Stefan Horngacher
fot. PZN
Polski Związek Narciarski (PZN) oficjalnie poinformował, że Stefan Horngacher został pracownikiem naszej federacji. Dla Austriaka jest to powrót do Polski po siedmiu latach, choć w nowej roli. 56-latek objął stanowisko koordynatora szkolenia w reprezentacji skoczków narciarskich.
Dla Stefana Horngachera będzie to trzeci etap współpracy z Polskim Związkiem Narciarskim. Były skoczek narciarski w latach 2004–2006 pełnił funkcję trenera kadry narodowej B, pracując między innymi z Kamilem Stochem i Piotrem Żyłą. W 2016 roku PZN powierzył Austriakowi stanowisko głównego szkoleniowca kadry A w skokach narciarskich. Funkcję tę sprawował przez trzy sezony. W latach 2019–2026 prowadził reprezentację Niemiec, z którą rozstał się pod koniec marca.
Przy okazji Pucharu Świata w Planicy media zaczęły łączyć osobę Horngachera z pracą w Polsce. Adam Małysz podczas sobotniej wizyty w studio Eurosportu zdradził, że trwają prace nad pozyskaniem zagranicznego fachowca do sztabu szkoleniowego reprezentacji naszego kraju. Dzień później – po finałowym konkursie na Letalnicy – Jakub Balcerski ze sport.pl przekazał w programie „Trzecia Seria” TVP Sport, że tajemniczą postacią szykowaną przez prezesa Polskiego Związku Narciarskiego ma być Stefan Horngacher.
Pierwotny plan Małysza zakładał, że ogłoszenie współpracy między PZN a Austriakiem nastąpi po Wielkanocy, do połowy kwietnia.
– Jeśli to wszystko wypali, ogłosimy to na pewno po świętach. Na razie jesteśmy w trakcie przygotowań i decyzji, która ma zapaść nie tylko z naszej strony. Nie mogę zdradzić, co to dokładnie będzie, ale mam nadzieję, że to będzie ten pierwszy krok dotyczący systemu – powiedział Adam Małysz w rozmowie ze Skijumping.pl, która miała miejsce w Planicy.
W połowie kwietnia zamiast ogłoszenia szczegółów kreślonego planu, Małysz wystosował oświadczenie do przedstawicieli mediów drążących potencjalny transfer Horngachera.
– W ostatnich tygodniach prowadziliśmy intensywne rozmowy. Przygotowałem nowy plan, nową wizję i porozumieliśmy się z kluczową osobą, którą widziałem w tym projekcie. On jest gotowy do pracy, mamy zbieżne wizje. Jednak w sporcie, tak jak w życiu, pewnych procedur nie przeskoczę. Jako związek jesteśmy dwa miesiące przed wyborami. Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz. Argumentacja jest taka, że byłoby nie fair wobec następców, gdyby obecny zarząd podpisywał wieloletnie kontrakty na chwilę przed końcem kadencji. Ja to stanowisko szanuję od strony formalnej, choć nie ukrywam, że jako człowiek sportu wolałbym działać już dziś, bo w skokach każdy tydzień zwłoki może być widoczny zimą – przekazał wiślanin prowadzący negocjacje z zagranicznym specjalistą.
Kilka dni później – po obradach zarządu PZN – Małysz ogłosił przed kamerą Polsatu Sport, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję w roli prezesa federacji. Wcześniej w rozmowie z Eurosportem chęć startu w wyborach zaplanowanych na 13 czerwca zadeklarował Apoloniusz Tajner, wieloletni prezes PZN. Wkrótce Małysz w rozmowie z Radiem ZET przyznał, że 24 kwietnia PZN miał podpisać umowę ze Stefanem Horngacherem, a w warszawskiej siedzibie Orlenu była planowana konferencja prasowa z udziałem mediów. Wszystko zostało jednak wstrzymane przez członków zarządu PZN, którzy kwestionowali podjęcie współpracy z Austriakiem w przestrzeni medialnej.
Małysz o procesie negocjacji z Horngacherem i jego potencjalnej roli w Polskim Związku Narciarskim szerzej opowiedział przed kilkoma dniami w rozmowie z naszym serwisem. Opowiedział też o jego reakcji na zamieszanie trwające w kontekście jego osoby.
– Przeżył to dosyć mocno, na pewno. Ja sam też to przeżyłem, bo było mi zwyczajnie głupio z nim rozmawiać w tej sytuacji. Można powiedzieć, że w pewnym momencie wręcz zapewniałem go, że będziemy razem pracować, więc tym trudniej było do niego zadzwonić i przekazać mu te informacje. Myślę, że niejedna osoba na jego miejscu by się obraziła i zrezygnowała, poszła gdzie indziej. Stefan jednak zna Polskę, zna to środowisko. przez ostatnie tygodnie i miesiące włożył naprawdę dużo pracy w przygotowanie całego systemu i tego, jak miałoby to wyglądać. Te rozmowy i konsultacje z Michalem Doležalem i Maćkiem Maciusiakiem pokazały mu, że może zrobić coś więcej. Sam mi mówił, że w Niemczech chciał wdrożyć pewną wizję, ale nie do końca było mu to dane. Tam miał się skupić głównie na kadrze A. Ma jednak większe ambicje: chciałby stworzyć coś na lata, przekazać swoją wiedzę, zbudować system, a nie działać tylko „tu i teraz”. Myślę, że dlatego jeszcze nie zrezygnował, nie odłożył wszystkiego i nie odszedł, tylko dalej wierzy, że może pracować z tymi ludźmi. Z trenerami, których zna i którym ufa. A to może się udać tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę w to wierzy. I mam takie poczucie, że on w to wierzy – usłyszeliśmy od Małysza, który doprecyzował też rolę Horngachera w nakreślonej wizji.
– Chce przyjść jako trener, tylko w roli trenera-koordynatora. Czyli trochę na wzór tego, jak dziś pracuje nasz Daniel Kwiatkowski przy juniorach. Jest trochę takim selekcjonerem, ma szeroką kadrę i osoby pracujące, a jednocześnie wybiera zawodników na zgrupowania czy zawody. Stefan miałby być takim „mózgiem” całego systemu. Kimś, kto pracuje nie tylko z kadrą A, ale też wspiera kadrę B i juniorów, doradza trenerom i spina to wszystko w całość. Jego celem było – i mam nadzieję, że nadal jest – doprowadzenie do sytuacji, w której Polacy będą najlepsi na każdym poziomie zawodów FIS, aż po Puchar Świata. zna Polskę i widzi tutaj potencjał. Pracował u nas wcześniej. Najpierw z powodzeniem z juniorami, a później jako główny trener kadry odniósł bardzo duże sukcesy. I wierzy, że przy tym, jak dużym jesteśmy krajem i jak duże jest zainteresowanie skokami narciarskimi, możemy wrócić na szczyt. Jego celem jest to, żeby Polska stała się potęgą w skokach – dodał Małysz.
Przeczytaj także: „Wierzy, że możemy wrócić na szczyt” – Małysz o negocjacjach z Horngacherem
W pierwszy poniedziałek maja PZN ostatecznie uciął wszelkie spekulacje i oficjalnie zakomunikował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że Stefan Horngacher ponownie włączy się w proces szkoleniowy polskich skoczków narciarskich. Tym razem jako koordynator szkolenia w reprezentacji Macieja Maciusiaka.
– W ostatnich tygodniach prowadzone były intensywne negocjacje pomiędzy Polskim Związkiem Narciarskim a austriackim szkoleniowcem. Ich efektem jest wypracowanie spójnych ram organizacyjnych współpracy, obejmujących precyzyjny podział kompetencji, jasno określony zakres odpowiedzialności oraz długofalową wizję funkcjonowania systemu szkolenia. We współpracy ze sztabami trenerskimi Zarząd PZN wypracował założenia i zatwierdził formułę działania. Stefan Horngacher rozpoczął już pracę w Polsce i będzie pełnił funkcję koordynatora systemu szkolenia ściśle współpracując z trenerami kadr narodowych. Model współpracy zakłada jednoznaczny podział odpowiedzialności, określony zakres kompetencji oraz jasno zdefiniowane, mierzalne cele sportowe – brzmi stanowisko PZN.
Stefan Horngacher wraca do polskich skoków narciarskich!
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) May 4, 2026
W ostatnich tygodniach prowadzone były intensywne negocjacje pomiędzy Polskim Związkiem Narciarskim a austriackim szkoleniowcem. Ich efektem jest wypracowanie spójnych ram organizacyjnych współpracy, obejmujących… pic.twitter.com/PFhervZZVx
-
-
ZKuba36 profesor
Piszę jak baran do baranów.
Proszę się nie obrażać. Baran to nie jest obraźliwe słowo. Przykład:
Kościół Katolicki od wielu tysięcy lat chwali się, jak to pasie swoje owieczki. Kto kogo pasie nie będę się wypowiadał, ale chyba wszyscy wiedzą, je samcami owiec są barany, a jakoś nikt się nie obraża.
A więc słuchajcie barany. Dawno, dawno temu zostałem zaproszony na "INTERDYSCYPLINARNY (podkreślenie moje) kurs doszkalający dla wyróżniających się trenerów i instruktorów". Kurs odbywał się na AWF w Warszawie. Wykładowcami byli specjaliści z różnych AWF. Słuchaczami, ok. 40 osób, medaliści IO. MŚ, ME,MP, oraz ich trenerzy. Po wielogodzinnych dyskusjach ustalono, że właściwa kolejność szkolenia, w prawie wszystkich dyscyplinach i konkurencjach to: ćwiczenia ogólnorozwojowe, ćwiczenia wytrzymałości ogólnej oraz ćwiczenia techniki w danej konkurencji. Po tych ćwiczeniach można zacząć ćwiczyć siłę, z powolnym wzrostem obciążeń. Dopiero później ćwiczyć, zależnie od potrzeb danej konkurencji, ćwiczyć wytrzymałość siłową (serie ćwiczeń z bardzo małymi obciążeniami) oraz wytrzymałość szybkościową. Natężenie treningów zależy od doświadczenia trenera oraz potrzeb osoby trenowanej.
Dotarło do wszystkich baranów? Pozdrowienia od barana. -
ms_ profesor
@ZKuba36
"Cwaniaczek Horn wyczuł olbrzymie możliwości polskich juniorów i pcha się do nas.
Nic dziwnego, że współpracuje z MM, bo w rzeczywistości to on uczy się od MM, a nie odwrotnie. Liczą się nie słowa (przykład TT), ale czyny (przykład MM). Czy ktokolwiek z nas przypuszczał przed sezonem, że z IO skoczkowie powrócą z 4 medalami (3+1)?"
A czy ktokolwiek pomyślał, że do ostatniego konkursu sezonu będziemy drżeć o to czy w Pucharze Narodów nie wyprzedzi nas Finlandia? ;) Horngacher uczący się od Maciusiaka, dobre ;) -
ms_ profesor
@ZKuba36
Coś Ci się chyba pomyliło, w większości nasi kombinatorzy skaczą jako tako, a biegają fatalnie, a nie odwrotnie.
-
Pavel profesor
@Janusz11
A mi ta gadka o wspaniałym Maciusiaku i indolencie Horngacherze przypomina pewną realną osobę ;)
-
Janusz11 weteran
@ZKuba36
Absolutnie uwielbiam czytać szurskie komentarze ZKuby36. To cudowne zjawisko, jedno z najwspanialszych na tym forum.
Kiedyś zżymałem się, kiedy przypisywał Maciusiakowi wszystkie sukcesy Horngachera z lat 2016-2019. Teraz, kiedy pisze o "świetnych polskich trenerach" albo "Horngacherze, który będzie uczył się od Maciusiaka", albo w Kolosowym stylu zachwala medale na IO (choć w czasie fatalnego sezonu PŚ po objęciu posady przez swojego ulubionego trenera milczał) tylko się uśmiecham.
Nie dlatego, że uważam, że on trolluje - on to pisze w 100% na serio. Dlatego, że to taki wesoły forumowy folklor, nasz Stańczyk. Jego komentarze to idealny materiał do tego, by zrobić z nich screenshoty, wkleić na twitterka i dostać 200 lajków od użytkowników śmiejących się do rozpuku z jego "mądrości".
ZKuba, nigdy się nie zmieniaj! -
Kolos profesor
@gracz75
Małysz już duźo wcześniej się wahał co do walki o stołek prezesa będąc na raczej na "nie".
Reszta to teorie spiskowe. -
gracz75 stały bywalec
Dla mnie tro wyglada tak : zarzad blokuje Horna , Małysz sie wycofuje z prezesa , bo o to im tak naprawde chodziło , zarzad zatwierdza Stefana . Gumny , Kozak i reszta tej bandy swietują triumf bo pozbyli sie niewygodnego człowieka i jednoczesnie zyskali sympatie tłumu bo zakontraktowali fachowca , BRAWO ZARZĄD , POLSKIE PIEKŁO MA SIĘ DOBRZE
-
Kolos profesor
@Man_of_the_Day
Zobaczymy, podzielam to samo zdanie. Ale jednak dobrze, że Horngacher bezpośrednim (ani pośrednim) trenerem nie będzie.
Za dużo jest patrzenia na Horngachera z pozycji padania na kolana, że co to za cudotwórca do nas przyszedł...
Tymczasem to co na pewno można powiedzieć o nim, to to że na pewno umie pracować z juniorami...choć to było ze 20 lat temu więc jak to się ma do stanu obecnego?
Natomiast faktem jest, że w Polsce wyniki miał, niezależnie od tego jakie wątpliwości można by podnosić.
Więc zobaczymy, na nie, nie jestem, Niech pracuje.
Tyle, że mam obawy jak to będzie wyglądać - na razie za wiele nie wiemy, ale wygląda, że w dużym stopniu to jednak może być praca zdalna. Oby nie, ale tak to wygląda.
Zwłaszcza, że niestety patrzenie na Horngachera jest z pozycji klęczek i nikt niczego nie skrytykuje i nie skontroluje... -
ZKuba36 profesor
Moim zdaniem.
Chyba mamy za dużo różnych koordynatorów a tylko kilku dobrych trenerów. Ale mamy!
Jeżeli Horngacher jest takim dobrym trenerem, to niech nauczy skoków naszych kombinatorów norweskich, którzy biegają po japońsku (jako tako), ale skaczą fatalnie.
Cwaniaczek Horn wyczuł olbrzymie możliwości polskich juniorów i pcha się do nas.
Nic dziwnego, że współpracuje z MM, bo w rzeczywistości to on uczy się od MM, a nie odwrotnie. Liczą się nie słowa (przykład TT), ale czyny (przykład MM). Czy ktokolwiek z nas przypuszczał przed sezonem, że z IO skoczkowie powrócą z 4 medalami (3+1)?
Najbardziej ucieszyłem się, że do kadry trenerskiej zakwalifikował się kolejny Tomasiak.
Ojciec/stryj skoczków może być bardzo dobrze przygotowany teoretycznie i w krótkim czasie okaże się, że to doskonały trener. Mam nadzieję, że nowy zarząd PZN zrezygnuje z Horna.
-
Man_of_the_Day doświadczony
...
Fajnie, że Horn wraca, ale moim zdaniem mylą się ci, którzy wiążą z tym transferem nadzieję na cudowny wzrost formy u naszych skoczków. Koordynator, dyrektor, konsultant itp. itd. etc., który nadzoruje, doradza, "spina w całość" itp. itd. etc. - to nie trener.
Ale już teraz można zauważyć pewien pozytyw. Mam na myśli fakt, iż wspomniano o precyzyjnie ustalonym zakresie działań i kompetencji. Wygląda na to, że historia ze Stöcklem - pełniącym funkcję dyrektora od pobierania pensji - czegoś ich nauczyła. Poza tym nie sądzę, by Horngacher podchodził do swojej nowej roli z cynizmem, jakim wykazał się ww. pan lub inny jego rodak, Rodlauer. Raz, że jest ambitniejszy niż ten pierwszy, a dwa, że jest młodszy niż ten drugi.
-
Skiflugschanze doświadczony
Jedyną pewną konsekwencją powrotu Horngachera będzie to, że niezależnie od wyników w przyszłym sezonie,będziemy oglądać wieczne kłótnie kto za tymi wynikami stoi.
Szkoła kolosowa będzie mówiła, że każdy z 4 punktów zdobytych przez Kubackiego w konkursie jest zasługą Maciusiaka, ale to że Dawida nie ma w czołowej dziesiątce to wina Horna.
Druga (pewnie liczniejsza) część będzie pisać jak to Horn nas cudownie odbudował pomimo tego, że musi użerać się z Maciusiakiem lub że Hornagacher nie jest w stanie nic zrobić, bo ememowe metody wszystko niweczą.
Każdy będzie mógł wygodnie okopać się na swoich pozycjach bez weryfikacji, bo nie będziemy w stanie z zewnątrz ocenić kto w jakim stopniu odpowiada za sukcesy.niepowodzenia. Będzie co czytać w zimie xd, chociaż na dłuższą metę to może być męczące. -
acka profesor
@szczurnik
Oczywiście literówka. Jeśli już mówić o "szkodach" to na obecnym etapie "szkoła/szkoda austriacka" jest jednak sporo mniej szkodliwa, niż "szkoła/szkoda polska". Szczególnie, że jednak wymaga stałego poziomu wykonywanej pracy, dyscypliny i nastawienia na sukces, a nie na "bycie zawodnikiem", "kurczak mode" i "w tym terminie - to my mamy wakacje". Jak się "polska szkoła skoków" rozwinęła przez ćwierć wieku od startu Małyszomanii, dowiódł miniony sezon. Gdzie jakimś cudem jeden junior uratował doooopsko całej dyscyplinie i "sztabowi szkoleniowemu". I nawet nikt nie wie, jak to się stało. Za to chętnych do podpisania się pod tym sukcesem cała kolejka, jak do księgi pamiątkowej. Za to tych, co rzeczywiście na początku pracowali z juniorem, z kolejki po prostu wykopano. Ciekawe, czy jak bez juniora księga pamiątkowa stałaby się księgą kondolencyjną, czy też byłoby tylu chętnych do składania podpisów?
-
Arturion profesor
Powinni w Pucharze Lata postarać się nabić punktów do WRL.
A więc nie wystawiać samych juniorów by się oskakali, a przemyślany skład. -
Odlotowo_4567 weteran
@Kornuty
To, że ktoś będzie miał słabszy sezon po wielkim sukcesie nie oznacza, że od razu spoczął na laurach.
-
Xander1 profesor
@dervish
Wąsek miał przede wszystkim farta z warunkami. Gdyby nie nagła śnieżyca i liczono by trzecią serię, w ktorej Wąsek skoczył przeciętnie to nie wiem czy Kacper wyszarpałby ten medal. Dwie serie rzeczywiście miał bardzo udane i zrobił swoje. Ale fart jaki nam sprzyjał tez zrobil swoje
-
dervish profesor
@Kornuty
Fuks czy nie fuks - zdobycie medalu IO kiedy jest się pod formą, a nawet bez formy to oznaka dużej sportowej klasy. Wąsek wytrzymał presję i ciężar współodpowiedzialności, nie zmarnował szansy, jaka stworzyła się dla duetu dzięki pojawieniu się Kacpra Tomasiaka i za to wielki szacunek dla niego.
Na przykład nie jestem pewien czy Kamil, który przez cały sezon był skoczkiem wyraźnie lepszym od Pawła, a na IO nie wypadał jakoś gorzej taki ciężar by udźwignął. Sezon pokazał, że kończący karierę Wielki Mistrz miał problemy z radzeniem sobie ze stresem i emocjami. -
Kornuty weteran
@Odlotowo_4567
Zobaczymy kto miał rację za rok. Wąsek był najlepszym z naszych za kadencji TT. Co osiągnął za kadencji MM. Fuks w Predazzo? Życzę naszym młodym sukcesów.
-
Mikolaj1 weteran
@Pavel
Jego argumenty są kompletnie z dvpy. Stenki sam spalił mosty za sobą , bo nie chciało mu się trenować. Klusek zawsze był przeciętniakiem, taki kontynentalowiec, a Biegun już przed przyjściem Horna był na dnie, na dodatek miał problemy z wagą.
-
KapitanGrawitacja profesor
@Kolos
Wystarczy, że pomoże nam znowu wrócić do umiejętnego wykorzystywania luk w przepisach i naginania ich na naszą korzyść tak jak to zapewne było w latach 2016-19 i już na tym znacząco skorzystamy
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).





















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się