Niesamowita droga Pawła Wąska po olimpijski medal. „Byłem mentalnie rozwalony, teraz jestem w niebie”

  • 2026-02-16 23:45

Jeszcze kilka tygodni temu w trakcie Turnieju Czterech Skoczni mówił o trudnych momentach i mentalnym kryzysie. Teraz może mówić o sobie - wicemistrz olimpijski. Po konkursie duetów na igrzyskach Mediolan-Cortina Paweł Wąsek opowiadał o drodze, która zaprowadziła go z najtrudniejszego momentu sezonu na olimpijskie podium.

Skoczek nie ukrywał, że ostatnie miesiące były dla niego prawdziwym testem.

- No ciężka była ta droga, ale taki jest sport. Niejednokrotnie pokazywał, że naprawdę wszystko można odwrócić. Z każdego dołka można wyjść. Początek zimy był dla mnie bardzo trudny, na Turnieju Czterech Skoczni byłem mentalnie rozwalony. A teraz jestem wysoko, wysoko w niebie - ze szczęściem. To niesamowite.

Ogromną rolę odegrało zaufanie ze strony sztabu szkoleniowego. Wąsek podkreślał, że bez decyzji trenerów trudno byłoby o taki zwrot.

- Bardzo dużo to znaczyło. Trener Maciek ze sztabem uwierzyli we mnie, zaryzykowali, wzięli mnie do planu treningowego. I myślę, że się udało.

Końcówka konkursu dostarczyła jednak emocji, których trudno było opanować. Po krótkim skoku Kacpra Tomasiaka i zamieszaniu związanym z odwołaniem serii napięcie sięgało zenitu.

- To były ogromne emocje. Wiedziałem, że mój ostatni skok nie był idealny. Spadliśmy z wirtualnego podium. Oczywiście czułem, że Kacper może to jeszcze wyciągnąć, bo już wcześniej pokazał tutaj, że dla niego takie sytuacje nie są problemem, ale mimo wszystko wszystko się przeżywało bardzo mocno.

Moment ogłoszenia decyzji jury o zakończeniu zawodów pamięta bardzo dokładnie.

- Kamil Stoch podszedł do Sandro Pertile i zapytał, czy seria została odwołana. Kiedy to potwierdził, skoczyłem na Kamila i zaczęliśmy się cieszyć. Ale dalej była niepewność, czy rzeczywiście mamy medal. Dopiero po chwili dotarło, że tak.

Srebrny medalista olimpijski - to określenie brzmi dumnie. Wąsek od razu wskazał, komu ten sukces zawdzięcza.

- Na pewno rodzinie. Od dziadka, który zaszczepił we mnie miłość do skakania, po rodziców i siostrę, którzy zawsze mnie wspierali. Nawet tutaj przyjechali, chociaż wiedzieli, że nie jestem w idealnej dyspozycji. Ten medal jest dla nich.

Na spokojne oglądanie krążka nie było jeszcze czasu.

- Rzuciłem okiem, ale dopiero jak wrócimy do hotelu i skończymy wszystkie obowiązki, to będzie chwila, żeby spokojnie się mu przyjrzeć.

Choć z zewnątrz wyglądał na niezwykle opanowanego, sam przyznaje, że stresu nie brakowało.

- Nie wiem, czy mam taki mental, bo naprawdę było go dużo. Wczoraj ciężko mi było zasnąć, od rana miałem mnóstwo emocji. Ale skoki zafunkcjonowały. Technicznie to były chyba moje najlepsze próby na tych igrzyskach.

Przed konkursem wiedział, że szansa na medal istnieje - zwłaszcza z tak dysponowanym partnerem, jakim jest Kacper Tomasiak - w tym momencie już trzykrotny medalista olimpijski.

- Wiedziałem, że z takim zawodnikiem jak Kacper mamy szansę. Ja musiałem po prostu oddać swoje najlepsze skoki. Ale miałem świadomość, że to będzie bardzo trudne.

Na koniec Wąsek zwrócił uwagę na wyjątkowy obrazek z Predazzo - młodzi zawodnicy walczący o medale i doświadczeni mistrzowie wspierający ich z boku.

- To było piękne. My zawsze przeżywaliśmy sukcesy starszych kolegów, a teraz oni mogli przeżywać nasze. Ale oni jeszcze nam pokażą i jeszcze będziemy się cieszyć z ich skoków.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5742) komentarze: (42)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Bernat__Sola profesor
    @Karpp

    Nie dawaj pomysłów na komentarze Kolosowi ;).

  • pawelas2301 doświadczony

    https://www.skijumping.pl/wiadomosci/10287/ms-w-libercu-andreas-kuettel-mistrzem-swiata-w-jednoseryjnym-konkursie/

  • King profesor
    @Skoczek2025

    No ja już w 2021 po MP z udziałem Łukaszczyka i Tomasiaka zwróciłem uwagę na obu. Kacpra uważałem za największy talent, ale Łukaszczyk według mnie był zaraz za nim, jeśli nie na równi. Takie moje wyczucia po latach często się sprawdzają. Klątwy, klątwami wchodzą na już i bardziej jak staram się używać logiki, ale z takich moich przewidywań o których pisałem no to po latach wyszedł Granerud (zwracałem na niego uwagę po sezonie 2017/18 w kontekście przyszłości) i 3 lata temu pisałem, że Raimund i Hoffmann to będą niemieccy liderzy w niedługim czasie :P

  • CzarnyOrzel weteran

    Zaczynam mieć dość tego co media wyrabiają już z Tomasiakiem dziś po powrocie. Ciągle nazywany jest drugim Małyszem (chyba ze względu na srebro) i następcą Stocha gdzie jeszcze baaaardzo długa droga i śmiem wątpić czy zdobędzie 3 złota indywidualne.
    Zaczyna się robić cyrk

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @King

    W tamtym sezonie wiele osób tutaj pisało że jakich to mamy słabych juniorów że odstajemy od najlepszych,którzy stratują w PŚ ... A ja byłem wtedy spokojny o rozwój szczególnie Kacpra. No i Joniak się tez nieźle rozwinął. A ja myślę że tacy zawodnicy jak Łukaszczyk czy Waszek też mają potencjał. No i Konrad Tomasiak oczywiście ;).

  • Sigmusiaxd weteran

    Szczerze Maciusiak jest do wyrzucenia, ale trzeba mu oddać szacunek, że naprawił Wąska, bo był w rozsypce i nie trenował z innymi trenerami oprócz Maciusiaka

  • King profesor
    @dervish

    Spokojnie. Ty chyba akurat byłeś sceptyczny co do Tomasiaka kilka lat temu ;) Nam się wyjątkowo często talenty trafiają skoro Stoch kończy, a Tomasiak rozpoczął. Pytanie czy jego kariera będzie tak obfita i długa w sukcesy jak ta Adama czy Kamila.

  • King profesor
    @Karpp

    Wiek obu się zgadza, 8 lat różnicy.

  • dervish profesor

    Już by wszyscy chcieli doczekać się kolejnego Tomasiaka. Taki talent nie rodzi się na kamieniu. Nie chce być złym prorokiem, ale na kolejny talent tej miary poczekamy tak długo, że być może wielu z nas się tego nie doczeka.

  • ZKuba36 profesor

    Ile mamy medali w skokach? 3+1=3 ?

  • Bergisel7 doświadczony

    A zauważyliście, że jakby jednoczasowo wracają do formy wysocy, co mieli problemy od początku sezonu, czyli oprócz Wąska, Deschwanden, Wellinger i Geiger?

  • pawelas2301 doświadczony
    @Shoutaro

    To prawda

  • Shoutaro doświadczony

    Śnieżyca i Pertile uchroniły Wąska przed falą hejtu.

  • pawelas2301 doświadczony

    Faktem jest, że największym wygranym jest Wąsek, który zepsuł trzeci skok i chyba możemy tego żałować.
    Pewnie Tomasiak mógłby odrobić do Sundala w stabilnych warunkach, być może nie pokonałby Niemców, ale na pewno miałby plus 10 pkt za noty i pewnie z 10 pkt za odległość też, więc jednak Niemców też by wyprzedził. Czy wystarczyłoby na Norwegów. W obu seriach był lepszy od Sundala i był też lepszy indywidualnie. Jak wypadłby Norweg z wiatrem pod narty? Być może lepiej. Ryoyu pewnie też obudziłby się widząc szansę na medal i widząc, że trzeba o niego powalczyć, bo być może myślał, że medal będzie na pewno i stąd takie skoki w I i II serii... Z drugiej strony w obu konkursach indywidualnych Tomasiak był od Japończyka lepszy...

    Ale czy z wiatrem pod narty byłby lepszy? Być może nie, ale gdyby poczekano na zaprzestanie opadów, to wiatr wróciłby do wiatru wiejącego w plecy.

    Generalnie z wiatrem pod narty byłby problem dla Tomasiaka, który w gruncie rzeczy spisał się jak Prevc, ale stracił głównie na notach...

    Na pewno możemy mówić o szczęściu, że medal jest. Na pewno przy stabilnych warunkach nie musiałby on być wcale osiągnięty, choć byliśmy w grze i to jest chyba najważniejsze, że Polacy byli w grze o ten medal. Dali sobie szansę.

  • Karpp profesor
    @Bernat__Sola

    Ale Kot miał Horna, na szczęście Wąsek ma Maciusiaka ;))

  • Skoczek2025 stały bywalec

    Brawa dla Pawła. Ten sezon był dla niego dotychczas słabiutki , ale poczynił spory progres i ciekawe jak zaprezentuje się na lotach.

  • wesolbrd stały bywalec

    Przede wszystkim to kolejny sezon będzie mógł skakać ze spokojną głową ze względu na zaplecze finansowe, głowa będzie lżejsza. Teraz nic jak ciężko pracować. Brawo!

  • Bernat__Sola profesor
    @Karpp

    Kurczę, nawet wiek się zgadza... Oby na tym podobieństwa się skończyły.

  • alo profesor
    @Radek95

    Ja bym chciał najbardziej żeby duży progres zrobił Łukaszczyk a przede wszystkim Joniak. Joniak na razie potrafi jeden skok oddać na czołówkę żeby drugi skiepścić niemiłosiernie. Tych dwóch potencjał ma. Ciekawie zapowiada się brat Kacpra, Konrad. Być może Waszek się wybije wyżej zobaczymy. Mam nadzieję że i Habdas znów się kiedyś wzniesie na poziom skakania w Pucharze Świata Nie mniej trochę młodych mamy żeby nasi trenerzy z nich mogli wyciągnąć tyle co z Kacpra Tomasiaka.

  • Yorke początkujący
    Brawo!

    Bardzo mnie cieszy że Paweł razem z Kacprem zdobyli tutaj ten medal. Po świetnej, ubiegłorocznej zimie,był cieniem zawodnika, który regularnie kończył w pierwszej 10 Pucharu świata. Pokazał pod wodzą Thomasa Turnbichlera,że ma spory potencjał, myślałem jak pewnie większość że już się w tym sezonie nie odbuduje. Udało się w najlepszym możliwym momencie. Nie byłem fanem Maciusiaka, ale powiem szczerze że bardzo się cieszę że postawił na Pawła,a nie podstarzałego Kocura którego tutaj się domagano czy Kubackiego, który po prostu pewnego poziomu już nie przeskoczy. Decyzje personalne na duży plus,wycofanie olimpijczyków z PŚ- duży plus, brak Tomasiaka na lotach - kolejny plus. Kiedy MM mówił że jedziemy po medale, każdy myślał że zwariował, teraz może mieć sporą satysfakcję. Najbardziej zaskoczyła mnie jednak nieobecność na podium Japończyków,bo widziałem w nich faworytów do złota. Co do Austriaków, akurat cieszę się że Hoerl zdobył złoto, bo zdecydowanie bardziej go lubię niż Krafta czy Tschofeninga.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl