Trener Maciusiak szczęśliwy po srebrze w konkursie duetów. „Nie wiem, kiedy to do nas dojdzie”

  • 2026-02-16 21:59

To był konkurs, który wspominać będziemy jeszcze długo. Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak wywalczyli srebrny medal w rywalizacji duetów, a finał zawodów zamienił się w prawdziwy thriller - ze szczęśliwym zakończeniem dla reprezentantów Polski. Trener Biało-Czerwonych Maciej Maciusiak przyznał po zawodach na antenie Eurosportu, że emocje w trakcie zmagań duetów były ogromne.

- Chłopaki mogą dziś płakać. Myślałem, że już tyle emocji przeżyliśmy, ale to, co się dzisiaj działo, było niewiarygodne. Pierwsza i druga seria bardzo dobre w naszym wykonaniu, a w trzeciej wszyscy widzieliśmy, co się stało.

Szkoleniowiec podkreślał, że sukces jest wspólną pracą całego środowiska.

- Wielkie gratulacje dla całego sztabu i wszystkich, którzy są w polskich skokach. Te igrzyska przejdą do historii - nie wiem, kiedy dojdzie do nas to, co się tu „odwaliło” - przyznał trener Maciusiak w rozmowie z reporterem Eurosportu, Kacprem Merkiem.

Największe emocje przyniósł moment pomiędzy skokiem Tomasiaka a decyzją jury. Warunki gwałtownie się pogorszyły, a Polak został wypuszczony z belki niemal na stracenie.

- To było frustrujące, bo nie było fair. Widzieliśmy po prędkości na progu, że nie miał szans. Wyglądało to tak, jakby został puszczony jako królik doświadczalny. Nawet nie dostaliśmy informacji, że siedzi na belce - dopiero zobaczyliśmy go na górze - mówił Maciusiak.

Decyzja o przerwaniu zawodów zapadła chwilę później. Dla Polaków oznaczało to utrzymanie miejsca medalowego. Dla całego teamu to piękna nagroda za ciężką pracę w trudnym sezonie.

- Było ciężko. Trudno mi dziś mówić o wszystkim, co przeszliśmy jako zespół, ale zakończyło się to tak, jak wszyscy widzimy - przyznał szkoleniowiec w Eurosporcie.

Trener podkreślił też, jak trudny był wybór składu na konkurs duetów. Kacper Tomasiak był pewniakiem, lecz nie wiadomo było, na kogo postawi szkoleniowiec jako drugiego zawodnika. Ostatecznie wybór padł na Pawła Wąska, który udźwignął ciężar odpowiedzialności, będąc dziś indywidualnie 8. zawodnikiem konkursu duetów.

- Staraliśmy się wybrać najlepszych. Te decyzje wpływają na czyjeś życie. Staraliśmy się wybrać najlepszych. Chłopaki zapisali historię.

Jeszcze kilka miesięcy temu Maciusiak mówił o ogromnej odpowiedzialności związanej z objęciem kadry w sezonie olimpijskim. Dziś ma potwierdzenie, że było warto.

- Dla takich chwil warto to robić. Zawodnicy trenują, wylewają pot, żeby zdobywać medale. Droga jest wyboista, ale kończymy igrzyska z trzema medalami… a właściwie czterema, bo w duecie dwóch zawodników zdobyło jeden - podsumował szczęśliwy Maciej Maciusiak w telewizyjnym wywiadzie.


Piotr Bąk, źródło: Eurosport
oglądalność: (8656) komentarze: (47)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Ondraszek doświadczony

    Czy dobry, czy zły, czy miał tylko szczęście, że pojawił sięę Kacper pokaże przyszły sezon. Kacper niech wraca do Topora, i po przygotowaniach, niech go MM weźmie. Myślę, że żaden trener na świecie nie ma nic przeciwko, aby drugi dał mu dobrze przygotowanego zawodnika do sezonu. Wydaje się to być rzeczą naturalną. Rozlicza się go za wyniki. Tak i za złe, jak i te dobre. Mieliśmy już beneficjentów w postaci Tajnera i Kruczka. Ten drugi ma nawet dwukrotnego mistrza olimpijskiego w CV. Jak widać, szczęście musi mieć nie tylko zawodnik. Czy nam się to podoba, czy nie. MM zostaje minimum na przyszły sezon. Co dalej czas pokaże.

  • Kolos profesor
    @Janusz11

    Pożyjemy zobaczymy. Ja w przeciwieństwie do wielu innych nie zmieniam zdania w zależności od sytuacji :)

    Co do zawodników to na razie mamy świetną sztafetę pokoleń i bardzo dobrze. A jeśli nasze skoki będą na barkach jednego wybitnego zawodnika? A co w tym złego? Trzeba dni mieć całą drużynę mistrzów w jednym czasie.

    No i trzeba sobie uświadomić, że gdyby Thurnbichler został to nie byłoby tych medali. On pewnie by nawet nie wziął Kacpra Tomasiaka na igrzyska olimpijskie...

  • Janusz11 weteran
    @Janusz11

    Ja typuję, że Maciusiak powtórzy historię Kruczka: pozostanie trenerem kadry A do 2032 roku, Kacper Tomasiak będzie w tym okresie zawodnikiem ścisłej światowej czołówki i będzie zdobywał medale, obstawiam, że jakieś złoto na wielkiej imprezie wpadnie (to jednak gigantyczny talent), po czym Shinpucośtam i Kolos zrobią to samo, co Dervish w 2014 roku z Kruczkiem - nazwą go najlepszym trenerem na świecie. :) I nie będzie im przeszkadzać, że pozostali zawodnicy nie będą tak imponować - to, że najstarsi weterani zbliżają się do końca karier, to oczywiste, ale Wąsek wchodzący w rolę Kruczkowego Żyły, przykładowo Joniak Kota, a Łukaszczyk Kubackiego, będzie uznawane przez kultystów polskiej myśli szkoleniowej za jakiś kosmicznie genialny wynik.

    Jeszcze śmieszniej będzie, jak po Maciusiaku posadę trenera obejmie znowu kozak z zagranicy na poziomie Horngachera i ci sami zawodnicy osiągną poziom Kota, Żyły i Kubackiego, ale z okresu pracy Austriaka, a Tomasiak będzie jeszcze lepszy, niż wcześniej, tak jak Stoch w tamtych latach. To byłby wspaniały chichot losu.

  • Janusz11 weteran

    Gratulacje dla pana trenera Maciusiaka za doskonałe przygotowanie do imprezy sezonu i 3 medale jego ekipy. Brawo za udany bezpośredni okres przed samymi IO, wyśmienitą formę Tomasiaka i dobrą Wąska.

    Nie zmienia to faktu, że czytając mądrości niektórych użytkowników, albo słuchając wypowiedzi dziennikarzy, którzy najchętniej daliby za to dożywotni kontrakt, można dostać raka. Wiadomo, że weteran Major_Kuprich trolluje, kiedy w stylu dawnego ZKuby przypisuje obecnemu trenerowi sukcesy Horngachera. Najgorsi są ci, którzy nie trollują (chyba), czyli arcywróg Austriaków Kolos i osobnik niegodny podania ręki o ksywce Shinpucośtam, który obrzydliwie pisze o "austriackich bumelantach". Wszyscy doskonale wiemy, że gdyby Thurnbichler pozostał na stanowisku i zrobił w tym sezonie identyczne wyniki, darlibyście się, że trzeba go zwolnić, przecież nawet dużo lepszy sezon 2022/2023 wam nie pasował.

    Niektórzy coś gadają o "kredytach zaufania", już zabezpieczając się przed potencjalnym domaganiem się zmiany na stanowisku trenera za rok, po kolejnych słabych przygotowaniach. Za IO daliby czteroletni kontrakt i nawet wszyscy Polacy poza top 30 PŚ w przyszłym sezonie nie sprawiliby, że zmieniliby zdanie, bo KREDYT ZAUFANIA.

    Nie sądzę rzecz jasna, by przygotowania do sezonu zostały tak bardzo skopane drugi raz pod rząd - myślę, że w przyszłym sezonie reprezentacja Polski wejdzie w sezon znacznie lepiej, wyniki będą solidne, ale fanatycy Maciusiaka będą przy tym wszystkich przekonywać, że one nie są solidne, lecz WYBITNE.

  • Tomek88 profesor
    @Kornuty

    Bronią go w ocenie sezonowej, bo IO to impreza docelowa tej zimy. Gdyby Tomasiak nie wyskoczył na IO nastroje byłyby inne, ale prawda jest taka, że Maciusiak ma już zagwarantowany przyszły sezon niezależnie od tego jaki był jego udział w tych medalach Kacpra

  • Kornuty weteran
    @lilliana

    Zapytaj Sedlaka i Pertile.

  • Kornuty weteran
    @Tomek88

    W czym go bronią ? Spektakularne osiągnięcia Tomasiaka to przede wszystkim sukces jego samego, jego ojca, Topóra i jego drużyny. MM i jego sztab mieli bezsprzecznie w tym udział chociaż nie za wielki. A reszta. Kamil i Wąsek indywidualnie słabiutko. Duety ? Powtarzam fuks i prezent jury. Euforia opadnie i wrócimy tam gdzie byliśmy.

  • lilliana początkujący
    @Kornuty

    Ale czy puszczenie Kacpra w takich warunkach nie było zbyt pochopne?

  • Kornuty weteran

    Medal w duetach to czysty fuks będący rezultatem zbyt pochopnej i kontrowersyjnej decyzji jury i Pertile. Komentarz Rajmunda ten fakt potwierdza. Żenada !

  • Horenn stały bywalec

    Chciałbym by Tomasiak miał naprawdę dobrego trenera w przyszłości, mam nadzieje że w przyszłym sezonie zacznie wygrywać w PŚ, z drugiej strony widać u niego że małe problemy powodują od razu słabsze skoki. Trzeba jego technikę uporządkować. Jego ogromny plus to mental, ale on też może się zmienić.

  • Alberto bywalec

    Moim zdaniem niech już ten MM zostanie. Wybronił się workiem medali. Ale jeżeli przyszły sezon miałby wyglądać od początku jak ten już w trakcie sezonu będzie należało go zwolnić.

  • ShinpuTokubetsu2.0. doświadczony
    @Filigranowy_japonczyk

    Zgadzam się w 1000%!!! Żadnego zagranicznego zaciągu. Żadnych wytatuowanych cyrkowców symulujących pracę. Mamy kilku fajnych trenerów i należy w nich inwestować.
    W przyszłym sezonie warto moim zdaniem zmniejszyć kadrę A. Niech pod okiem Maciusiaka przygotowuje się Tomasiak, Wąsek, Joniak i np. Kot w ramach bycia takim autorytetem. W kadrze B pod okiem Topora dajmy ten drugi szereg najzdolniejszych połączonych z tymi, na których jeszcze liczymy, że odżyją jak Wolny, Juroszek, Habdas ale też właśnie ci najmłodsi Łukaszczyk, Waszek. Ściągnijmy z powrotem Sobczyka, niech zostanie on indywidualnym trenerem dla Żyły i Kubackiego, naszych seniorów, których jeszcze całkowicie nie skreślajmy. Dolezala dajmy do jakiejś grupy bazowej niech pracuje, np. ze Zniszczołem, Stękałą, Niżnikiem i tym szeregiem innych skoczków, którzy jeszcze w jakiś sposób rokują jak Gruszka, Wróbel, itp. Nie trzeba nam zagranicznych bumelantów. Mamy swoich dobrych trenerów i na nich stawiajmy. Amen. :)

  • IngemarMayr bywalec

    Mam jakieś flashbacki z tą polską myślą szkoleniową.
    Tzn. "spokojne" (beznadziejne) wejście w sezon, mocna spina na imprezę mistrzowską gdzie na specyficznej skoczni odpadnie kilku faworytów (Kraft, Tschofi, Ryoyu, Anże), medale trochę z d00py, pewnie w marcu wpadnie kilka podiów i będzie żal że sezon się kończy.
    I tak w koło (nomen omen) Macieju.
    Przynajmniej 2003 i 2013 (również Predazzo) tak wyglądały

  • Tomek88 profesor

    Odgruzował Wąska, w pewien sposób pomógł Tomasiakowi. Nikt nie zwolni trenera po trzech medalach olimpijskich. Nie da się jednak ukryć, że reszta prezentuje się bardzo słabo. Nie jestem fanem Maciusiaka, wielokrotnie o tym pisałem, ale wyniki z igrzysk go bronią. Oby końcówka zimy jako całokształt też była choć trochę lepsza niż całosezonowa mizeria.

    Prawdziwym sprawdzianem dla Maciusiaka będzie sezon 26/27. Jeżeli ten wypadnie słabo, będzie to idealny moment na zmianę trenera pod kątem MŚ 2029 i IO 2030

  • ms_ profesor
    @King

    Albo Polak (Sobczyk).

  • arabesque bywalec

    Kot senior w rozmowie z innym portalem stwierdził, że MM może spać spokojnie.
    Także, wydaje się, że nawet potencjalne dalsze kompromitacje w PŚ nie spowodują, że odważą się z niego zrezygnować. Medale przysłaniają cały, nędzny obraz.
    Ale ok, żeby nie było - zobaczymy co jeszcze zawodnicy kadry A pokażą w tym sezonie

  • cms weteran

    Maciej Maciusiak zostaje..Myślę, że papierkiem lakmusowym jego pracy i umiejętności trenerskich będzie przyszły sezon, pewnie do kadry A trafi Kacper (obecna forma i przygotowanie Kacpra to zasługa trenera Wojciecha Topora), w kadrze A będzie także Paweł Wąsek. Nie byłem i dalej nie jestem fanem MM jako trenera, uważam, że przypisuje się mu wiele zasług, które nie są jego udziałem chociaż na pewno udało się poprawić Pawła Wąska w stosunku do tego co było w trakcie sezonu. Pytanie jak Kacper zapatruje się na pracę z MM po panowie ponoć nie pałają do siebie zbytnio sympatią

  • tonyv bywalec

    Nie ma się co oszukiwać - facet się obronił. Medale przygotowanego przez Topora i jedynie doszlifowanego przez Maciusiaka Tomasiaka to jedno, ale Wąsek został na te nogi postawiony. Dzisiaj, a była to jednak impreza docelowa - podołał. Stawiam, że Maciusiaka i tak przyszły sezon dobitnie zweryfikuje.

  • znawca_francuskiego profesor
    @TandeFan23

    Ten plebiscyt można sobie wsadzić głęboko...wiadomo gdzie. Nie oglądam tego badziewia właśnie od tej edycji o której piszesz.

  • arabesque bywalec
    @TandeFan23

    To akurat prawda, zapomniałem o tym paskudnym mezaliansie.
    Gdyby np. Zmarzlik zdobył kolejne mistrzostwo, to to środowisko też jest w stanie się mocno zmobilizować.
    Ale mam nadzieję, że media też mocno nakierują ludzi i podkreślą ogromną wagę tych medali

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl