austriackim nie ma miejsca na dochodzenie do szczytu przez lata a nawet dekadę - małymi kroczkami . Tam jest taka konkurencja, że przetrwają tylko tacy którzy potrafią szybko przyswajać wiele rzeczy jednocześnie i szybko dostosowywać się do zmian, które wymusza zmieniający się regulamin. Kubacki w Austrii by przepadł. Nie dostałby tyle czasu co w Polsce.
    Zmienił sie trener. Teraz Dawid jest trenowany tak jak lubi i też wyników nie widać a nawet jest jeszcze gorzej niż za TT którego zresztą nie słuchał. W sumie mozna, by powiedzieć był sam sobie trenerem.
    Najbardziej utytułowany nie znaczy najbardziej utalentowany. Do tytułów można dojść różnymi drogami: pracowitością tak jak Dawid, dzieki fenomenalnym warunkom fizycznym tak jak Piotr albo dzięki talentowi i umiejętności szybkiego wdrażania w życie dobrych zmian proponowanych przez trenera, tak jak zrobił to Paweł. Jeżeli trener się myli to taki zawodnik jak Paweł te złe wskazówki także potrafi wdrożyć, ale efekt będzie taki jak te wskazówki. Od złego majstra nawet najzdolniejszy czeladnik niewiele dobrego się nauczy.


  • Odlotowo_4567 weteran

    Maciej Kot to znakomity analityk - potrafi zauważyć coś, na co inni nie zwrócą uwagi. Jest też pomysłowy - jego koncepcje są naprawdę wyjątkowe. Myślę, że w przyszłości będzie świetnym trenerem, organizatorem albo pójdzie w stronę innowacji i wzbogaci świat o jakieś nowe technologie.

  • KapitanGrawitacja profesor
    @Kolos

    Poprzedni weekend był takim ukiszeniem. Przesiedział bezczynnie praktycznie cały weekend w Oberstdorfie. To był główny powód tego że się chwilowo rozregulował.

  • kunegundek weteran
    @kunegundek

    A i zaśmieszkowałem z tego wbijania szpilek w TT w kontekscie zaplecza niemieckiego, które nagle ucichło - oczywiście, że słaby start zaplecze zaliczyło i oczywiście, że słabo to wyglądało, ale teraz mimo że cudów nie ma, to jak na zaplecze w ciagu miesiąca na prawdę dobry progres zrobili, tyle. Co będzie dalej to nikt nie wie, ja będę obserwował ale to tylko z czystej ciekawości. Na pewno radzę zluzować już z biciem piany jak złym trenerem był TT, bo jego u nas już względnie dawno nie ma, a aktualnie na stanowisku trenerskim dopiero mamy pięknego gagatka, który fach trenerski wchłonął z mlekiem matki. xddd

  • kunegundek weteran
    @Man_of_the_Day

    Szkoda, że szukanie tych argumentów to takie słowo przeciwko słowu i zwykłe wbijanie szpilek, to tak samo jak tutaj niedawno ludzie wyliczali po konkursach PK ile to razy już Topór pokonał TT, dopóki Ben Bayer i Luca Roth nie zaczeli coś tam skakać. xD
    Zaznaczam - TT nie ustrzegł się błędów i nie wątpię, że w panice jak lud chciał wyników, to mógł chcieć trochę za dużo na raz poprawić, itd. ale ludzie kochani, to też nie był aż tak zły trener jak Ty czy kolos tutaj piszecie. xd Miał pierwszy dobry sezon, jakoś Dawida potrafił poskładać, Piotrek też zaliczył bardzo solidny sezon, Kamil skakał jak na swoje ostatnie lata kariery też przyzwoicie, ale potem się posypało, a zawodnicy stracili zaufanie i zaczęli podważać to co on mówi, w takiej sytuacji to nie mogło wychodzić, tyle. Też nie znaczy to, że TT jest najlepszym trenerem w galaktyce, bo nie jest, ale nie jest też złym trenerem, ja mu życzę jak najlepiej, niech się chłop rozwija.
    A jak napisze mi tutaj ktoś, że pierwszy sezon Dawida z TT to były opary po Doleżalu, to nie odpiszę, bo nie będę swoich szarych komórek w mózgu zabijał próbując wytłumaczyć jak deb*lne u podstaw jest takie myślenie.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @Raptor202

    Obawiam się, że szukanie argumentów przeciwko TT nie wymaga dużego wysiłku ;) Ba! Nawet trudno tu mówić o szukaniu :)

  • Ondraszek doświadczony
    @TandeFan23

    Stoch w chwili obecnej mu dorównuje.

  • Ondraszek doświadczony
    @Man_of_the_Day

    Skoro mniej utytułowany Paweł potrafił, to jaką cenzurkę sobie wystawili? Pomyśl

  • Raptor202 profesor
    @Man_of_the_Day

    Strasznie się musiałeś spocić szukając na siłę tych argumentów przeciwko Thurnbichlerowi.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @dervish

    "TT jeśli chodzi o analizę skoku był lepszy niż Ai. Widział to, czego wielu trenerów nie widzi."

    To, że dawał dużo wskazówek, nie oznacza, że były one trafne.

    "Niestety nasi kadrowicze z wyjątkiem Wąska nie chcieli go słuchać albo nie potrafili wdrożyć jego wskazówek w życie."

    To ja dziękuję za takie wskazówki, których nie potrafią wdrożyć nawet najbardziej utytułowani zawodnicy. Zresztą oni narzekali m.in. na to, że te wskazówki czasem wzajemnie sobie przeczyły.


  • kunegundek weteran
    @kunegundek

    A i jeszcze mówiliście o mierzeniu wiatru "na zawodniku" - też o tym myślałem, ale tutaj jest jeden gruby problem - zawodnik lecąc sam "wytwarza wiatr", że tak to określę, prędkość z jaką leci raczej sprawiłaby, że takie czujniki byłyby bezużyteczne, chociaż z drugiej strony, może rozmieszczone czujniki w okolicy nart, ramion i w kroku mogłyby mierzyć "nośność" na bazie nie wiem, oporu powietrza? Wtedy mogłoby to być po prostu czynnikiem korygującym aktualny system przeliczników, a na pewno nie zamiana aktualnego systemu

  • kunegundek weteran
    Jak jeszcze mówimy o AI

    To jakby faktycznie ktoś miał wytrenować model, który nieźle był w stanie szukać błędów u zawodników, to AI Musiałoby mieć dokładnie nagrany skok z dwóch perspektyw i no trochę czujników - na pewno jak chodzi o wiatr i wpływ wiatru na skok, na pewno wkładki w butach to powinien być jeden wielki czujnik, który odzwierciedlałby tak naprawdę to czy i kiedy zawodnik stracił stabilność, a korelując te dane z dojazdem sprzed tego wydarzenia można byłoby wysnuć wnioski dlaczego tak się stało, itd. Tak czy siak w takim sporcie tak technicznym i tak trudnym to jest bardzo trudne do zrobienia i przede wszystkim bardzo nieekonomiczne patrząc na to jak drogie jest trenowanie takich modeli, szczególnie tak skomplikowanych. xD
    To co jest prostsze (nieco prostsze) i mogłoby znaleźć zastosowanie, to AI wspomagające pracę sędziów jak chodzi o noty za styl - chociaż tutaj widziałbym zwyczajnie w świecie inne rozwiązanie o którym kiedyś pisalem, czy też właśnie przeliczniki które przynajmniej jako jedną ze składowych biorą predykcję jak chodzi o wiatr opartą o AI, jak duży wpływ na skok. To też nie oznaczałoby od razu wyparcia aktualnego algorytmu, który jest bardzo niedoskonały, wystarczy stopniowo go rozwijać, a finalne przeliczniki przez powiedzmy 10 lat opierać o średnią ważoną zsumowanych przeliczników z aktualnego algorytmu i przeliczników opartych o model AI. Na początku AI mogłoby mieć wagę 5x niższą niż aktualny algorytm, aby niedotrenowany model nie psuł sportu, ale potem wagi mogłyby się zmieniać i być może to dałoby o wiele lepsze przeliczniki za wiatr.
    Z resztą o czym my mówimy, my bazujemy na bodajże 5 punktach pomiarowych na dużej skoczni, a gadamy o AI. xd I to jeszcze punkty pomiarowe które jak się nie mylę mierzą wiatr przez kilka sekund? Przelicznik finalny nawet nie uwzględnia wiatru jaki zawodnik miał w czasie przelotu koło przelicznika, a uwzględnia kilka sekund, dlatego zdarzało się, że przeliczniki oszalały - Stefan Hula na IO, Olek Zniszczoł w życiowym sezonie w czasie bodajże pierwszych zawodów w Willingen, gdzie poleciał na HS, a przeliczniki jeszcze mu bodajże punkty dodały (xDDD) itd.

  • TandeFan23 profesor

    Serwismen doprowadzil do tego ze zaczelismy doceniac Thurnbichlera. :)

  • kanye_east początkujący
    @dervish

    zgadzam się w 100%. Wiadomo, że TT nie był idealny ale na temat analizy skoków i wdrażania poprawek był świetny i pokazał to w zeszłym sezonie w przypadku Pawła

  • dervish profesor

    TT jeśli chodzi o analizę skoku był lepszy niż Ai. Widział to, czego wielu trenerów nie widzi. Niestety nasi kadrowicze z wyjątkiem Wąska nie chcieli go słuchać albo nie potrafili wdrożyć jego wskazówek w życie.

  • kunegundek weteran
    @Kolos

    Sęk w tym, że AI nie liczy. AI działa praktycznie na rachunku prawdopodobieństwa, próbuje znaleźć odpowiedź najbliższą tego, na czym jest wytrenowane, więc w przypadku wiatru AI mogłoby prawdopodobnie lepiej szacować niż sam algorytm, ale żeby oprzeć przeliczniki o sztuczna inteligencję, to trzeba byłoby najpierw dobrze zaprojektować cały system, a potem zbierać dane... Dużo danych, żeby było czym nakarmić modele.... :)

  • Mucha125 profesor
    @Kolos

    Nie musi mierzyć. A może dokładniej przewidzieć co się dzieje na skoczni. Mamy obecnie same pojedyncze punkty pomiaru. AI może dokładnie wyliczyć wymierzyć jak się rozciąga wiatr podczas skoku lub lotu. Można by na zawodniku samym zamontować czujnik

  • TandeFan23 profesor
    @Kolos

    Za to zabrany do Predazzo Wasek tak błyszczy że Domenie Prevcu drzyj. Jedyne czym się wyróżnił to fluor na nartach.

  • Mucha125 profesor

    Ai na pewno do analizy lotów może się przydać może nawet do sprawdzenia co zawodnik wykonuje podczas układania się po wystartowaniu

  • Kolos profesor
    @KapitanGrawitacja

    Jakie ukiszenie Macieja Kota? On skacze w Pucharze Świata nieprzerwanie od konkursów w Wiśle, od połowy grudnia. I ani razu nie zaliczył startu wartego uwagi....

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @KapitanGrawitacja

    Walka o miejscówkę łatwa nie będzie , ale tu pewnie będzie się liczyło kilku Polaków. Joniak,Kubacki,Kot i Żyła.

  • Skoczek2025 stały bywalec

    Kot mądrze myśli. AI jakaś rolę za kilka lat w skokach może odgrywać.

  • JanosikodZbycha bywalec

    (...) "wykonaliśmy dobrą pracę". I tak po każdym konkursie, od lat te same dyrdymały. :) Chłopie, gdybyś wykonał nie dobrą pracę, a DOBRZE i SKUTECZNIE pracę, to byś punktował w PŚ regularnie i walczył o coś więcej niż pojedyncze punkciki. Dotyczy to zresztą całej naszej kadry, ciągle i na okrągło to samo opowiadanie głupot.

  • tomek20 weteran

    Sama idea zbudowania symulatora do skoków na wzór symulatora w F1 wydaje się ciekawa.

  • KapitanGrawitacja profesor

    Męczennik Maciej. Jak już w niedzielę załapał dobre czucie, które zatracił po Maciusiakowym ukiszeniu, to go wyciął wiatr... Mimo wszystko ważne, że koniec końców to wszystko wróciło, bo po nieudanej sobocie pojawiła się obawa, że może coś się już posypało. Teraz PK i walka o kwotę. Nie będzie to łatwe zadanie, bo też obsada zapewne będzie mocna ale odrobienie 69 punktów straty do Mogela nie jest też czymś nierealnym. Życzę mu, żeby na ten ostatni period sezonu załapał większą regularność i żeby w końcu przestał go omijać pech, dzięki czemu przesunąłby się w generalce na tyle wysoko, żeby móc wystartować w ostatnich zawodach sezonu w Planicy.

  • Kolos profesor
    @Alberto

    Wątpię, to byłyby te same wyliczenia w ten sam sposób na tych samych danych. AI przecież samo nie zmierzy wiatru na skoczni....

  • Alberto bywalec

    Moim zdaniem AI można by też wykorzystać do lepszych pomiarów wiatru i lepszego obliczania rekompensaty za wiatr. Algorytmy na pewno wyliczyły by lepiej niż obecny średnio sprawiedliwy system, szczególnie w warunkach loterii.

  • Kolos profesor
    @cqrs

    Niekoniecznie, ale nie podzielam wiary Macieja Kota w jakość, bezbłędność i użyteczność AI.

  • Alberto bywalec
    @cqrs

    Chyba że trenerem zostanie Maciej Kot

  • King profesor

    Sztuczna inteligencja w kontekście analizy skoku to z pewnością byłby bardzo złożony temat. Nie ma jednej recepty na idealny skok.

    Żeby zawodnik mógł na tym skorzystać to w pewnym sensie musiałoby to być jakieś odniesienie do jego topowych skoków. Jednak to też nie jest dobre rozwiązanie, bo jak zmieniają się przepisy niemożliwy może być powrót do poprzedniej techniki, która dawała konkretnemu zawodnikowi życiowe rezultaty.

  • dervish profesor

    Dla skoczka, który nie jest na tyle mocny, by bez problemu sobie radzić w PŚ, wystepy w PK zwłaszcza te udane mogą być korzystniejsze niż słabe starty w pierwszej lidze. Łatwiej tu odblokować się i poprawiać błędy. Gorzej jeżeli do PK jest się zsyłanym niezasłużenie i ma się poczucie krzywdy - wtedy może siąść psychika. A bez pozytywnego nastawienia trudno dobrze wykonywać założoną pracę.

  • andbal profesor
    PK

    Redaktor Formela najbardziej lubi przeprowadzać wywiady z Maćkiem. Ale też można z wszystkich wywiadów wysnuć wniosek, że cała piątka przewidziana jest do startu w PK. Kto dołączy z ekipy Lille okaże się zapewne po ewentualnych treningach a dowiemy się tradycyjnie w środę po południu lub wieczorem.

  • szczurnik profesor

    Nie sztuka zrobić model AI, sztuka go wytrenować na prawidłowych danych, a czy takie mamy w Polsce?

  • TheDriger profesor

    Maciek będzie genialnym trenerem kiedyś

  • cqrs początkujący

    Jeśli w sztabach pojawią się jakieś innowacyjne rozwiązania oparte o SI, to Polska z pewnością będzie ostatnia, która takie nowinki zaimplementuje. Nie mówiąc już o byciu pionierem takich innowacji.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl