Loty nie dla Kota. „Chciałbym powalczyć o skład po Kulm"

  • 2026-02-23 16:22

Trener Maciej Maciusiak wyselekcjonował pięcioosobowy skład reprezentacji Polski na Puchar Świata w lotach narciarskich w austriackim Bad Mitterndorf. W drużynie zabrakło miejsca między innymi dla Macieja Kota, który w ostatnich dniach nie miał okazji udowodnić swojej sportowej wartości w amerykańskim Iron Mountain, gdzie do skutku nie doszedł żaden z czterech konkursów rangi Pucharu Kontynentalnego zaplanowanych na miniony weekend.

Amerykańska wyprawa Macieja Kota i Jakuba Wolnego, którym towarzyszył trener Wojciech Topór i serwisant Kacper Skrobot, zakończyła się kompletną klapą. Najpierw nasz zespół – z powodu odwołanego lotu i opóźnień na trasie – dotarł do stanu Michigan dobę później od założonego planu. Następnie okazało się, że na lotnisko docelowe dotarły nie wszystkie torby ze sprzętem Macieja Kota. Ostatecznie, po trzech dniach walki z porywistym wiatrem, na Pine Mountain (HS133) nie udało im się wykonać choćby jednej próby.

– Nie oddaliśmy żadnego skoku. Jest nam bardzo przykro ze względu na to, ile sił i energii włożyliśmy w to, żeby dotrzeć do Stanów Zjednoczonych. Walczyliśmy o to, żeby walczyć o swoje cele, jak kwota startowa na Puchar Świata czy Puchar Kontynentalny. Niestety, żaden z tych celów nie został zrealizowany, nawet nie było takiej szansy. Poza tym szkoda ludzi. Do Iron Mountain zawsze przyjeżdża wielu kibiców. W sobotę było około dziesięciu tysięcy. W niedzielę podobnie. Nie zobaczyli jednak ani jednego skoku. Nam i organizatorom przykro z tego powodu, ale takie bywa Iron Mountain. Ostatnie lata były dla nas dość łaskawe, ale raz na jakiś czas ta skocznia pokazuje swoje oblicze, które niekoniecznie chcemy oglądać, a więc mocny wiatr pod narty. W niedzielę dochodził nawet do 12 m/s. Bez szans na skakanie… Cały czas byliśmy w gotowości, co było dość męczące psychicznie i fizycznie, ale cóż… z pozytywów: w sobotni wieczór dojechały moje torby – relacjonuje Maciej Kot dla Skijumping.pl.

Kot wobec problemów logistycznych i braków sprzętowych musiał skorzystać z pomocy zagranicznych ekip.

– Byłbym w stanie skakać, ponieważ skompletowałem brakujący sprzęt. Wiadomo, skakanie w tak trudnych warunkach na wymagającym obiekcie w nieswoim sprzęcie nie byłoby komfortową sytuacją. Zebrałem go od Niemców i Kazachów. Coś tam od przedskoczka, trochę rzeczy pożyczył mi Kuba Wolny. Pozostaje oddać i ładnie podziękować. Trzeba jednak podkreślić, że rodzina skokowa trzyma się razem i w takich sytuacjach można liczyć na innych. Każdy chciał pomóc. Wszyscy wiedzą, że my też pomożemy, jeśli nadarzy się taka okazja – zaznacza 34-latek.

Sobota mogła być historycznym dniem. Na ten dzień, po piątkowych turbulencjach pogodowych, zaplanowano aż trzy konkursy indywidualne w ciągu jednego dnia. Finalnie nie rozpoczęto nawet serii treningowej, co nie zmieniło się aż do końca wyboistego weekendu.

– Sobota była dniem, kiedy były największe nadzieje, aby coś się odbyło. Stąd trzy konkursy w programie zawodów. Jeśli w sobotę nie dało się skakać, to wszyscy wiedzieli, że w niedzielę nie ma na to szans. W sobotę były momenty, kiedy wiatr stabilizował się na pułapie 4-5 m/s, ale chwilami błyskawicznie sięgał 7-8 m/s. To nieakceptowalne, szczególnie zaraz za progiem. W niedzielę od rana to śledziliśmy i wiatr nie schodził poniżej 7 m/s. Dochodził do 12 m/s, więc organizatorzy podjęli szybką decyzję. Wiatr miał się jeszcze rozkręcać – dodaje Kot, który nie znalazł się w gronie pięciu skoczków, którzy od piątku do niedzieli polatają w Bad Mitterndorf na Kulm.

– Niestety, ominęły nas mistrzostwa Polski. Gdybyśmy wiedzieli, jak będzie to wyglądać w Iron Mountain, na pewno zostalibyśmy na mistrzostwa Polski, żeby rywalizować w Wiśle i walczyć o skład na Puchar Świata. Z Kubą nie mieliśmy okazji pokazać w Pucharze Kontynentalnym, na co nas stać. Niestety, w najbliższych tygodniach nie będzie Pucharu Kontynentalnego, będzie tylko Puchar Świata, co jest trudną sytuacją dla zawodników spoza ścisłej czołówki. Loty na Kulm? Nie jest to skocznia i impreza docelowa dla mnie. Ostatnio z tymi lotami jest mi trochę nie po drodze. Po trudnej wyprawie do USA być może potrzebny będzie trening, żeby spokojnie poskakać, bo ostatnio brakuje skoków. Na pewno chciałbym powalczyć o powrót do składu po Kulm, na ostatni period Pucharu Świata w krajach nordyckich i Planicy. Zobaczymy, czy będzie ku temu okazja, żeby porównać swoją dyspozycję i wysłać sygnał do trenera, że jestem na to gotowy. Nie wszystko zależy ode mnie, ale zrobię wszystko, by na finałowy okres sezonu wrócić do rywalizacji – zapewnia drużynowy mistrz świata z 2017 roku.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (32944) komentarze: (18)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Tomczassty bywalec
    @atalanta

    Zaraz byłyby komentarze o mitycznych treningach , jaki to nie jest zły MM, i że znowu się zawzięli na biednego Kota, i ogólnie spisek i zaoranie polskich skoków

  • atalanta weteran
    @Lataj

    "Można było w Willingen wystawić niepełny skład."
    Można było. I wyobrażam sobie ten wrzask na tutejszym forum, gdyby Kota do Willingen nie wzięli.

  • Tomczassty bywalec
    @Robert_Kucharczyk

    Wg tej logiki nikt ze starej gwardii nie powinien tam lecieć. Ani Żyła, ani Kubacki, Stoch, czy Kot, który tak czy siak tam nie leci. A doskonale wiemy że tylko ten pierwszy ma szansę jakiś wynik zrobić, bo taki jest stan kadry. Owszem, mogliby pojechać jakieś młodziki, klepać bule, zrobić sobie te mityczne życiówki, heh, ale wolę Żyłę 18 miejscu niż jakiegoś młodzika na 38, o ile w ogóle w konkursie.

  • Robert_Kucharczyk bywalec
    @Tomczassty

    Ma szanse polatać i 40 latek zająć tam 18 miejsce. Zayebisty sukces. To już wole juniora walczącego o życiówy tam niż liczyć na 18 miejsce Żyły. No wiadomo że juniora nie będzie żadnego bo mają swoje tam benefisy juniorskie w tym czasie, ale to wole młodszych uczących sie, nawet tego Krzaka zabrać a może jakiś lotnik z niego? Pchamy ten sam skład który przeciez tak zawiódł na mistrzostwach w lotach narciarskich, dobrze przecież pamiętam te boje drużynowe zeby uniknąć OSTATNIEGO miejsca. Teraz bedzie podobnie??

  • topcom1 stały bywalec
    @Major_Kuprich

    Masz pojecie w jakiej jest formie a w jakiej Kubacki?Nie wiesz.Wiec po co bredzisz?

  • Tomczassty bywalec
    @dervish

    Żyła jako jedyny tam jedzie nie za zasługi, tylko dlatego, że jako jedyny ma szansę coś polatać.

    A na ten moment i tak jesteśmy w sytuacji że mamy do dyspozycji dużo więcej zawodników „za zasługi” niż za „formę”, więc jakby kierować się tylko formą, to powodzenia heh

  • Kornuty weteran
    @Lataj

    MM zawsze będzie powoływał swoich. Kot zawsze będzie ofiarą.

  • Kornuty weteran

    Kot zostało raz kolejny ofiarą Maciusiaka. Takie są fakty.

  • King profesor
    @Arturion

    Z tą formą Kubackiego to nie ma co się rozpędzać chyba jeszcze. Jego uśredniony poziom jest wyższy niż Joniaka, ale podoba sytuacja. Obaj oddają swoje najlepsze skoki póki co zbyt rzadko, ale jak już je oddają to jest to ścisła czołówka PK, a w przypadku Kubackiego druga dziesiątka PŚ.

  • Arturion profesor
    @Lataj

    Antylotnik Kubacki w formie, to i na mamutach dobrze skacze. A teraz forma mu rośnie.

    (zresztą ostatnimi czasy to tak mamy pod koniec sezonu)

  • Lataj profesor
    @dervish

    Żyła wyraźnie był lepszy na MŚwL i w Willingen. Taka jest różnica między nim a Zniszczołem. Ten drugi zyskuje na mamutach tylko wtedy, gdy jest w formie, a w tym sezonie daleko mu do niej. Antylotnik Kubacki jedzie mimo wszystko, ale jego skok w MP dał srebro.

  • dervish profesor

    Raczej Kotu nie bardziej nie po drodze niż Kubackiemu czy Joniakowi o Wąsku nie wspominając.

    A Żyła - jedzie za zasługi bo lotnik? ;)

  • Major_Kuprich profesor
    Wielka szkoda

    że nie dane nam będzie móc obejrzec lotów w granicach 180-190 metrów dających 35 miejsce.

  • Lataj profesor
    @maciek0932

    I Dawid też. Można było w Willingen wystawić niepełny skład. Ale gdyby babcia miała wąsy, byłaby dziadkiem

  • Lataj profesor

    Kot ma najlepszy sezon od lat. Mimo nieszczęść, ma z dotychczasowych konkursów więcej punktów niż łącznie z sezonów 2020/21-24/25. Dlatego życzę Maciejowi powrotu już w Lahti!

  • maciek0932 profesor
    @szczurnik

    Zwłaszcza, że w Willingen Maciek nie zdobył ani jednego punktu.

  • mortyr stały bywalec

    Trzymaj się Maciej i powodzenia. Niech forma Ci wróci i życzę wygryzienia kogoś ze składu wynikami sportowymi.

  • szczurnik profesor

    Pominięcie Lillehammer okazało się kosztowne.

    W nocy był naprawdę spokój, więc szkoda, że w ogóle nie ma na zeskoku oświetlenia. Wieża z rozbiegiem już mają, tylko dokończyć i mogliby ominąć dzienne wichury.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl