„Za kilka tygodni inaczej będę na to patrzył” – Stoch o trudach finiszu kariery

  • 2026-03-20 14:15

Kamil Stoch wkracza na ostatnią prostą swojej sportowej kariery. Trzykrotny mistrz olimpijski wystartuje jeszcze na skoczniach do lotów narciarskich w Vikersund i Planicy, po czym pożegna się z pucharową stawką. 38-latek nie ukrywa, że z oceną i podsumowaniem sezonu 2025/26 zamierza wstrzymać się jeszcze przez dłuższy czas.

Skoczek z Zębu tej zimy – po niemal trzech latach – wrócił do czołowej dziesiątki zawodów Pucharu Świata, podczas jednoseryjnego konkursu w Lahti. Stoch pozostaje jednak daleki od formy, jakiej oczekiwałby od siebie w ostatnich startach z udziałem światowej elity.

– Po części zobojętniałem na jakość swoich skoków, ale to się stało na przestrzeni ostatnich tygodni. To, co dzieje się dookoła, totalnie wyciągnęło ze mnie energię – przyznaje podopieczny Michala Doležala, którego mowa ciała i wypowiedzi coraz częściej oddają sportową bezsilność.

– Bardzo trudno jest mi mówić o emocjach, które mi towarzyszą. Inaczej jest, gdy wszystko idzie dobrze i czuję, że to, co robię, ma sens. Wtedy łatwiej o tym opowiadać. W przeciwnym razie jest zupełnie odwrotnie, zwłaszcza gdy trzeba mówić o emocjach, najlepiej jeszcze z uśmiechem i półżartem… Tak byłoby najłatwiej, ale ja taki nie jestem. Nie potrafię w ten sposób funkcjonować. Kiedy towarzyszą mi pozytywne emocje, okazuję je w sposób, który wszyscy widzieli. W drugą stronę działa to podobnie. Wtedy ich nie okazuję albo się wycofuję – mówi przed kamerą Skijumping.pl.

– Mam głęboką świadomość, że za kilka tygodni inaczej będę patrzył na ten sezon. Nie chcę teraz mówić, co się udało, a co nie. Nie chcę też opowiadać o żalach, frustracjach czy niespełnieniach, bo w tej chwili nie ma to sensu. Mówiłbym pod wpływem emocji, a chciałbym podsumować ostatni etap kariery w zupełnie inny sposób. Z dystansem i perspektywą. Dziś patrzyłbym na wszystko wyłącznie przez pryzmat wyników, a wiem, że to nie byłaby pełna prawda. Dlatego pozwólcie, że z oceną tej drogi wstrzymam się nie tylko do Planicy, ale jeszcze dłużej – zapowiada.

W minioną niedzielę Stoch nie odegrał głównej roli w chaotycznych zawodach w Oslo, które zostały storpedowane przez silny i niestabilny wiatr. Dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli zajął 28. miejsce.

– Zdaję sobie sprawę, że w mojej obecnej sytuacji takie konkursy są szansą na dobry wynik. Absolutnie nie jest to jednak coś, na co czekam. To nie jest sportowa rywalizacja. To mieszanka dyspozycji dnia i przede wszystkim szczęścia. Nie jest to droga, którą chciałbym dochodzić do dobrych wyników i skoków – podkreśla.

Przed lotami narciarskimi w Norwegii i Słowenii Stoch zajmuje 29. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, co na ten moment daje mu prawo startu w finałowym konkursie sezonu 2025/26 na Letalnicy.

– Sezon wciąż trwa. Toczy się we mnie wiele bitew, ale ten płomyk nadziei nadal się tli. Niewielka część mnie przebija się przez frustrację i zniechęcenie. To ona wciąż motywuje mnie do treningów i startów. To jest najtrudniejsze, ale staram się ten płomyk pielęgnować. Postaram się zrobić to, co do mnie należy, i latać najdalej, jak potrafię – dodaje.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (3879) komentarze: (13)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • King profesor
    @Roxor

    No właśnie to nie tyle o wyniki chodzi, bo Stefan Hula też skakał słabiej pod koniec kariery niż wcześniej, choć ogólnie rzecz biorąc był to ok poziom. Może po prostu dojdzie to do mnie dopiero w Planicy. Też mimo wszystko może o tyle specyficzne jest to, że w przypadku Kamila wiemy od dawna że kończy. Jakby to ogłosił np. miesiąc temu po zakończeniu IO czyli coś jak Adam po MŚ w Oslo to być może odbiór i reakcja byłaby inna niż takie można by rzec wyczekiwanie na ten moment od w sumie lata.

  • Roxor profesor
    @King

    Może dlatego, że Kamil obecnie nie ma wyników. Gdyby skakał na poziomie takim jak Małysz, gdy ten kończył karierę, to zupełnie inne emocje towarzyszyłby tym skokom Kamila.

  • Czikeks początkujący
    Ja bym chcial aby ktos go zapytal jak sie czuje z tym ze przepalil ponad 2 mln zlotych w 2 lata

    i nie dostarczyl zadnych wynikow. O to samo trzeba tez zapytac Dolezala ktory sie zapadl pod ziemie i unika dziennikarzy.
    Oraz oczywiscie Malysza ktory na to wszystko pozwolil.

    Pozwolono na, nie bojmy sie tego slowa, defraudacje zwiazkowych pieniedzy na zachcianki emeryta i jego ekipy. Co bardziej inteligentni kibice nigdy sie na to nie nabrali. ale czy chodzi o to aby wykorzystywac naiwnosc tych mniej ogarnietych panie Stoch i Malysz?

    jak sie z tym teraz czujecie? Stocha dopada karma, za chwile popadnie w depresje ale Malysz bawi sie w najlepsze (ponoc dalej nie wytrzezwial po IO, dlatego nie ma go w mediach).

    Tyle pytan, zadnych odpowiedzi? mam nadzieje ze po sezonie ktos sie zajmie ta stajnia Augiasza.

  • Christian stały bywalec
    @King

    Ja oglądam skoki od czasów Adama i Kamila i napiszę tylko tyle - mając tą świadomość, że Kamil odchodzi chęć do oglądania skoków mi już mocno odeszła. Wiem, że jest Kacper i reszta, ale to już nie to samo. Może kwestia pokolenia, nie wiem.

    Wraz z odejściem Kamila, czar dla mnie pryśnie.

  • King profesor

    Nie wiem może dojdzie to do mnie później, ale zaskakuje mnie to jak brak we mnie emocji obecnie w kontekście tego, że za chwilę koniec kariery Kamila. Można powiedzieć, że nie pamiętam skoków bez niego, bo pierwsze jakiekolwiek przebitki ze skoków dla mnie to lata 2004-06, a pierwszy sezon który pamiętam w pełni to odrodzenie Adama w 2006/07 i pamiętam też doskonale zwycięstwo Lappiego w Kuusamo.

    Być może trzeba będzie poczekać na Planicę i może faktycznie tak będzie. Jednak mimo wszystko pamiętam, że moment kończenia kariery przez Adama był momentem takim smutnym mimo, że jego na skoczni śledziłem kilka lat i to w tej drugiej części kariery, a Kamila można powiedzieć śledziłem całą karierę, emocjonowałem się tym od zawsze, nawet w latach 2007-11 kibicowałem mu zawsze bardziej niż Adamowi, bo jakoś tak czułem że to na pewno kiedyś będzie dobry zawodnik, choć nie przypuszczałbym, że aż tak.

    No nic zobaczymy. Pamiętam, że jak Stefan Hula kończył karierę w PK to smutek też się pojawił, bo on podobnie jak Kamil był dla mnie w skokach od zawsze.

  • Kolos profesor

    No cóż to zakończenie kariery będzie (jest) pełne goryczy, że na koniec nie udało się nic fajnego już pokazać. Szkoda. Przed startem sezonu były duże nadzieje (i Kamila i kibiców), wyszło jak wyszło....

    Widać Kamil powinien jednak trzymać się pierwotnego planu cichego kończenia kariery...

  • Arturion profesor
    @Xander1

    Mimo wszystko nie było takich, którzy wygryźliby go ze składu. W tej sytuacji jego skakanie w ostatnich sezonach można też potraktować jako gest dobrej woli wobec kadry. Bez jego punktów wyniki w PN byłyby jeszcze tragiczniejsze.

  • Xander1 profesor

    Trzeba bylo skończyć karierę wczesniej, a nie bawić sie w jakies dream teamy i łudzić się ze wejdzie sie na szczyt. Prime minął, były ostatnie podrygi w pierwszym sezonie TT, pozniej już tylko gorzej. Szkoda ze ktos wmówił Stochowi ze jeszcze wroci. I tak od trzech lat tylko i wyłącznie złość, rozczarowanie... Szkoda ze tak to sie konczy.

  • Czikeks początkujący
    Podobno ma jeszcze przemyslec

    Jesli wejdzie do konkursu w Planicy to planuje jeszcze 4 lata do Olimpiady.

    Trzymajmy kciuki!

  • neonek2000 doświadczony

    Z Kamilem od 2003r i z Kamilem do samego końca!. na dobre i na złe!

  • dervish profesor
    Złoty Dervish

    Nominacje w kategorii "Last Dance": Manu Fettner, Kamil Stoch.

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    Kamilu jesteśmy z tobą!
    Król musi ukończyć ostatni wyścig!

  • Kacper34 stały bywalec

    Z jednej strony szkoda, że kończy, bo sama jego obecność na zawodach sprawia, że skoki są trochę inne, bardziej wyjątkowe, mają większą aurę, ale patrząc na to jak Kamil poczyna sobie na skoczniach przez ostatnie kilka lat to zakończenie kariery jest najlepszą opcją dla wszystkich stron. Zarówno dla Stocha, który nie będzie się męczył i będzie się mógł skupić na realizacji marzeń prywatnych, np. tej podróży dookoła świata z żoną, dla nas, nie będzie nam przykro patrząc na Kamila, który męczy się na skoczni, a także dla młodszych skoczków, którym zwolni się jedno miejsce w kadrze na zawody na Puchar Świata.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl