Chaos we włoskich skokach

  • 2026-05-08 09:54

Jak informuje oasport.it, włoskie reprezentacje w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej nadal nie mają skompletowanych sztabów szkoleniowych na sezon 2026/27. Według doniesień z Italii pewny posady pozostaje jedynie trener skoczkiń Harald Rodlauer, podczas gdy w pozostałych sektorach wciąż panuje organizacyjny chaos.

Włoski Związek Sportów Zimowych (FISI) jako jeden z ostatnich nie ogłosił jeszcze składów kadr narodowych i sztabów szkoleniowych w skokach narciarskich na poolimpijski sezon. Francesco Paone Casati – dziennikarz serwisu oasport.it – zasięgnął języka w tej sprawie i sugeruje znaczące zmiany na stanowiskach trenerskich nie tylko w skokach narciarskich, ale i w kombinacji norweskiej.

Zdaniem dziennikarza z Włoch pewny swojej przyszłości może być tylko Harald Rodlauer, austriacki szkoleniowiec kobiecej reprezentacji Italii w skokach. Paone Casati jednocześnie informuje, że z Półwyspem Apenińskim mają pożegnać się bracia Jiroutkowie. Jakub od sezonu 2023/24 prowadził zespół skoczków, a David w 2024 roku przejął stery drużyny włoskich kombinatorów norweskich. Kto przejmie obowiązki Czechów? Na to pytanie odpowiedź nie pada. FISI ma analizować dostępne opcje na trenerskim rynku, których o tej porze roku nie ma już zbyt wiele.

Ponadto szeregi sztabu szkoleniowego męskiej reprezentacji skoczków ma opuścić dotychczasowy asystent Jakuba Jiroutka – Michael Lunardi. Wedle informacji oasport.it, 33-latek miał objąć stanowisko głównego trenera włoskich skoczków, ale odrzucił tę ofertę i zdecydował się podjąć pracę we Francuskim Związku Narciarskim (FFS) – w niedoprecyzowanej na ten moment roli. Przypomnijmy, że tam przed kilkoma tygodniami zwolniło się między innymi stanowisko szkoleniowca reprezentacji skoczkiń, opuszczone przez Damiena Maitre’a.

W poprzednim sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich punkty w elicie zdobyły dwie Włoszki: Annika Sieff i Martina Zanitzer, a także trzej Włosi: Giovanni Bresadola, Francesco Cecon i Alex Insam. Żadne z nich nie znalazło jednak drogi do czołowej „10” zawodów.


Dominik Formela, źródło: oasport.it
oglądalność: (960) komentarze: (8)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • TandeFan23 profesor
    @Odlotowo_4567

    Gdyby Chinczycy sciagneli do siebie serwismena to powinni dostac od nas medal za specjalne zaslugi dla polskich skokow.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Przyjaciel_nart

    Oj, myślę, że Maciusiak to jedynie z Chin miał ofertę. 😉Do spółki z Żyłą, który otwarcie powiedział, że miał propozycję, aby zostać trenerem i pojawiła się ona ze strony chińskiego związku.

  • Alberto stały bywalec

    Mam nadzieję, że się ogarną. Ale to i tak nie przebije tego co się u nas działo z Hornem i Małyszem.

  • Przyjaciel_nart stały bywalec

    Czyli to moze z Włoch miał propozycje Dolezal albo Maciusiak (bo miał niby oferty ) . Możliwe ze sięgną po Kruczka jak w 2016 roku .

  • Odlotowo_4567 weteran
    @maciek0932

    Dokładnie, w ubiegłym sezonie żadna włoska zawodniczka pod okiem Rodlauera nie znalazła się w top10 zawodów najwyższej rangi, a Ania Twardosz pod okiem Bachledy dwukrotnie znalazła się w czołowej dziesiątce - pierwszy raz była 10. w PŚ w Falun, a drugi raz zajęła to samo miejsce na normalnej skoczni podczas IO w Predazzo. Rodlauer takimi wynikami w sezonie 2025/2026 nie może się pochwalić, choć na pewno wpłynęła na to też kontuzja liderki, Lary Malsiner.

  • maciek0932 profesor
    @Kolos

    Bo przecież polska kadra to same buloklepki bez perspektyw. Bachleda robi dobrą robotę, po Rodlauerze płakać nie będziemy.

  • Pavel profesor

    Skończyły się IO, spadło finansowanie i nie ma za co utrzymać smutnych Czechów, tym bardziej, że wyniki tez nie były powalające.

  • Kolos profesor

    Dziwne, że Rodlauer siedzi w takim bałaganie niewzruszenie, a w Polsce gdzie warunki miałby dużo lepsze, niechciał...

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl