Eurowizja i skoki, czyli "najdziwniejszy konkurs w historii narciarstwa"

  • 2026-05-13 17:58

W dniach 12-16 maja 2026 roku w Wiener Stadthalle w WIedniu odbywa się jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji. To dobra okazja, by przypomnieć pewien artykuł, który ukazał się na naszych łamach kilka lat temu. Czy Eurowizja i skoki mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Okazuje się, że jak najbardziej tak. 

W 1985 roku duet popowy Bobbysocks, jako pierwsza norweska formacja, wygrał konkurs Eurowizji, w związku z czym, zgodnie z zasadami imprezy, Norwegia w kolejnym roku musiała pełnić honory gospodarza imprezy. Do organizacji przymierzano wstępnie kilka miast, jako faworytów wymieniano najczęściej Oslo i Stavanger. Trochę nieoczekiwanie wyścig ten wygrało nazywane "bramą do fiordów" Bergen, a o jego zwycięstwie miały zdecydować walory krajobrazowe miasta. Sam konkurs piosenki odbył się 3 maja, ale liczne imprezy towarzyszące miały miejsce na przestrzeni tygodnia poprzedzającego główne wydarzenie. Bergen cieszyło się każdą chwilą, w której znajdowało się w centrum uwagi całej Europy. Był to czas, kiedy przez północ Europy silniej niż dotąd przetaczała się fala fascynacji Ameryką, tamtejszym stylem życia i wszystkim co kojarzyło się z Hollywood. Rozmach Norwegów był wówczas zatem stricte amerykański, całość zaczynała w pewnym momencie przypominać przerost formy nad treścią. Statki Wikingów pod okolicznymi fiordami, pokazy ognia, laserów, fajerwerków i... konkurs skoków narciarskich na śniegu zorganizowany 2 maja.

Tradycje związane ze skokami narciarskimi w Bergen sięgają jeszcze końca XIX wieku. Z kolei najbardziej znana tamtejsza skocznia to powstała w 1937 roku Bergensbakken, będąca wówczas jednym z największych tego typu obiektów w całej Norwegii. Jej rekord należący do Asbjoerna Ruuda wynosił co prawda tylko 49,5 metra, ale Norwegowie nad długość skoków przedkładali piękno lotu i nie podążali za obecną w innych rejonach Europy i świata manią bicia rekordów. Ostatnia tamtejsza skocznia funkcjonowała do około 1980 roku, ale kilka lat później na jedno popołudnie miasto przypomniało sobie o swoich skokowych tradycjach. W pobliżu kościoła Johanneskirken zbudowano skocznię K-20 i zorganizowano zawody z udziałem największych gwiazd tamtejszych skoków. I tak, w Bergen pojawili się między innymi - drugi zawodnik Pucharu Świata z sezonu 1980/81 Roger Ruud czy Vegard Opaas, który miał przed sobą najlepszy sezon w karierze. Najbliższej zimy jako pierwszy Norweg wygra Kryształową Kulę, zajmie drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni i zdobędzie medale podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie. W Bergen pojawił się też Hroar Stjernen, ojciec dobrze znanego kibicom Andreasa Stjernena. On także rozpoczął w ten sposób przygotowania do swojej najlepszej zimy, podczas której zajmie m.in. piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Choć igelit był już wówczas w powszechnym użyciu, to kłócił się z norweską tradycją skoków narciarskich. Nikt tu nie skąpił grosza, liczył się rozmach i końcowy efekt. Postanowiono, że zawody muszą zostać rozegrane na śniegu. Na wszelki wypadek przygotowano jednak duże ilości słomy, by wyłożyć nią zeskok w razie gdyby śnieg nie wytrzymał wysokiej temperatury. A ta przekraczała grubo 20 stopni. Biały puch dostarczono z odległej o około 130 kilometrów górskiej wioski Finse położonej na wysokości ponad 1200 metrów nad poziomem morza. Wieś jest trudno dostępna, nie posiada żadnej drogi dojazdowej, z resztą kraju jest skomunikowana tylko połączeniem kolejowym, stąd jedyną możliwością przetransportowania śniegu do Bergen było upychanie go do pociągów. Zainteresowanie niecodziennym wydarzeniem było ogromne. Według różnych szacunków zawody oglądało od 15 do nawet 30 tysięcy widzów ciasno stłoczonych na jednej z głównych ulic miasta. Śnieg topniał w oczach, ale jakimś cudem wytrzymał. Zwycięzcą konkursu został Roger Ruud, uzyskawszy odległość 21 metrów. Impreza z 2 maja 1986 roku w Norwegii nazywana jest najdziwniejszym konkursem w historii narciarstwa.

Sam konkurs piosenki, który odbył się dzień później, naznaczony był kilkoma zgrzytami i skandalami. Choćby takim, że nieznana kobieta wylała na głowę księżniczki Sonii zawartość butelki, stanowiącą mieszaninę wody, oleju, pieprzu i innych substancji. Dziś Bergen nie kojarzy się już ze skokami narciarskimi, ale z muzyką jak najbardziej. Tyle, że zupełnie inną niż ta, która rozbrzmiewała tam w 1986 roku. Dziś to norweskie miasto uważane jest za zagłębie muzyki blackmetalowej. Stamtąd pochodzą legendy gatunku, takie jak Burzum, Gorgoroth czy Taake. 

Skocznia prezentowała się tak >>>>


Adrian Dworakowski, źródło: Informacja własna
oglądalność: (7976) komentarze: (58)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • LewReteni stały bywalec
    @ms_

    Wysokie miejsce Bułgarii u widzów jest do zrozumienia. Z drugiej strony uważam, że Dara potrafi śpiewać, ale jednak, żeby u jury była pierwsza?
    W sumie, szkoda czemu w jury nie ma żadnego dyrygenta, muzyka klasycznego, albo profesora Akademii Muzycznej.

  • Arturion profesor
    @ms_

    Skład jury nie powinien mieć nic wspólnego z wiekiem, a jedynie z kompetencjami.
    Ale widać, żyjemy w wieku, w którym kompetencje głównie przeszkadzają.
    Przynajmniej w rozrywce.

  • ms_ profesor
    @LewReteni

    Też mnie to zastanawia bo, że u widzów Bułgaria będzie wysoko to było do przewidzenia, ale, że wygrali u jury to jest dla mnie jakieś nieporozumienie. Ja bym to całe upolitycznione jury wywalił i byłby spokój, jury, które wprowadzono po to, żeby podnieść poziom utworów na eurowizji i ograniczyć upolitycznienie eurowizji głosuje jeszcze bardziej politycznie niż widzowie. Obowiązek, aby 2 z 7 członków jury było poniżej 25 roku życia, który wprowadzono od tego roku to też moim zdaniem duży błąd bo im widocznie podobają się takie piosenki jak ta Bułgarii.

  • LewReteni stały bywalec
    @ms_

    Mnie najbardziej zastanawia, jak to możliwe, że Rumunia od jury dostała 3 razy mniej punktów niż Bułgaria. Porównanie poziomu muzycznego tych piosenek, to jak porównywanie stylu Muminowa do Nikaido.

  • Arturion profesor
    @ms_

    Capitanescu swoję drogą. ;-)
    Oglądałem skrót. Ale dwa razy! :-)

  • ms_ profesor
    @Arturion

    A Ty włączyłeś eurowizję na samo głosowanie czy jednak troszkę występów widziałeś? Skoro rumuńska propozycja Ci się podoba to domyślam się, że jednak wiesz jak brzmi ;)

    No chyba, że podoba Ci się sama Alexandra Capitanescu, a nie jej piosenka ;)

  • ms_ profesor
    @LewReteni

    Jak dla mnie najlepsza była Serbia, ale Rumunia też spoko, gorzej, że właściwie całe podium obsadził Izrael bo Rumunia i Bułgaria powróciły do eurowizji po kilku latach przerwy, a ich powrót został sfinansowany przez Izrael, ale jak bardzo nie trawię tej bułgarskiej piosenki to i tak dobrze, że mimo wszystko to Bułgaria wygrała, a nie Izrael. Zresztą Bułgaria wygrała zdecydowanie i wygrała zarówno u jury jak i u widzów co się w ostatnich latach nie zdarzało, a trzecie miejsce Rumunii to świetny wynik, nie spodziewałem się, że będą aż tak wysoko, u widzów chyba byli drudzy przed Izraelem, który był trzeci. Fajnie też, że Norwegia, której niektórzy nawet nie widzieli w gronie państw, które awansują do finału zajęła wysokie miejsce, pewnie dla wielu to podobne zaskoczenie jak wysokie 12 miejsce Polski.

  • Arturion profesor
    @LewReteni

    W sumie przychylam się. :-)

    (ale wyniki oczywiście inne)

  • LewReteni stały bywalec
    @ms_

    Rumunia!!! Najlepsi.

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Gdyby Australia wygrała eurowizję to odbyłaby się ona w inny państwie, a Australia byłaby jedynie współgospodarzem, tak jak choćby kilka lat temu Ukraina, która wygrała eurowizję, ale z uwagi na wojnę nie mogła zorganizować eurowizji, więc zorganizowała ją Wieka Brytania, która zajęła wówczas 2 miejsce.

    A co do Kanady to tam lewactwo ma się świetnie to oni by do Unii Europejskiej świetnie pasowali, do eurowizji tak samo ;)

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @ms_

    Jak dla mnie to absurdalne, że na konkursie który jest z założenia Europejki występuje kraj, który co prawda kulturowo jest bliżej Europy niż taki izrael czy kraje Afryki północnej, ale nie zmienia to faktu, że to w takim razie nie powinno się nazywać Eurowizja tylko Word wizja. (Tak samo dla mnie idiotyczne było jak swego czasu na Copa America grały... Katar i Japonia). Bo co oni zrobią jak Eurowizję wygra Australia? Będzie koncert na drugim końcu świata w innej strefie czasowej?

    A co do Kanady, oni podobno byliby chętni dołączyć do UE ;) więc na Eurowizję mogą też dołączyć.

  • ms_ profesor
    @Arturion

    Tak, pomyliła mi się Jopek z Okupnik, a właśnie tak coś mi się wydawało, że coś pokręciłem.

  • Arturion profesor
    @ms_

    Z Blue Cafe to była Tatiana Okupnik.
    A Jopek startowała jako czwarta i zajęła 11 miejsce, też w sumie jedno z lepszych...
    Sprawdziłem! ;-)

  • ms_ profesor
    @Arturion

    Źle piszesz, pierwsza była Górniak i od razu zajęła 2 miejsce i jak dotąd nikt z kolejnych reprezentantów Polski nie zajął tak dobrego miejsca, a Jopek to ta z Blue Cafe jeśli dobrze kojarzę, to oni byli dużo później, chyba dopiero w 2004 roku. A Steczkowska była w 2025 i w 1995 roku, @dervish raczej miał na myśli jej start w 1995, chyba, że jednak się trochę orientuje na temat polskich startów na eurowizji ;)

    Wgl ciekawa sprawa, że nie oglądasz samego koncertu, a włączasz jedynie na głosowanie, ale słyszałem, że podobno sporo ludzi tak robi, ja co prawda oglądam całą eurowizję, ale głosowanie też jest dla mnie najciekawsze xd

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    A co do Australii to bierze ona udział w eurowizji od 2015 roku, w eurowizji mogą brać państwa zrzeszone w EBU, a zrzeszone są tam nie tylko państwa europejskie, jest choćby Egipt, Tunezja czy Maroko, które nawet raz wystąpiło na eurowizji w 1980 roku. Australia co ciekawe nie należy do EBU, ale jest członkiem stowarzyszonym EBU i występuje na eurowizji co roku od 2015 roku na zasadzie zaproszenia, w 2015 roku na zasadzie specjalnego zaproszenia zadebiutowali na eurowizji i nie musieli walczyć w półfinale, od razu znaleźli się w finale, ale w kolejnych latach musieli już walczyć w półfinale, tak jak inne państwa spoza tzw. big 5 oraz gospodarza, który wygrał poprzednią eurowizję. Były plotki, że w tym roku na eurowizji wystąpi Kanada na takiej samej zasadzie jak Australia, ale ostatecznie do tego nie doszło, mimo, że nawet premier Kanady powiedział, że chciałby, żeby Kanada wystąpiła na eurowizji.

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Tak jest tak do tej pory, ale co jest w tym wszystkim najbardziej komiczne to jury, które wprowadzono głównie z dwóch powodów, pierwszy to to, żeby poziom utworów był wyższy, a drugi, ważniejszy to, żeby właśnie polityczne głosowanie nie miał tak dużego wpływu, a jak jest w rzeczywistości? Np. Jury z Armenii i z Azerbejdżanu zawsze plasuje swojego sąsiada na ostatnim miejscu, a Grecja daje 12 punktów Cyprowi i w drugą stronę tak samo, kilka lat temu była nawet taka sytuacja, że jeśli dobrze pamiętam chyba Cypr o dziwo nie dał Grecji u widzów zbyt wielu punktów, może nawet żadnego, za to jury dało im oczywiście 12, więc jury głosuje jeszcze bardziej politycznie niż widzowie.

  • Arturion profesor
    @dervish

    Jopek była jako pierwsza, a Górniak jako druga. I to chyba były nasze najlepsze wyniki dotychczas. ;-)
    A Steczkowska ostatnio była w zeszłym roku. ;-)
    W sumie to wydarzenie mam głęboko ukryte, a jedyne, co oglądam, to głosowanie.

    @ms_ -
    "Muszelka Kiełbasa"! ;-)

    @Filigranowy - Nie wiem, czy kupili, ale dostali ostrzeżenie za nieregulaminowe lansowanie się w mediach. ;-)
    Z "polskich wynalazków" chyba najlepszy byłby Dawid Podsiadło, bo lubią go geje i nie geje, a także babcie i wnuczki. ;-)

  • ms_ profesor
    @dervish

    Steczkowska była w tamtym roku na eurowizji po 30 letniej przerwie, to najdłuższa przerwa między jednym a drugim startem w historii eurowizji, bo zdarzało się wielokrotnie, że ktoś kilka razy startował na eurowizji, nawet w barwach różnych państw, choćby estoński zespół Vanilla Ninja, który w tym roku reprezentował Estonię, a w 2006 roku Szwajcarię, wtedy zajęli 6 miejsce w finale, a w tym roku odpadli już w półfinale, a właściwie odpadły bo zespół tworzą trzy kobiety, a facet jedynie gra na perkusji ;)

  • dervish profesor
    @ms_

    Klubom piłkarskim takim jak na przykład PSG nie kibicują Francuzi tylko kibice PSG, a kibicem PSG moze być każdy bez względu na narodowość. Klub piłkarski reprezentuje swoją ligę i swojego właściciela. Francuzi kibicują reprezentacji Francji i moim zdaniem tylko tu można mówić o patriotyzmie w rozumieniu nacjonalistycznym.

    Co do Eurowizji to od wielu lat nie śledzę kto występuje w barwach TVP.
    Ostatnie co pamiętam to chyba występ Steczkowskiej. A przed Steczkowską też raczej nie oglądałem wszystkich edycji. Pamietam Górniak bo chyba wtedy po raz pierwszy TVP miała tam swojego reprezentanta i moze jeszcze ze 3 festiwale (Jopek?) ale nazwisk reprezentantów TVP ani tytułów piosenek poza "To nie ja byłam Ewą" juz nie pamiętam i nie kojarzę.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @ms_

    A no jeszcze jeden kwiatek z Eurowizji mi się przypomniał, nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś regularnie najwięcej punktów dawały sobie kraje sąsiedzi/przyjaciele. Grecja dawała najwięcej Cyprowi wzajemnością, Serbia ruskim itd. no i oczywiście według organizatorów w Europie znajdowała się Australia xd.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl