Polska lotniczka. 200 metrów celem Anny Twardosz

  • 2026-03-21 18:55

Polska doczekała się pierwszej zawodniczki w historii, która wzięła udział w rywalizacji światowej elity na skoczni do lotów narciarskich. Anna Twardosz w piątek zadebiutowała na mamucie – ustalając rekord życiowy na poziomie 172,5 metra. Po sobotnich próbach w roli przedskoczkini, w niedzielę podopieczna Marcina Bachledy zakończy najlepszy sezon w karierze, raz jeszcze próbując swoich sił na norweskim mamucie.

Piątkowa sesja treningowa była dla Anny Twardosz pierwszą okazją do zmierzenia się z jednym z największych obiektów świata. W premierowej próbie mistrzyni Polski uzyskała 156,5 metra, a w kolejnej doleciała do 169. metra. Polka jeszcze dalej poszybowała w kwalifikacjach – na odległość 172,5 metra. Taki wynik dał naszej rodacze 21. miejsce – pierwsze, które nie dało prawa startu w sobotnim konkursie na Vikersundbakken. Rywalizowało 27 pań.

– Było bardzo fajnie. Niestety, zabrakło jednego miejsca, żeby móc wystartować w sobotnich zawodach. Jest duży niedosyt. Szkoda, że mamy kwalifikacje do konkursowej „20”. Jest to dość przykre. Cóż, w niedzielę kolejna szansa – relacjonuje 24-latka.

Twardosz zapewniła sobie możliwość startu w Vikersund za sprawą miejsca w czołowej „30” klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2025/26. Deklaracja o chęci polatania w Norwegii padła dopiero w minioną niedzielę, po zawodach na Holmenkollen.

– Od Oslo byłam zestresowana. Miałam w sobie duży lęk. Nigdy wcześniej nie skakałam na mamucie. Chciałam jednak spróbować i bardzo się cieszę, że nie zeszłam z belki <śmiech>… Ta skocznia jest duża, kiedy stoi się na dole. Trenerzy przekonywali mnie, że nie, ale miałam w sobie lekki strach, wręcz obawę. Mimo to, byłam skupiona i bardzo chciałam spróbować. Cieszę się, że mogłam. Dużo mnie to nauczyło. Po pierwszym skoku czułam już się super. Z mojej perspektywy wszystko działo się tego dnia błyskawicznie – mówi dziesiąta skoczkini olimpijskiego konkursu na normalnym obiekcie w Predazzo. 

– Najwięcej adrenaliny było chyba w pierwszym skoku. W kwalifikacyjnym skupiałam się na tym, żeby poprawić błędy. Jest trudno, mam problemy z fazą lotu i na tak dużym obiekcie tracę wiele metrów. Dążę do tego, żeby było jeszcze lepiej i lepiej. Jestem z siebie dumna, ale jest niedosyt. Chciałoby się więcej. Żałowałam, że nie doleciałam do pierwszej czerwonej linii, czyli do 200. metra. To realny cel, kiedy przyjeżdża się na mamuta. 200 metrów brzmi lepiej niż 199 –  podsumowuje Twardosz.

Zawodniczki, które odpadły w piątkowych kwalifikacjach, otrzymały od FIS możliwość oddania dwóch skoków przed sobotnim konkursem – w roli przedskoczkiń. Rezultaty Twardosz to 164 i 158 metrów.

Niedzielne kwalifikacje do drugiego konkursu na norweskim mamucie rozpoczną się o godzinie 8:30. Anna Twardosz wystartuje z siódmym numerem startowym. Start konkursu zaplanowano na 9:30.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (7036) komentarze: (10)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj profesor
    @Arturion

    Nawet tego nie wpisali we wstępnym kalendarzu xD A jak będzie, to nie wiem, czy wezmą dwa konkursy, a jak będzie jeden, to ciężko będzie o "15" klasyfikacji PŚ dla Ani

  • Arturion profesor
    @Kolos

    Raczej w Planicy za rok...

  • Kolos profesor

    Anna Twardosz (jeszcze) nie przekroczyła 180 metrów więc 200 m jest bez szans, ale może, jak się trafi huragan pod narty?

  • Janeman profesor

    Przed lotami napisałem tu, że przekroczenie 150m powinno być dla Anny realnym celem, a wynik w granicach 170m będzie rewelacją...
    Trzeba być konsekwentnym więc skoro rewelację już mamy, to czekam na sensację!
    Ważne, żeby zawodniczka nadal robiła swoje, dobrze się bawiła i nie "przedobrzyła" - wtedy przy korzystnych warunkach możemy mieć kolejny rekord.

  • Deschwinchenkocki doświadczony

    200 m to może jeszcze nie jutro, może nie uda się nawet w Planicy, ale za rok? Kto wie.

  • Odlotowo_4567 doświadczony
    @Bluchaman

    Nie ma mowy. Tomasiak będzie miał dużo więcej szans na przełamanie tej granicy (ma zresztą jeszcze Planicę, jeśli nie uda mu się w Vikersund).

  • Bluchaman początkujący

    Czuje że Twardosz szybciej przekroczy 200 metrów od Tomasiaka.

  • solidrock początkujący

    Powodzenia, jak nie jutro, to w przyszłym roku pęknie bariera 200 metrów ;).

  • fraki weteran

    Aniu, powodzenia. Życzę Ci tej 200, a jak nie teraz, to w przyszłym sezonie.

  • jezrdna_AM bywalec

    Aniu, życzę Ci uzyskania tych 200,0m, jak nie uda się w tym sezonie to uzyskasz w następnym.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl