Tomofumi Naito show na nartach Francuza. „Niesamowita historia!"

  • 2026-03-01 20:57

Bez cienia wątpliwości – to był najbardziej szalony tydzień w życiu Tomofumiego Naito. 33-latek najpierw nie dotarł na piątkowe kwalifikacje do sobotniego konkursu, następnie przyleciał do Austrii bez nart, a w niedzielnych zawodach wystartował na sprzęcie jednego z Francuzów. Ostatecznie otarł się o podium Pucharu Świata, bijąc rekord życiowy w każdej z kolejnych prób na Kulm w Bad Mitterndorf.

Tomofumi NaitoTomofumi Naito
fot. Tadeusz Mieczyński
Tomofumi NaitoTomofumi Naito
fot. Sebastian Jętczak

Tomofumi Naito nie zmieścił się w kadrze Japonii na tegoroczne igrzyska olimpijskie. Loty na Kulm miały być pierwszym sprawdzianem jego formy od czasu Pucharu Świata w Willingen. Problemy zawodnika pochodzącego spod Tokio zaczęły się w środę, kiedy Naito – wraz z Renem Nikaido – miał wylecieć z ojczyzny w kierunku Starego Kontynentu. Lot ze stolicy Japonii do Europy został jednak odwołany z powodu awarii samolotu. Już wtedy stało się jasne, że obaj skoczkowie nie zdążą dotrzeć do Styrii do momentu rozpoczęcia piątkowych kwalifikacji do sobotniego konkursu w Bad Mitterndorf. Obaj wylecieli z Japonii ze znacznym opóźnieniem, dwoma różnymi trasami. Mniej szczęścia miał Nikaido, który utknął w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przy okazji przesiadki w Dubaju.

– W środę odwołano naszą wspólną podróż liniami LOT. Renowi nie udało się uzyskać zmiany rezerwacji. Przyczyna pozostaje nieznana – opowiada nam Naito, który w Austrii zameldował się już w sobotę, choć z niekompletnym sprzętem. Do Wiednia nie doleciały bowiem jego narty, co wymagało zorganizowania zastępczej pary już w Bad Mitterndorf. Pierwotnie Naito miał skorzystać z nart Nikaido, którymi reprezentacja Japonii dysponowała na miejscu. Ostatecznie z pomocą ruszyła francuska drużyna, wskutek działań jednego z członków sztabu Naito.

– Tym razem linie LOT nie dostarczyły moich nart. Frederic Zoz wynegocjował zatem wypożyczenie nart od Julesa Cherveta. Długość nart Rena Nikaido, które były na miejscu, to 232 cm, a potrzebowałem takich o długości 236 cm – wyjaśnia nam sympatyczny zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Naito na nartach Cherveta oddał w niedzielę trzy skoki. W kwalifikacjach uzyskał 222,5 metra – poprawiając życiówkę z Oberstdorfu o pół metra. W pierwszej rundzie konkursowej poprawił się o kolejny metr. Absolutną furorę zrobił jednak w serii finałowej, kiedy poszybował na odległość 242,5 metra. Ta próba wywindowała go z siódmej na czwartą lokatę – najlepszą w karierze. Do podium zabrakło mu zaledwie 0,3 pkt. 

– Lot na 240. metr był moim marzeniem i dziś je zrealizowałem! Jestem przeszczęśliwy! – mówił nam uradowany Japończyk, nie skupiając się na stracie do najlepszej trójki.

Wyczyn Naito nie umknął uwadze Piotra Żyły, najlepszego z Polaków w niedzielę na Kulm.

– Musi mieć strasznie złe narty, skoro tak skacze na pożyczonych <śmiech>… Fajnie! On jest takim pociesznym Japończykiem. Niesamowita historia! Prawie by nie wystartował, a dzisiaj świetnie skakał. Na dodatek obniżyli mi belkę po jego skoku w finale. Rewelacja. I to na czyichś nartach. Wielki szacunek dla niego! – podkreśla Żyła.

Przypomnijmy, że 33-letni Naito na pierwsze punkty Pucharu Świata w karierze czekał do tego sezonu. Jak dotąd zgromadził ich 171, co daje mu 26. pozycję w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2025/26. W styczniu Naito podczas debiutanckiego weekendu z lotami narciarskimi został drużynowym mistrzem świata w tej konkurencji.

Korespondencja z Bad Mitterndorf, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1610) komentarze: (6)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • szczurnik weteran

    No dobra, to w końcu z kim te narty pojechały na koniec weekendu?

  • Arturion profesor

    Przykro, że dołożyliśmy cegiełkę do kłopotów Japończyków. Dokładnie linie LOT! :-(

    (hasło reklamowe Osieckiej: "Lataj LOT-em!" można by uzupełnić dopiskiem: "...gdy bagaż masz przy sobie!") ;-)

  • Alberto bywalec

    Super że poleciał za 240 metr. Może gdyby skakał w sobotę to miałby szansę na podium PŚwL.

  • Tomek88 profesor

    Świetna historia, ma gość smykałkę do lotów. Trzymam kciuki za dobre wyniki w Vikersund i Planicy

  • Aalto mistrzem bywalec

    Kocham patrzeć na styl lotu Naito, jego kariera to wspaniała historia.

  • znawca_francuskiego profesor

    Super się ogląda Naito. Te narty jak prowadzi podczas lotu...naprawdę fajnie sie na to patrzy.
    Szkoda że dzisiaj tak niewiele zabrakło do podium.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl